Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Rada Bezpieczeństwa ONZ zajmowała się sprawą wtargnięcia rosyjskich dronów do Polski

Rada Bezpieczeństwa ONZ zajmowała się sprawą wtargnięcia rosyjskich dronów do Polski. Nasz kraj otrzymał zapewnienie o konkretnym wsparciu od wielu państw. 


Polska po raz pierwszy w historii wniosła o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Rady ze względu na nieodpowiedzialne działania Rosji. Niemal 50 państw przyjęło wspólne stanowisko w sprawie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony.

    – Jesteśmy tutaj, aby wyrazić nasze głębokie zaniepokojenie i zwrócić uwagę społeczności międzynarodowej na kolejne rażące naruszenie prawa międzynarodowego i Karty Narodów Zjednoczonych, którego dopuściła się Federacja Rosyjska. Stanowi to nie tylko naruszenie prawa międzynarodowego, ale także destabilizującą eskalację, która powoduje, że cały region jest bliżej konfliktu niż kiedykolwiek w ostatnich latach – wskazał w stanowisko odczytał przed posiedzeniem rady wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Bosacki.

Z ONZ popłynęło mocne wezwanie do odpowiedzialnych działań.

    – Wydarzenia tego tygodnia podkreślają niebezpieczny wpływ tej wojny na bezpieczeństwo regionu i ryzyko jej eskalacji. Incydent ten zagraża również niedawnym wysiłkom dyplomatycznym mającym na celu zakończenie tej niesprowokowanej i brutalnej wojny. Dlatego jeszcze raz pilnie apelujemy o pełne, natychmiastowe i bezwarunkowe zawieszenie broni na Ukrainie – mówiła zastępca sekretarza generalnego ONZ, Rosemary DiCarlo.

Polska otrzymała zapewnienie o konkretnym wsparciu od wielu krajów.

    – Francja zwiększa swoje wsparcie dla polskiej obrony powietrznej. Nie ugniemy się w obliczu zastraszania ze strony Rosji – wskazał ambasador Francji przy ONZ, Jerome Bonnafont.

Pełną solidarność z Polską wyraziła też Wielka Brytania.

    – Będziemy nadal współpracować z naszymi sojusznikami w NATO, aby bronić każdego centymetra terytorium sojuszniczego – podkreśliła ambasador Wielkiej Brytanii, Barbara Woodward.

Podobna deklaracja padła ze strony USA. Ambasador tego kraju podkreślała też, że działania Rosji okazują głęboki brak szacunku wobec wysiłków USA na rzecz pokoju.

    – Wzywamy Rosję do odnowienia i wywiązania się ze swojego zobowiązania dyplomatycznego poprzez dążenie do natychmiastowego zakończenia działań wojennych poprzez bezpośrednie negocjacje z Ukrainą. Wojna rosyjsko-ukraińska musi się zakończyć. Nie możemy ryzykować jej eskalacji w szerszy konflikt – zwróciła uwagę p.o. ambasadora USA przy ONZ, Camille Shea.

Chiny wzywały z kolei wszystkich do zachowania spokoju.

    – Wzywamy wszystkie strony do zachowania spokoju i powściągliwości, właściwego rozwiązywania sporów poprzez dialog i konsultacje, unikania nieporozumień i błędnych ocen oraz zapobiegania ewentualnemu rozwojowi lub eskalacji sytuacji – mówił ambasador Chin, Chin Geng Shanhua.

Postawa Rosji nie zaskoczyła. Ambasador tego kraju przekonywał, że to fizycznie niemożliwe, by rosyjskie drony dotarły do terytorium Polski, bo nie mają takiego zasięgu. Przekonywał, że Moskwa jest zainteresowana deeskalacją.

– Polska pochopnie zrzuciła winę na Rosję, nie przedstawiając żadnych dowodów – przekazał ambasador Rosji, Wasilij Niebienzia.

    – Komu to służy? Odpowiedź jest oczywista. Cała ta sztucznie rozdmuchana histeria służy wyłącznie szefowi kijowskiego reżimu, desperacko próbującemu zniweczyć perspektywy rozwiązania kryzysu na Ukrainie, które zaczęły się kształtować w wyniku kontaktów rosyjsko-amerykańskich w sierpniu – dodał.

