Polecane
Prof. Andrzej Nowak: nikt poza Putinem tak nie zaszkodził Ukrainie jak Tusk i Sikorski
Historyk o konieczności rozliczenia polityków europejskich, ich szkodliwej prorosyjskiej polityce z przeszłości oraz o tym, co może powstrzymać Władimira Putina. Prof. Andrzej Nowak zaznacza, że politycy, którzy swoją biernością torowali Putinowi drogę do kolejnych agresji powinni się uderzyć w piersi, zanim zaczną się ponownie wypowiadać odnośnie Rosji.
Podkreśla, że nikt poza samym Władimirem Putinem nie zrobił tyle, żeby zaszkodzić Ukrainie jak Donald Tusk i Radosław Sikorski.
Nasz gość przypomina, że w Gazecie Wyborczej został wydrukowany artykuł usprawiedliwiający pakt Ribbentrop-Mołotow. Wskazuje, że reset relacji z Moskwą za Leszka Millera nie przyniósł większych rezultatów. Zaznacza, że politycy PO nie ostrzegli Ukrainy, gdy Rosja składała Polsce propozycję jej rozbioru.
za:wnet.fm
***
Litwa apeluje do ONZ o zamknięcie nieba nad Ukrainą. „Powstrzymajmy masowe zabójstwa!"
Sejm Litwy zaapelował dziś do Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) o podjęcie natychmiastowych działań w celu zamknięcia nieba nad Ukrainą, by obronić tamtejszą ludność cywilną. Stosowna rezolucja została uchwalona jednomyślnie.
„Zwracamy się do Organizacji Narodów Zjednoczonych bez zamiaru eskalacji sytuacji. Nie apelujemy do NATO o podjęcie tych czy innych kroków, apelujemy do ONZ o niezwłoczne podjęcie działań w celu zamknięcia nieba nad Ukrainą, by powstrzymać masowe ofiary śmiertelne wśród ludności cywilnej”
– oświadczył Paulius Saudargas, wiceprzewodniczący Sejmu, jeden z inicjatorów przyjęcia rezolucji.
W dokumencie litewscy posłowie zwracają się do parlamentów państw demokratycznych, by ich kraje „zabiegały o otwarcie korytarzy humanitarnych na terytorium Ukrainy, wykorzystując w tym celu przede wszystkim mechanizmy Narodów Zjednoczonych lub powołując koalicję państw, które chcą i mogą zapewnić” bezpieczeństwo cywilom oraz ochronę konwojów z pomocą humanitarną.
za:niezalezna.pl
***
Uznajcie Putina za zbrodniarza! - apeluje minister obrony Ukrainy. „Pociski spadają już 20 km od Polski”
Wzywam deputowanych do Parlamentu Europejskiego do uznania Putina za zbrodniarza wojennego; apeluję też o zaprzestanie jakichkolwiek kontaktów z Rosją, która jest państwem terrorystycznym - oświadczył w czwartek przed komisjami PE minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow.
- Działania Rosji są barbarzyńskie (...). W sposób odpowiedzialny mogę powiedzieć, że Kreml czy tez Putin to Hitler naszych czasów, nie ma w tym żadnej przesady (...), to nie wojna, to terror państwowy
- mówił przebywający w Kijowie Reznikow za pośrednictwem łącza wideo na wspólnym posiedzeniu komisji spraw zagranicznych i podkomisji ds. obrony i bezpieczeństwa PE.
Reznikow opisał ataki wojsk rosyjskich na ukraińską ludność cywilną, w tym celowy ostrzał i naloty na dzielnice mieszkaniowe, niszczenie szkół i szpitali, porywanie i mordowanie ludzi. "W Mariupolu Rosjanie dopuszczają się prawdziwego ludobójstwa" - podkreślił relacjonując sytuację tego oblężonego przez wojska Rosji miasta i opisując tragiczną sytuacji jego mieszkańców.
"Apeluję do wszystkich europarlamentarzystów, byście uznali prezydenta Putina za zbrodniarza wojennego, tak jak niedawno zrobił to Senat USA" - wezwał Reznikow.
