Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Bronisław Wildstein: demokracja liberalna to dziś oligarchia, czyli rządy nielicznych w swoim interesie

„Lidera PO nie zajmują problemy kraju ani działania w kierunku ich rozwiązania.
Pomimo swojej żarłocznej ambicji Tusk nie ma ochoty rządzić.
Chce panować.

Tzn. pragnie sprawować najwyższe funkcje, napawać się spływającymi z nich splendorami,
czerpać korzyści materialne i prestiżowe oraz wszelkie przewagi, jakie daje władza,
ale nie ma zamiaru podejmować wysiłków na rzecz interesu Polski i Polaków
oraz codziennego trudu stawiania czoła wyzwaniom, przed którymi staje państwo
– a tym jest prawdziwe rządzenie”, pisze na łamach tygodnika „SIECI” Bronisław Wildstein.

W ocenie publicysty postawa Tuska wpisuje się w „główny nurt europejski”,
zgodnie z którym coraz mocniejsza integracja UE doprowadzi do zaniku państw członkowskich
– może z wyjątkiem Francji i Niemiec – które zostaną zastąpione przez regiony bądź województwa UE,
a te będą potrzebowały zarządców, czyli ludzi, którzy będą w nich panowali z namaszczenia Brukseli.

„Demokracja liberalna to dziś oligarchia, czyli rządy nielicznych w swoim interesie.
Establishment dba, aby wybierano wyłącznie jego przedstawicieli.
Klasyczne ugrupowania zostały przezeń skolonizowane i wyznają lewicowo-liberalną ideologię,
a jednocześnie w państwo i struktury międzynarodowe wbudowany został system bezpieczników, które interweniują,
jeśli lud wybierze nie tak, jak należy.
Władza jest rozproszona, a jej polityczny segment ma ogromne kłopoty z realizacją swojego programu,
jeśli nie jest on po myśli oligarchicznego układu.
Mogliśmy obserwować to w Polsce w trakcie rządów PiS.
Pozostałe centra władzy: wielki biznes, potężne korporacje z prawniczą na czele, ośrodki opiniotwórcze,
które wspólnie tworzą oligarchiczną sieć, są w stanie blokować reprezentację większości,
zwłaszcza w Europie”, wyjaśnia autor „Domu Wybranych”.

Zdaniem Wildsteina ten stan rzeczy, w którym rząd raczej reprezentuje dominujące ośrodki,
niż rządzi dodatkowo pasuje do charakteru obecnego premiera, który nie lubi się przemęczać.
„Jako premier, Tusk w stolicy spędzał zwykle pół tygodnia, aby po tym męczącym okresie
udawać się na rekreację do Sopotu. Podobnie było z jego aktywnością jako przewodniczącego Rady Europejskiej.
(…) Do Polski wrócił, aby rozprawić się z populistami z PiS, tak by nikt już nie zagroził wiecznemu pokojowi
liberalnej demokracji, a nie zajmować się powodziami czy innymi przyziemnymi kłopotami.
Ma zapobiec politycznemu potopowi, a więc spacyfikować społeczeństwo i uniemożliwić kontestatorom,
czyli populistom, przejęcie rządów.
Przyzwyczajony jest do uspokajania rodaków i przekonywania ich, że jedynym zagrożeniem jest PiS”, podsumowuje.

za:pch24.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.