Polecane
Lista zamordowanych wrogów Putina. Australijskie media o Katastrofie Smoleńskiej
Australijski nadawca radiowo-telewizyjny SBS opublikował zestawienie wrogów Władimira Putina, którzy nagle zmarli lub ciężko zamordowali. Wiele miejsca poświęcono Katastrofie Smoleńskiej, w której zginął Prezydent RP Lech Kaczyński.
- „W 2010 roku prezydent Polski Lech Kaczyński i 95 innych osób zginęło w katastrofie lotniczej w Rosji. Polscy urzędnicy stwierdzili, że katastrofa była zabójstwem politycznym zaaranżowanym przez Kreml. Rosja zaprzeczyła tym zarzutom. W 2022 r. polska komisja rządowa opublikowała raport, w którym stwierdzono, że przyczyną katastrofy była celowa detonacja podłożonych ładunków wybuchowych” - wyjaśnia SBS.
Materiał powstał po katastrofie lotniczej, w której zginął szef Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn. Przypomniano również otrucie Aleksieja Nawalnego i Siergieja Skripala, którzy przeżyli zamachy. Przeżyć nie udało się Aleksandrowi Litwinience, który wypił herbatę z radioaktywnym polonem-210.
za:www.fronda.pl
***
Dwa samoloty
Lech Kaczyński był polskim mężem stanu, Jewgienij Prigożyn dowódcą wypuszczonych z więzień bandziorów. Na pierwszy rzut oka niemożliwe jest, by tych ludzi, będących swoim przeciwieństwem, coś łączyło.A jednak tak jest. Obaj podważyli władzę Putina – Prigożyn nad Rosją, prezydent Kaczyński nad Europą Środkowo-Wschodnią, w tym dawnymi republikami ZSRR. Nie tylko przyczynił się do uratowania Gruzji, ale co gorsza zrobił to z przywódcami Ukrainy, Litwy, Łotwy i Estonii. Europa „gorsza” zachowała się jak państwa mające pełną podmiotowość i wolę walki, a nie tylko niepodległość na papierze, mocno przesyconą rosyjskimi wpływami.
„Putin musiał dokonać ostentacyjnej zemsty na Prigożynie... by udowodnić, że nie jest słabym przywódcą” – pisze amerykański Instytut Studiów nad Wojną, i to jest oczywiste dla wszystkich. Podobnie było z ostentacyjnym zamordowaniem Lecha Kaczyńskiego. To było pokazanie narodom regionu: jesteście nadal nic niewartymi posowieckimi bantustanami, skoro mogę zabić waszego przywódcę. Kto tego nie widział, był ślepy. Kto tuszował tę zbrodnię,wyśmiewając „teorie spiskowe”, okrył się hańbą, tak jak ci, co kłamali o Katyniu i wysługiwali się Sowietom w PRL.
Piotr Lisiewicz
za:niezalezna.pl