Kremlowski dyplomata opuścił posiedzenie w trakcie przemówienia wiceministra Bosackiego. Przedstawiciel polskiej dyplomacji odniósł się do rosyjskich sugestii, że to mogły nie być rosyjskie drony albo, że znalazły się tam w wyniku awarii. Pokazał zdjęcia szczątków maszyn z rosyjskimi znakami – mówiąc wprost o rosyjskim kłamstwie i neo-Orwellowskim języku Kremla.

    – Wydarzenia w Polsce, które miały miejsce zaledwie dwa dni temu, po raz kolejny dowodzą, że każde rosyjskie oskarżenie ostatecznie okazuje się przyznaniem do winy – podkreślił Marcin Bosacki.

Wiceszef polskiej dyplomacji podkreślał, że skala naruszenia polskiej integralności terytorialnej dowodzi, że to nie mógł być skutek awarii lub błędu. Z kolei ambasador Ukrainy ostrzegał, że rosyjskie drony jutro mogą być w Berlinie, Paryżu czy Londynie, a pojutrze nawet przekroczyć Atlantyk. Wzywał Radę do przyjęcia sankcji przeciwko Rosji.

    – Rosja świadomie podjęła decyzję o celowej eskalacji tej wojny. Jeśli ta eskalacja nie spotka się ze zdecydowaną reakcją, Rosja niepoprzestanie na Polsce – zaznaczył ambasador Ukrainy, Andrij Melnyk.

Z ONZ popłynął apel, że  wojna musi skończyć się sprawiedliwym, kompletnym i trwałem pokojem.

NATO uruchamia program „Wschodnia Straż”. To odpowiedź na wtargnięcie rosyjskich dronów do Polski 

Wschodnia flanka NATO ma być jeszcze lepiej chroniona. Szef Sojuszu Północnoatlantyckiego Mark Rutte potwierdził, że w związku z działaniami Rosji, Sojusz uruchomi program „Wschodnia Straż”. Decyzja zapadła po konsultacji z członkami NATO i jest odpowiedzią na wtargnięcie w polską przestrzeń rosyjskich dronów.

Mark Rutte podkreślił, że coraz częściej wzdłuż wschodniej flanki NATO można zauważyć „nierozważne działania Rosji w powietrzu”. – Chociaż było to największe zestawienie naruszeń przestrzeni powietrznej NATO, jakie kiedykolwiek zaobserwowaliśmy, to, co wydarzyło się w środę, nie było odosobnionym incydentem – powiedział na konferencji prasowej w Kwaterze Głównej w Brukseli.

Sekretarz generalny NATO oświadczył, że ochrona wschodniej flanki Sojuszu ma ogromne znaczenie, dlatego NATO uruchamia „Wschodnią Straż”. Wzmocnienie ochrony będzie obejmować zasoby pochodzące od sojuszników, w tym Danii, Francji, Wielkiej Brytanii, Niemiec i innych.

Z kolei dowódca sił NATO w Europie generał Alexus Grynkewich, zapowiedział, że „Wschodnia Straż” zintegruje obronę powietrzną i naziemną, oraz zwiększy wymianę informacji między państwami. – W ramach „Wschodniej Straży”, będziemy również współpracować z Sojuszniczym Dowództwem ds. Transformacji – dodał. Według generała będziemy szybko testować i wdrażać nowe technologie, takie jak czujniki i broń antydronowa. 

W stronę Polski feralnej nocy mogło zmierzać nawet 50 dronów 

Portal niezalezna.pl ujawnił w piątek, że w kierunku Polski w nocy z wtorku na środę zmierzało aż 50 dronów. 

Dronów, które leciały do Polski, a mogły być potencjalnym zagrożeniem dla naszego bezpieczeństwa mogło być aż 50. Dziennikarz Niezależnej ustalił, że w ostatniej chwili  nad terytorium Białorusi część obiektów, wystrzelonych z terytorium Rosji, zmieniło kierunek lotu. Ta informacja została potwierdzona w kilku źródłach.

W środę premier Donald Tusk informował, że do polski wleciało 19 bezzałogowców, dziś już wiemy, że ta liczba wzrosła do 21 maszyn. Tę informację potwierdził prezydencki minister Marcin Przydacz.

Tymczasem źródła Niezależnej podają, że w kierunku naszej granicy leciało 50 maszyn.

    Duża skala działań polskich Sił Zbrojnych i pomoc sojuszników była tym bardziej uzasadniona, że zagrożenie było wielkie. Według naszych informatorów, w kierunku Polski zbliżało się blisko 50 obiektów, a część z nich m.in na terytorium Białorusi zmieniło kierunek lotu – pisze Tomasz Grodecki z portalu niezalezna.pl.

