Polecane
Osoby z zaburzeniami tożsamości płciowej w armii? Joe Biden cofa decyzję Donalda Trumpa
Prezydent Joe Biden ma zamiar wydać rozkaz wykonawczy w celu zmiany linii polityki Pentagonu, która zabrania osobom z zaburzeniami na tle tożsamości płciowej (nazywanym „osobami transpłciowymi”) zaciągania się w szeregi US Army. Tym samym Biden chce zmienić rozkaz prezydenta Trumpa wydany w pierwszym roku jego urzędowania
, powiedziała w wywiadzie dla „The Associated Press” osoba poinformowana o tej decyzji.
Tak jak było do przewidzenia, Biden od początku swojej kadencji prowadzi politykę przeciwną do linii postępowania swojego poprzednika. Obecna decyzja 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych zyskała pełną aprobatę jego sekretarza obrony, emerytowanego generała Lloyda Austina, który rok temu wygłaszał przed Senatem USA mowę o potrzebie zniesienia zakazu służby w armii dla osób transpłciowych. „Popieram prezydencki projekt uchylenia zakazu służby w US Army dla osób transpłciowych”, mówi dziś gen. Austin. „Jeśli takie osoby są wystarczająco zdrowe, mają odpowiednie warunki i kondycję i są w stanie wypełnić kryteria służby, należy dać im szansę”.
Projekt zniesienia zakazu służby w armii dla osób transpłciowych jest najnowszym przykładem wykorzystywania przez Bidena władzy wykonawczej już w pierwszych dniach prezydentury w celu zniszczenia dziedzictwa Trumpa. Wcześniej Biden zdążył już wydać rozkaz zniesienia zakazu wjazdu na teren USA dla podróżnych z kilku krajów, w których dominują muzułmanie, nakazał wstrzymać budowę muru na granicy z Meksykiem, a także wystąpił z inicjatywą działania na rzecz zwiększenia równości rasowej.
Biden zaplanował także uroczyste zaprzysiężenie generała Lloyda Austina na sekretarza obrony w Białym Domu; gen. Austin jest pierwszym czarnoskórym sekretarzem obrony w historii Stanów Zjednoczonych.
Nie jest jasne, od kiedy Pentagon miałby wprowadzić nowe wytyczne w życie, należy też się spodziewać, iż dopracowanie szczegółów zajmie trochę czasu.
Jeszcze kilka lat temu żołnierze z zaburzeniami tożsamości płciowej mogli zostać wydaleni ze służby, jednak to się zmieniło za kadencji Baracka Obamy. W 2016 r. sekretarz obrony Ash Carter ogłosił, iż osoby transpłciowe, które już służą w wojsku, będą mogły dalej otwarcie pełnić służbę. 1 lipca 2017 r. wydano rozkaz, na mocy którego osoby transpłciowe mogły się legalnie zaciągać do armii.
Po objęciu prezydentury przez Donalda Trumpa jego administracja przesunęła datę rekrutacji i zleciła przeprowadzenie dodatkowych badań w celu ustalenia, czy dopuszczenie osób z zaburzeniami płci wpływa na gotowość i skuteczność armii. Kilka tygodni później Trump zamieścił na Twitterze wiadomość, iż rząd w żadnym wypadku nie dopuści osób transpłciowych do służby w US Army: „Nasza armia musi być nastawiona na odnoszenie zdecydowanych i miażdżących zwycięstw i nie może być obciążona olbrzymimi kosztami medycznymi i zakłóceniami, na jakie naraziliby ją transpłciowi żołnierze”, napisał wówczas.
Pozostaje sobie zadać pytanie, czy osoba mająca problem z określeniem własnej tożsamości będzie w stanie sprostać trudnym wymaganiom służby wojskowej.
za:bialykruk.pl
***
USA: administracja Biden-Harris chce skodyfikować orzeczenie SN legalizujące aborcję
Prezydent Joe Biden w 48. rocznicę wydania przez Sąd Najwyższy orzeczenia ustanawiającego „prawo do aborcji” potwierdził, że zrobi wszystko co w jego mocy, aby zagwarantować legalne zabijanie dzieci poprzez przyjęcie stosownej ustawy federalnej. Przywódca USA odniósł się do prób podważenie orzeczenia Roe przeciwko Wade z 1973 r.
