Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

120 lat temu urodził się Stefan Wyszyński

Kim był Stefan Wyszyński? Co było powodem, że prymas August Hlond zobaczył w nim człowieka potrafiącego sprostać problemom, przed którymi stanął Kościół w Polsce po zakończeniu okupacji?

Starszym, pamiętającym ks. Stefana Wyszyńskiego osobiście, rzucały się w oczy arystokratyczna postawa i maniery wysokiego i nieco kostycznego hierarchy. Być może wpływ na to miało jego pochodzenie. Urodził się w 1901 roku w rodzinie zdeklasowanej szlachty podlaskiej. Ojciec Stanisław był organistą w parafii Zuzela, matka Julianna z domu Karp prawdopodobnie również pochodziła z drobnej szlachty podlaskiej. Rodzina przyszłego prymasa była „po polsku” pobożna, a szczególny rodzaj przywiązania do Matki Boskiej Jasnogórskiej odziedziczył po ojcu, który regularnie pielgrzymował do Częstochowy.

Wykształcenie otrzymał w prywatnej szkole realnej w Warszawie, w gimnazjum w Łomży oraz liceum we Włocławku. W 16. roku życia postanowił wybrać drogę kapłańską. Łącząc w sobie umiłowanie Boga, Kościoła i Ojczyzny, wytrwał na tej drodze aż do końca swego życia. Wcześnie ujawniły się jego wyjątkowe zdolności intelektualne, dlatego krótko po święceniach, które otrzymał z rąk sufragana włocławskiego Wojciecha Owczarka w 1924 roku, rozpoczął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Tam studiował prawo kanoniczne, ale główne swoje zainteresowania skierował w stronę katolickiej nauki społecznej.

Znalazł się w kręgu o. Jacka Woronieckiego i ks. Władysława Korniłowicza – wybitnych ludzi nauki polskiej oraz nieprzeciętnych, charyzmatycznych przedstawicieli polskiego Kościoła w okresie międzywojennym. Oni, jak się często podkreśla, wywarli na niego największy wpływ, zarówno intelektualny, jak i duchowy. Kolejny etap jego formacji intelektualnej nastąpił na przełomie 1929/1930, kiedy to odbył podróż naukową po zachodnioeuropejskich ośrodkach naukowych zajmujących się katolicką nauką społeczną.

Społecznik

Odrodzona Polska szukała swej własnej drogi. Po wschodniej stronie granicy powstało agresywne, ekspansywne państwo sowieckie z doktryną utopijnego i złowieszczego w skutkach komunizmu, zachodnie państwa również przeżywały poważne problemy gospodarcze, wywołane skutkami I wojny światowej, wstrząsane cyklicznie przychodzącymi kryzysami gospodarczymi. Klucz do zrozumienia splotu wydarzeń po zakończeniu II wojny światowej, które doprowadziły Wyszyńskiego do biskupstwa lubelskiego, a następnie do prymasostwa, tkwi w jego wykształceniu i zaangażowaniu w środowisku robotników Włocławka.

W tym czasie ks. Stefan Wyszyński opowiadał się za zmianą stosunków społecznych, jednak wykluczał rozwiązania marksistowskie. Jego działalność na polu katolickiej nauki społecznej została zauważona przez prymasa Hlonda, który powołał go w 1937 roku do Rady Społecznej przy prymasie Polski. W nowej sytuacji społecznej, gospodarczej i politycznej, w jakiej znalazła się Polska po zakończeniu II wojny światowej, w episkopacie potrzebni byli ludzie rozumiejący nowe wyzwania stojące przed Kościołem w Polsce.

W tym czasie autorytet ks. Stefana Wyszyńskiego był już niepodważalny, tym bardziej że umocniony jego zaangażowaniem w konspirację w okresie okupacji na terenie Warszawy.

Nowe wyzwanie

W marcu 1946 roku kard. August Hlond oznajmił ks. Stefanowi Wyszyńskiemu, że jest życzeniem papieża Piusa XII, aby został następcą zmarłego w grudniu 1945 roku biskupa lubelskiego Mariana Fulmana. W tym miejscu otwiera się pole do domysłów, w jakich okolicznościach została podjęta ta decyzja. Konkordat, jaki zawarł rząd II RP ze Stolicą Apostolską w 1925 roku, został jednostronnie zerwany przez władze komunistyczne we wrześniu 1945 roku, a tym samym przestały obowiązywać zasady „zatwierdzania” nominacji biskupich ze strony władz państwowych, zawarte w artykule 11. konkordatu.

