Polecane
Katecheci apelują do Prezydenta
Kanonista, specjalista prawa wyznaniowego i konkordatowego ks. prof. Wojciech Góralski tłumaczy nam,
że rozporządzenie minister Nowackiej jest niezgodne z art. 12 ust. 2 ustawy o systemie oświaty z 1991 r.,
przewidującym określanie zasad nauczania religii w porozumieniu z władzami Kościołów i związków wyznaniowych.
– Rozporządzenie zostało wydane bez porozumienia z władzami Kościoła katolickiego.
Nie ulega wątpliwości, że jest ono nielegalne, niekonstytucyjne i proceduralnie wadliwe – stwierdza ks. prof. Wojciech Góralski.
– Tym samym rozporządzenie minister Barbary Nowackiej może być zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego – wskazuje.
Przewodniczący SKŚ zauważa, że sprawa wymaga pilnej interwencji, ponieważ do rozpoczęcia roku szkolnego pozostało niewiele czasu.
– Nie możemy już dłużej czekać. Jesteśmy jednak pełni nadziei, że z dobrą wolą Prezydenta uda się wstrzymać realizację
ogłoszonych przez ministerstwo rozporządzeń i skierować sprawę na właściwe, uregulowane prawem ścieżki – zaznacza Piotr Janowicz.
Rozporządzenie MEN ma także inny wymiar. – Kwestia legislacyjna to jedno.
Drugim problemem jest fakt, że ministerstwo nowym rozporządzeniem utrudnia edukację religijną na poziomie odpowiednim do potrzeb
i etapu rozwoju uczniów.
Sprawa obrony lekcji religii w szkole nie dotyczy tylko katechetów, kapłanów i sióstr zakonnych, ale nas wszystkich.
W najbliższą środę 21 sierpnia w Warszawie na placu Zamkowym odbędzie się protest w tej sprawie.
Przybądźmy na godzinę 13.00 do stolicy i dajmy świadectwo, że każdemu – uczniom, ludziom młodym, rodzicom i dziadkom zależy na szkolnej katechezie.
Zapowiedź: protest w obronie lekcji religii
W środę Stowarzyszenie Katechetów Świeckich organizuje protest w obronie lekcji religii w szkołach.
Wciąż można podpisać petycję do minister edukacji, która dąży do usunięcia lekcji religii ze szkół - czytamy na portalu Radia Maryja.
Protest, jaki organizują katecheci, poprzedził list skierowany do prezydenta Andrzeja Dudy, w którym postulują oni zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego regulacji wymierzonych przeciwko nauczaniu religii w szkołach. Resort edukacji działa bez aprobaty związków wyznaniowych, choć taki obowiązek nakłada na niego prawo. Argumenty katechetów będzie można usłyszeć w najbliższą środę.
GDZIE ODBĘDZIE SIĘ PROTEST?
– Zapraszamy 21 sierpnia o godz. 13.00 na Placu Zamkowym w Warszawie.
Spotykamy się tam, aby pokazać, co będzie działo się we wrześniu z lekcją religii – wskazał Piotr Janowicz ze Stowarzyszenia Katechetów Świeckich.
Od września ocena z religii nie będzie brana pod uwagę do średniej.
Także od września – w zamyśle resortu edukacji – w jednej lekcji religii mogą uczestniczyć dzieci z różnych klas i poziomów edukacyjnych.
Wspólnie uczyć będą się dzieci np. z klas pierwszych i trzecich szkoły podstawowej.
Dla jednych materiał może okazać się za łatwy, a dla innych za trudny.
Dla nauczycieli łączenie klas będzie oznaczało mniej godzin.
– Jest to realna krzywda katechetów, którzy oczywiście są zawodowo zaangażowani w szkołę,
wielu z nich jest wychowawcami, czasem się zdarzają dyrektorzy szkół.
Nagle tracą godziny, bo ktoś ideologicznie uważa, że trzeba ten przedmiot – historycznie rzecz ujmując zawsze obecny w szkole
– wypchnąć poza jego mury.
W tym względzie protest społeczny – nie tylko katechetów, nie tylko księży – powinien być jak najbardziej szeroki
– podkreślił prof. Mieczysław Ryba.
"TAK" DLA RELIGII W SZKOLE
W przyszłym roku minister edukacji chce już na dobre wypchnąć jedną godzinę religii ze szkół i ograniczyć naukę do jednej lekcji w tygodniu.
Była małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak, ostrzegła, że to sygnał nie tylko dla katechetów,
ale dla rodziców, ich dzieci i wszystkich katolików.
– Sztandar, który jest niesiony jako znak dla społeczeństwa polskiego: „Teraz katolicy już nie macie żadnych praw”.
Nie mają prawa ani rodzice uczniów, ani uczniowie, ani katecheci i nauczyciele – wskazała była małopolska kurator oświaty, Barbara Nowak.
za:naszdziennik.pl
***
"– Rozporządzenie zostało wydane bez porozumienia z władzami Kościoła katolickiego.
Nie ulega wątpliwości, że jest ono nielegalne, niekonstytucyjne i proceduralnie wadliwe"
...Ale w swoistym "porozumieniu" z pewnym "suflerem"... Wiadomo skąd rodem...
Żal ulegających tym "podpowiedziom".
Za wszystko trzeba będzi swoiście zapłacić...
Żal.
"Une" też mają dusze.
Nieśmiertelne...
k