Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Prokurator chce, by mec. Wąsowski przestał reprezentować ks. Olszewskiego. Jest odpowiedź

Prokurator Piotr Woźniak "zakazał" mec. Krzysztofowi Wąsowskiemu kontaktów ze swoimi klientami, w tym ks. Michałem Olszewskim.

Prokurator Piotr Woźniak skierował pismo z ostrzeżeniem do mec. Krzysztofa Wąsowskiego, pełnomocnika ks. Michała Olszewskiego oraz Urszuli Dubejko, podejrzanymi w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Woźniak przypomniał, że sąd zakazała duchownemu oraz byłej urzędniczce w Ministerstwie Sprawiedliwości kontaktowania się z "innymi świadkami" sprawy.

"Informuję, że zakaz dotyczy również Pana osoby.
W takich okolicznościach dalsze reprezentowanie przez Pana podejrzanych (…) rodzi negatywne konsekwencje procesowe dla wskazanych podejrzanych" – czytamy w piśmie, do którego dotarł portal wPolityce.pl.

"Można każdego obrońcę wyeliminować"

"Wiecie Państwo, że w Polsce AD 2024 znaleziono sposób na wyeliminowanie bardzo dobrego obrońcy
z jednej z najistotniejszych dla rządu spraw karnych?
Przecieram oczy ze zdumienia…
Otóż mec. Krzysztof Wąsowski, którego klienci niedawno opłacili mury aresztu
po skutecznie wniesionym przez niego zażaleniu, otrzymał list od prokuratora prowadzącego sprawę Funduszu Sprawiedliwości, w którym ten wskazuje, że… mec. Wąsowski nie może mieć kontaktu ze swoimi klientami.
Więc w sumie powinien zrezygnować z obrony" – napisał na portalu X mec. Bartosz Lewandowski.

"Jakim cudem? Takim, że Prokuratura – wiedząc, że mec. Wąsowski jest obrońcą podejrzanych
– chciała go przesłuchać w charakterze świadka (!), choć art. 178 pkt 1 KPK tego zabrania.
I teraz Prokuratura stwierdza, że skoro Sąd zakazał podejrzanym kontaktowania się ze świadkami,
to także on nie może z nimi nawet rozmawiać" – wskazał.

"Jeszcze raz: mec. Wąsowski brał udział w czynnościach procesowych,
zapoznawał się z aktami, napisał skuteczne zażalenie, odbywał widzenia z tymczasowo aresztowanymi,
ale teraz – gdy są na wolności – nie może bronić klientów.
Myślałem, że już sporo widziałem, ale życie potrafi zaskoczyć…
W takiej sytuacji można każdego obrońcę wyeliminować, gdy prokurator radośnie stwierdzi, że adwokat może być przesłuchany w charakterze świadka, choć z przesłuchania nic nie wyszło, bo wezwany zwyczajnie odmówił odpowiedzi na pytania" – zaznaczył mec. Lewandowski.

Jest odpowiedź mec. Wąsowskiego

Do sprawy odniósł się również mec. Krzysztof Wąsowski.
"Zastanawiałem się jaki jest »pomysł« pana prokuratora na próbę »zakazania« mi obrony moich Mandantów.
Z pomocą przychodzi mi pewna gazeta, która kontynuuje dzisiaj temat »biznesu skarpetkowego«" – skomentował.

Adwokat przypomniał m.in., że działalność gospodarcza Fundacji Profeto nie była związana z dotacją z Funduszu Sprawiedliwości. Dotacja ta była realizowana przez inny wyodrębniony rachunek bankowy.

 Wcześniej portal wPolityce.pl ujawnił treść odpowiedzi, którą mec. Wąsowski przesłał do prokuratury.
"Nie wolno przesłuchiwać jako świadków: obrońców (…). Tym samym, żaden obrońca w danej sprawie nie może być świadkiem. Mało tego, już od pierwszej czynności przesłuchania obydwojga zatrzymanych
(…) byłem traktowany i dopuszczany do czynności procesowych przez przesłuchujących prokuratorów, jako obrońca" – podkreślił.

