Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

„Wpadł na temat, który go zabił”. 30 lat temu zaginął poznański dziennikarz Jarosław Ziętara

Dokładnie 30 lat temu 1 września 1992 roku o godz. 9 wyszedł ze swojego mieszkania przy ul. Kolejowej w Poznaniu dziennikarz „Gazety Poznańskiej” Jarosław Ziętara. Wyszedł do pracy, jednak do redakcji nigdy nie dotarł, a jego ciała do dziś nie odnaleziono.
Jak wyjaśnia były oficer służb specjalnych, który prowadził wówczas obserwację dziennikarza, Ziętara po wyjściu z mieszkania został wciągnięty przez dwóch mężczyzn w policyjnych mundurach do policyjnego samochodu. I już nigdy się nie odnalazł.

Wspomniany były oficer służb specjalnych tłumaczy, że Jarosław Ziętara miał uzyskać informacje o nielegalnym przemycie spirytusu z Niemiec. W czerwcu 1992 roku, według zeznań Macieja B. ps. „Baryła” poznański biznesmen i późniejszy senator Aleksander Gawronik miał zlecić „uciszenie” dziennikarza, którego wiedza o przemycie spirytusu mogła storpedować biznes Gawronika.

Dopiero po 6 latach od zaginięcia - w 1998 roku śledczy uznali, że Ziętara został uprowadzony i zamordowany. Rok później sprawę umorzono, bo nie udało się odnaleźć ciała. W 1999 roku Ziętara został uznany za zmarłego. W 2011 roku redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do ówczesnego premiera Donalda Tuska i prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta o ujawnienie całej wiedzy ze śledztwa ws. Ziętary.

W listopadzie 2014 roku zatrzymano Aleksandra Gawronika, byłego senatora i współpracownika tajnych służb PRL i III RP, który usłyszał zarzut podżegania do zabójstwa Ziętary. Podczas przesłuchania nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. W styczniu 2015 r., po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 50 tys. zł, Gawronik opuścił areszt. Ponad miesiąc później Sąd Okręgowy w Poznaniu uniewinnił Gawronika od zarzutu podżegania do zabójstwa Ziętary.

Wspomniany wcześniej Maciej B. ps. „Baryła” zeznał, że w magazynie należącej do Świtalskiego firmy Elektromis, widział w szafie policyjne mundury, a przed siedzibą firmy stał samochód imitujący radiowóz. „Baryła” stwierdził także, że Ziętara był katowany w siedzibie Elektromisu, a jego ciało zostało rozpuszczone w kwasie. W ten sposób miał zostać brutalnie ukarany za zainteresowanie przekrętami poznańskich biznesmenów.

Były oficer służb specjalnych, którego opinię przytaczaliśmy już w tym tekście, a który widział uprowadzenie Ziętary twierdzi, że dwaj mężczyźni w policyjnych mundurach, którzy 1 września 1992 roku  wepchnęli dziennikarza do radiowozu pracowali w przeszłości w policji w wydziale antyterrorystycznym.

za:www.fronda.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.