Polecane
“Bild”: Putin zezwala na strzelanie do cywilów. Apel UOKiK o niekupowanie rosyjskich i białoruskich produktów
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) apeluje o świadome zakupy. Po kodzie kreskowym możemy rozpoznać, które produkty pochodzą z Rosji i Białorusi. Wybierając świadomie, możemy nałożyć na Moskwę nasze prywatne sankcje.
Chcąc okazać wsparcie i solidarność z Ukrainą Tomasz Chróstny, prezes UOKiK, apeluje do polskich przedsiębiorców i konsumentów, by świadomie robili zakupy, zwracając uwagę na kody kreskowe.
„Zachęcamy do akcji niekupowania produktów i usług od firm z Rosji i Białorusi. Doceniamy sieci handlowe wycofujące takie produkty ze swojej oferty. Bądźmy solidarni z Ukrainą, sprzeciwiajmy się rosyjskiej agresji wojskowej” – zachęca Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Rosyjskie kody kreskowe zaczynają się od numeru 460, białoruskie od numeru 481. Świadomy wybór produktów sprawia, że jako zwykli ludzie możemy wyrazić swój sprzeciw wobec ataku Rosji na Ukrainę.
za:www.radiomaryja.pl
***
Rosyjskie rakiety uderzyły w największy w Europie masowy grób ofiar Holokaustu
Kilka dni temu, kiedy Rosjanie wystrzelili rakiety w stronę wieży telewizyjnej w Babim Jarze, kilka pocisków uszkodziło też budynki na cmentarzu żydowskim znajdującym się w kompleksie Miejsca Pamięci, na szczęście pomnik ofiar zbrodni niemieckich nie został naruszony.
Szef sztabu ukraińskiego prezydenta Wołodomyra Zełenskiego potwierdził atak na Twitterze, mówiąc, że na miejscu trwa „potężny ostrzał” i nazwał siły rosyjskie „barbarzyńcami”. Wkrótce pojawił się tweet prezydenta Zełenskiego:
Do świata: jaki jest sens mówienia «nigdy więcej» przez 80 lat, jeśli świat milczy, gdy bomba spada na to samo miejsce, w Babim Jarze? Co najmniej 5 zabitych. Historia się powtarza…
Wieża i pobliski pomnik znajdują się w gęsto zaludnionym obszarze miejskim, w pobliżu którego znajduje się wiele kompleksów mieszkalnych.
Putin, który zniekształca obraz i manipuluje Holokaustem, aby usprawiedliwić nielegalną inwazję na suwerenne demokratyczne państwo, jest całkowicie odrażający. To symboliczne, że zaczyna atak na Kijów, od miejsca największej nazistowskiej masakry – powiedział w oświadczeniu Natan Sharanksy, przewodniczący rady doradczej Centrum Pamięci Holokaustu w Babim Jarze.
W latach 1941-1943 w Babim Jarze Niemcy zabili od 70 do 100 tysięcy osób, w tym prawie całą żydowską ludność Kijowa. Pierwsza masakra miała miejsce w żydowskie święto Jom Kipur, 29 września 1941 roku, kazano zebrać się wszystkim Żydom we wskazanym miejscu z pieniędzmi, kosztownościami oraz ciepłymi ubraniami, co sugerowało daleką podróż. Grupami po sto osób Żydzi byli pędzeni w kierunku jaru. Na miejscu w grupach dziesięcioosobowych podchodzili do wąwozu, gdzie byli zabijani strzałami z broni automatycznej. Jak zeznawał później Fritz Höfer: rozebranych Żydów prowadzono do wąwozu o dużych wymiarach. Gdy byli już na brzegu wąwozu, kładziono ich na ziemi lub na już zabitych Żydach. Kiedy człowiek już leżał, przychodził strzelec i zabijał go strzałem w tył głowy. Egzekucje trwały całymi dniami aż do 3 października. Wedle niemieckich raportów zabito wówczas 33 761 Żydów. Egzekucje powtarzały się w tym miejscu także na Ukraińcach, Polakach, Romach, Sinti. W sumie liczba ofiar wynosi prawdopodobnie od 100–150 tys. osób.
za:niezalezna.pl
***
“Bild”: Putin zezwala na strzelanie do cywilów
Propaganda Putina twierdziła, że Rosjanie nie atakują ukraińskich miast, ludność cywilna jest bezpieczna. Ta “obietnica” nie przetrwała nawet pół dnia. Oprócz 40 ukraińskich żołnierzy w pierwszych godzinach wojny miało zginąć już 10 cywilów – pisze “Bild” w tekście pt. “Putin zezwala na strzelanie do cywilów”.