- Rosja chce zniszczyć Ukrainę, ale też prawo i ład międzynarodowy oraz uniwersalne wartości, które czynią nas ludźmi; Kreml nie zatrzyma się na jednym kraju. (...) Planem jest kompletne zrujnowanie Unii Europejskiej i zniszczenie jedności państw NATO, oni pójdą dalej, rosyjskie pociski spadają już 20 km od Polski - podkreślił ukraiński minister.
"My wiemy, że wygramy tę wojnę, (...) pytanie, jaką zapłacimy za to cenę, ale wygramy (...) możemy powstrzymać Rosję i zwyciężyć, ale potrzebujemy waszej pomocy, potrzebujemy więcej broni" - mówił do europarlamentarzystów.
Reznikow podziękował też za już otrzymaną pomoc dla Ukrainy i dla uchodźców z tego państwa, skrytykował też europejskie firmy, które cały czas prowadzą interesy z Rosją.
"Naprawdę od razu widać, kto jest naszym prawdziwym przyjacielem, a kto ma dla nas tylko piękne słowa (...). Jestem wdzięczny UE i jej członkom, jestem wdzięczny naszym sąsiadom za pomoc uchodźcom, za uproszczenie procedur, by nasi cywile mogli uciec przed rosyjskim faszyzmem" - zakończył Reznikow.
za:niezalezna.pl
***
Zełenski w Bundestagu przemówił jak Reagan. A potem... ciąg dalszy porządku dziennego. Szef CDU protestował, żądał debaty o Ukrainie
Przez środek Europy biegnie mur między wolnością a brakiem wolności – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wystąpieniu wideo skierowanym do deputowanych Bundestagu w czwartek, trzy tygodnie po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę. „Proszę nam pomóc zatrzymać tę wojnę” – zaapelował do kanclerza Niemiec Olafa Scholza.
„Przez środek Europy biegnie mur między wolnością a brakiem wolności. Ten mur rośnie z każdą chwilą, kiedy nie jest udzielana nam pomoc” – mówił prezydent Ukrainy, podkreślając potrzebę dalszego wsparcia jego kraju w tym dramatycznym czasie.
„Panie kanclerzu Scholz, czas zburzyć ten mur. Proszę pokazać się jako przywódca, a pańscy potomkowie będą z pana dumni. Proszę nam pomóc zatrzymać tę wojnę” – zaapelował. Na te słowa parlamentarzyści zareagowali owacjami na stojąco.
Zełenski przypomniał, że Rosja wykorzystuje Niemcy i inne kraje do finansowania tej wojny, między innymi przez takie przedsięwzięcia jak gazociąg Nord Stream 2. „To było dla nas smutne” – dodał Zełenski, mówiąc o odrzucanych wielokrotnie prośbach Ukrainy o wsparcie, m.in. militarne. „Czuliśmy ten opór, widzieliśmy, że wolicie zajmować się dalej gospodarką” – podkreślił.
W swoim przemówieniu Zełenski przywołał też słynne słowa byłego prezydenta USA Ronalda Reagana, który w Berlinie w 1987 roku wezwał Związek Radziecki do zburzenia muru berlińskiego.
„Ludzie na Ukrainie chcą żyć swobodnie i nie poddawać się innemu krajowi. Trudno jest nam bez pomocy świata przetrwać to wszystko, bronić Ukrainy i Europy. Postarajcie się zrobić więcej” – mówił Zełenski.
Jak podkreślił, na Ukrainie cywile i żołnierze stali się celem okrutnych rosyjskich ataków, wojska rosyjskie jednakowo traktują cele wojskowe i cywilne, nie zezwalają na udzielanie pomocy humanitarnej cywilom. „W ciągu trzech tygodni zginęło bardzo wielu Ukraińców, tysiące. W 2022 roku w środku Europy okupanci zabili 108 dzieci” – podkreślił prezydent Ukrainy.
