Polecane
„Wschodnia Polska w ręce agresora”. Szef MON ostro o doniesieniach „Resetu”
„To oznacza, że oddano całą wschodnią Polskę w ręce agresora” – powiedział minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. To komentarz do ujawnionych dokumentów na temat planów obrony Polski na linii Wisły. Doktrynę zaprezentowano w najnowszym odcinku programu „Reset”.
W dokumencie podpisanym przez ówczesnego szefa Sztabu Generalnego gen. Mieczysława Cieniucha i zatwierdzonym przez ówczesnego szefa MON Bogdana Klicha napisano, że w razie agresji na Polskę, Siły Zbrojne RP:
„[…] przystąpią do obrony jej terytorium przestrzeni powietrznej oraz wód terytorialnych celem maksymalnego opóźnienia tempa operacji zaczepnej przeciwnika i zatrzymania jego natarcia najdalej na rubieży rzek Wisły i Wieprza”.
Błaszczak podkreśla, że widząc to co dzieje się na Ukrainie nietrudno zrozumieć, że rządzący Polską do 2015 roku zgotowaliby Polakom taki los, jakiego dziś doświadczają Ukraińcy. Wspomniał o zbrodniach wojennych na ludności cywilnej, do jakich doszło w Buczy czy Irpieniu.
za:www.fronda.pl
***
Cenckiewicz ujawnia: Za Tuska miało powstać bezpośrednie połączenie telefoniczne MON z dowództwem wojskowym Obwodu Kaliningradzkiego
Po szokujących dokumentach odsłaniających chęć oddania bez walki przez rząd Donalda Tuska prawie połowy Polski w ręce Rosji, na jaw wychodzą kolejne materiały. Prof. Sławomir Cenckiewicz opublikował właśnie w mediach społecznościowych kolejny szokujący dokument sygnowany przez ówczesnego ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka.
- Bezpośrednie połączenie telefoniczne MON z dowództwem wojskowym Obwodu Kaliningradzkiego… i bezpieczeństwo Morza Bałtyckiego! Czyli #Reset wojskowy z Rosją i jej armią za ministra Siemoniaka – napisał prof. Cenckiewicz na Twitterze, załączając skan owego dokumentu.
za:www.fronda.pl
***
Macierewicz: PO-PSL planowało utratę części Polski na rzecz Rosji bez obrony i próby odzyskania zagarniętych ziem
— Ta koncepcja, opracowana w 2011 roku, a w 2014 roku opublikowana przez prezydenta Komorowskiego, zakładała, że nie będzie żadnej agresji ze strony Rosji. W związku z tym można się spokojnie cofnąć do Wisły i nie przejmować się żadnym atakiem ze strony rosyjskiej — przekazał w rozmowie z redaktorem Michałem Rachoniem były szef MON, a obecnie Marszałek Senior Antoni Macierewicz w programie Jedynki TVP „Jedziemy”.
— Nie było idei obrony Polski przed Rosją. Była idea likwidacji armii, podporządkowania się Rosji” — stwierdził były minister obrony narodowej, komentując opublikowane dokumenty, które ujawniają zatwierdzone w 2011 roku plany obrony Polski z czasów rządu PO-PSL.
Jak podkreślił Antoni Macierewicz, z tych dokumentów wynika wprost, że rząd Donalda Tuska był gotowy oddać Rosji połowę Polski, gdyby ta zdecydowała się uderzyć na Polskę. Dodał też, że koncepcja ta wynikała z całkowitej niewiedzy, co może grozić Polsce ze strony Rosji.
— Oni nie rozumieli, jaki był sens ataku polegającego na zbrodni smoleńskiej. To był pierwszy atak na państwo NATO-wskie, mający na celu wyeliminowanie niepodległościowej formacji, sprawienie, żebyśmy nie byli zdolni bronić się przed Rosją
— ocenił Macierewicz, dodając że chodziło wyłącznie o „poddanie się i zaakceptowanie dominacji Rosji i układu rosyjsko-niemieckiego”.
— W istocie nie było scenariusza obrony Polski – podkreślił były szef MON.
— To była naprawdę rezygnacja. Dlatego likwidowano wszystkie formacje wojskowe na wschodzie — stwierdził Antoni Macierewicz.
— Nie było planów odzyskania terenów, o których mówi się, że rezygnowano z nich na daną fazę wojny. Było wyłącznie wycofanie się
— wyjaśnił były minister obrony narodowej, dodając, że dla rządu PO-PSL „armia była niepotrzebnym wydatkiem. Była stratą pieniędzy. Doprowadzano do likwidacji armii polskiej”.
— Nie mówię, że wszyscy generałowie mieli koncepcje prorosyjskie, wręcz odwrotnie. Byli eliminowani, musieli wyjeżdżać za granicę bądź odchodzić. Ale zostali przywróceni przeze mnie. Trzeba było odbudowywać silną armię — podsumował Antoni Macierewicz.
za:www.fronda.pl
***
Jaki o doktrynie PO: Najwidoczniej Polacy mieli bronić Berlina
„Doktryna obronna rządu PO-PSL na wypadek rosyjskiej inwazji zakładała oddanie Rosji połowy Polski. Miastem frontowym miała być Warszawa, Białystok, Przemyśl, Lublin, Rzeszów i inne spisane na straty” – mówi Patryk Jaki w nagraniu opublikowanym na Twitterze. Jak dodał, Polacy najwidoczniej mieli bronić Berlina, a nie Polski.
