Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Reytan i sędzia Andrzejewski

„Do cholery, proszę zamilknąć!” – te słowa sędziego Piotra Łukasza Andrzejewskiego były właściwą reakcją na próbę bezprawnego usunięcia pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej.

Prawnie sytuacja była jednoznaczna: sędziowie Trybunału Stanu, którzy byli w sprawie wszczętej przez nielegalną prokuraturę przesłuchani w charakterze świadków, nie mogli w niej orzekać, art. 44 kpk mówi o tym jedno­znacznie. A mimo to ubrali się w togi i orzekać chcieli. Gest Andrzejewskiego był więc starciem prawa i bezprawia, zwanego demokracją walczącą. Życiorys sędziego jest pełen takich starć. To on w 1980 r. złożył w sądzie wniosek o rejestrację NSZZ „Solidarność”, przeciw niemu komuna wytoczyła osiem spraw dyscyplinarnych, to on jest ostatnim żyjącym z wielkich obrońców w procesach politycznych w PRL. Historia Polski jest pełna takich gestów – Tadeusz Reytan kładł się na progu Sejmu, nie godząc się na I rozbiór. Polscy biskupi w 1953 r. powiedzieli słynne „Non possumus”, za co uwięziony został prymas. Gest sędziego jest właśnie tego gatunku – przywracający sprawom właściwe proporcje, by bezczelność i tupet wrogów Polski nie mogły tryumfować bez twardego sprzeciwu.

Piotr Lisiewicz

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.