Należy jednak sądzić, że o nominacji nowego biskupa lubelskiego, mimo zerwania konkordatu, były poinformowane nowe władze, które nie podniosły zastrzeżeń do tej kandydatury i delegowały na ingres nowego biskupa grupę wysokich dostojników państwowych.

za:www.gosc.pl


***

To była niezwykła więź! Historia przyjaźni kard. Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II

Niezwykle ważna w historii życia kard. Stefana Wyszyńskiego jest przyjaźń ze św. Janem Pawłem II. Jak się rozpoczęła? Co łączyło tych dwóch wybitnych Polaków? Odpowiedzi w najnowszej książce „Bł. Stefan Wyszyński. Prymas do odkrycia” szuka ks. Jerzy Jastrzębski.

Wychowani bez matek

Aby opisać relację św. Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego, warto sobie uświadomić, że między nimi było dziewiętnaście lat różnicy, czyli mniej więcej tyle, ile potrzeba na wychowanie jednego pokolenia. Czas pokazał, że mimo to obaj znaleźni wspólną płaszczyznę działania na rzecz dobra narodu polskiego i Kościoła katolickiego. Przyszły prymas Polski urodził się w 1901 roku na terenie zaboru rosyjskiego, a więc w okresie, kiedy Polski nie było na mapie Europy i kiedy wszelkie ślady polskości niszczono. Akt chrztu Stefka Wyszyńskiego został sporządzony w języku rosyjskim, zgodnie z zarządzeniem cara. Niezależnie od tego ojciec Stefka, czyli Stanisław Wyszyński – świadom grożących mu konsekwencji – podpisał się pod aktem chrztu swego syna w języku polskim. Jeśli chodzi o Karola Wojtyłę, to urodził się on już w wolnej Polsce, w 1920 roku w Wadowicach w Małopolsce, nie miał więc tak trudnych doświadczeń w tej kwestii jak Stefan Wyszyński. Obaj jednak – mając niespełna dziesięć lat – stracili swoje matki. Nie dziwi więc, że obaj pałali tak wielką miłością do Matki Najświętszej. Porównując drogę życiową obu hierarchów, należy jeszcze przypomnieć, że obaj mogli patrzeć na wspaniały przykład swoich ojców, którzy często klękali do modlitwy. Jest to tym bardziej godne uwagi, że ojciec Karola Wojtyły był oficerem, a ojciec Stefana Wyszyńskiego wiejskim organistą, ale bardzo światłym człowiekiem. Obaj hierarchowie otrzymali od ojców doskonałe wykształcenie i wychowanie patriotyczne.

Pierwsze spotkanie

Patrząc na znajomość kard. Wojtyły i Prymasa Stefana Wyszyńskiego, należy podkreślić, że ich przyjaźń dojrzewała powoli i wielokrotnie była wystawiana na próbę. Oni jednak z tych wszystkich prób wyszli obronną ręką. Stało się tak dlatego, że obydwaj byli ludźmi miłującymi i sprawiedliwymi. Okazywali sobie wielki szacunek i oddanie, a zarazem każdy z nich był po prostu sobą. Do pierwszego spotkania obu kapłanów doszło latem 1958 roku, kiedy to Karol Wojtyła przebywający wówczas na studenckim spływie kajakowym dostał telegram, z którego wynikało, że musi natychmiast przyjechać do Warszawy na spotkanie z kard. Stefanem Wyszyńskim. To pierwsze spotkanie nie zapowiadało przyszłej przyjaźni. Prymas miał wówczas pięćdziesiąt siedem lat i był doświadczonym mężem stanu, natomiast ks. Karol Wojtyła miał trzydzieści osiem lat i najlepiej czuł się pośród studentów. Znamienna w tej kwestii jest opinia M. Lasoty, który powołując się na relację Carla Berensteina i Marca Politiego, przedstawił to spotkanie w sposób następujący: „Prymas Wyszyński siedział jak zwykle zdystansowany. Wchodzi młody ksiądz, którego właściwie on nie znał. I Prymas Wyszyński mówi: «Tu przyszło biskupstwo, proszę księdza, z Watykanu. Proszę je przeczytać i daję księdzu piętnaście minut. Tu jest obok moja kaplica. Piętnaście minut, ja nie mam więcej czasu i chyba Pan Bóg też nie ma więcej czasu na zastanowienie się». A ks. Karol Wojtyła, spojrzawszy na prymasa, zapytał tylko: «Gdzie mam podpisać?». A potem wrócił do Krakowa”.

