Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Absurdalne zmiany w polskiej edukacji

Kompletne fiasko

W zajęciach z edukacji zdrowotnej uczestniczy ok. 30 proc. wszystkich uprawnionych uczniów – poinformował MEN. Komplet danych ujawnił kompletną porażkę Barbary Nowackiej, dla której nowy przedmiot był projektem flagowym,

odpowiadającym ideologicznym aspiracjom jej politycznego środowiska. Nawet w Wielkopolsce, w której zanotowano najniższy procent rezygnacji z EZ, na zajęcia chodzi tylko 38,59 proc. Natomiast odsetek uprawnionych uczniów, którzy chodzą na EZ na Podkarpaciu, wynosi zaledwie 17,19 proc. Teraz, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, resort edukacji będzie „analizował przyczyny” klęski. Niepotrzebnie. Barbara Nowacka już od dawna zna te przyczyny: Kościół, opozycja, polskie kołtuństwo, a nade wszystko to, że była za dobra. Ludzie to wykorzystali i dzieci wypisali. Ale skończyła się pobłażliwość – teraz będzie przymus.

Nie ucz się pisać, narysuj coś 

„Nauczyciel zachęca uczniów do kreślenia znaków i tworzenia wypowiedzi pisanych bez obawy o poprawność i charakter pisma” – czytamy w rządowym rozporządzeniu dotyczącym wielkiej reformy oświaty. Do 18 grudnia potrwają konsultacje w tej sprawie.

Brak lektur szkolnych, kolejne cięcia w programach nauczania, pogadanki o klimacie na siedmiu przedmiotach, w tym na zajęciach praktyczno-technicznych – tak ma wyglądać edukacja po reformie nazwanej Kompasem Jutra. 

Na stronie ministerstwa edukacji znalazł się projekt rozporządzenia wprowadzającego Reformę 26 – Kompas Jutra. To ogromna zmiana całej zasady funkcjonowania edukacji w Polsce. Reforma idzie o wiele dalej niż zmiany wprowadzone dotychczas przez minister Barbarę Nowacką. Zgodnie z nowym modelem, szkoła ma skupić się nie na przekazaniu uczniowi konkretnej wiedzy, ale na jego „dobrostanie” (ten zwrot pojawia się w rozporządzeniu 34 razy), a zamiast konkretnej wiedzy, jaką uczeń miałby zdobyć mowa jest o niejasnych „oczekiwanych efektach uczenia się i wymaganiach dotyczących doświadczeń edukacyjnych”. 

Bez obawy o poprawność

Jak będzie wyglądała edukacja w nowej szkole? To fragment rozporządzenia dotyczący nauki pisania w najmłodszych klasach podstawówki:

„W nauczaniu pisania od początku edukacji szkolnej powinno dominować podejście rozwojowe, w którym nauczyciel zachęca uczniów do kreślenia znaków i tworzenia wypowiedzi pisanych bez obawy o poprawność i charakter pisma, wykorzystując naturalne zainteresowanie dzieci językiem pisanym oraz jego funkcją w przekazywaniu i utrwalaniu informacji, a także kreowaniu własnych wypowiedzi. Uczniowie, pisząc swoje teksty do adresatów innych niż nauczyciel, mogą używać – zwłaszcza w pierwszym okresie nauki – rysunków, piktogramów i pojedynczych wyrazów. Podejście rozwojowe do nauczania pisania opiera się na zrozumieniu przez dziecko funkcji różnych elementów pisma. Nauczyciel, obserwując uczniów, zdobywa informacje, w jaki sposób dzieci nabywają umiejętność pisania, co umożliwia mu podejmowanie decyzji o tym, kiedy i jak należy interweniować, aby rozwinąć kreatywność i umiejętność konstruowania poprawnych wypowiedzi u każdego ucznia”.

    W tekście rozporządzenia razi nie tylko nowomowa, ale i absurdalne podejście do uczenia – a właściwie brak uczenia. Wydawałoby się oczywiste, że uczeń powinien zobaczyć, jak się pisze daną literę, a potem samemu to robić, żeby ćwiczyć rękę. Tego w rządowym dokumencie w ogóle nie ma. To nauczyciel ma stwierdzić, jak dzieci „nabywają umiejętność pisania” (nabywają ją intuicyjnie?), a uczeń ma się nie martwić o to, czy pisze poprawnie. W dodatku zamiast rozwijać umiejętność pisania, siedmio- czy dziewięciolatek może rysować obrazki.  

Klimatyzm ponad wszystko

Liczące blisko 400 stron rozporządzenie pełne jest podobnych absurdów. W nowej szkole do czwartej klasy nie będzie obowiązkowych lektur – nauczyciel sam będzie decydował, co uczniowie czytają i nie jest pewne, czy podana zostanie przynajmniej lista, z której będzie można wybrać książki. W dodatku zakres tematów ma być ponownie zmniejszony, choć już  w zeszłym roku dokonano wielkich cięć w programach nauczania. Kluczowym tematem ma być klimatyzm – lekcje dotyczące klimatu przewidziano łącznie na siedmiu przedmiotach, w tym na zajęciach praktyczno-technicznych.

za:opoka.org.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.