Putin “robi coś zupełnie przeciwnego: jego czołgi otaczają miasta, ten podżegacz wojenny strzela rakietami w bloki mieszkalne, pozwalając, by domy niezliczonych ludzi poszły z dymem” – stwierdza dziennik.”Oprócz 40 ukraińskich żołnierzy w pierwszych godzinach wojny zginęło podobno już 10 cywilów. Ludzie, zwykli cywile giną pod gradem bomb Putina – inni są ranni (niektórzy ciężko) – stoją przed gruzami swojej egzystencji – pisze “Bild”.”Według służb ratunkowych w ataku na budynek mieszkalny w obwodzie charkowskim zginął chłopiec. W mieście na wschodzie Ukrainy są niezliczone liczby rannych. W miejscowości Humań (na zachodzie Ukrainy) w wyniku ataków rosyjskich zginął na otwartej drodze rowerzysta” .
“Nagrania agencji Anadolu pokazują ogromne zniszczenia domów spowodowane przez rosyjski ostrzał. Ludzie szukają schronienia w bunkrach – m.in. we Lwowie czy Charkowie” – czytamy na portalu dziennika “Bild”.
za:www.stefczyk.info
***
Trybunał w Hadze wszczął śledztwo ws. zbrodni wojennych na Ukrainie
Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) w Hadze Karim Khan poinformował w środę późnym wieczorem, że MTK wszczął śledztwo ws. zbrodni wojennych, które mogły być popełnione na Ukrainie.
Potwierdzam, że moje biuro otrzymało listy polecające od 39 państw (...) i otwiera śledztwo ws. sytuacji na Ukrainie (...), obejmujące zarzuty o zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciw ludzkości lub ludobójstwa dokonane w którymkolwiek regionie Ukrainy" - napisał w komunikacie Khan.
Wnioski 39 państw "pozwalają, by moje biuro otworzyło śledztwo w sprawie sytuacji, do jakich dochodziło na Ukrainie począwszy od 21 listopada 2013, obejmujące wcześniejsze i obecne zarzuty dotyczące zbrodni" - czytamy w oświadczeniu.
Wsparcie państw wnioskujących o przeprowadzenie postępowania ma fundamentalne znaczenie dla pracy MTK i tego śledztwa - dodał Kahn.
za:info.wiara.pl
***
26 państw potępia rosyjską agresję na Ukrainę, w tym obiekty jądrowe. Przeciwko stanowisku Rosja i... Chiny
W trakcie nadzwyczajnego posiedzenia Rady Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej przyjęto rezolucję potępiającą agresję Rosji na Ukrainę.
"Rada Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), w trakcie nadzwyczajnego posiedzenia zwołanego na wniosek Polski i Kanady przyjęła rezolucję potępiającą rosyjską agresję na Ukrainę oraz wzywającą do zaprzestania wszelkich działań przeciwko obiektom jądrowym. 26 państw za, 2 przeciw – Rosja i Chiny"
- napisała w czwartek na Twitterze minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Taki sam wpis zamieściła na swoim Twitterze Państwowa Agencja Atomistyki.
W niedzielę, 27 lutego br., resort klimatu informował w komunikacie, że we wniosku złożonym 26 lutego na ręce Przewodniczącego Rady Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, Polska i Kanada jako członkowie Rady zwróciły się o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady w związku z sytuacją na Ukrainie i związanymi z tym implikacjami dla bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej.
Jak podał wówczas resort, najbliższe cykliczne posiedzenie Rady Gubernatorów zaplanowano na 7 marca, ale Polska i Kanada chcą, aby nie później niż 2 marca zwołano nadzwyczajne posiedzenie Rady, poświęcone sytuacji na Ukrainie.
"Wśród powodów złożenia wniosku należy wymienić utratę przez ukraińskie władze kontroli wskutek działań zbrojnych nad Czarnobylską Elektrownią Jądrową oraz znajdującymi się tam materiałami jądrowymi, jak również prowadzenie działań zbrojnych przez Federację Rosyjską w sąsiedztwie tego obiektu oraz pozostałych elektrowni jądrowych na Ukrainie" - wskazywało wówczas ministerstwo.