Krok po kroku do zaufania

Na następne spotkanie obaj czekali kilka lat. Przełom nastąpił przy okazji nominacji Wojtyły na biskupa ordynariusza w Krakowie. Był rok 1963 i kard. Stefan Wyszyński – zgodnie z ówczesnym zwyczajem – musiał uzyskać zgodę rządu PRL na każdą kandydaturę na biskupa ordynariusza. To właśnie wtedy Prymas Tysiąclecia przedstawił Józefowi Cyrankiewiczowi – ówczesnemu polskiemu premierowi – trzech kandydatów, to jest ks. Jerzego Fedorowicza, ks. Jerzego Strobę i ks. Karola Wojtyłę. Ku jego zaskoczeniu akceptację zyskał bp Wojtyła, którego zarówno Prymas, jak i komuniści dotychczas postrzegali jako intelektualistę, poetę i filozofa, może nieco odrealnionego, ale jednocześnie osobę, z którą można się dogadać. Z pewnością komuniści liczyli, że uda im się skłócić obu hierarchów. Tak się jednak nie stało. Wraz z upływem czasu Wojtyła i Wyszyński nabierali do siebie coraz większego zaufania.

Maryja – nasza Matka

Przyjazne relacje kard. Wyszyńskiego i kard. Wojtyły wynikały również z tego, że obaj – zwłaszcza od zbyt wczesnej śmierci swych matek – darzyli wielką miłością Maryję. Kardynał Wyszyński powiedział słynne słowa: „Wszystko postawiłem na Maryję”, zaś św. Jan Paweł II: „Totus Tuus sum Maria”. Obaj się Jej zawierzyli. Obaj to zawierzenie rozszerzyli na Kościół. Wyszyński zawierzył Maryi nasz naród i Kościół w Polsce poprzez Jasnogórskie Śluby Narodu w obliczu zagrożenia ze strony komunizmu i z okazji Jubileuszu Tysiąclecia Chrztu Polski. Natomiast św. Jan Paweł II zawierzył opiece Matce Bożej cały świat po nieudanym zamachu oraz wobec realnego niebezpieczeństwa wybuchu wojny nuklearnej. Do takiej postawy obaj przyjaciele dojrzewali, często pielgrzymując na Jasną Górę, którą Prymas Tysiąclecia uznał za miejsce ocalenia bytu i tożsamości narodu polskiego do tego stopnia, że kaplicę z cudownym wizerunkiem Matki Najświętszej nazwał „kolebką ducha narodu”. Nie ulega zatem wątpliwości, że miłość do Maryi umocniła przyjaźń i wyprosiła mądre decyzje dla Prymasa Tysiąclecia i papieża z Polski.

Nie ma większej miłości…

W 1978 roku, gdy Prymas Tysiąclecia po powrocie do Polski bez Karola Wojtyły, po pamiętnym dla Polaków konklawe, mówił: „Wracam jak wdowa”, w miarę upływu czasu i pomimo oddalenia przyjaźń obu hierarchów nadał się rozwijała. Mówi o tym wiele świadectw z pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski w 1979 roku. Najbardziej wyrazistym przykładem ich przyjaźni jest to, co się wydarzyło w maju 1981 roku. Życie obu przyjaciół było zagrożone: Prymasa z powodu bardzo zaawansowanej choroby nowotworowej, a papieża z powodu zamachu 13 maja. Choć Prymas miał świadomość, że kona, wykazał się wielkim heroizmem. Przypomnijmy, że prosił wiernych, aby już nie modlili się o jego zdrowie, ale wszystkie modlitwy skierowali za ojca świętego: „Proszę was, aby te heroiczne modlitwy, które zanosiliście w mojej intencji… abyście to wszystko skierowali… błagając o zdrowie i siły dla ojca świętego”. To tak jakby Prymas Wyszyński powiedział: „Boże! Weź moje życie, a ratuj, proszę, życie ojca świętego”. W ten sposób dał największy dowód przyjaźni wobec papieża, a jednocześnie doskonale wcielił w życie słowa Jezusa: „Nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś oddaje życie za przyjaciół swoich” (J 15, 13).