Część władz stanowych coraz śmielej wprowadza ograniczenia w lokalnym prawie, utrudniając zabijanie nienarodzonych. 46 prezydent USA, który deklaruje, że jest katolikiem praktykującym swoją wiarę, broni haniebnego procederu mordowania dzieci poczętych, opowiadając się za swoistym wpisaniem orzeczenia SN z 1973 r. do ustawy federalnej, by Sąd Najwyższy w zmienionym składzie nie unieważnił poprzedniego orzeczenia.
„Administracja Biden-Harris jest zaangażowana w kodyfikację Roe przeciwko Wade i wyznaczenie sędziów, którzy będą szanować fundamentalne precedensy, takie jak Roe” – wydał oświadczenie Biały Dom.
„W ciągu ostatnich czterech lat zdrowie reprodukcyjne, w tym prawo do wyboru, było przedmiotem nieustępliwych i ekstremalnych ataków” – dodano.
Administracja Trumpa miała ograniczone możliwości utrudniania dostępu do usług zabijania dzieci, ale ustawodawstwo pro life uchwalały stanowe legislatury.
Prawo dot. aborcji różni się więc w poszczególnych stanach. Proceder zabijania dzieci poczętych jest legalny w całym kraju w różnych momentach ciąży, ale niektóre stany utrudniają do niego dostęp, wymagając np. spełnienia przez ośrodki aborcyjne pewnych warunków sanitarnych, budowlanych, medycznych itp.
Kodyfikacja orzeczenia Roe przeciwko Wade stanowiłaby wyzwanie dla regulacji stanowych w kwestii aborcji. Jednak analitycy wskazują, że jest to mało prawdopodobne przy niewielkiej większości Demokratów w Izbie Reprezentantów i Senacie.
Zwolennicy swobody mordowania dzieci naciskają na Bidena, by zrobił więcej i nie poprzestał na obronie status quo. Chcą uchwalenia prawa dot. powszechnej opieki zdrowotnej i zapewnienia w „koszyku usług” zdrowotnych niczym nie skrępowanego dostępu do usługi uśmiercania nienarodzonych.
Planned Parenthood naciska na Bidena, by zrezygnował z poprawki Hyde’a w projekcie budżetu, która zakazuje finansowania aborcji z funduszy federalnych.
W swoim piątkowym oświadczeniu Biden powiedział, że jest zaangażowany w wyeliminowanie dysproporcji zdrowotnych matek i niemowląt oraz zwiększenie dostępu do antykoncepcji.
28 stycznia ma także zlecić przegląd zmian administracji Trumpa w programie planowania rodziny - Tytułu X, który zapewnia antykoncepcję i inne usługi osobom o niskich dochodach.
Ośrodki chcące nadal uzyskiwać środki federalne musiały zrezygnować z promocji procederu zabijania dzieci poczętych. Między innymi przepisy wprowadzone rok temu spowodowały, że ??Planned Parenthood i inni dostawcy aborcji nie otrzymali dotacji na niektóre programy.
za: www.pch24.pl
***
Brodate cheerleaderki w USA
Prezydent Joe Biden w pierwszym dniu urzędowania wydał 15 rozporządzeń wykonawczych, które w założeniu mają zmienić politykę realizowaną przez Donalda Trumpa. Wśród takich rozporządzeń, jak m.in. strategia zwalczenia pandemii COVID-19, wstrzymanie budowy muru na granicy z Meksykiem czy wycofanie zakazu przyjazdu do USA osób z niektórych krajów muzułmańskich, znalazło się rozporządzenie, które rozszerza prawa uczniów transpłciowych.
Od tej pory w szkolnych zawodach sportowych z kobietami będzie mógł startować każdy mężczyzna, który stwierdzi, że akurat tego dnia czuje się kobietą. „Dzieci powinny móc uczyć się bez lęku o to, czy będą mogły wejść do szatni, łazienki czy wziąć udział w zawodach sportowych (…) bez względu na ich tożsamość płciową czy orientację seksualną” – obwieszcza dyrektywa podpisana przez Bidena. Od tej pory w zawodach, w których startowały tylko kobiety, będą miały za konkurentów biologicznych mężczyzn. Oczami wyobraźni widzę te brodate cheerleaderki w kusych spódniczkach tańczące przed finałowym meczem koszykówki w lidze NBA czy kolejki młodzieńców, którzy w tym dniu poczuli się dziewczynami, stojących przed szatniami i łazienkami koleżanek ze szkoły.
Ryszard Kapuściński
za:niezalezna.pl
***
Dokąd zmierzają USA? Do ośmieszania i destrukcji?...
k