Przez środek Europy biegnie mur między wolnością a brakiem wolności – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wystąpieniu wideo skierowanym do deputowanych Bundestagu w czwartek, trzy tygodnie po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę. „Proszę nam pomóc zatrzymać tę wojnę” – zaapelował do kanclerza Niemiec Olafa Scholza.
„Przez środek Europy biegnie mur między wolnością a brakiem wolności. Ten mur rośnie z każdą chwilą, kiedy nie jest udzielana nam pomoc” – mówił prezydent Ukrainy, podkreślając potrzebę dalszego wsparcia jego kraju w tym dramatycznym czasie.
Reklama
„Panie kanclerzu Scholz, czas zburzyć ten mur. Proszę pokazać się jako przywódca, a pańscy potomkowie będą z pana dumni. Proszę nam pomóc zatrzymać tę wojnę” – zaapelował. Na te słowa parlamentarzyści zareagowali owacjami na stojąco.
Zełenski przypomniał, że Rosja wykorzystuje Niemcy i inne kraje do finansowania tej wojny, między innymi przez takie przedsięwzięcia jak gazociąg Nord Stream 2. „To było dla nas smutne” – dodał Zełenski, mówiąc o odrzucanych wielokrotnie prośbach Ukrainy o wsparcie, m.in. militarne. „Czuliśmy ten opór, widzieliśmy, że wolicie zajmować się dalej gospodarką” – podkreślił.
W swoim przemówieniu Zełenski przywołał też słynne słowa byłego prezydenta USA Ronalda Reagana, który w Berlinie w 1987 roku wezwał Związek Radziecki do zburzenia muru berlińskiego.
„Ludzie na Ukrainie chcą żyć swobodnie i nie poddawać się innemu krajowi. Trudno jest nam bez pomocy świata przetrwać to wszystko, bronić Ukrainy i Europy. Postarajcie się zrobić więcej” – mówił Zełenski.
Jak podkreślił, na Ukrainie cywile i żołnierze stali się celem okrutnych rosyjskich ataków, wojska rosyjskie jednakowo traktują cele wojskowe i cywilne, nie zezwalają na udzielanie pomocy humanitarnej cywilom. „W ciągu trzech tygodni zginęło bardzo wielu Ukraińców, tysiące. W 2022 roku w środku Europy okupanci zabili 108 dzieci” – podkreślił prezydent Ukrainy.
„Znowu próbują zniszczyć cały naród w Europie” – podkreślił. „Mówię w imieniu Ukraińców, którzy przeżyli II wojnę światową. I teraz po 80 latach znowu dzieje się to samo, trwa wojna” – mówił Zełenski. „Zwracam się do was, bo nie wolno pozwolić, by to się powtarzało” – dodał Zełenski.
„Kraje leżące za oceanem są teraz bliższe Ukrainie niż Niemcy” – podkreślił.
Podziękował wszystkim, którzy wspierają Ukrainę, w tym politykom, którzy „próbują zburzyć ten mur i którzy chcą zaostrzenia sankcji w celu ochrony młodszego pokolenia”.
W Bundestagu nie będzie debaty dot. sytuacji na Ukrainie. Wniosek odrzuciła koalicja rządząca SPD, Zielonych i FDP
Parlamentarzyści rządzącej koalicji SPD, Zielonych i FDP odrzucili wniosek posłów CDU/CSU o wprowadzenie do porządku obrad Bundestagu debaty na temat sytuacji na Ukrainie. Wniosek o zmianę porządku obrad przez dodanie godzinnej debaty złożono po zdalnym przemówieniu w parlamencie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego – informuje dpa.
Bez debaty ws. Ukrainy w Bundestagu
Wniosek Unii (CDU/CSU) poparli w czwartek w Bundestagu posłowie lewicy i AfD. Trzy partie koalicyjne zagłosowały przeciwko.
Lider grupy parlamentarnej CDU/CSU Friedrich Merz wyjaśnił, że chciał dowiedzieć się od kanclerza Olafa Scholza (SPD) trzy tygodnie po jego pierwszym oświadczeniu rządowym na temat wojny w Ukrainie, „na czym stoimy, czy zrobiliśmy to dobrze, czy są decyzje, które mogą zostać poprawione”.