za:opoka.news


***

Kard. Stefan Wyszyński – najważniejsze wydarzenia z życia Prymasa Polski

W związku ze 120. rocznicą urodzin oraz z 40. rocznicą śmierci Prymasa, Sejm i Senat ustanowił rok 2021 Rokiem Kardynała Stefana Wyszyńskiego. „Prymas Tysiąclecia jest przede wszystkim wzorem szacunku dla każdego człowieka. Jego przykład jest nam potrzebny na dzisiejsze czasy” – napisali parlamentarzyści.

3 sierpnia 1901 – Urodziny Stefana Wyszyńskiego w Zuzeli na Podlasiu. Urodził się jako drugie dziecko w wielodzietnej rodzinie Stanisława i Julianny Wyszyńskich.

31 października 1910 – Stracił matkę, która umarła mając zaledwie 33 lata, po urodzeniu kolejnego dziecka.

1912-1914 – Uczęszcza do gimnazjum im. Wojciecha Górskiego w Warszawie.

1914-1917 – Uczy się w gimnazjum męskim im. Piotra Skargi w Łomży.

1917-1920 – Uczęszcza do liceum Piusa X we Włocławku.

1920 – Po zdaniu matury wstępuje do Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku.

3 sierpnia 1924 otrzymał święcenia kapłańskie z rąk bp. Wojciecha Owczarka w katedrze włocławskiej. „Moi koledzy otrzymali święcenia 29 czerwca, a ja w tym dniu poszedłem do szpitala. Była to jednak szczęśliwa okoliczność, gdyż dzięki temu mogłem otrzymać święcenia w kaplicy Matki Bożej. Gdy przyszedłem do katedry, stary zakrystian, pan Radomski, powiedział do mnie: Proszę księdza, z takim zdrowiem to chyba raczej trzeba iść na cmentarz, a nie do święceń”.

5 sierpnia 1924 odprawił prymicyjną Mszę św. „Dlaczego przyjechałem z prymicją na Jasną Górę, a raczej – dlaczego przywiozła mnie na Jasną Górę moja siostra? Zapewne dlatego, że wychowaliśmy się w naszej rodzinie domowej w głębokiej czci do Matki Bożej. Moja matka odwiedzała Wilno, Ostrą Bramę, a mój ojciec – Jasną Górę. Później toczyli nieraz serdeczne spory na temat skuteczności przyczyny „Tej, co jasnej broni Częstochowy i w Ostrej świeci Bramie”.

1924-1925 – Pełni obowiązki kapłańskie jako wikariusz katedry włocławskiej obejmując jednocześnie stanowisko redaktora dziennika diecezjalnego „Słowo Kujawskie”.

1925-1929 – Podjął studia w zakresie prawa kanonicznego i nauk społeczno-ekonomicznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Podczas studiów pracował jako wicedyrektor konwiktu księży studentów oraz prowadził duszpasterstwo wśród akademików w Stowarzyszeniu Młodzieży Akademickiej „Odrodzenie” oraz w „Bratniaku”.

W tym czasie spotkał się z księdzem Władysławem Korniłowiczem, który stał się jego duchowym ojcem. Ten kontakt zaważył na duchowości kapłańskiej przyszłego Prymasa. „Nosiłem się z zamiarem wstąpienia do zakonu paulinów i poświęcenia się pracy wśród pielgrzymów. Ojciec Korniłowicz, mój kierownik duchowy, oświadczył mi, że to nie jest moja droga. Ale nie przestałem myśleć, że życie moje musi jednak iść drogą maryjną, jakkolwiek by płynęło.”