Rada MAEA
Rada Gubernatorów liczy 35 państw członkowskich. Jest jednym z dwóch, obok dorocznej Konferencji Generalnej, organów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej odpowiedzialnych za kierunki jej działań. Rada analizuje i przedstawia Konferencji Generalnej zalecenia dotyczące sprawozdań finansowych, zadań programowych oraz budżetu MAEA. Rozpatruje wnioski o członkostwo w Agencji, zatwierdza standardy bezpieczeństwa MAEA oraz porozumienia w zakresie zabezpieczeń materiałów jądrowych.
Polska jest członkiem Rady Gubernatorów w kadencji 2020 – 2022. Dzięki udziałowi w pracach Rady Polska ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej.
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA, z ang. IAEA – International Atomic Energy Agency) powstała w 1957 r.; jest wyspecjalizowaną, autonomiczną agendą systemu ONZ, powołaną do koordynacji wszelkich działań związanych z pokojowym wykorzystaniem energii jądrowej na świecie. Polska jest członkiem-założycielem MAEA.
za:niezalezna.pl
***
Kreml zamyka niezależną stację radiową, bo nie stosowała się do propagandowych dyrektyw
Rosyjska rozgłośnia „Echo Moskwy”, która informowała choćby o rosyjskich zbrodniach wojennych podczas inwazji na Ukrainę, została zamknięta przez putinowskie władze.
Większościową decyzję o likwidacji zarówno radiowej stacji, jak i strony internetowej mieli podjąć członkowie zarządu „Echa Moskwy”
Putinowska prokuratura generalna oskarżyła „Echo Moskwy” o to, że rozpowszechnia „informacje, o których wiadomo, że są nieprawdziwe, o działaniach rosyjskich żołnierzy w ramach specjalnej operacji mającej na celu ochronę Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej".
Zdaniem rosyjskiego prokuratora generalnego działalność medialna prowadzona zarówno przez rozgłośnię, jak i serwis internetowy „naruszały bezpieczeństwo” Federacji Rosyjskiej.
za:www.fronda.pl
***
Tusk mówi o "polskich samolotach walczących na Ukrainie". Müller: to powielanie prorosyjskiej manipulacji
Donald Tusk, podczas swojego dzisiejszego wystąpienia, sprzyjając narracji prorosyjskiej powielił manipulację, jakoby z polskiego lotniska miały startować samoloty do walki na Ukrainie. Na przykład szefa PO, że "coś może skręcać w złą stronę" zareagował rzecznik rządu Piotr Muller.
Szef PO apelował w czwartek, by opozycja nie uprawiała krytyki dla krytyki, ale zabierała też głos, gdy widać, że "coś może skręcić w złą stronę".
"Dla przykładu, kiedy pojawiła się ta informacja o tym, że mamy udostępnić samoloty i lotniska i wzbudziło to duży niepokój wśród polskiej opinii publicznej, taką niepewność o co chodzi, czy Polska przystępuje do wojny, czy nie. Po rozmowie sekretarza generalnego Jensa Stoltenberga z prezydentem Dudą nastąpiło jakby wyhamowanie tego projektu, prezydent Duda zdementował"
- powiedział Tusk. "Widać wyraźnie po tej sytuacji, podaję ją jako przykład, że nie stać nas na najmniejszy błąd i ta współpraca, i ta jedność jest potrzebna nie tylko po to, żebyśmy się nie kłócili, ale żebyśmy razem wypracowywali najlepsze rozwiązania" - dodał.
Na wystąpienie Tuska zareagował rzecznik rządu.
"Sz.P. Donaldzie Tusku, dziękuję za gotowość do wspierania działań państwowych. Proszę jednak o odpowiedzialność. Powtarza Pan manipulacje o samolotach MIG i lotniskach. Powielają je konta, które wcześniej walczyły ze szczepieniami i sprzyjały Rosji. Proszę o sprostowanie" - napisał na Twitterze Müller opatrując swój wpis hasztagiem #StopFakeNews.
Również rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn napisał na Twitterze, że "Donald Tusk powiela zdementowane i nieprawdziwe tezy, które obecnie kolportuje rosyjska propaganda w działaniach przeciwko Polsce".