Ksiądz Olszewski na wolności

Przypomnijmy, że ks. Michał Olszewski, który jest prezesem Fundacji Profeto,
od końca marca przebywał w areszcie w związku z rzekomymi nieprawidłowościami w pozyskiwaniu środków
z Funduszu Sprawiedliwości, przeznaczonymi na budowę ośrodka dla ofiar przestępstw.
Zarzuty dotyczą m.in. wypłaty z Funduszu ponad 66 mln zł dla Fundacji Profeto, która – według Prokuratury Krajowej – nie spełniała wymagań formalnych i merytorycznych, by otrzymać te pieniądze.
Urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości, którzy decydowali o przyznaniu tych środków mieli – zdaniem śledczych – działać wspólnie i w porozumieniu z prezesem fundacji.

25 października ks. Michał Olszewski opuścił areszt na warszawskim Służewcu.
Kaucję w wysokości 350 tys. zł za duchownego wpłacili jego współbracia zakonni – księża sercanie.
 Areszt opuściły także Urszula Dubejko oraz Karolina Kucharska.
Kaucję za każdą z urzędniczek wpłacił na konto prokuratury dyrektor programowy TV Republika Michał Rachoń.

za:dorzeczy.pl

***

Mec. M. Skwarzyński o próbie zmiany statusu mec. K. Wąsowskiego na „świadka”:
Mamy wtedy pretekst do wznowienia aresztu, bo powiemy, że ksiądz M. Olszewski kontaktował się ze „świadkiem” w sprawie, czyli ze swoim własnym obrońcą

Ks. Michał Olszewski wyznaczył od razu jako swojego obrońcę mec. Krzysztofa Wąsowskiego, o czym wie prokuratura.
W chwili zatrzymania – jak sami twierdzą – dzwonili do niego jako obrońcy, dopuścili go do sprawy jako obrońcy,
wydłużali mu zgodę na widzenie z klientem jako obrońcy i doręczają mu pismo jako obrońcy.
Teraz prokuratura wpadła na pomysł, żeby wyeliminować go poprzez zmianę jego statusu na „świadka”
– mówił mec. Michał Skwarzyński, obrońca ks. Michała Olszewskiego, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Nie ustają ataki wymierzone w stronę ks. Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek resortu sprawiedliwości.
Tym razem prokuratura uderzyła w mec. Krzysztofa Wąsowskiego.
Prokurator Piotr Woźniak wystosował pismo do pełnomocnika ks. Olszewskiego,
według którego mec. Wąsowski ma być pozbawiony pełnomocnictwa.

Sąd wcześniej zakazał ks. Michałowi Olszewskiemu oraz Urszuli Dubejko kontaktowania się ze „świadkami”.
A w piśmie prok. Woźniaka czytamy, że zakaz dotyczy również mec. Wąsowskiego:
„Informuję, że zakaz dotyczy również Pana osoby.
W takich okolicznościach dalsze reprezentowanie przez Pana podejrzanych rodzi negatywne konsekwencje procesowe dla wskazanych podejrzanych”.

    – Niestety tak wygląda rzeczywistość procesu księdza Michała Olszewskiego.
Problem jest dużo szerszy, bo tak naprawdę dotyka istoty prawa do obrony i tajemnic,
które są związane z wieloma zawodami zaufania publicznego.

Z jaką sytuacją mamy do czynienia?

Pierwszy raz Sąd Apelacyjny skrócił areszt do 31 lipca, a prokuratura zrobiła absolutnie wszystko,
żeby to postanowienie obejść, dostawiając sztuczne zarzuty.
To się w jakimś stopniu udało, bo za drugim razem skutecznie udało się uwolnić więźniów politycznych.
Teraz, jak już nastąpiło uwolnienie więźniów politycznych, to szuka się pretekstu, żeby ten areszt wznowić.
Działanie prokuratury, które dotyczy po pierwsze mecenasa Krzysztofa Wąsowskiego, a po drugie kaucji ma stanowić pretekst do powtórnego zastosowania aresztu.
Mało tego, dopuszczany jest szereg kaczek dziennikarskich, które mają zohydzić ks. Michała
– zaznaczył mec. Michał Skwarzyński.