1929-1930 – Odbywa podróż naukową do Austrii, Włoch, Francji, Belgii, Holandii i Niemiec. Interesował się problemami związków zawodowych, organizacjami katolickimi młodzieży robotniczej, a przede wszystkim doktrynami i ruchami społecznymi. Owocem tej podróży była publikacja „Główne typy Akcji Katolickiej za granicą” (Lublin 1931).

W czerwcu 1929 obronił pracę doktorską na temat „Prawa rodzony, Kościoła i państwa do szkoły”.

1931-1932 – Prowadził Chrześcijański Uniwersytet Robotniczy, był dyrektorem Diecezjalnych Dzieł Misyjnych. “Zajmowałem się oświatą robotniczą. Jednakże jako wykładowca nauk społecznych w Seminarium Duchownym we Włocławku prowadziłem młodzież, najstarszy rocznik seminaryjny, na zebrania Chrześcijańskich Uniwersytetów Robotniczych, aby oswoić młodzież duchowną z działalnością związkową i ze światem pracy. Prowadziliśmy dział interwencji ekonomicznej, obok pracy oświatowej i kulturalnej, jak również dział osiedli robotniczych, które wtedy powstawały. Nazbierałem dużo doświadczenia. Jakkolwiek nie prowadziłem strajków, żywo się nimi interesowałem. Na terenie Włocławka – miasto niewielkie, ale fabryczne – istniały najrozmaitsze organizacje związkowe. Oprócz chrześcijańskich i klasowych były tzw. niezależne, wolne, enperowskie i rolne, opierające się o Zjednoczenie Ludowe „Piast” i „Wyzwolenie”. Chociaż związków zawodowych nie było wiele, to jednak umiejętna współpraca doprowadziła do tego, że – różniące się niekiedy – ostatecznie zawsze dochodziły do zgody, na czym najbardziej zyskiwali wszyscy robotnicy”.

1932-1939 – Jest redaktorem naczelnym „Ateneum Kapłańskiego”, sam wiele publikuje.

1937 – Zostaje mianowany przez kardynała Augusta Hlonda członkiem Rady Społecznej przy Prymasie Polski.

Wrzesień 1939 – Próba dotarcia do Lublina dla zorganizowania tam Seminarium Włocławskiego, tułaczka wrześniowa i powrót do Włocławka. W październiku gestapo przeprowadza w Seminarium rewizję, ks. Wyszyńskiemu udaje się uciec z miasta w ostatniej chwili; ukrywa się w różnych częściach kraju.

Lipiec 1940 – Udaje się do Kozłówki podejmując, na prośbę ks. Władysława Korniłowicza, opiekę duchową nad grupą sióstr i niewidomych dzieci przesiedlonych z Lasek pod Warszawą. Prowadzi tajne wykłady i dyskusje dla inteligencji z dziedziny katolickiej myśli filozoficznej i społecznej.

Październik 1941 – Zagrożony chorobą płuc wyjechał do Zakopanego, gdzie w przypadkowej łapance zostaje aresztowany. Udaje mu się uciec zanim ustalono jego tożsamość.

Czerwiec 1942 – Udaje się do Lasek i zostaje kapelanem w Zakładzie dla niewidomych, rozwijając jednocześnie ożywioną działalność duszpasterską i konspiracyjną w Warszawie. „W ciągu mojej pracy w Laskach wśród dziatwy ociemniałej, podtrzymywałem na duchu strwożonych sytuacją przyfrontowego życia głównie modlitwą do Matki Bożej. Rzecz znamienna – chociaż Zakład przechodził przez bardzo ciężkie chwile ostrzału artyleryjskiego, pacyfikacji Kampinosu itp. nigdy nie byliśmy zmuszeni do odłożenia wieczornego różańca.”

1 sierpnia 1944 – zostaje kapelanem Okręgu Wojskowego AK Żoliborz w czasie Powstania Warszawskiego, ps. “Radwan”, pozostając kapelanem zaimprowizowanego w Laskach szpitala wojskowego. “Pamiętam operację bardzo dzielnego żołnierza, któremu trzeba było odjąć nogę. Powiedział, że zgodzi się na operację pod tym warunkiem, że przez cały czas będę przy nim stał… Długie miesiące pracy w szpitalu powstańczym bardzo wiele mnie nauczyły. To więcej niż uniwersytet, bo to głębokie zrozumienie bliźniego, czego się na ogół z książek nie nauczy. Szacunku dla człowieka nabywa się nie wtedy, gdy widzi się go w pozycji bohaterskiej, ale gdy widzi się człowieka w udręce”.