Jak podkreśla dpa, prowadząca obrady wiceprzewodnicząca Bundestagu Katrin Goering-Eckardt od razu po przemówieniu Zełenskiego przeszła do zaplanowanego porządku obrad, mimo protestów posłów Unii. Po odrzuceniu w głosowaniu wniosku Unii, odbyła się zaplanowana wcześniej debata na temat obowiązkowych szczepień.
Bundestag zajął się pandemią koronawirusa.
za:www.gosc.pl
***
Niezrozumiała postawa Watykanu wobec wojny na Ukrainie. Jabłoński: "To rozczarowujące"
W sprawie rosyjskiej inwazji na Ukrainę postawa Stolicy Apostolskiej jest bardzo rozczarowująca, są próby szukania jakiś usprawiedliwień dla Rosjan, mówienie tylko, że ważny jest pokój; pracujemy z dyplomacją watykańską, by to się zmieniło - oznajmił dziś wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.
Jabłoński w Telewizji Republika podkreślił, że w obliczy wojny na Ukrainie "większa i realna" aktywność ze strony Stolicy Apostolskiej jest niezbędna. Wiceszef MSZ podkreślił, że Kościół w Polsce jak również inne wspólnoty religijne oraz organizacje takie jak Caritas Polska organizują zbiórki i bardzo mocno angażują się w pomóc Ukrainie.
"Niestety postawa Stolicy Apostolskiej jest bardzo rozczarowująca. Próby znajdowania jakiś usprawiedliwień dla Rosjan, próby symetryzacja, wskazywania, że po prostu ważny jest pokój bez skupiania się na tym, kto rozpoczął tę wojnę - to niestety jest naprawdę bardzo duży zawód. Również pracujemy nad tym z dyplomacją watykańska, żeby to się zmieniło" - powiedział Jabłoński. Podkreślił, że jest niezwykle istotne, żeby ze strony Stolicy Apostolskiej do wiernych kierowany był komunikat zgodny z prawdą o tym, co dzieje się na Ukrainie.
Papież Franciszek podczas środowej audiencji generalnej w Watykanie razem z wiernymi modlił się za Ukrainę. Na zakończenie spotkania w Auli Pawła VI papież przeczytał modlitwę, którą metropolita Neapolu Mimmo Battaglię rozesłał do wszystkich wiernych w swej archidiecezji.
"Panie Jezu, urodzony pod bombami w Kijowie, zmiłuj się nad nami. Panie Jezu, zmarły w ramionach matki w bunkrze w Charkowie, zmiłuj się nad nami. Panie Jezu, wysłany na front jako dwudziestolatek zmiłuj się nad nami. Panie Jezu, który w cieniu Twojego krzyża widzisz stale uzbrojone ręce, zmiłuj się nad nami" - mówił Franciszek.
Dodał: "Przebacz nam, że dalej zabijamy naszego brata, że dalej jak Kain zbieramy kamienie z naszego pola, by zabić Abla. Przebacz nam, że nadal usprawiedliwiamy okrucieństwo naszym zmęczeniem, jeśli naszym cierpieniem usprawiedliwiamy potworność naszych czynów. Przebacz nam wojnę, Panie".
"Zatrzymaj rękę Kaina, oświeć nasze sumienie, niech nie dzieje się nasza wola, nie zostawiaj nas naszemu działaniu. Zatrzymaj nas, Panie, zatrzymaj nas. A kiedy zatrzymasz już rękę Kaina, zatroszcz się i o niego. To nasz brat" - modlił się papież.
Również wczoraj papież Franciszek rozmawiał z patriarchą Moskwy i całej Rusi Cyrylem - poinformował Watykan. Do rozmowy doszło prawie trzy tygodnie po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, którą wcześniej poparł Cyryl. Jako główny temat rozmowy wymieniono wojnę na Ukrainie i "rolę chrześcijan oraz ich pasterzy w uczynieniu wszystkiego, by przeważył pokój".
