Polecane
"Krok w stronę stłamszenia wolności słowa". Apel do prezydenta o zawetowanie ustawy cenzorskiej
Apel ZG SDP do Prezydenta RP o zawetowanie ustawy cenzorskiej
Senat RP 26 marca przegłosował nowelizację kodeksu karnego, która pod pozorem walki z rzekomą „mową nienawiści” w rzeczywistości może służyć do cenzury debaty publicznej. W związku z tym Zarząd Główny SDP apeluje do Prezydenta RP Andrzeja Dudy o zawetowanie tej ustawy. Publikujemy treść tego apelu:
Szanowny Panie Prezydencie,
6 marca 2025 roku Sejm RP uchwalił rządowy projekt Ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny, w którym zawarte są przepisy dotyczące penalizacji tzw. „mowy nienawiści”. 26 marca Senat przyjął bez poprawek te przepisy, a nowelizowana ustawa czeka teraz na Pana ostateczną decyzję.
W ocenie SDP jest to jeden z groźniejszych zamachów na wolność słowa w najnowszej historii naszego kraju. Pod pretekstem walki z dyskryminacją wprowadza się przepisy, które mogą być wykorzystywane do cenzurowania debaty publicznej w Polsce, karania ludzi za wyrażanie swoich przekonań, a w konsekwencji tego marginalizacji nawet ogromnych grup społecznych np. katolików.
Ministerstwo Sprawiedliwości, które przygotowało propozycję nowelizacji, w jej uzasadnieniu napisało, że zmiana „zapewni pełniejszą realizację konstytucyjnego zakazu dyskryminacji ze względu na jakąkolwiek przyczynę, a także realizację międzynarodowych zaleceń w zakresie standardu ochrony przed mową nienawiści i przestępstwami z nienawiści”.
Tymczasem przyjęta ustawa w imię „równości” i „tolerancji” przewiduje rozszerzenie katalogu tzw. „cech chronionych” m.in. o orientację seksualną i tzw. płeć społeczną. W praktyce oznacza to np. że każdy, kto będzie mówić o małżeństwie jako związku mężczyzny i kobiety może zostać oskarżony o „mowę nienawiści” i być ukarany karą nawet 3 lat więzienia, a rodzic sprzeciwiający się edukacji seksualnej zgodnej z ideologią gender w szkole może zostać uznany za osobę szerzącą „dyskryminację”.
W szczególny sposób nowe przepisy zagrażają wolności wypowiedzi dla tych osób, które z racji wykonywanego zawodu zabierają głos publicznie. Są to przede wszystkim dziennikarze oraz działacze społeczni, naukowcy i wykładowcy akademiccy, nauczyciele, politycy czy kapłani, choć oczywiście ustawa ta narusza także prawo do wolności słowa zwykłych obywateli.
Dla dziennikarzy i twórców mediów ustawa ta jest szczególnie niebezpieczna także ze względu na tzw. efekt mrożący. Obserwujemy na co dzień, iż debatę publiczną na dany temat można skutecznie wyciszyć, gdy straszy się jej uczestników procesami sądowymi, grozi karą więzienia lub grzywny, a tak będzie w tym wypadku. Penalizacja tzw. „mowy nienawiści” w krajach zachodnich spowodowała m.in. ograniczenie dyskusji na tematy związane z płciowością, małżeństwem, rodziną i wychowaniem. Prowadzi to do absurdalnych, a nawet niedorzecznych sytuacji, gdy w przestrzeni publicznej zabrania się używania zaimków określających płeć (np. na uniwersytetach), gdy stawia się zarzuty karne osobom modlącym się pod klinikami aborcyjnymi czy osobom będącym zwolennikami tradycyjnego małżeństwa i tradycyjnej rodziny.
Dlatego w imieniu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zwracamy się do Pana , Panie Prezydencie o zawetowanie wyżej opisanej ustawy cenzorskiej.
Zarząd Główny SDP :
Jolanta Hajdasz, prezes SDP
Wanda Nadobnik, wiceprezes SDP
Mariusz Pilis, wiceprezes SDP
Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP
Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP
Maria Giedz, członek ZG SDP
Paweł Gąsiorski, członek ZG SDP
Krzysztof Gurba , członek ZG SDP
Michał Karnowski, członek ZG SDP
Andrzej Klimczak, członek ZG SDP
Anna Popek, członek ZG SDP
Krzysztof Skowroński, członek ZG SDP
Janusz Życzkowski, członek ZG SDP
Warszawa, 28 marca, 2025 r.
Pojawił się kolejny apel do prezydenta o zawetowanie ustawy cenzorskiej.
W dniu 27 marca Senat RP przyjął bez poprawek nowelizację Kodeksu karnego wprowadzającą regulacje dotyczące zwalczania tzw. mowy nienawiści.
Nowelizacja rozszerza katalog cech chronionych m.in. o „orientację seksualną”.
Ordo Iuris wielokrotnie wskazywało, że ta zmiana może doprowadzić do ograniczenia swobody debaty publicznej w newralgicznych obszarach związanych z płciowością, małżeństwem, rodziną i wychowaniem.