"To wysoce nieodpowiedzialne i szkodliwe" - zaznaczył.
za:niezalezna.pl
***
Bartłomiej I: Cały świat jest przeciwko Rosji
Wypowiadając się dla CNN Turk, o napaści Rosji na Ukrainę duchowy zwierzchnik prawosławia wyraził ubolewanie z powodu wojny prowadzonej przez Federację Rosyjską. „Cały świat jest przeciwko Rosji. Wchodzimy w nowy okres zimnej wojny. Dystans między Rosją a światem zachodnim staje się coraz większy” - powiedział Patriarcha Ekumeniczny.
Jak zaznaczył Bartłomiej I „ten, kto myśli i działa racjonalnie, nie chce takiej sytuacji, tego nowego okresu zimnej wojny”. Odniósł się też do swoich relacji z prezydentem Ukrainy, podkreślając, że „mamy bardzo dobre relacje z prezydentem Zełeńskim. Dwukrotnie przyjeżdżał do Patriarchatu i zaprosił mnie na Ukrainę, na obchody 30-lecia niepodległości Ukrainy, które odbyły się w sierpniu ubiegłego roku. Przyjąłem jego zaproszenie i pojechałem, było bardzo miło” – powiedział. Patriarcha Konstantynopola wyznał, że zobaczył wówczas „naród, który jest niezwykle zadowolony i dumny ze swojej niepodległości. Fakt, że udało im się oderwać od Związku Radzieckiego i stworzyć własne, niezależne państwo, jest dla nich zaszczytem. Daliśmy niezależnemu krajowi niezależny Kościół” – podkreślił.
Patriarcha Ekumeniczny zaznaczył, że „w obecnych okolicznościach widzimy, że nasz Patriarchat zadziałał bardzo wcześnie i wykonaliśmy bardzo dobrą pracę. Zdenerwowaliśmy naszych braci Rosjan, ale tak musiało się stać. Ukraina na to zasłużyła”. W swoim wywiadzie Bartłomiej I stwierdził również, że Patriarchat Ekumeniczny ma prawo do przyznawania autokefalii i tak też uczynił w przypadku Ukrainy.
Widzimy teraz, że niektórzy ukraińscy duchowni nie chcą wspominać w liturgii imienia Patriarchy Cyryla z Moskwy. Postrzegają go jako religijnego przywódcę wrogiego kraju. Stopniowo odchodzą od tego Kościoła i przyłączają się do nowego, autokefalicznego. Nie bardzo nas to cieszy, ponieważ jest to wynik wojny. Chcielibyśmy, aby Kościół rosyjski nie okazywał mi takiej wrogości i przyjął naszą decyzję kanoniczną - przyznał Bartłomiej I. Wyraził ubolewanie, że jej nie przyjęli i stwierdził, że „Patriarchat (Ekumeniczny) i ja osobiście staliśmy się ich celem”. Na zakończenie Bartłomiej I powiedział, że jako instytucja religijna Patriarchat Ekumeniczny zawsze opowiadał się za pokojem i jednością i nadal to czyni.
za:www.idziemy.pl
***
Na Morzu Czarnym tonie fiński statek towarowy, wcześniej przejęli go Rosjanie
Należący do Finlandii statek towarowy Helt, który pływa pod panamską banderą tonie; w środę przejęły go rosyjskie siły na Morzu Czarnym - informuje portal Ukraińska Prawda.
Załoga Helt schodzi na łodzie ratunkowe. Towarowiec jest przechylony pod kątem siedemdziesięciu stopni. Ratownicy nie są w stanie obecnie zbliżyć się do statku. Nie znany jest powód przechylenia się statku.
Ukraińska straż graniczna oświadczyła we wpisie na Facebooku, że rosyjska marynarka wojenna jest zaangażowana w "piractwo, terroryzm i strzelanie do cywilów". Jak przypomina, w środę rosyjski pocisk rakietowy uderzył w statek Banglar Samriddhi, który cumował w porcie w Mikołajewie. W ataku zmarł jeden z członków załogi.
Wedle straży granicznej, Rosjanie mają używać statku Helt jako tarczy, aby ukryć się za nim przed ukraińskimi pociskami przeciwokrętowymi, "ponieważ Ukraińcy nie będą strzelać do obiektów cywilnych".
