Polecane
Wasza wina!
45 tys. worków na zwłoki, specjalne oddziały do wykopywania masowych grobów, zapewne również wyspecjalizowani „żołnierze” do strzelania w tył głowy – w taki m.in. sposób armia rosyjska przygotowywała się do agresji na Ukrainę. Dodatkowo jeszcze specjalne składy pociągów do wywózki na Wschód ukraińskich obywateli niechętnych władzy Kremla.
A w niedzielę szokujące obrazki z podkijowskiej Buczy – dziesiątki zamordowanych strzałem katyńskim mieszkańców tego miasteczka, ciała zmasakrowane, zbezczeszczone, leżące na ulicy.
Skąd my to znamy?
Dla osób, które przez minione lata specjalnych złudzeń wobec Rosji nie żywiły, to pewnie nic zaskakującego, ale dla dużej części opinii publicznej, szczególnie tej z Zachodu, to zapewne szok.
Wynikający po części z życia złudzeniami, że od czasów Stalina Rosja się zmieniła.
Ludobójstwo wciąż jest jednak w Moskwie tylko sposobem na osiągnięcie celu.
Jednak skoro chciało się tańczyć ze Stalinem czy innym Putinem, to teraz trzeba trawić tę makabrę.
Tak, wielcy tego świata z Berlina, Paryża, Londynu czy Waszyngtonu.
Paśliście Putina przez lata i finansowaliście jego ludobójcze ambicje.
Dopuszczenie do tej agresji i ludobójstwa to Wasza wina!
Igor Szczęsnowicz
za:niezalezna.pl
***
Nie do zniesienia
Nie otarliśmy jeszcze łez nad losem Rosjanek niemogących kupić podpasek, gdy dotarły do nas informacje o prawdziwych ofiarach i zbrodniach. Przywódcy Zachodu wydali trochę mocniejsze niż zwykle oświadczenia, część z nich być może nawet ze szczerym wzburzeniem. Prezydent Francji powiedział, że widok zwłok jest nie do zniesienia.
Pewnie nie tylko dla niego, być może stąd to ciągłe odwracanie głowy, w którym światowi przywódcy są mistrzami. Unia Europejska jeszcze w poniedziałek planowała łagodzić sankcje nałożone na Rosję, ale już nie – na Polskę. A w tym czasie dziennikarze „Gazety Wyborczej” troszczą się, by nie mówić o Smoleńsku, ale również, by nie pisać o ludobójstwie. Inni ludzie mediów dbają o dobre samopoczucie Niemców i Francuzów i dbać będą o nie do ostatniej kropli ukraińskiej krwi.
Krzysztof Karnkowski
za:niezalezna.pl
***
Twarze kolejnego kremlowskiego "mira", jego poddanych i "zaangażowanych"... W różnych miejscach...
k