Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Kanclerz Niemiec krytykuje wybory prezydenckie w Polsce. „Liczyliśmy na inny wynik”

Dziś w sieci pojawiło się nagranie z tzw. corocznej konferencji letniej, na której niemiecki kanclerz Friedrich Merz pozwolił sobie na komentarz odnośnie do ostatnich wyborów prezydenckich w Polsce, w których zwyciężył Karol Nawrocki. „Przyznaję, że liczyłem na inny wynik wyborów prezydenckich w Polsce” – powiedział.

Nie ma co już ukrywać: obecna władza w Polsce ma błogosławieństwo niemieckiego rządu. Inaczej polska opozycja, czyli prawica i konserwatyści. Oni nie mogą liczyć na dobre słowa i czyny ze strony niemieckiego sąsiada. Świadczy to również o tym, że obecna władza w Polsce, koalicja 13 grudnia, jest konstruktem proniemieckim – na pewno nie propolskim, mimo usilnych starań pokazania biało-czerwonych barw przez Tuska. Już dawno wiadome było, że np. pieniądze - i to niemałe - na powstanie Platformy Obywatelskiej pochodziły również z instytucji niemieckich. 

Dziś – jak widać w poniższym filmiku, niemiecki kanclerz pozwala sobie publicznie na stwierdzenie, że „Tak, to naprawdę jedno z największych wyzwań stojących przed UE, jeśli chodzi o jej jedność. Przyznaję, że liczyłem na inny wynik wyborów prezydenckich w Polsce, taki rezultat budzi też pewien niepokój we Francji”. Była to odpowiedź na sugestię dziennikarza, że w 2027 roku we Francji i w Polsce odbędą się wybory parlamentarne. Więc pewnie zatroskani o poprawność polityczną liberalni i lewicowi dziennikarze i politycy już boją się konsekwencji wyborów, jakich mogą dokonać wyborcy we Francji czy w Polsce. Sam Merz przyznał, że „istnieje ryzyko, że wygrają je politycy sceptyczni wobec UE albo otwarcie jej przeciwni. Jak wpłynie to na przyszłość Europy?”.

Trwa niewątpliwie w samej Unii Europejskiej gra na to, by za wszelką cenę wyeliminować z potencjalnych wyborów te siły polityczne, które mocno przeciwstawiają się utopijnej idei budowy państwa europejskiego, inaczej państwa niemieckiego. Dlatego takie wypowiedzi, jak kanclerza Niemiec będą zapewne częściej pojawiać się w przestrzeni publicznej.

za:bialykruk.pl

***
To dobry komentarz... bo potwierdza słuszność wyboru :-)

kn

Copyright © 2017. All Rights Reserved.