Kilkudziesięciu filozofów, naukowców i publicystów, stając w obronie filaru demokratycznego społeczeństwa, jakim jest wolność słowa, podpisało się pod apelem do Prezydenta RP wzywającym do zawetowania ustawy.
Wśród sygnatariuszy są m.in. prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Ryszard Legutko, dr Jacek Saryusz-Wolski, prof. Jan Żaryn, Rafał Ziemkiewicz, Paweł Lisicki, Łukasz Warzecha, Bronisław Wildstein czy bracia Karnowscy.
Prawnicy Ordo Iuris przygotowali również analizę ustawy wskazującą na konsekwencje jej wdrożenia.
"Krok w stronę stłamszenia wolności słowa" – apel do prezydenta o zawetowanie ustawy cenzorskiej
Sygnatariusze apelu wskazują, że „prezydenckie weto w tej sprawie jest ostatnim bastionem obrony konstytucyjnych praw”. Zwracają też uwagę, że pojęcie tzw. mowy nienawiści staje się dziś narzędziem walki z wolnością wypowiedzi.
– To pod tym hasłem dokonuje się dziś cenzury i kneblowania debaty publicznej. Początkowo zjawisko to zagościło w przestrzeni cyfrowej, by po kilku latach zażądać dla siebie miejsca w kodeksach karnych – podkreślono w apelu.
Podpisujący apel zauważają też, że wprowadzenie tego typu regulacji w innych krajach skutkuje licznymi działaniami cenzorskimi.
– Obserwujemy przypadki aresztowań za stosowanie adekwatnych do płci zaimków, stawiania zarzutów karnych osobom modlącym się pod klinikami aborcyjnymi czy kapłanom głoszącym kazania na temat małżeństwa i rodziny. Toczą się postępowania wobec organizacji przypominających o obiektywnej, biologicznej rzeczywistości płci – wskazano.
Sygnatariusze podkreślają też, że ustawa sprzeciwia się zasadzie równego traktowania.
– Zamiast zapewniać równe traktowanie wszystkim obywatelom, ustawa faworyzuje wybrane grupy, tworząc hierarchię „chronionych” i „niechronionych” obywateli – napisano.
Wśród sygnatariuszy są przedstawiciele różnych dziedzin nauki – historii, filozofii, socjologii, pedagogiki, teologii czy psychologii. Apel podpisali również znani publicyści i przedstawiciele organizacji społecznych. Swój podpis złożyli m.in. prof. Zdzisław Krasnodębski, prof. Ryszard Legutko, dr Jacek Saryusz-Wolski, prof. Jan Żaryn, prof. Wojciech Roszkowski, prof. Andrzej Nowak, ks. prof. Paweł Bortkiewicz, prof. Ewa Budzyńska, dr Jolanta Hajdasz, adw. Jerzy Kwaśniewski, Rafał Ziemkiewicz, Paweł Lisicki, Łukasz Warzecha, Jacek i Michał Karnowscy, Bronisław Wildstein, Witold Gadowski, Cezary Kaźmierczak czy Tomasz Wróblewski.
Zagrożenie dla konstytucyjnych gwarancji wolności słowa
Instytut Ordo Iuris przekazał również Prezydentowi RP opinię prawną na temat nowelizacji. Autor analizy, mec. Rafał Dorosiński, wskazuje, że przyjęte zmiany w Kodeksie karnym zagrażają konstytucyjnie gwarantowanej wolności wyrażania poglądów. W analizie zauważono, że wynikający z zasady demokratycznego państwa prawnego nakaz zachowania zasady dostatecznej określoności regulacji prawnej nie jest spełniony w odniesieniu do przesłanki „orientacji seksualnej”. Ponadto ustawa ma na celu, jak wskazywano na etapie prac parlamentarnych (w uzasadnieniu do druku nr 876), „realizację międzynarodowych zaleceń w zakresie standardu ochrony przed mową nienawiści i przestępstwami z nienawiści”. Owa „ochrona” czy też „walka” z „mową nienawiści” stanowi w istocie przedmiot wielu kontrowersji i zasadnie postrzegana jest jako jedno z najważniejszych zagrożeń dla wolności słowa nie tylko w Polsce, ale także w całym świecie zachodnim.
W przekazanej Prezydentowi opinii Instytut zaznacza ponadto, iż przepisy ograniczające konstytucyjne prawa i wolności (w tym wolność słowa) muszą być zgodne z wymogami zawartymi w art. 31 ust. 3 Konstytucji. Ustawa cenzorska tych wymogów nie spełnia. Ordo Iuris zauważa też, że obecnie istnieje szereg środków karnoprawnych i innych niż karnoprawne chroniących już dziś każdego (bez względu na takie czy inne cechy lub autoidentyfikacje) przed przemocą, nawoływaniem do przemocy, groźbami, znieważaniem i wypowiedziami zniesławiającymi. Wprowadzenie tej nowej regulacji jest zatem zbędne.
za:dorzeczy.pl