Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

WPolska dąży do zablokowania działalności Fundacji „Lux Veritatis”

Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis” podkreśliła, że Watchdog Polska dąży do zablokowania podmiotu. Stowarzyszenie najpierw oskarżyło Fundację o bezczynność i rzekome nieudostępnienie informacji o wydatkowaniu środków publicznych, a w ubiegłym tygodniu (obok procesu karnego wytoczonemu zarządowi Fundacji „Lux Veritatis”) złożyło skargę kasacyjną do NSA od decyzji WSA, który uznał, że Fundacja wypełniła swoje obowiązki.

Równocześnie Watchdog przyznał, że decyzję administracyjną Fundacji dot. zakresu upublicznionych informacji otrzymał wprost na adres siedziby, a nie do pełnomocnika, do którego – wg stowarzyszenia – powinna trafić. Watchdog znów oskarża Fundację o trwanie w bezczynności.

To kolejna batalia oparta na fałszywych oskarżeniach, które mają szargać dobre imię Fundacji i uniemożliwić jej działanie – oceniła Lidia Kochanowicz–Mańk.

    – Na ławie oskarżonych powinien, według mnie, stanąć ten, kto akt oskarżenia złożył do sądu, bo świadomie okłamuje sąd. Nie przez przypadek czy przeoczenie, ale świadomie okłamał sąd, zapominając o tym, by w akcie oskarżenia wskazać, że uzyskał odpowiedź na swój wniosek z listopada 2016 roku. W jego zakresie dostał informację publiczną, a w drugim decyzję administracyjną. Watchdog uważa, że decyzja została doręczona niewłaściwej osobie, bo została dostarczona do zarządu Watchdoga, a nie jego pełnomocnika. O tym zapomniał, czyli okłamał. To nie jest mijanie się z prawdą. To jest zatajenie najważniejszej informacji – powiedziała dyrektor finansowa Fundacji „Lux Veritatis”.

Rozprawa w procesie karnym wytoczonym przez Watchdog przeciwko zarządowi Fundacji „Lux Veirtatis” ma się odbyć 29 kwietnia.

za:www.radiomaryja.pl

***

L. Kochanowicz-Mańk: Watchdog po prostu kłamie. Tak naprawdę chodzi o zamknięcie ust Fundacji „Lux Veritatis”, Radiu Maryja i Telewizji Trwam

Według Watchdoga decyzja powinna zostać doręczona do pełnomocnika ustanowionego w sprawie, a nie do siedziby zarządu. Natomiast w akcie subsydiarnym oskarżenia Watchdog mówi, że nie uzyskał informacji. Watchdog po prostu kłamie. Na ławie oskarżonych – według mnie – powinien zasiąść ten, kto złożył akt oskarżenia, bo świadomie okłamał sąd. Tak naprawdę chodzi o zamknięcie ust Fundacji „Lux Veritatis”, Radiu Maryja i Telewizji Trwam – oceniła Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”, we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Pozarządowa organizacja Watchdog Polska wytoczyła przeciwko Fundacji „Lux Veritatis” proces karny. Stowarzyszenie wystąpiło z aktem oskarżenia przeciwko członkom zarządu fundacji: o. Tadeuszowi Rydzykowi CSsR, o. Janowi Królowi CSsR i Lidii Kochanowicz-Mańk. Oskarżenie dotyczy rzekomego nieudostępnienia informacji publicznej na temat wydatkowania środków publicznych z lat 2008-20016. Sprawą zajmuje się Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli. Najbliższa rozprawa odbędzie się 29 kwietnia 2021 roku. [czytaj więcej]

    – Jestem pewna, że nie chodzi o jakąś informację publiczną, o której mówi Watchdog, ale tak naprawdę o zamknięcie ust Fundacji „Lux Veritatis”, Radiu Maryja i Telewizji Trwam. W ubiegłym tygodniu, 13 kwietnia, do Fundacji wpłynął dokument skierowany przez Watchdog do Naczelnego Sądu Administracyjnego, w którym Watchdog złożył skargę kasacyjną od wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego. Sąd wojewódzki stwierdził, że Fundacja prawidłowo rozpatrzyła wniosek Watchdoga z 2016 roku, wykonała wszystko zgodnie z prawem (w prawidłowym czasie) i nie doszło do żadnej bezczynności; wydała decyzję, którą Watchdog mógł zaskarżyć, ale jej nie zaskarżył. Sąd, mając cały dowodowy materiał, odrzucił wówczas skargę, uznając ją za niezasadną – przypomniała Lidia Kochanowicz-Mańk.

Dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis” poinformowała, że Sieć Obywatelska Watchdog Polska w skardze złożonej do Naczelnego Sądu Administracyjnego potwierdziła, iż Fundacja doręczyła wymaganą decyzję administracyjną, ale nie do ustanowionego w sprawie pełnomocnika, tylko do siedziby stowarzyszenia. Z kolei prywatny akt oskarżenia dotyczy rzekomego nieudostępnienia informacji publicznej na temat wydatkowania środków publicznych Fundacji.

    – Watchdog w złożonej skardze podał, iż Fundacja rozpatrzyła jego wniosek z 2016 roku i wydała decyzję administracyjną 31 grudnia 2018 roku, ale została ona doręczona przez Fundację do siedziby stowarzyszenia, (…) a według Watchdoga powinna wpłynąć do ustanowionego w sprawie pełnomocnika – radcy prawnego Adama Kuczyńskiego. (…) Jeżeli tę informację zderzy się z aktem oskarżenia, który Watchdog wytoczył zarządowi Fundacji, tzn. Ojcu Dyrektorowi, o. Janowi i mnie, to jest to mocne zaskoczenie. (…) Według stowarzyszenia decyzja powinna zostać doręczona do pełnomocnika ustanowionego w sprawie, a nie do siedziby zarządu. Natomiast w akcie subsydiarnym oskarżenia Watchdog mówi, że nie uzyskał informacji – tłumaczyła gość „Aktualności dnia”.

    – Zastanawiam się, jak akt oskarżenia mógł powstać i zostać przyjęty. Na ławie oskarżonych – według mnie – powinien zasiąść ten, kto złożył wspomniany akt oskarżenia, bo tak naprawdę świadomie okłamał sąd. (…) To służy uzyskaniu korzyści majątkowych przez organizację Watchdog – oceniła.

Zdaniem Lidii Kochanowicz-Mańk Fundacja „Lux Veritatis” prawidłowo przekazała decyzję administracyjną.

    – Według mnie Fundacja, wysyłając decyzję do siedziby Watchdoga, wykonała to prawidłowo. W trakcie procedowania, wzywając Watchdoga do wykazania szczególnie istotnego interesu publicznego, na wezwanie odpowiedziała dyrektor zarządzająca Watchdogiem, a nie pełnomocnik. Dołączyła do swojej odpowiedzi pełnomocnictwo zarządu. (…) W związku z tym odpowiedzieliśmy wprost do Watchdoga – argumentowała dyrektor finansowy Fundacji.

Gość „Aktualności dnia” podkreśliła, że stowarzyszeniu Watchdog chodzi o zszarganie imienia Fundacji „Lux Veritatis” i zamknięcie możliwości działania.

    – Watchdog w akcie oskarżenia wnosi o to, żeby sąd zabezpieczył np. całą dokumentację Fundacji, komputery, telefony – na razie na 90 dni. To oznacza, że Watchdog chce zamknąć naszą działalność na 90 dni. Watchdog nie mija się z prawdą, Watchdog po prostu kłamie. Fałszywie oskarża Fundację do sądu, mówiąc o tym, że nie uzyskał od nas informacji, że nie wypełniliśmy naszego ustawowego obowiązku i działamy na jego szkodę. (…) Watchdog szykował furtki, którymi będzie mógł przechodzić – kiedy jedną nie uda się przejść, to przejdzie drugą – zauważyła gość Radia Maryja.

za:www.radiomaryja.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.