Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Bronisław Wildstein kpi z narracji o „wściekłym Tusku”: wścieklizna to poważna choroba, która radykalnie ogranicza poczytalność

„Od sprzyjających premierowi mediów dowiadujemy się, i to wiele razy, że „Tusk się wściekł”. Wścieklizna to poważna choroba, która radykalnie ogranicza poczytalność. (…) O wściekliźnie Tuska mówią jego zwolennicy. Czy należy wysłać go na badania psychiatryczne?”, pyta na łamach tygodnika „SIECI” Bronisław Wildstein.


Autor „Ukrytego” przypomina, że tylko w przeciągu kilku ostatnich tygodni premier Tusk wykazał się wieloma „symptomami mentalnej niestabilności”.

Tusk ogłosił m. in., że „PiS ukradł 100 mld zł, a potem porównał tę partię do NSDAP, a jej rządy do II wojny światowej, bo tylko tak zrozumieć można groźbę nowej Norymbergii dla ugrupowania Kaczyńskiego”.

„Ostatnio Tusk ustanowił demokrację walczącą, a więc rodzaj stanu wojennego, który zawiesza prawo. Termin ten, sformułowany w latach 30. XX wieku przez Karla Loewensteina, miał uzasadnić szczególne środki, jakie należy podjąć przeciw nazizmowi”, wskazuje dalej publicysta.

W ocenie Wildsteina jeśli nie potraktujemy wystąpień tych i działań jako objawu umysłowej aberracji, to zmuszeni jesteśmy uznać je za wyraz skrajnego cynizmu. „Czy jednak takie jego stężenie nie graniczy z psychopatią? Czy permanentna, dekadami orkiestrowana nienawiść, którą nazywa się miłością, może pozostawić nienaruszoną psychikę organizatora goebbelsowskiej propagandy i opartej na niej polityki? Czy coraz bardziej bezczelne kłamstwo, odwracanie znaczeń nie jest wyrazem psychicznej dewiacji?”, pyta autor „SIECI”.

„W wymiarze społecznym działanie takie z pewnością służy kreacji psychopatów i szerzej prowadzi do tego, co nazywa się faszyzacją życia, czyli politykę przekształca w licytację przemocy, której celem staje się unicestwienie konkurentów”, podsumowuje Bronisław Wildstein.

za:pch24.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.