Dyrektor watykańskiego biura prasowego Matteo Bruni przekazał dziennikarzom, że w rozmowie wideo uczestniczyli też przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan kardynał Kurt Koch oraz metropolita Hilarion, szef departamentu ds. stosunków zewnętrznych w Patriarchacie Moskiewskim.
Rzecznik Watykanu podkreślił, że papież podziękował Cyrylowi za to spotkanie, "powodowane przez wolę wskazania przez pasterzy ich ludowi drogi do pokoju". Według relacji Bruniego Franciszek zgodził się z patriarchą, że "Kościół nie powinien używać języka polityki, ale języka Jezusa".
za:niezalezna.pl
***
Premier Morawiecki w Gruzji: Słowa Lecha Kaczyńskiego z 2008 r. okazały się prorocze
– Słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wypowiedziane w 2008 r. w Tbilisi, okazały się prorocze; musimy je wziąć sobie bardzo głęboko do serca – powiedział w czwartek w gruzińskim Batumi premier Mateusz Morawiecki.
Szef rządu podkreślił, że Polskę i Gruzję łączy przyjaźń "emocjonalna, historyczna, strategiczna, polityczna, gospodarcza".
Zwracał uwagę, że jego wizyta w Gruzji odbywa się w szczególnych okolicznościach, które kładą się cieniem na możliwości rozwoju i współpracy pomiędzy Polską a Gruzją. "Te okoliczności to niczym niesprowokowany, bezprecedensowy i okrutny atak Rosji na Ukrainę, na sąsiada Polski, na niedalekiego sąsiada Gruzji" - powiedział Morawiecki.
Premier przypomniał też słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wypowiedziane w 2008 r. w Tblisi, które - jak ocenił - choć były wykpiwane przez wielkich tamtego świata i ówczesną władze w Polsce, stały się przepowiednią. "Te słowa okazały się prorocze i musimy tę przestrogę wziąć sobie bardzo głęboko do serca, bo ona na naszych oczach się spełnia" - dodał.
12 sierpnia 2008 roku, w piątym dniu rosyjsko-gruzińskiej wojny, ówczesny prezydent Polski Lech Kaczyński przyleciał do zaatakowanej przez Rosjan Gruzji, aby pokazać Gruzinom, że nie są sami. Tego dnia, na wiecu w Tbilisi, wygłosił przemówienie, które przeszło do historii. Powiedział m.in., że "dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie a później może i czas na mój kraj, na Polskę".
za:www.tysol.pl
***
Lech i Jarosław – wspólny apel
O wizycie trzech premierów w walczącym Kijowie i wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego uczniowie będą czytać w podręcznikach, gdzie z pewnością uwypuklone zostaną dwa czynniki. Widzieliśmy precyzyjną diagnozę polityczną i wizję wyjścia z sytuacji oraz odwagę i determinację w poparciu tych analiz czynami i faktami. Historia zatoczyła koło.
Tyle że dziś świat wreszcie usłyszał apel cytowanej przez media mowy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Tbilisi. Wojna z Ukrainą odsłoniła zmurszałe do szczętu fundamenty nie tylko ruskiej armii, lecz i całego państwa. Dzięki heroicznej walce Ukrainy i wspierającej ją z całych sił Polsce rosyjski zbrodniarz zaczyna przegrywać i realne staje się „urwanie łba hydrze” i spokojny rozwój naszego regionu być może przez stulecia. Oto bowiem tylko wczoraj napłynęły informacje o możliwej rewizji stanowiska Chin, które nie chcą być kojarzone z wojennymi zbrodniami Putina i coraz chętniej patrzą na Rosję jak na masę upadłościową, a także o nieposłuszeństwie Łukaszenki, który ma odmawiać udziału białoruskiego wojska w napaści na sąsiada. Ruski mir się sypie i już cuchnie padliną. Trzeba tylko odwagi, by to truchło przebić osinowym kołkiem i na zawsze pogrzebać.
Adrian Stankowski
za:niezalezna.pl