18 marca 1945 ks. dr Stefan Wyszyński zostaje rektorem seminarium we Włocławku. Jednocześnie z powodu braku księży, wymordowanych przez Niemców sprawuje funkcję proboszcza i wikarego jednocześnie w trzech parafiach. Redaguje tygodnik diecezjalny „Ład Boży”, „Kronikę Diecezji Włocławskiej” oraz „Ateneum Kapłańskie”.

4 marca 1946 zostaje mianowany biskupem lubelskim. “Byłem tym mocno przestraszony. Ponieważ czułem, że przerasta to moje siły, zwłaszcza w tak trudnych czasach, jakie przed Kościołem Bożym stanęły w okresie powojennym – opierałem się woli Stolicy Świętej. Musiałem jednak ustąpić, bo kardynał Prymas August Hlond, który mi zwiastował wolę Stolicy Świętej, powiedział: ‘Papieżowi się nie odmawia’”.

1946-1948 – Porządkuje zniszczoną przez okupację diecezję, wizytuje parafie, wygłasza liczne kazania, szczególnie w dzielnicach robotniczych Lublina, prowadzi rekolekcje, organizował kursy katechetyczne, wykłada na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i opiekuje się nim jako wielki Kanclerz. „Jest to miejsce, gdzie postawiła mnie Opatrzność. Z woli Bożej mam być teraz ojcem tej ziemi, szczególnie wyniszczonej przez wojnę, ziemi, na której wszystko było do zrobienia od początku. Chrystus Pan chciał nauczyć nas sztuki łączenia spraw nieba i ziemi. Chciał ukazać harmonię rzeczy niebieskich i ziemskich, budząc w nas taką samą wrażliwość na sprawy niebieskie i ziemskie, nadprzyrodzone i przyrodzone. Chciał nauczyć nas Bożego chodzenia po ziemi i dążenia do nieba przez Bożą ziemię.”

12 listopada 1948 Nominacja bp. Stefana Wyszyńskiego na arcybiskupa metropolitę gnieźnieńskiego i warszawskiego, Prymasa Polski. “Nie czułem się przygotowany do tak odpowiedzialnej pracy, zwłaszcza w dwóch archidiecezjach, i to odległych, mających odmienne właściwości, z którymi trzeba się było liczyć”.

14 kwietnia 1950 Prymas patronuje podpisaniu pierwszego w dziejach porozumienia pomiędzy Kościołem a rządem komunistycznym. Dokument określa modus vivendi Kościoła katolickiego i państwa polskiego. W zamian za potępienie wciąż walczących oddziałów partyzanckich oraz uznanie nowej granicy zachodniej, Prymas uzyskał zgodę na naukę religii w szkołach i działalność KUL. „Dlaczego prowadziłem do „Porozumienia”? Byłem od początku i nadal jestem tego zdania, że Polska, a z nią i Kościół święty, zbyt wiele utraciła krwi w czasie okupacji hitlerowskiej, by mogła sobie obecnie pozwolić na dalszy jej upływ. Trzeba za każdą cenę zatrzymać ten proces duchowego wykrwawiania się, by można było wrócić do normalnego życia, niezbędnego do rozwoju Narodu i Kościoła, do życia zwyczajnego…”

29 listopada 1952 – Na konsystorzu w Rzymie papież Pius XII mianuje go kardynałem.

8 maja 1953 kieruje do komunistycznych władz memoriał o sytuacji Kościoła w Polsce ze słowami: „Rzeczy Bożych na ołtarzach cesarza składać nie wolno. Non possumus”. To reakcja m.in.na wydany 9 lutego 1953 r. dekret władz o obsadzaniu stanowisk kościelnych, będący interwencją w jurysdykcję Kościoła.