Portal Ukraińska Prawda przekazuje za informacjami swoich reporterów w Odessie, że rosyjskie siły desantowe znajdują się 14 mil od nadmorskiej wsi Sandżijka w obwodzie odeskim. Ukraińskie wojsko przygotowuje się do obrony.
Ukraińskie ministerstwo obrony poinformowało w czwartek na Facebooku, że w kierunku Odessy na południu kraju zmierzają cztery rosyjskie okręty i trzy kutry rakietowe.
za:www.gosc.pl
***
Wspólna modlitwa za Ukrainę prowadzona przez abp Cordileone zakłócona przez hakerów?
Jak poinformowała Archidiecezja San Francisco, która zgłosiła incydent do FBI, środowy „Różaniec w intencji pokoju na Ukrainie” prowadzony przez arcybiskupa Salvatore J. Cordileone został zakłócony przez podejrzany atak cybernetyczny.
Archidiecezja poinformowała, że nienaturalnie duża liczba próśb o dostęp do wydarzenia spowodowała tymczasowe wyłączenie jej strony internetowej. Wszystko wskazuje na to, że był to tzw. atak typu DDoS, polegający na skoordynowanej próbie połączenia się z serwerem zbyt dużej liczby klientów. Tego typu ataki wykorzystywane są przez hakerów, aby zablokować działanie danej strony internetowej.
„Dowody zdecydowanie wskazują na to, że był to cyberatak”" – powiedział w oświadczeniu wydanym w środę wieczorem ks. Patrick Summerhays, wikariusz generalny i moderator kurii. Jak powiedział, za awarię odpowiedzialna była strona internetowa z różańcem.
Wzorzec tego nagłego wzrostu ruchu jest zgodny z metodą cyberataku zwaną DDoS - Distributed Denial of Service Attack (rozproszony atak odmowy usługi) - czytamy w oświadczeniu. Archidiecezja powiedziała, że źródło ataku nie może być na razie zidentyfikowane przez firmę hostingową.
Archidiecezja zaczęła informować o wydarzeniu w niedzielę wieczorem w mediach społecznościowych i w e-mailach do sympatyków. Nagranie z uroczystości i modlitwy arcybiskupa można obejrzeć tutaj.
Różaniec arcybiskupa Cordileone w intencji pokoju był realizacją prośby papieża Franciszka, który w Środę Popielcową wezwał do modlitwy i postu w intencji pokoju na Ukrainie.
za:opoka.org.pl
***
Maria Przełomiec: w Rosji za rozpowszechnianie informacji o wojnie grozi kara 15 lat więzienia
Czy możliwy jest szeroki wewnętrzny opór społeczny w Rosji wobec agresji na Ukrainę? – pytali dziennikarkę TVP Marię Przełomiec dziennikarze Radia Wnet. Na moskiewskim Uniwersytecie im. Łomonosowa został bowiem ogłoszony protestacyjny list, który podpisują zarówno uczelniani pracownicy różnych szczebli, jak i studenci. Wraz z początkiem wojny obserwowaliśmy też relacje z wielkomiejskich protestów, brutalnie rozpędzanych przez milicję.
– Przepraszam, ale nie jestem optymistką. To cudownie, świetna sprawa. To bardzo dobrze świadczy o pracownikach, studentach najstarszego rosyjskiego uniwersytetu. Ale podpisana już przez ponad milion Rosjan – w tym znanych twórców, celebrytów – petycja, która ukazała się 24 lutego, na razie nie odniosła skutku – zauważyła autorka programu TVP „Studio Wschód”.
– Oczywiście są protesty, ale to są naprawdę śladowe liczby. Ja się tym ludziom wcale nie dziwię. Duma Państwowa ma zmienić ustawodawstwo i za rozprzestrzenianie „fake newsów” – a „fake newsem” jest na przykład stwierdzenie, że na Ukrainie trwa wojna – grozi kara 15 lat więzienia – powiedziała.
Od 24 lutego zostało już aresztowanych 8 tysięcy Rosjan sprzeciwiających się wojskowej agresji.
