Polecane
Prof. Jan Żaryn: „Wycofanie HIT-u nastąpiło ze szkodą dla dzieci i młodzieży, a na dłuższą metę – ze szkodą dla Polaków. O ile chcemy być nadal Polakami”
lW ostatnich latach w Polsce toczy się burzliwa debata na temat kierunku, w jakim zmierza edukacja historyczna. W jej centrum znalazł się przedmiot historia i teraźniejszość (HIT), który miał na celu przekazanie młodemu pokoleniu rzetelnej wiedzy na temat najnowszej historii Polski.
Decyzja o wycofaniu tego przedmiotu ze szkół spotkała się z ostrą krytyką,
zwłaszcza ze strony historyków związanych z konserwatywnym nurtem myśli społeczno-politycznej.
Prof. Jan Żaryn, ceniony historyk i ekspert w dziedzinie historii Kościoła katolickiego w Polsce,
w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej wyraził głębokie zaniepokojenie tą decyzją.
Twierdzi on, że jest ona motywowana ideologicznie i wynika z politycznej niechęci do Zjednoczonej Prawicy.
Żaryn podkreśla, że przedmiot ten miał istotne znaczenie w kontekście kształtowania polskiej tożsamości narodowej,
a jego wycofanie niesie ze sobą daleko idące negatywne konsekwencje.
Wskazuje także na możliwe motywy decyzji, w tym kontrowersje wokół podręcznika autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego,
który był celem krytyki ze strony środowisk lewicowo-liberalnych.
Fragment wywiadu prof. Jana Żaryna dla KAI
„Bardzo niepokojący jest fakt wycofania ze szkół przedmiotu ‘Historia i teraźniejszość’ (HIT).
Nastąpiło to prawdopodobnie głównie z powodów ideologicznych, być może z nienawiści partyjnej do Zjednoczonej Prawicy.
Niewykluczone, że również z uwagi na fakt, że autorem jednego z podręczników do tego przedmiotu jest prof. Wojciech Roszkowski, historyk, który spotkał się z twardym ‘hejtem’ ze strony tzw. środowisk lewicowo-liberalnych”.
„Niechęć do tego przedmiotu ma charakter złożony, natomiast skutki jego wycofania będą, jak się obawiam, bardzo negatywne.
Obecni uczniowie są bowiem bombardowani niezwykle emocjonalnymi, a zarazem sprzecznymi wersjami najnowszej historii Polski, przede wszystkim jeśli chodzi o stosunek do PRL.
Wersje te wypracowywane są przez wiele środowisk, w tym rodzinnych; również takich,
które mają problem z rozliczeniem się z minionym okresem i przenoszą to siłą rzeczy na barki kolejnych pokoleń, albo za pomocą kłamstwa o tej epoce, albo wręcz za pomocą zupełnie niezasadnej apologetyki.
Tymczasem HIT miał za zadanie zaprezentowanie wypracowanej przez historyków wersji historii najnowszej,
w której zagwarantowana jest jednak pewna zdecydowanie negatywna ocena tych okresów, w których nie byliśmy suwerennym narodem.
Takie minimum jest nieodzownym warunkiem tego, byśmy mogli jako wspólnota odczuwać różnice między suwerennością a brakiem suwerenności.
Wycofanie HIT-u nastąpiło ze szkodą dla dzieci i młodzieży, a na dłuższą metę – ze szkodą dla Polaków. O ile chcemy być nadal Polakami”.
Próby cenzurowania historii i ideologiczne naciski
W dalszej części wywiadu prof. Jan Żaryn zarzuca Ministerstwu Edukacji Narodowej (MEN)
świadome odpersonalizowanie historii, pomijanie kluczowych postaci i wydarzeń oraz narzucanie „postępowej” i kosmopolitycznej narracji, która zdaniem profesora zniekształca obraz polskiej historii.
Żaryn zwraca uwagę na brak w nowej podstawie programowej wybitnych postaci związanych z Kościołem katolickim oraz polskich Kresów Wschodnich, co uważa za próbę politycznego poprawienia relacji z sąsiadami
bez uwzględniania pełnej prawdy historycznej.
Krytykuje również sposób przedstawiania relacji polsko-niemieckich, gdzie akcent kładziony jest głównie na Holocaust, przy jednoczesnym marginalizowaniu zbrodni popełnionych na Polakach.
Prof. Żaryn ostrzega, że aktualne działania MEN mogą prowadzić do powtórzenia błędów z czasów komunizmu, kiedy to historia była narzędziem w rękach władzy, a nie obiektywną nauką.
Podkreśla również, że zmiany te odbywają się bez realnego dialogu z historykami i społeczeństwem,
co rodzi obawy o przyszłość polskiej edukacji i tożsamości narodowej.
za:bialykruk.pl
***
To naturalne, niestety, dla... małouformowanych... bądź... hmmm... zadaniowanych...
Ale żal.
"Une" też mają dusze.
A za wszystko trzeba płacić...
Wcześniej czy później...
I nie ma znaczenia, czy ktoś jest tzw. "niewierzącym"...
Żal.
kn