25 września 1953 – Nocne aresztowanie Prymasa Polski przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. “Wreszcie wszystko się wyjaśniło. Jeden z panów zdjął palto, wyjął z teki list i otworzywszy – podał papier, zawierający decyzję Rządu z dnia wczorajszego. Mocą tej decyzji mam natychmiast być usunięty z miasta. Nie wolno mi będzie sprawować żadnych czynności związanych z zajmowanymi dotychczas stanowiskami. Prosił, abym to przyjął do wiadomości i podpisał. Oświadczyłem, że do wiadomości tego przyjąć nie mogę, gdyż w decyzji nie widzę podstaw prawnych (…). Urzędnik nalega, bym przystąpił do zabierania swoich rzeczy. Odpowiadam: nic nie zabieram. Ubogi przyszedłem do tego domu i ubogi stąd wyjdę … Przyniesiono mi palto i kapelusz. Wziąłem brewiarz i różaniec. Wstąpiłem na chwilę do kaplicy, by spojrzeć na tabernaculum i na moją Matkę Bożą – w witrażu. Z progu raz jeszcze spojrzałem na obraz Matki Bożej Jasnogórskiej wiszący nad wejściem do Sali Papieskiej, raz jeszcze złożyłem protest i wsiadłem do samochodu.”

Początek 3-letniego internowania. Pierwsze miejsce pobytu – klasztor w Rywałdzie koło Grudziądza na Pomorzu.

12 października 1953 – 6 października 1954 – więziony w Stoczku koło Lidzbarka Warmińskiego.

6 października 1954 – 26 października 1955 – więziony w Prudniku Śląskim.

27 października 1955 – 28 października 1956 – więziony w czwartym miejscu odosobnienia – Komańczy. W tym czasie powstają m.in. „Jasnogórskie Śluby Narodu” i program „Wielkiej Nowenny” przed Tysiącleciem Chrztu Polski.

26 sierpnia 1956 – Bp Klepacz składa w Częstochowie tekst Ślubów zredagowanych przez uwięzionego Prymasa. “Czułem, że wielką chwałę Królowej Polski ktoś musi okupić. Że za nowy Jej tryumf wśród Ludu wierzącego trzeba wiele zapłacić. Że duchowe odrodzenie Narodu, podjęte w Jej Imię, na progu Tysiąclecia, przez odnowienie Ślubowań, musi bardzo kosztować”.

28 października 1956 – Po uprzednim przyrzeczeniu przez przedstawicieli rządu przywrócenia Kościołowi głównych praw i naprawienia krzywd, Prymas wraca na prośbę władz do Warszawy i obejmuje wszystkie swoje funkcje kościelne.

3 maja 1957 Prymas inauguruje Wielką Nowennę – dziewięcioletnie przygotowanie do obchodów Milenium Chrztu Polski. Był to program odnowy Ojczyzny w oparciu o Jasnogórskie Śluby Narodu. “Będziemy rozpracowywać zagadnienie po zagadnieniu, aby w ten sposób zrewidować i pogłębić nasz stosunek do prawd wiary świętej i moralności chrześcijańskiej. Będziemy się pytali, czy jesteśmy wierni łasce? Na ile rodziny chrześcijańskie są prawdziwie chrześcijańskimi? Czy wierne są Bogu? Czy wypełniają zadania im zlecone, aby dzieci swoje prowadzić do Chrystusa? To wszystko musi ulec jakiejś wielkiej rewizji i przemianie. Musimy się wczuć dobrze i wmyślić w nasze sumienie, aby się przekonać, czy istotnie duch Ewangelii jest duchem Narodu?”

18 maja 1957 – Pius XII wręcza Prymasowi w Rzymie insygnia kardynalskie.

1962-1965 – Brał czynny udział w pracach Soboru Watykańskiego II, najpierw w jego przygotowaniu, a potem w obradach wszystkich czterech Sesji.

Grudzień 1965 – na zakończenie obrad Soboru Watykańskiego II polscy biskupi publikują list do biskupów niemieckich, zawierający słowa “Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie…”. Dokument, którego jednym z inicjatorów był kard. Wyszyński spotkał się z ostrą reakcją polskich władz.

3 maja 1966 Jako Prymas i legat papieski celebruje na Jasnej Górze główne uroczystości Milenium Chrztu Polski. Wraz z Episkopatem dokonuje Aktu Oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Maryi, Matki Kościoła, za wolność Kościoła Chrystusowego.