W ocenie dziennikarki, media społecznościowe w Rosji pod względem oceny najazdu na Ukrainę są podzielone w stosunku mniej więcej pół na pół. 50 procent użytkowników wypowiada się przeciwko wojnie, a taka sama część ją popiera. „Wspaniale, że walczymy, bronimy rosyjskich obywateli w Donbasie, skończą się te okrucieństwa ukraińskich nazistów” – to głosy powtarzające się pośród zwolenników napaści.
Gazeta Kommersant nie pisze o wojnie, jednak podaje informacje świadczące o nasilonym w ostatnich dniach alarmie dla gospodarki. Tytuły krzyczą: „Drastycznie spada eksport rosyjskiego węgla” czy „Rosyjska ropa staje się toksyczna”. Firmy branży spożywczej przestawiają się na produkcję głównie podstawowych, najbardziej potrzebnych produktów. Klienci sklepów nie mogą liczyć na promocje, które dotychczas stanowiły bardzo znaczną część sprzedaży. W związku z tym wkrótce zwykli Rosjanie zaczną wyraźnie odczuwać konsekwencje konfliktu zainicjowanego przez Putina. Ponadto powróci też znane z poprzednich wojen zjawisko nazywane „syndromem cynowej trumny” albo „syndromem czarnego tulipana”. Chodzi o napływające do świadomości zwykłych ludzi informacje o ginących na froncie żołnierzach czy doniesienia na temat ich ciał przywożonych do kraju. Na razie jeszcze do tego nie doszło. Ministerstwo obrony po raz pierwszy podało informację o śmierci 482 wojskowych w środę.
– Skutki wojny na pewno każdy zauważy. Pytanie, czy większość nie stwierdzi, że warto cierpieć dla wielkości swojej ojczyzny – powiedziała autorka Studia Wschód.
– Na razie jednak specjalnie nie liczyłabym na bunt społeczny – podkreśliła.
Dziennikarka powołała się na opinię rosyjskiego pisarza i poety Siergieja Lebiediewa na temat przyczyn wysokiego poparcia społecznego dla „operacji wojskowej” na Ukrainie. Twórca diagnozował, że jego rodacy cierpią na swego rodzaju „syndrom imperialny” a szczególnie gardzą Ukraińcami.
Biorąc pod uwagę segment mediów mainstreamowych, Rosjanie są zupełnie odcięci od rzetelnych informacji wojennych. Właśnie zdecydowano nawet o zamknięciu należącej do Gazpromu stacji radiowej „Echo Moskwy”, będącej użytecznym dla władzy, ale względnie niezależnym tzw. wentylem bezpieczeństwa. Ukazywały się tam nie zawsze przychylne reżimowi informacje i komentarze. – Teraz będzie już tylko oficjalny przekaz. Jest on taki, że „kończymy z faszyzmem, bronimy Europy przed faszyzmem a Europa jak zwykle nam nie podziękuje” – powiedziała Maria Przełomiec.
Reporterka nie wyklucza, że część rządzących Rosją nawet nie wiedziała o zamiarach Putina. W trakcie telewizyjnego przekazu posiedzenia Rady Bezpieczeństwa, gdy prezydent ogłaszał uznanie separatystycznych republik donieckiej i ługańskiej, można było zaobserwować, że na niejednej twarzy przedstawicieli establishmentu malowało się zaskoczenie. Szefowie służb prosili Putina o dwa, trzy dni zwłoki.
Jeden z wątków rozmowy dotyczył sankcji ogłoszonych przez Niemcy. Między innymi wszystkie rosyjskie banki miały być odcięte od międzynarodowego systemu rozliczeń SWIFT.
– Kanclerz Scholz po prostu kłamał. Pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz. Podobają mi się apele o przerwanie importu ropy i gazu z Rosji. Sbierbank i Gazprombank pozostały w systemie SWIFT po to, by móc dokonywać rozliczeń za surowce – relacjonowała Maria Przełomiec. Jak dodała w kontekście cen surowców, nadający z Rygi rosyjski portal Meduza.ru poinformował, że organizacja eksporterów OPEC na razie nie planuje zwiększenia dostaw ropy naftowej na rynek międzynarodowy.
za:pch24.pl
***
Prawdziwy sens słów
Wiemy to od dawna: na początku było Słowo. Na Słowie św. Jan oparł konstrukcję świata. Ze słów budujemy siatki pojęciowe orientujące nas w położeniu jego stron, ale też czy przypadkiem nie stoimy na głowie. Pod warunkiem wszak, że zachowują właściwą sobie treść.
