Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

„Wdzięczni Rosjanom” – czyli sami swoi. Felieton Tomasza Łysiaka

Słowa Władimira Putina, sugerujące, że Polacy nie dość, iż nie mogą się Rosji „czepiać” za jakieś historyczne przewiny, to jeszcze powinni być Moskwie wdzięczni, są nie pierwszą taką zagrywką rosyjskiego satrapy. Na takiej i podobnych jedzie on od lat. Ot, choćby przypisując Polakom nawet nie tylko współudział w Holokauście, ale wręcz jego wymyślenie i „podrzucenie” pomysłu Niemcom.

Tym razem w telewizyjnym przemówieniu car Władimir rzekł, iż Stalin ofiarował Polakom tyle wspaniałych ziem na zachodzie, że powinnismy być za to Rosjanom wdzięczni.Przypomina w tym złodzieja i bandytę, który cały dom obrabował, spalił potem i połowę mieszkańców zabił, a potem od tych, co przeżyli domagał się wdzięczności – nie dość, że oszczędził obórkę, to jeszcze kawałek łąki sąsiadów ofiarował.

Kwestia tzw. Ziem Odzyskanych była zresztą silnie obecna w narracji peerelowskiej, stanowiąc jeden z podstawowych elementów sowieckiej ścieżki propagandowej, mającej uzasadnić grabież Kresów. A używano przecież w tym celu także innych manipulacji językowych – choćby mówiąc o „repatriacji” i „repatriantach”. Ludzie wysiedlani z zabranych przez Sowietów na Kresach miast, miasteczek i wsi jechali do nowego miejsca zamieszkania, najczęściej właśnie na Ziemie Odzyskane i byli nazywani „repatriantami”, czyli „powracającymi do ojczyzny” zupełnie tak, jakby wcześniej jej nie mieli. A było na odwrót, ich właśnie z ojcowizny i z ojczyzny wysiedlano. Język służył sprawie propagandowej, jak zresztą przy wszystkim, co miało służyć sprawie „wyzwolicieli” i tak malował rzeczywistość, by uwierzono w ufarbowaną fasadę, nie widząc schowanej pod nią prawdy.

Tego samego języka używa obecnie Putin, prowadząc z Polską (już od wielu lat przecież) wojnę propagandową. Po naszej stronie leży to, by mądrze odpowiadać – nie tylko na potrzeby wewnętrzne, na naszym podwórku, ale też jeśli chodzi o przekaz idący w stronę świata. Bo świat, niestety, cały czas słucha tego, co gada Putin. Nawet wtedy, gdy plecie propagandowe androny.


za:niezalezna.pl


***

Ambasador Rosji po spotkaniu w MSZ: Polskie ziemie wschodnie to historyczne terytoria Rosji

Będący ambasadorem putinowskiego reżimu w Polsce Siergiej Andriejew już po spotkaniu w polskim ministerstwie spraw zagranicznych postanowił jeszcze bardziej zaognić sytuację, stwierdzając, że ziemie utracone przez Polskę po drugiej wojnie światowej ziemie na rzecz ZSRR - to historyczne terytoria Rosji.

Andriejew próbował tłumaczyć, że do siedziby polskiego MSZ został „zaproszony” a nie „wezwany”.

„Rozmawialiśmy o polityce polskiej wobec Ukrainy i wobec Rosji. Odrzuciłem wszystkie oskarżenia Polski pod adresem prezydenta Władimira Putina. Nie mają żadnego uzasadnienia” – opowiadał o przebiegu spotkania Siergiej Andriejew.

Jak skonstatował dyplomata putinowskiej Rosji, władze tego kraju zauważają „brak wzajemnego zrozumienia i diametralnie różne podejście w sprawie polityki współczesnej, jak i historii XX w.”.

„Tzw. ziemie polskie wschodnie to są historyczne terytoria Rosji, powróciły do ZSRR do Rosji, później po 1991 roku zostały terytoriami Ukrainy i Białorusi” – perorował Andriejew.

Jego zdaniem fakt, ze „Polska nie ma roszczeń terytorialnych do tych ziem” oznacza, że „działania te były historycznie uzasadnione”.

Już chwilę potem jednak, Siergiej Andriejew próbował przekonywać, iż zbrodniczy rosyjski dyktator „ma powody, dla których może myśleć”, że „Polska chce zaatakować Białoruś”.

za:www.fronda.pl

***

Wiceszef MSZ: Sposób zachowania ambasadora Rosji nie spełniał zasad protokołu dyplomatycznego

Sposób zachowania ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa nie spełniał zasad protokołu dyplomatycznego – oświadczył wiceszef MSZ.

 Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce Siergiej Andriejew przybył w sobotę po godz. 10:00 do siedziby Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie.

– Odrzuciłem wszystkie oskarżenia Polski pod adresem prezydenta Władimira Putina. Nie mają żadnego uzasadnienia – mówił po opuszczeniu budynku MSZ rosyjski dyplomata.

Podczas rozmów stronę polską reprezentował wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

Zdecydowane stanowisko Polski

– W związku z prowokacyjnymi wypowiedziami i groźbami prezydenta Rosji Władimira Putina wobec Polski, a także innymi nieprzyjaznymi działaniami Federacji Rosyjskiej przeciwko Polsce i naszym sojusznikom, w pilnym trybie do MSZ został wezwany ambasador Federacji Rosyjskiej – przypomniał na konferencji prasowej wiceszef resortu spraw zagranicznych.

– Przedstawiłem nasze zdecydowane stanowisko, wskazując, że tego rodzaju pseudohistoryczne wywody, próby wybielania zbrodniarza wojennego, jakim był Stalin, przez innego zbrodniarza, jakim jest dzisiaj Władimir Putin, to jest działanie, które Polska traktuje wyłącznie jako próbę sprowokowania eskalacji. Potępiamy całkowicie tego rodzaju próbę rewizji historii i wykorzystania tej rewizji historii do działań propagandowych w wojnie hybrydowej – poinformował Paweł Jabłoński.

 Wiceminister zaznaczył, że spotkanie "było bardzo krótkie", natomiast "sposób zachowania ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa w czasie wizyty w MSZ nie spełniał zasad protokołu dyplomatycznego".

Skandaliczne słowa Putina

Przypomnijmy, że prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin stwierdził w piątek, że "zachodnia część Polski była dla Polaków prezentem od Stalina" oraz że "Rosja przypomni o tym Polsce".

– Nie mogę nie komentować doniesień, które pojawiły się w prasie, o planach utworzenia jakiejś tzw. jednostki polsko-litewsko-ukraińskiej. To znaczy, mówimy o regularnej, dobrze wyposażonej jednostce wojskowej, która ma być użyta do działań na terytorium Ukrainy. Między innymi do zapewnienia bezpieczeństwa współczesnej zachodniej Ukrainie. Ale jeśli nazywamy rzeczy po imieniu: do późniejszej okupacji tych terytoriów – powiedział Putin. – Moskwa odpowie wszelkimi dostępnymi środkami – zapowiedział.

"Stalin był zbrodniarzem wojennym, winnym śmierci setek tysięcy Polaków. Prawda historyczna nie podlega dyskusji. Ambasador Federacji Rosyjskiej zostanie wezwany do MSZ" – zareagował we wpisie w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.

za:dorzeczy.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.