Marzec 1968 – W związku z brutalnie tłumionymi przez siły bezpieczeństwa manifestacjami studenckimi po zdjęciu ze sceny “Dziadów” Mickiewicza, Prymas zdecydowanie broni praw człowieka i narodu. “Nie wolno bić! Chrześcijanin nigdy na nikogo ręki nie podnosi, bo w każdym widzi godność dziecięcia Bożego. Ugodzony może wydawać się sponiewieranym. Ale bardziej poniewiera się ten, który uderza, niż ten, który jest uderzany… Najmilsi, przezwyciężajcie nienawiść miłością”.

21-25 września 1978 – Przewodniczy delegacji Episkopatu podczas wizyty w Niemczech. “Stała się znakiem chrześcijańskiego przebaczenia oraz pragnienia jedności i pokoju.(…) Europa musi dostrzec ponownie, że jest ona nowym Betlejem – dla świata, dla ludów i narodów, z którego wywodzi się na świat Król i Książę Pokoju, jedyny dotychczas Zbawca rodziny ludzkiej”.

16 października 1978 bierze udział w konklawe, które wybrało kard. Karola Wojtyłę na papieża. „Z tym dziejowym głosowaniem w Sykstynie, w obliczu Sądu Ostatecznego, łączono nadzieje, że może ten wybrany przez Boga Dawid, który nie ma doświadczenia władania orężem Goliatowym – zdoła rzucić wszystkich na kolana przed Ojcem ludów i narodów i przekonać o potędze doświadczonej wiary, bohaterskiej modlitwy, życia w ładzie nadprzyrodzonym, miłości społecznej, w poszanowaniu praw ludzi i narodów – jako jedynej broni, wiodącej do pokoju Chrystusowego w Królestwie Chrystusowym”.

6-7 maja 1980 – Episkopat pod przewodnictwem Prymasa po raz kolejny ostrzega przed niepokojącymi zjawiskami negatywnymi w życiu społecznym, kulturalnym, gospodarczym i politycznym”, wzywając władze do przeprowadzenia koniecznych reform.

26 sierpnia 1980 – Podczas kazania ma Jasnej Górze wyzwa do “dojrzałości narodowej i obywatelskiej” w obliczu niebezpieczeństwa ingerencji zewnętrznej. Jednocześnie wskazuje na “propagowaną ateizację, ktora podrywała więź i siłę kulturalna milenijnego narodu”.

W kolejnych miesiącach daje wyraz nadziei w związku z przemianami społecznymi zainicjowanymi przez „Solidarność”. „Współczesny ruch, kierujący się ku Ewangelii Chrystusowej, wołanie o obecność Chrystusa w pracy stoczniowców, górników, hutników, pracowników instytucji przemysłowych, a także rolników, jest przejawem zdrowego rozsądku, głosem sumienia narodowego. Trzeba to przyjąć jako szczególną łaskę Bożą”.

22 maja 1981 – Śmiertelnie chory, wygłasza ostatnie przemówienie do Rady Głównej Episkopatu. “Do nikogo – najmniejszego żalu. Na nikim – najmniejszego zawodu, wszystkim pozostawiam moje serce, które nie zabiera ze sobą żadnego zastrzeżenia w stosunku do żadnego z biskupów, do kapłanów i ludu Bożego. Wszystkie nadzieje, to Matka Najświętsza. I jeżeli jaki program – to Ona.”

28 maja 1981 – Umiera w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, o godz. 4.40.

31 maja 1980 – Pogrzeb Prymasa Polski w Warszawie z udziałem kard. Agostino Casarolego reprezentującego Jana Pawła II, przebywającego w szpitalu po zamachu, staje się wielką manifestacją religijną i narodową. Ciało Prymasa złożono w katedrze warszawskiej.

18 grudnia 2017 – Ogłoszenie dekretu o heroiczności cnót Prymasa Tysiąclecia

2 października 2019 Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych ogłosiła dekret o cudzie za wstawiennictwem sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

12 września zostanie beatyfikowany podczas uroczystości w Warszawie.


za:pch24.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.