Polecane
Media publiczne po raz kolejny mnożą fałszywe oskarżenia wymierzone w o. Tadeusza Rydzyka CSsR i Rodzinę Radia Maryja
Ciąg dalszy medialnej kampanii pogardy wymierzonej w założyciela Radia Maryja i wiernych wspierających go w umacnianiu wspólnoty narodowej. Dzisiaj w mediach publicznych planowana jest emisja programu o Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II. Już sama zapowiedź insynuuje, że nie wszystkie pomieszczenia są wykorzystywane dla potrzeb placówki.
Dwa dni przed 33. rocznicą powstania Radia Maryja agenci CBA weszli do budynków Fundacji „Lux Veritatis”. Szukali dokumentów związanych z utworzeniem Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Fundacja wydała je dobrowolnie, nie jest w tej sprawie stroną. Trudno jednak działań służb nie uznać za prowokację, jeśli premier Tusk, na konferencji prasowej próbował te działania powiązać z jednym nazwiskiem i miejscem.
– Gdzie interesy prowadzi Tadeusz Rydzyk. Tak jak powiedzieliśmy, nie może być świętych krów – powiedział Donald Tusk.
– Zła to gra budzić nienawiść. I pan dzisiaj też budził nienawiść, sugerując jakieś interesy Tadeusza Rydzyka – odpowiedział premierowi na antenie Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor toruńskiej rozgłośni.
Wejście do Fundacji „Lux Veritatis” stało się elementem brutalnej kampanii wymierzonej w Radio Maryja i tych wszystkich, którzy od lat wspierają jego założyciela w dbaniu o pamięć i tożsamość narodu polskiego. Nawoływaniem do nienawiści Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uzasadniła karę nałożoną w tym roku na stację TVN. W tej sprawie o. Tadeusz Rydzyk CSsR zdecydował o wytoczeniu procesu, by bronić swojego dobrego imienia i dzieł, jakie powstały z jego inicjatywy.
Dalszy ciąg medialnego spektaklu wymierzonego w wiarygodność założyciela Radia Maryja dzisiaj – tym razem z wykorzystaniem mediów publicznych, gdzie zaplanowano emisję kolejnego programu. Już sama jego zapowiedź wskazuje, że intencją stacji jest mnożenie oskarżeń. Dotyczą one Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Powielają medialne kłamstwo, że w budynku znajdują się pomieszczenia przeznaczone na klasztor dla ojców redemptorystów. Wszystkie pomieszczenia są wykorzystywane do potrzeb muzeum.
– Dokumentujemy, opracowujemy zbiory – wskazała Julia Pronobis, wicedyrektor Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II.
W muzeum trwają prace. Potrzebne są do tego pomieszczenia. Kamera TV Trwam mogła zobaczyć, co na co dzień robią pracownicy placówki. Potrzebna jest digitalizacja zbiorów. Obejmuje ona tysiące obiektów – wyjaśniła Julia Pronobis.
– Mamy do dyspozycji pięć takich podwójnych, dużych pomieszczeń plus salę do digitalizacji. Mamy pracownię do konserwacji zbiorów, którą tworzymy – zaznaczyła wicedyrektor Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II.
Opracowanie zbiorów wymaga ich sfotografowania. Potrzeba do tego aparatów z matrycami o bardzo wysokiej rozdzielczości. Na fotografiach znajdą się najróżniejsze obiekty – wyjaśnił Tomasz Markowski, pracownik muzeum.
– Od obiektów na podłożu papierowym, starych fotografii, dokumentów, przez medale, monety, militaria, obiekty rzemiosła, aż po malarstwo – wskazał Tomasz Markowski.
W innym pomieszczeniu pani Natalia, pracownik działu konserwacji, zajmuje się przygotowaniem obiektów do digitalizacji.
– Przez ich rozramowywanie, oczyszczanie, prostowanie pod obciążeniem w prasie lub pod płytami – tłumaczyła Natalia Rogozińska.
Opracowanie zbiorów umożliwia później muzeum wykorzystanie ich w materiałach promocyjnych. Należą do nich katalogi naukowe i popularnonaukowe, a także kalendarz na przyszły rok, w którym znajdziemy fotografię denara Bolesława Chrobrego, wydanego przez pierwszego króla Polski.
– W przyszłym roku obchodzimy milenium państwa polskiego – zwróciła uwagę Julia Pronobis.
Muzeum planuje inaugurację wystawy stałej. Pozbawione środków przez rząd, szuka sposobów, by pracę nad wystawą doprowadzić do końca – wyjaśniła dyrektor finansowy Fundacji „Lux Veritatis”, Lidia Kochanowicz-Mańk.
– Mimo braku środków na kontynuowanie prac nad wystawą stałą muzeum te prace kontynuuje i ta wystawa – mam nadzieję – w przyszłym roku zostanie odebrana i udostępniona publiczności – mówiła Lidia Kochanowicz-Mańk.
W pomieszczeniach należących do muzeum już teraz odbywają się wystawy czasowe, koncerty, spektakle teatralne, a także zajęcia dla najmłodszych.
za:www.radiomaryja.pl
***
Już zwracaliśmy uwagę - "une" tak muszą. "Pan" każe - "pan" wiadomo skąd rodem - wykonawca musi. Jednak żal.
Żal "unych".
Za wszystko przyjdzie rachunek-od owego "pana"...
k