Polecane
Krzysztof Nagrodzki - Ubywatelność. Z listów do przyjaciół. I znajomych
Nie, nie Kolego- to nie błąd lingwistyczny.
To po prostu konstatacja z drogi.
Drogi, której ubywa w tutejszości a przybywa w przybliżeniu do Wieczności.
Oby nie pomylić szlaków…
Jako starzy dreptacze (a i zdobywacze) przeróżnych górskich traktów i turni, wiemy, iż zboczenie z wyznaczonego i oznakowanego, może wieść do przeróżnych niebezpieczeństw, nieraz krańcowo groźnych, a – bywa- śmiertelnie…
Chyba, że ma się doświadczenie ( i uprawnienia) do indywidualnego borykania się z trudem skalistych wyzwań…
Wiemy.
Jednak….
Jednak starajmy się nie prowokować tzw. Losu, wyzwaniami, które mają jeno zaspokoić nasze EGO, poddawane różnym…. reklamom…
Nieraz bardzo chytrze zakamuflowanym „reklamom” tzw. postępu i indywidualizmu…
Powtarzam Ci uparcie, iż to nic nowego.
Od wieków trawa owa pokusa „zbaczania”, która jakże często kończy się dramatycznie- jeśli nie tragicznie…
Jeśli nie tu i zaraz to niewątpliwie-bez złudzeń - Tam.
Taka jest prosta i odwieczna konsekwencja wolnego wyboru…
Zatem - jeśli ubywa nam sił a przybywa lat, niechaj również przybywa mądrości w rozeznawaniu kierunków.
Kierunków dobrych dróg, które wiodą…. i zawiodą.
TAM .
Do DOMU.
OJCA.