Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

„Premier rządu bezprawia”. Prezydent ostro o Donaldzie Tusku

– Żeby być premierem, nie wystarczy wrzucanie postów na X. Trzeba jeszcze umieć rządzić i stawiać państwo ponad partyjne interesy – w tak ostrych słowach prezydent RP skrytykował szefa rządu. Okazuje się bowiem, że Donald Tusk zakazał szefom służb specjalnych spotykania się z głową państwa.

– Żołnierze i funkcjonariusze nie mogą być zakładnikami cynicznych rozgrywek premiera. Bezpieczeństwo Polaków nie ma barw partyjnych – zaznaczył Karol Nawrocki.

W opublikowanej w mediach społecznościowych wypowiedzi, prezydent ostro skrytykował Donalda Tuska, nazywając go „premierem rządu bezprawia”. Okazuje się bowiem, że Donald Tusk zakazał szefom służb specjalnych spotykania się z głową państwa. Co więcej, premier skłamał i nie wyjaśnił co się naprawdę wydarzyło. Jak zauważył Karol Nawrocki, „po raz kolejny premier wykorzystał służby specjalne w walce politycznej”.

– W czasie, gdy za naszą wschodnią granicą trwa wojna, [premier] zdecydował, że prezydent, zwierzchnik sił zbrojnych, ma być pozbawiony dostępu do najważniejszych informacji o bezpieczeństwie państwa – wyjaśnił Nawrocki. – Odmówiono udzielenia istotnych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa przedstawicielowi prezydenta podczas posiedzenia kolegium ds. służb specjalnych. Odwołano cztery moje spotkania z szefami służb specjalnych. To właśnie na nich miały zostać omówione kluczowe kwestie dla bezpieczeństwa Polski – dodał.

Prezydent zaznaczył również, iż nominacje oficerskie nie zapadły, gdyż „pomylono interes państwa z interesem partyjnym”, na co nie będzie jego zgody. – Pan premier Tusk musi zrozumieć, że nie jest królem, ale szefem rządu. A to oznacza obowiązek współpracy z prezydentem wybranym przez Polaków. Zwłaszcza w kwestiach bezpieczeństwa państwa – podkreślił Nawrocki.

Zdaniem głowy państwa, „bezpieczeństwo Polaków nie ma barw partyjnych”. – Wykorzystywanie służb specjalnych dla chwilowej sławy w mediach społecznościowych jest skrajnie nieodpowiedzialne i nieakceptowalne – powiedział prezydent. – Żołnierze i funkcjonariusze nie mogą być zakładnikami cynicznych rozgrywek premiera – dodał. 

Prezydent powinien posiadać pełną wiedzę o zagrożeniach dla bezpieczeństwa państwa, a jej nie posiada. To wyraz świadomej polityki premiera, który nie chce, żeby polskie państwo sprawnie funkcjonowało 

Ocena tej sytuacji z punktu widzenia bezpieczeństwa jest totalnie negatywna i niepokojąca. W sensie prawnym prezydent RP powinien posiadać pełną wiedzę o zagrożeniach dla bezpieczeństwa państwa, a jej nie posiada. To wyraz świadomej polityki premiera, który nie chce, żeby polskie państwo sprawnie funkcjonowało – mówił prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog, doradca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Donald Tusk oskarżył Karola Nawrockiego o blokowanie nominacji oficerskich w służbach i stwierdził, że to „dalszy ciąg wojny prezydenta z polskim rządem”. Jednak szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, Marcin Przydacz, podkreślił, że kwestia nominacji miała być omówiona na spotkaniu z szefami służb, do którego nie doszło. Natomiast prezydent Karol Nawrocki oznajmił, że rząd odciął go od dostępu do kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa.

    – Ocena tej sytuacji z punktu widzenia bezpieczeństwa jest totalnie negatywna i niepokojąca. W sensie prawnym prezydent ma prawo żądać informacji od szefów tajnych służb i oni powinni zameldować się w miejscu wskazanym przez prezydenta, jeśli takie jest jego życzenie. Natomiast spójrzmy na tę sytuację w nieco szerszym kontekście i zastanówmy się, czy wydarzenia – na pierwszy rzut oka ze sobą niepowiązane – nie są częścią jeszcze bardziej niepokojącej całości niż sama sytuacja, w której premier rządu zakazuje podległym sobie szefom służb udzielania informacji prezydentowi, do czego on ma prawo, na podstawie odpowiednich zapisów ustawowych – wskazał prof. Andrzej Zybertowicz.

Socjolog przypomniał, że niedawno sąd we Wrocławiu uniewinnił Władysława Frasyniuka za jego wypowiedź z sierpnia 2021 roku, w której ocenił działania wojska na polsko-białoruskiej granicy, mówiąc: „słowo żołnierz jest upokarzające dla tych wszystkich, którzy byli na misjach polskich poza granicami. Mam wrażenie, że to jest wataha psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi”.

    – Niedawno minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, jako Prokurator Generalny polecił wycofanie apelacji w sprawie słów aktora Piotra Zelta, który w listopadzie 2021 roku opublikował na Facebooku zdjęcie ówczesnej rzecznik Straży Granicznej oraz umieścił wpis: „Pani rzecznik Straży Granicznej, twarz bestialskich, bandyckich standardów państwa PiS”. Piotr Zelt zrobił to w szczycie kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej – podkreślił gość Radia Maryja.

Doradca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego zachęcił, aby spojrzeć na te trzy zdarzenia w pewnym szerszym kontekście i zastanowić się, co łączy sytuację, w której premier w warunkach wojny za naszą granicą odcina prezydenta od możliwości konsultowania się z szefami tajnych służb w sprawach bezpieczeństwa państwa.

