Polecane
Ks. dr Waldemar Kulbat-Droga do wiary bywa nieraz daleka
Życie ludzkie można porównać do drogi, której etapy stanowią fascynującą przygodę. Na pewno odnosi się to do ludzi, którzy na tej drodze odkrywają ostateczne tajemnice człowieka i świata. Czy zastanawialiśmy się czasem jak wielka odległość dzieli człowieka, który służył czy ulegał systemowi zniewolenia i kłamstwa od postawy poszukiwania prawdy i dobra?
Takę drogę przebył zmarły przed kilku laty słynny profesor filozofii, znawca kultury i tradycji europejskiej Leszek Kołakowski. Droga jego życia wiodła od początkowego „ukąszenia” przez zaślepienie ideologicznym systemem, poprzez udział w walce z rzekomym „Ciemnogrodem”, do krainy, gdzie myśl ludzka "wznosi się do kontemplacji prawdy"/jak pisał w "Fides et Ratio" Jan Paweł II. Właściwie przez całe swoje życie, nawet w okresie studiów nad marksizmem Kołakowski był zafascynowany światem religii i wiary. Zaczęło się od jego studiów nad chrześcijaństwem pozakonfesyjnym /"Świadomość religijna i wieź kościelna"/, nad mistyką czasów nowożytnych itp.
. To właśnie profesorowi Leszkowi Kołakowskiemu przypadło w udziale fundamentalne rozprawienie się z totalitarną utopią, która spowodowała cierpienie i śmierć milionów ludzi./To zagadnienie było przedmiotem dzieła pt. "Główne nurty marksizmu"/ Profesor wiele razy ubolewał i przepraszał za błędy swojej młodości i nie ma powodu, by podważać jego wiarogodność. Z drugiej strony Kołakowski jako poszukiwacz Prawdy może być przykładem dla tych wszystkich, którzy błąkają się w ciemnościach zwątpienia i niewiary.
A oto kilka myśli, które pozostawił nam Profesor do refleksji.
Najpierw warto przytoczyć jego opinię o Jezusie: „W obliczu tego Jezusa, którego z Ewangelii znamy, możemy o tajemnicach i zawiłościach teologicznych zapomnieć. Jezus nas z teologii egzaminować nie będzie, on kocha nas, z wszystkimi naszymi ułomnościami i nędzą, chce byśmy jego kochali i każe nam do Ojca się modlić”.
Na pytanie czy wierzy w Boga odpowiadał: "wierzę, że On wierzy we mnie", w czym wyrażała się jego wiara i zaufanie.
Profesor pisał także, że próba „unieważnienia” Jezusa, usunięcia go z naszej kultury jest śmieszna i jałowa.
Próba taka jest dziełem ludzi ciemnych, którym wystarcza jako pogląd na świat prostacki ateizm, ludzie ci okrawają tradycję kulturalną, wyjaławiając ją z najżywotniejszych soków.
Na temat rzekomej absurdalności wiary Profesor pisał: „W pewnym sensie podstawowe zasady wiary – Bóg, jedność duszy i ciała, grzech pierworodny – są absurdalne, lecz jeszcze bardziej absurdalny jest obraz świata wykluczający te zasady”.
ks. dr Waldemar Kulbat