Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Eurokraci nie ustają w wysiłkach na rzecz utworzenia europejskiego superpaństwa

Komisja Europejska chce kontynuacji prac nad zmianą unijnych traktatów. W lutym przedstawi swoje rekomendacje. W tym samym miesiącu – według przekazów medialnych – może pojawić się propozycja Brukseli o zaostrzeniu celów klimatycznych. Unijni politycy mają narzędzia, by wpływać na państwa członkowskie, a do Polski wciąż wysyłane są sygnały

nie o tym, kiedy, ale na jakich warunkach otrzymamy środki z Krajowego Planu Odbudowy.

Procedura zmiany unijnych traktatów nie zatrzymała się na Parlamencie Europejskim. Dalsze prace w tej sprawie zapowiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen.

    – W przyszłym miesiącu Komisja przedstawi nasze pomysły w komunikacie do Parlamentu Europejskiego i Rady przed dyskusją przywódców zorganizowaną przez prezydencję belgijską – oznajmiła szefowa KE.

Zatem propozycje Komisji Europejskiej poznamy w lutym. Jednak te propozycje, które leżą już na stole, mocno ingerują w kompetencje własne państw członkowskich. To rezygnacja z zasady jednomyślności w 65 obszarach m.in. w polityce wewnętrznej czy edukacyjnej, a także próba budowy superpaństwa – alarmuje poseł do PE z Prawa i Sprawiedliwości, Jacek Saryusz-Wolski.

    – Jest to pisane z centralistycznej perspektywy. To nadmierne i szkodliwe propozycje, które dążą do utworzenia europejskiej strefy politycznej. Strefa ta spowoduje bezpośrednią ingerencję w autonomiczne sprawy państw członkowskich – zwrócił uwagę eurodeputowany.

Ostateczne przegłosowanie reformy traktatowej wymaga zgody wszystkich państw członkowskich. Marszałek senior Sejmu z PSL, Marek Sawicki, zapowiedział w tej sprawie weto.

    – Dalsza federalizacja Unii Europejskiej nie jest potrzebna i mam nadzieję, że Trzecia Droga – zarówno Hołownia, jak i Kosiniak-Kamysz – nie zgodzą się na kolejne działania federalizacyjne w Unii Europejskiej – stwierdził marszałek senior Sejmu.

Politolog, dr Marcin Kędzierski, ocenił, że zmiana traktatów leży w interesie instytucji unijnych, a także Niemiec oraz Francji. Dostrzegł on też, że polityka Brukseli jest tożsama ze stanowiskiem niemieckiej dyplomacji.

    – Która przedstawiła przed kilkoma miesiącami pomysł likwidacji zasady jednomyślności w głosowaniach nad polityką zagraniczną i bezpieczeństwa. Od samego początku pakietuje to ze zgodą na rozszerzenie Unii Europejskiej – zwrócił uwagę ekspert.

Politolog zastrzegł, że Unia Europejska może próbować wprowadzić centralizację tylnymi drzwiami – bez referendum, ale z wykorzystaniem Rady Europejskiej. Bruksela pokazała już, że potrafi wywierać presję, by ostatecznie stawiać na swoim. W przypadku Polski chętnie sięgała po mechanizm warunkowości, na jaki zgodził się były premier Mateusz Morawiecki. W oparciu o niego blokowane są środki z Krajowego Planu Odbudowy. O możliwości zdjęcia blokady mówił podczas wizyty w Polsce unijny komisarz ds. sprawiedliwości, Didier Reynders.

    – Mam nadzieję, że wkrótce będziemy w stanie przedstawić pozytywną ocenę pierwszego wniosku o płatność. Jestem bardzo zadowolony z tego, że polskie władze są zdeterminowane do przywrócenia w Polsce praworządności – mówił unijny urzędnik.

Do Polski trafiło do tej pory pięć miliardów euro z programu RePowerEU. To część KPO, ale nie są to środki, jakie były blokowane, kiedy Bruksela naciskała na zmiany w sądownictwie. Komisarz Didier Reynders nie podał żadnej daty, jeśli chodzi o przyszłość pozostałych pieniędzy. O termin dziennikarze TV Trwam zapytali wiceministra aktywów państwowych, Marcina Kulaska z Lewicy. Ten jednak zasłaniał się działaniami poprzedniej władzy.

    – Będziemy negocjować, żeby jak najszybciej, ale faktem jest to, że wniosek złożył obecny rząd. Przypomnę tylko, że przez trzy lata Prawo i Sprawiedliwość i premier Morawiecki nie złożyli nawet wniosku – powiedział wiceszef MAP.

Unijny komisarz nie rozstrzygał, czy dla uruchomienia pieniędzy wystarczy sam proces ustawodawczy w parlamencie, czy Bruksela będzie oczekiwała podpisu prezydenta Andrzeja Dudy. Na pewno takiego podpisu chce Didier Reynders. Prezydencki minister Łukasz Rzepecki wskazał, że to obecny rząd ma problem z praworządnością.

    – Który uchwałami chciał zmieniać władze mediów publicznych. Tak samo było, chociażby z działaniami ministra Adama Bodnara w kontekście odwołania Prokuratora Krajowego – przypomniał Łukasz Rzepecki.

Przy wypłacie KPO dla Polski nie pada żaden termin, za to padają warunki. Według rządu blisko jest za to wypłata innych środków: ok. siedmiu miliardów euro z Funduszy Strukturalnych, jakich Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej spodziewa się w końcu marca lub na początku kwietnia.

Ekonomista i prezes Instytutu Myśli Schumana, prof. Zbigniew Krysiak, ocenił, że bez względu na to, kto rządzi w Polsce, ideologia, jaka stoi za działaniami Komisji Europejskiej, jest taka sama. Potwierdza to wizyta unijnego komisarza.

    – To zupełne ustawienie Polski, żeby – niezależnie od władz takich czy innych – była zdominowana i stała się bez wpływu – zwrócił uwagę ekspert.

Kontynuacji tego planu może sprzyjać to, co według europoseł Prawa i Sprawiedliwości, byłej premier Beaty Szydło, może wydarzyć się 6 lutego. Komisja Europejska, obok swoich rekomendacji co do zmiany traktatów, oficjalnie może zaproponować krajom unijnym ograniczenie emisji dwutlenku węgla o 90 proc. do 2040 roku.

    „Reuters w tekście (…) powołującym się na źródła w Komisji Europejskiej twierdzi, że »otwartość« na plan wyraziły tylko Dania, Bułgaria oraz… Polska” – napisała na portalu X eurodeputowana.

Rząd w oficjalnych wystąpieniach odciął się od takiego planu. Wcześniej wątpliwości w tej sprawie zasiała jednak wypowiedź wiceminister klimatu i środowiska, Urszuli Zielińskiej z Zielonych.

za:www.radiomaryja.pl

***

Ongiś Związek Szczęśliwości Radzieckiej - jutro - Europejskiej... Aktyw się zmienia - trynd - stały.     Piekielnie...

k

Copyright © 2017. All Rights Reserved.