    – Moim zdaniem trudno znaleźć inny wspólny mianownik tych trzech spraw, jak świadoma polityka osłabiania instytucji państwa polskiego: tajnych służb, prokuratury, sądownictwa oraz wojska. W sytuacji, gdy można bezkarnie obrażać żołnierzy, którzy nie czują moralnego wsparcia ze strony społeczeństwa, mediów oraz tzw. autorytetów, to ich gotowość do narażania swojego życia na granicy – choć tak niezbędna w obecnej sytuacji – nie jest wysoka. Podobnie sytuacja, w której prezydent powinien posiadać maksymalnie pełną, dostępną wiedzę o zagrożeniach dla bezpieczeństwa państwa, a jej nie posiada, to trudno to wszystko rozumieć inaczej, jak wyraz świadomej polityki premiera, który nie chce, żeby polskie państwo sprawnie funkcjonowało – podsumował prof. Andrzej Zybertowicz.

Premier ujawnił tajne informacje?

„Takich informacji nie wolno ujawniać, bo są one niejawne” – stwierdził rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, komentując atak premiera Donalda Tuska wymierzony w prezydenta Karola Nawrockiego.

Premier Donald Tusk opublikował w piątek w mediach społecznościowych nagranie, na którym zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego, zarzucając mu niepodpisanie nominacji na pierwszy stopień oficerski dla żołnierzy SKW i funkcjonariuszy ABW. W odpowiedzi Karol Nawrocki wyjaśnił, że nominacje nie zostały podpisane, ponieważ szef rządu uniemożliwił zaplanowane spotkanie prezydenta z szefami służb, mające dotyczyć właśnie tych nominacji. Wczoraj ponownie do sprawy odnieść się postanowił przewodniczący KO.

- „Wywiady ministrów z prezydenckiej kancelarii, filmik nagrany przez samego prezydenta z pokrętnym tłumaczeniem, użyteczni dziennikarze, setki postów pisowskich aparatczyków i tysiące botów zamiast podpisania oficerskich nominacji i zwykłego przepraszam. Jeszcze jest czas!” - napisał Donald Tusk na X.com.

Na antenie Radia ZET rzecznik prezydenta był pytany, czy głowa państwa rzeczywiście ma za co przepraszać.

- „Zwróćmy uwagę na koincydencję zdarzeń. Pan prezydent w piątek o godz. 12 zaprezentował projekt ustawy obniżający ceny energii o 33 proc. Godzinę później rozpętała się fala dezinformacji, mająca przykryć ten dobry projekt ustawowy, gdzie pan premier ujawnił liczbę nazwisk funkcjonariuszy, którzy będą nominowani na pierwszy stopień oficerski w służbach specjalnych. Takich informacji nie wolno ujawniać, bo są one niejawne” - zauważył Rafał Leśkiewicz.

Żurek milczy ws. swoim kontaktów z Rubcowem. "Rosja już tu jest!"

ABW milczy w sprawie kontaktów Rubcowa z Żurkiem. Od rana milczy sam minister Żurek. Rosja już tu jest! - pisze na X użytkownik Jack Strong.

Niebezpieczne związki

Jack Strong, człowiek publikujący na portalu „X” i jednocześnie osoba, która ma dobrą wiedzę o polskich specsłużbach, pisze, że ustalono, iż w telefonie rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa znajdował się kontakt do obecnego ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka. Ale nie tylko kontakt, bowiem w urządzeniu znajdowała się również korespondencja prowadzona przez komunikatory między mężczyznami

Co ważne, Jack Strong ujawnia, że obecnie w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego atmosfera gęstnieje coraz bardziej

    W kuluarach mówi się o „bliskich konsultacjach” i „niespodziewanych powiązaniach”, których ujawnienie mogłoby zachwiać dalszą przyszłością ministra Żurka – podsumowuje internauta znany z dobrej wiedzy na temat polskich służb specjalnych - pisze Strong

W kolejnym wpisie Jack Strong zwrócił uwagę, że wciąż nie można doczekać się reakcji Żurka na ujawnione powiązania.

    W sieci pojawia się mnóstwo kont i botów, które z zapałem wspierają ministra Żurka. To profile mające po kilkunastu obserwujących – klasyczne farmy trolli. Tych kont, które sieją propagandę o „wspaniałości” Żurka, są już tysiące. Nawet Tusk nie ma takiego wsparcia w internecie! To pokazuje, że mamy do czynienia z akcją znacznie szerszą niż tylko partyjną. W tej całej sprawie warto też zwrócić uwagę na majątek samego sędziego Żurka. Bo żaden inny sędzia w Polsce nie dorobił się kilkunastu nieruchomości wyłącznie z pracy na państwowej pensji! Przy kilkunastu tysiącach miesięcznie to po prostu niemożliwe - zaznaczył Jack Strong.

Waldemar Żurek, gdy był sędzią Sądu Okręgowego w Krakowie i członkiem Krajowej Rady Sądownictwa 19 maja 2016 roku podczas rozmowy w studiu TOK FM przyznał, że gdy tylko pojawił się projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, "momentalnie miał telefon z Hiszpanii od ważnego dziennikarza". Niedługo po tym w baskijskim portalu naiz.eus ukazał się artykuł o "polskiej demokracji w kłopotach", którego autorem był "hiszpański dziennikarz" – Pablo Gonzalez, a tak naprawdę Paweł Rubcow – rosyjski szpieg, aresztowany przed trzema laty w Polsce, a następnie, za rządów Tuska, oddany Rosji w ramach "wymiany".

za:www.radiomaryja.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.