    Tych naruszeń mogło być potencjalnie więcej. Obserwowaliśmy co się dzieje - strona ukraińska cały czas działała i zwalczała drony.  Cały czas było zagrożenie, że liczba będzie większa” – powiedział w rozmowie z portalem rzecznik DORSZ ppłk Jacek Goryszewski.

 Alarm na Lubelszczyźnie! Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega przed atakiem z powietrza

Dramatyczne doniesienia ze wschodniej Polski. W sobotę 13 września tuż przed godziną 18:00 mieszkańcy sześciu powiatów województwa lubelskiego otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa o bezpośrednim zagrożeniu. Sytuacja jest następstwem wzmożonej aktywności rosyjskich dronów nad Ukrainą, tuż przy polskiej granicy.

Chwilę przed godziną 18:00 na telefony komórkowe mieszkańców powiatów chełmskiego, krasnostawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, włodawskiego oraz miasta Chełm wysłano komunikat o niepokojącej treści:

"Uwaga! Alert RCB „Zagrożenie atakiem z powietrza. Zachowaj szczególną ostrożność. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów".

Alert był kulminacją działań, które polskie służby podejmowały już wcześniej tego popołudnia. Już po godzinie 16:00 Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała o zamknięciu dla operacji lotniczych lotniska w Lublinie oraz kontrolowanej strefy wokół niego. Rzecznik Portu Lotniczego Lublin Piotr Jankowski przekazał, że przestrzeń powietrzna nad lotniskiem została zamknięta do godziny 18:00.W Chełmie i Świdniku uruchomiono syreny alarmowe. 

Przyczyną tych bezprecedensowych kroków była, jak to określono, "nieplanowana aktywność wojskowa". Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) w swoim komunikacie na portalu X (dawniej Twitter) podała:

„Z powodu działań lotnictwa wojskowego lotnisko w Lublinie oraz strefa kontrolowana wokół lotniska zostały zamknięte dla operacji lotniczych. Będziemy informować na bieżąco o rozwoju sytuacji”.

Szczegóły operacji wojskowej ujawniło Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. W wydanym komunikacie poinformowano, że poderwano polskie i sojusznicze myśliwce w związku z zagrożeniem, jakie stwarzają rosyjskie drony operujące w regionach Ukrainy graniczących z Polską. DORSZ podkreśliło, że „działania te mają charakter prewencyjny i ich celem jest zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i ochrona obywateli, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonego obszaru”. 

„Jestem na bieżąco informowany o prewencyjnym monitorowaniu naszej przestrzeni powietrznej. Jedność sojusznicza w działaniu! Zawsze proszę polegać na komunikatach Wojska Polskiego i polskich służb” – napisał z kolei na platformie X prezydent Karol Nawrocki. 

Koniec operacji polskiego lotnictwa na wschodzie Polski. Lotnisko w Lublinie znowu przyjmuje samoloty

Operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej zostało zakończone – poinformowało w sobotę przed godziną 19:00 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. 

 Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej – czytamy w komunikacie.

Dowództwo dodało, że Wojsko Polskie nieustannie monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i jest cały czas w gotowości  do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.

Lotnisko w Lublinie wznowiło operacje lotnicze po zakończeniu działań lotnictwa wojskowego - poinformowała wkrótce po komunikacie Dowództwa Operacyjnego Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.

Jarosław Kaczyński: rosyjskie drony nad Polską to nie była “pomyłka”

Prezes PiS Jarosław Kaczyński stanowczo zaprzeczył, jakoby naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony mogło być przypadkowe. Odniósł się w ten sposób do słów prezydenta USA Donalda Trumpa.

Trump, zapytany o incydent, stwierdził, że obecność rosyjskich dronów nad Polską mogła wynikać z błędu.

Poproszony o odniesienie się do tego stwierdzenia Jarosław Kaczyński podkreślił, że nie zgadza się z taką oceną sytuacji: – Uważam inaczej. W moim przekonaniu w żadnym wypadku nie była to pomyłka.

Prezes PiS zwrócił uwagę, że mówienie o przypadkowej obecności rosyjskich dronów jest wprowadzaniem w błąd opinii publicznej. Pozytywnie natomiast ocenił reakcję NATO: – Mamy stanowczą reakcję NATO. A NATO to jest przecież instytucja, która jest w wielkiej mierze – to oczywiście jest pewien skrót myślowy – amerykańska – czytamy w cytowanej przez PAP wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego.

za:www.radiomaryja.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.