Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

13 grudnia roku pamiętnego…Dokładnie tego samego chce obecna władza - posłuszeństwa

Ciekawe, czy za jakiś czas, za kilka lat, jakiś niedouczony gimnazjalista typu Szczerba Jońska pomyli się na egzaminie i gdy zostanie spytany, kto wprowadzał stan wojenny 13 grudnia palnie – Donald Tusk?! Takie wpadki historyczne posłom lewicy się już przydarzały, oto wspomniany Joński spytany kiedyś, na korytarzu sejmowym, przez dziennikarzy o datę Powstania Warszawskiego stwierdził, iż wybuchło w 1988 roku… W każdym razie przyszłe pokolenia będą mieć sporo wymówek, gdy będą obie daty mylić.


Jakieś więzienia, wsadzanie opozycji za kraty, kneblowanie mediów, działanie przemocą, wywracanie systemu sprawiedliwości – przecież i jedno, i drugie, było cechą polityki w Polsce zarówno po 13 grudnia 1981 roku, jak i po 13 grudnia 2023 roku. Zmieniły się zewnętrzne formy. No i oczywiście proporcje inne. Nie zmobilizowano 70 tysięcy wojskowych do walki z własnymi obywatelami. Czołgi teraz na teren kopalni nie wjeżdżają a Policja, przepraszam, Milicja Obywatelska nie strzela ostrą amunicją do górników.

Owszem, strzelała za rządów Kopacz, ale kulami gumowymi. Z drugiej strony znowuż jawnie i bez żenady gwałci się prawo, usprawiedliwiając to tak zwanym „zaprowadzaniem praworządności”. We wspólnocie ducha z Mazgułą i jego kolegami, chronionymi specjalnym parasolem przez kolegów z MO, przepraszam KO. Tenże Mazguła kiedyś przekonywał, że stan wojenny nie był wcale taki straszny, jak go malują, bo go „kulturalnie” wprowadzano. Tak kulturalnie, że ludzi mordowano i bito. Krew w Kopalni Wujek lała się strugami. Górników sanitarki woziły do szpitali, ale tych, co byli prowodyrami strajku to od razu do więzienia. Tam lekarz też się znajdzie. I ten przykład miał zadziałać na innych.

Niech się boją. A jak! Te pały, te szpitale, te więzienia, te kraty, te groźby i przesłuchania, te mordy wykrzywione od wrzasku, te dyscyplinujące buntujący się naród teksty w „Trybunie Ludu” i w „Dzienniku Telewizyjnym” służyły temu, żeby Polacy już więcej nie ośmieli się podnieść głowy. Żeby przestali gadać o wolności i podobnych dyrdymałach, i żeby pokornie słuchali poleceń władzy. I dokładnie tego samego chce obecna władza – posłuszeństwa. I ma zamiar wymusić je siłą. Przy czym obecna Koalicja 13 grudnia tym się różni od junty 13 grudnia z roku 1981, że za drugą stała Moskwa, a z działań tej obecnej cieszy się nie tylko Kreml, ale jeszcze… Bruksela.

Tomasz Łysiak

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.