Heroizm i ofiara narodu ukraińskiego stają się tragiczną, ale jednak okazją dla wolnego świata, aby przypomnieć sobie o prawdziwym znaczeniu słów konstytuujących porządek naszej cywilizacji. Aż nazbyt dosłownie przypominamy sobie, kim naprawdę są uchodźcy i jak szeroko otwarte serca winniśmy im okazać. Widzimy prawdziwych bohaterów, zamiast pluszowych podróbek z lewackich pisemek. Czujemy ciężar słowa „zbrodnia”, a jeszcze przed chwilą przed trybunał w Hadze chciano stawiać Zbigniewa Ziobrę. Uzmysławiamy sobie, że najbardziej oczywistym z praw człowieka jest prawo dziecka, by do niego nie strzelano, a nie prawo do identyfikowania dziesięciu płci tygodniowo. Zagubienie sensu słów, pomieszanie złego i dobrego to przyczyna słabości wolnego świata, który ugrzązł w niepoważnych sporach relatywizujących prawdę, zamiast jej szukać i oddzielać ją od fałszu. Zapomniawszy, że prawdziwa kacapia zaczyna się od kłamstwa i odwracania sensu słów.
Adrian Stankowski
za:niezalezna.pl
***
Były przyjaciel Putina: Nie będzie wojny nuklearnej. To koniec Putina i putinowskiej Rosji
Znany rosyjski miliarder Siergiej Pugaczow, były oligarcha Putina, zwany swego czasu skarbnikiem Kremla, jest przekonany, że czeka nas pałacowy przewrót na Kremlu, po którym Putin definitywnie utraci władzę i nastąpi nieodwołalny koniec epoki putinowskiej Rosji.
Pugaczow udzielił wywiadu polskiemu kanałowi youtubowemu „Ciekawe historie”. Rosyjski miliarder uważa, że Putin nie rozpocznie wojny atomowej, bo choć sam być może chciałby to zrobić, to jednak nie są gotowi na nuklearną wojnę.
„Putin będzie szantażować Zachód. Będzie mówił, że jutro naciśnie czerwony przycisk w swojej czarnej teczce. Będzie to robił. Ale to koniec Putina i putinowskiej Rosji. Tej Rosji już nigdy nie będzie. Dzięki Ukrainie” – mówił Pugaczow..
Nazywany niegdyś bankieemr Kremla miliarder uważa, że zachodnie sankcje nałożone na Rosję już zniszczyły rosyjską gospodarkę. Nie wierzy jednak, że Rosjanie licznie wyjdą na ulice protestować przeciwko Putinowi i jego polityce.
Były przyjaciel Putina nakreślił postać rosyjskiego dyktatora, jako człowieka „słabego i tchórzliwego”. „On jeszcze nie rozumie, że putinowskiej Rosji już nie ma. Ale po rozmowie w kręgu swoich doradców zrozumie, że wojsko czy służby już nie są z nim. To będzie taki pałacowy przewrót. Może być łagodny, może być bardzo ostry. Być może do władzy dojdą współpracownicy Putina, którzy zdecydują się go wydać, by ratować siebie i swój kraj. Dziś wartość Putina jest bardzo niska i jego otoczenie to rozumie. Ja z nimi rozmawiam przez telefon. Jeszcze miesiąc temu bali się powiedzieć o nim cokolwiek złego przez telefon. Dziś natomiast powtarzają to, co mówią Ukraińcy. A to przecież najbliższy krąg Putina” – tłumaczył Siergiej Pugaczow.
Dawny putinowski oligarcha zwrócił też uwagę, że rosyjski przywódca po dojściu do władzy nie rozwijał wojska, lecz za jego rządów armia została zdegradowana, zdemoralizowana i rozkradziona. Jest też ona – zdaniem Pugaczowa - kompletnie nieprzygotowana do ataku na Ukrainę. A w swych obecnych działaniach wojennych na terenie Ukrainy korzysta jeszcze ze starego sprzętu z czasów wojny w Afganistanie sprzed ponad czterech dekad.
za:www.fronda.pl/a/byly-przyjaciel-putina-nie-bedzie-wojny-nuklearnej-to-koniec-putina-i-putinowskiej-rosji,174459.html