Prawnik dodał, że działania prokuratury są niezwykle niebezpieczne, ponieważ podważany jest trójpodział władzy.
Jak zaznaczył gość Radia Maryja, prokuratura próbuje obejść prawomocne orzeczenia sądu.
Dodał, że to sądy są organem decydującym, a tymczasem prokuratura chce uzyskać taką władzę, jaką miała za komuny.

– Ks. Michał Olszewski wyznaczył od razu jako swojego obrońcę mec. Krzysztofa Wąsowskiego, o czym wie prokuratura.
W chwili zatrzymania – jak sami twierdzą – dzwonili do niego jako obrońcy, dopuścili go do sprawy jako obrońcy,
wydłużali mu zgodę na widzenie z klientem jako obrońcy i doręczają mu pismo jako obrońcy.
Teraz prokuratura wpadła na pomysł, żeby wyeliminować go poprzez zmianę jego statusu na „świadka” – zwrócił uwagę.

Jednak próba przesłuchania mec. Krzysztofa Wąsowskiego jako „świadka” – jak podkreślił mec. Michał Skwarzyński
– nie zmieniła jego statusu jako obrońcy.
Powodem działań prokuratury jest próba wyeliminowania obrońcy z procesu.

–  Mało tego, mamy wtedy pretekst do wznowienia aresztu, bo oto powiemy, że ksiądz Michał Olszewski kontaktował się ze świadkiem w sprawie, czyli ze swoim własnym obrońcą.
Tu o to chodzi.
To jest takie przewrotne myślenie.
Oni uważają, że [mec. Wąsowski – red.] jest świadkiem (…).
W ogóle najbardziej kuriozalne w tej sytuacji jest to, że zrobił to prokurator Woźniak, a akurat w tej kwestii to on powinien być świadkiem, bo on razem z Tomaszem M. wspólnie nagrywali rozmowy, więc on powinien być świadkiem, a nie prokuratorem.
Jednak każdy totalitaryzm ma taką tendencję, że sam tworzy kabaretowe sytuacje.
Tu mamy taką kabaretową sytuację (…) po to, żeby próbować wznawiać areszt ks. Olszewskiego – mówił mec. Michał Skwarzyński.

Dodał, że niektóre media piszą paszkwile na temat ks. Michała Olszewskiego, aby opinia publiczna straciła czujność.

– Próbuje się obsmarować ks. Michała po to, żeby opinia publiczna nie zareagowała na jego kolejny areszt,
mówiąc, że rzeczywiście są jakieś nowe rzeczy, których do tej pory nie znaliśmy i to jest powód do aresztu.
Proszę się na to nie dać nabrać!
To jest wykreowana rzeczywistość, która nie ma nic wspólnego z faktami – podkreślił.

Mec. Michał Skwarzyński zaznaczył, że jeżeli prokuraturze uda się przekwalifikować obrońcę na „świadka”,
to będziemy mieli sytuację, w której pozbawia się podstawowego prawa do obrony.

– Wtedy będziemy mieli sytuację, że każdy adwokat będzie mógł być wyeliminowany z procesu,
bo wystarczy, że prokurator powoła go na świadka i powie: „pan już nie będzie obrońcą w sprawie”.
To prokurator będzie decydował, kto będzie nas bronił, a nie my.
To jest bardzo niebezpieczny precedens.
Mało tego, jeżeli on będzie się utrwalał w sensie takim, że będzie można próbować przesłuchać adwokata
w sprawie tego, co dowiedział się w związku z obroną, to będzie można przesłuchać duchownego
bez respektowania tajemnicy spowiedzi, będzie można przesłuchać lekarza bez zwolnienia go z tajemnicy lekarskiej
– zwrócił uwagę gość Radia Maryja.

za:www.radiomaryja.pl

***

Szokujące działania prokuratury ws. ks. Olszewskiego. Jest reakcja Naczelnej Rady Adwokackiej

W reakcji na szokujące działania prokuratury, mogące być naruszeniem prawa do obrony ks. Michała Olszewskiego SCJ oraz próbą złamania tajemnicy obrończej, u prokuratora generalnego Adama Bodnara interweniuje prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati.