Jak zaznacza europoseł, rząd Zjednoczonej Prawicy zmienił to i przywrócił zlikwidowane przez Platformę jednostki wojskowe na wschodzie. Dalej dodaje:
„Amerykański system obrony przeciwlotniczej Patriot, samoloty bojowe nowej generacji F-35, śmigłowce Apache, Abramsy i jasny cel 300 tysięcy żołnierzy, którzy będą dbać o bezpieczeństwo nasze i naszych rodzin”.
Na koniec podkreślił, że 15 października to każdy z nas zadecyduje czy chce bezpiecznej i silnej Polski, czy też ekipy Tuska „[…] czyli specjalistów od biegania z reklamówkami”.
za:www.fronda.pl
***
B. Kownacki: Odtajniony przez ministra M. Błaszczaka dokument obrony kraju jest wielkim aktem oskarżenia w stosunku do tych wszystkich, którzy wówczas podejmowali decyzje
Dokument obrony kraju odtajniony przez ministra Mariusza Błaszczaka jest wielkim aktem oskarżenia w stosunku do tych wszystkich, którzy wówczas podejmowali decyzje zarówno na szczeblu wojskowym, jak również na szczeblu politycznym – mówił Bartosz Kownacki, poseł PiS i wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Plany obrony kraju przygotowane przez rząd PO-PSL przewidywały umiejscowienie linii obrony naszej ojczyzny na linii Wisły. To oznacza, że agresor atakujący nas od wschodu – bez walki mógł zająć całą Polskę wschodnią. Fragment dokumentu o nazwie „Plan użycia Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej” ujawnił minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak.
– Opozycja chciałaby ten dokument zakrzyczeć i ukryć go. Jest dla nich bardzo niewygodny. Podnoszą argument, że ujawniono rzekome tajemnice NATO, tajemnice doktryny obronnej Rzeczpospolitej i Rosja takich dokumentów nie powinna widzieć (…). To są dokumenty nie zawierające już istotnych informacji ze względu na bezpieczeństwo państwa. Dziś są to informacje historyczne. Dziś polska armia wygląda zupełnie inaczej, dziś tamta doktryna w żaden sposób nie obowiązuje, dziś armia ma zupełnie inny sprzęt (…). Odtajniony przez ministra Mariusza Błaszczaka dokument jest wielkim aktem oskarżenia w stosunku do tych wszystkich, którzy wówczas podejmowali decyzje – zarówno na szczeblu wojskowym, jak również na szczeblu politycznym – powiedział Bartosz Kownacki.
Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej ocenił, że w PO nawet w 2016 r. nie było żadnej refleksji, że być może założenia dokumentu „Plan użycia Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej” były błędne i należy je zweryfikować.
– W 2016 r. Antoni Macierewicz podejmował decyzję o przebazowaniu czołgów Leopard – wówczas były to najnowocześniejsze czołgi w polskiej armii – z granicy zachodniej na prawą stronę Wisły. Wtedy był wielki rwetes części polityków i generałów, którzy mówili, że to pozbawia Polskę możliwości obronnych, możliwości kontrataku. A więc nawet w 2016 r., po inwazji na Ukrainę, zakładali, że te czołgi miały nie bronić tamtej części Polski (…). Więcej, takie miasta jak Bydgoszcz, Toruń, Warszawa byłyby miastami frontowymi, czyli takimi, na które dzień w dzień spadałyby pociski, dzień w dzień ginęliby ludzie. To pokazuje, jaka była logika naszych przeciwników (…). To by się skończyło polską Buczą, tysiącami ofiar ludzi – zwrócił uwagę rozmówca Radia Maryja.
za:www.radiomaryja.pl
***
V rozbiór Polski?
Jeśli liczyć pakt Ribbentrop-Mołotow jako czwarty podział naszego kraju na rzecz Niemiec i Rosji, polityka PO-PSL groziła kolejnym rozbiorem Polski. Ustanowienie pierwszej linii obrony na Wiśle jest pomysłem strategicznie szokującym. Oddawało ono faktycznie wschód kraju pod czasową okupację Rosji, natomiast zachodnią część pod gospodarczą dominację Berlina.
Rzeczywiście trudno uwierzyć, że ów pomysł powstał nad Wisłą, a nie na Kremlu. Od zawsze jednak na terenie Rzeczypospolitej istniały stronnictwa kosmopolityczne, działające na rzecz zagranicy, oraz patriotyczne. Obecny rząd działa na rzecz Polski suwerennej, niepodległej i samorządnej. Nie tylko na polu politycznym, lecz także energetycznym i wojskowym.
Doświadczamy największej w historii prosperity, stajemy się silnym państwem europejskim, pielęgnujemy będące dla nas gwarancją bezpieczeństwa trwałe więzi transatlantyckie. Która wizja bardziej odpowiada Polakom? Kraju bezbronnego, rozgrywanego przez sąsiadów, wiecznie na dorobku czy Polski, którą wspólnie budujemy obecnie? O tym dowiemy się już w połowie października.
Tomasz Teluk
za:niezalezna.pl