Polecane
Koalicja 13 grudnia prze do likwidacji CBA. Prezydent mówi: „NIE!”
Centralne Biuro Antykorupcyjne miało zniknąć z mapy polskich służb specjalnych już w połowie 2025 roku. Na chwilę obecną rząd Donalda Tuska zdecydował o przesunięciu terminu jego likwidacji aż o dziesięć miesięcy – do 1 maja 2026 roku. To już druga korekta daty w tej budzącej ogromne emocje reformie, która od samego początku napotyka opór Pałacu Prezydenckiego.
Nowy projekt ustawy, opublikowany przez Ministerstwo Koordynatora Służb Specjalnych, zakłada, że wszystkie obowiązki CBA zostaną podzielone między trzy instytucje: policję, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Krajową Administrację Skarbową. Policja ma utworzyć nową strukturę – Centralne Biuro Zwalczania Korupcji, które przejmie większość kompetencji i funkcjonariuszy z dotychczasowego Biura.
Według projektu, z budżetu CBA na 2026 rok w wysokości 334,7 mln zł aż 73 proc. środków miałoby trafić do policji, 15,5 proc. do ABW, a 11,5 proc. do KAS. Z 1300 funkcjonariuszy i 200 pracowników cywilnych CBA większość ma przejść do nowej jednostki w strukturze policji, natomiast reszta – po kilkuset etatów – do służb współpracujących.
Rząd tłumaczy przesunięcie terminu likwidacji koniecznością „zapewnienia ciągłości działań operacyjnych” oraz skoordynowania zmian w wielu ustawach. W nowym projekcie znalazły się poprawki dotyczące m.in. ochrony ludności, obrony cywilnej i doręczeń elektronicznych. Z dokumentu wykreślono natomiast zapisy dotyczące polskiej prezydencji w Radzie UE oraz działań na rzecz przeciwdziałania wsparciu agresji Rosji na Ukrainę – uznano je za nieaktualne.
Mimo zmian i nowych dat, przeszkodą w realizacji planu pozostaje sprzeciw byłego prezydenta Andrzeja Dudy, a obecnie także prezydenta Karola Nawrockiego. Głowa państwa już wcześniej zapowiedziała, że nie podpisze ustawy o likwidacji CBA, uznając ją za zagrożenie dla systemu antykorupcyjnego państwa. Oznacza to, że projekt – nawet jeśli zostanie przyjęty przez parlament – może utknąć w procesie legislacyjnym.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapewnia jednak, że rząd nie zamierza się wycofywać z planów. – Po poprawkach legislacyjnych projekt w najbliższych tygodniach trafi do Sejmu. Polska potrzebuje nowoczesnego, skoordynowanego systemu walki z korupcją, a nie dublowania kompetencji między służbami – powiedział.
Przypomnijmy, że CBA zostało powołane w 2006 roku przez rząd Jarosława Kaczyńskiego jako wyspecjalizowana formacja do walki z korupcją w instytucjach publicznych. Przez niemal dwie dekady Biuro stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych organów ścigania w Polsce, a jego likwidacja – jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów programu koalicji 13 grudnia.
za:www.fronda.pl
***
Ktoś podpowiedział (czemuś :-) ), że na złodzieju czapka gore...
k