Portal wPolityce.pl ujawnił wczoraj pismo, które prok. Piotr Woźniak skierował do mec. Krzysztofa Wąsowskiego. W piśmie tym prok. Woźniak zasugerował obrońcy ks. Olszewskiego, by przestał on reprezentować duchownego. Powołał się przy tym na postanowienie sądu, który zakazał ks. Olszewskiemu kontaktowania się z innymi świadkami w jego sprawie.

- „(…) informuję, że zakaz dotyczy również Pana osoby. W takich okolicznościach dalsze reprezentowanie przez Pana podejrzanych (…) rodzi negatywne konsekwencje procesowe dla wskazanych podejrzanych (…) -    w wypadku nawiązania przez Pana kontaktu z podejrzanymi, bądź w nierzetelnej realizacji ich prawa do obrony - w przypadku braku takiego kontaktu, a tym samym nie może Pan właściwie chronić interesów swoich mocodawców”

- zwrócił się prokurator do adwokata.

W odpowiedzi mec. Wąsowski przypomniał, że obrońca nie może zostać przesłuchany w charakterze świadka. Podkreślił, że pismo od prok. Woźniaka traktuje jako „bezprecedensową, nieuprawnioną i nieuzasadnioną, zbyt daleko idącą ingerencję w realizację konstytucyjnego prawa do obrony służącego obydwojga moim Mandatom    - pani Urszuli Dubejko oraz ks. Michałowi Olszewskiemu”. W związku z tym prawnik zapowiedział zaalarmowanie o korespondencji szeregu instytucji, w tym prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej.

Teraz o swoich działaniach w tej sprawie poinformował mec. Przemysław Rosati.

- „W związku z korespondencją przesłaną do mojej wiadomości przez adwokata Krzysztofa Wąsowskiego dotyczącą postępowania prowadzonego w Prokuraturze Krajowej pod sygn. akt 1001-22.Ds.1.2024 (sprawa podejrzanych w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości) zwróciłem się do Prokuratora Generalnego o wyjaśnienie opisanych zdarzeń”

- przekazał prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Podkreślił, że w sprawie zachodzi obawa o naruszenie tajemnicy obrończej i pozbawienie podejrzanych prawa do obrony.

- „Przedstawiony przez Pana adwokata Krzysztofa Wąsowskiego bieg zdarzeń, a nadto przede wszystkim fakt, że wykonuje obecnie funkcję obrońcy podejrzanych w opisanym na wstępie śledztwie wskazuje, iż działanie prokuratury może zostać odczytane jako instrumentalne wykorzystanie przepisów procesowych do pozbawienia podejrzanych obrońcy w osobie adwokata Krzysztofa Wąsowskiego, a nadto w związku z sygnalizowanym zamiarem przesłuchania adwokata Krzysztofa Wąsowskiego w charakterze świadka rodzi uzasadnione okolicznościami obawy o naruszenie tajemnicy obrończej lub adwokackiej”

- wyjaśnił.

za:www.fronda.pl


***

To ze "zwykłych" nakazów czy z ...genetycznie... lewego uwarunkowania?...
Żal  "unych".
Za wszystko przyjdzie rachunek do zapłacenia.
Bez możliwości ucieczki czy "apelacji".
"TAM" wyroki zawsze zapadają absolutnie sprawiedliwe i nieodwołalnie realizowane...
k

Copyright © 2017. All Rights Reserved.