Polecane
Kardynał Grzegorz Ryś nowym metropolitą krakowskim
Ojciec Święty Leon XIV mianował dotychczasowego arcybiskupa metropolitę łódzkiego kardynała Grzegorza Rysia nowym metropolitą krakowskim. – informuje komunikat Nuncjatury Apostolskiej w Polsce zaprezentowany dziś w południe w Kurii Metropolitalnej Łódzkiej.
Kardynał Grzegorz Ryś był siódmym biskupem diecezjalnym Kościoła Łódzkiego – drugim, po biskupie Józefie Rozwadowskim - biskupem pochodzącym z Krakowa oraz drugim – po arcybiskupie Marku Jędraszewskim – arcybiskupem łódzkim, który z Łodzi przechodzi do Krakowa.
Łódzcy biskupi diecezjalni:
bp Wincenty Tymieniecki (1921-1934)
bp Włodzimierz Jasiński (1935-1946)
bp Michał Klepacz (1947-1967)
bp Józef Rozwadowski (1968-1986)
abp Władysław Ziółek (1986-2012)
abp Marek Jędraszewski (2012-2017)
kard. Grzegorz Ryś (2017-2025)
Kard. Ryś po swojej nominacji na metropolitę krakowskiego: bardzo Wam dziękuję!
Dziś w południe w Kurii Metropolitalnej Łódzkiej odbyło się spotkanie podczas którego został odczytany komunikat Nuncjatury Apostolskiej w Polsce, który poinformował, że - Ojciec Święty Leon XIV przyjął rezygnację arcybiskupa Marka Jędraszewskiego z posługi arcybiskupa metropolity krakowskiego. Mianował arcybiskupem metropolitą krakowskim dotychczasowego arcybiskupa łódzkiego kardynała Grzegorza Rysia.
W słowie skierowanym do obecnych kardynał Grzegorz powiedział między innymi - Dobrze wiecie, że takie momenty są trudne - bo to jest bardzo trudny moment. Na takie trudne momenty zawsze sięgam do słowa i nie ukrywam, że przez kilka dni chodziłem i myślałem co ja bym miał dzisiaj tu powiedzieć i wszystko co mi przychodzi do głowy uważałem za niewłaściwe. Miałem tylko w sobie taką nadzieję, że przyjdzie ta środa i otworzę rano Biblię no i dostanę to co mam powiedzieć i dostałem. I mam odwagę się tym z Wami podzielić. To jest dzisiejsze pierwsze czytanie z księgi proroka Daniela i ono bardzo jasno przestrzega przed przywłaszczaniem sobie tego co należy do Boga. Biorę to do siebie bezpośrednio i chcę powiedzieć Wam - długo się mocowałem, czy w ogóle to powiedzieć w ten sposób, ale powiem wy jesteście naczyniami Boga. Wy wszyscy jesteście naczyniami Boga i to, co jest w tych naczyniach należy się Bogu. - mówił kardynał Ryś.
Przywołując postać Ojca Świętego Franciszka - dziś już administrator apostolski w Łodzi wspominał - pojechaliśmy z księdzem kardynałem Konradem na grób Papieża weszliśmy po godzinach, bo takie są przywileje kardynalskie klęknąłem sobie przy tym grobie i przez pierwsze piętnaście minut nic do mnie nie dotarło, bo ja miałem w sobie absolutną pustkę i tak mówiłem do tego Papieża: Ojcze Święty powiedz mi coś, powiedz mi coś, bo konklawe się zbliża, powiedz mi coś, i nic mi nie mówił i po pół godzinie się zorientowałem, dlaczego mi nic nie mówi. Odkryłem, że ja się od niego nauczyłem wszystkiego w co wierzę, gdy chodzi o Kościół, i że ja nie chcę innego Kościoła, że po prostu nie chcę nie wyobrażam sobie innego Kościoła niż Ten, którego nas uczył Franciszek. Nie chcę innego Kościoła, nie chcę Kościoła, który nie jest misyjny, nie chcę Kościoła, który nie jest miłosierny, nie chcę Kościoła, który nie jest otwarty, który nie jest w dialogu, nie chcę innego Kościoła. On mnie uczył rozumienia Kościoła. - tłumaczył kardynał.
Hierarcha podziękował zebranym za wspólną posługę Kościołowi w Łodzi - potrzebuje zacząć od księży biskupów, dlatego, że oni są za każdą z tych rzeczy mam nadzieję, że mogą to poświadczyć, że nie robiłem w Łodzi niczego ważnego, w czym, by mnie nie wspierali moi bracia biskupi. Nie wyobrażam sobie robić coś, czego bym z nimi nie skonsultował i bardzo dziękuję księdzu Arcybiskupowi seniorowi. Jadę z Łodzi z najpiękniejszym doświadczeniem spotkania z biskupem seniorem. Najpiękniejszym! Nie będę tego rozwijał. Bardzo dziękuję za bliskość, przede wszystkim, za bliskość taką ludzką, prawdziwą przyjaźnią i też w tych momentach takich, kiedy działy się rzeczy decydujące. Wówczas jeździłem zawsze na Rudę i słuchałem co Ksiądz Arcybiskup powie. Chcę wspomnieć biskupa Ireneusza, który jest chory i go nie ma między nami. Bardzo jestem wdzięczny księdzu biskupowi, bo przez te wszystkie lata był człowiekiem, który podejmował pierwszy namysł nad sprawami personalnymi i muszę powiedzieć, że robił to z absolutną lojalnością. To było przepiękne, w jaki sposób biskup Ireneusz współpracował z nami wszystkimi w tym obszarze. Bardzo się cieszę, że zostają w Łodzi trzej biskupi pomocniczy. Ksiądz biskup Marek troszkę na razie zawieszony, ale takie rzeczy przechodzą wcześniej czy później. - dziękował duchowny.
Na koniec były metropolita łódzki wymienił pola działania, które - z Bożą pomocą - mogły zaistnieć w Kościele Łódzkim: Synod diecezjalny i Synod o Synodalności, działania charytatywne i Caritas, Katechumenat dorosłych, Arena Młodych, Orszak Trzech Króli, Seminarium 35+ i Seminarium Redemptoris Mater, Diakonat stały, działalność ekumeniczna - Ekumeniczna Szkoła Biblijna, Szkoła Liturgii, oraz ostatnio powołana komisja. - Jestem przekonany, że w tych sprawach, które wymieniłem, nie ma ani jednej rzeczy, która by nie była Boża i nie ma ani jednej rzeczy, która by była "Rysiowa" - mówiąc brzydko. To są wszystko rzeczy Boże, to są wszystkie rzeczy, które się dzieją w Kościele powszechnym i nigdy - mogę o tym powiedzieć z całą odpowiedzialnością, nigdy nie wymyślałem niczego dla Kościoła. Nigdy nie wprowadzałem w Kościół żadnej innowacji, pomysłu własnego. Mam absolutne przekonanie, że żeby budować Kościół trzeba iść za Piotrem, tym Piotrem, który jest. Słuchać i robić to, co Piotr pokazuje i do czego prowadzi. Wszystkie te rzeczy są z tego klucza. Tu nie ma ani jednej rzeczy, która by się rodziła w głowie Rysia. Dlatego mam odwagę je wyliczyć i mam odwagę położyć je Wam głęboko na sercu. - apelował duchowny.
Na koniec kardynał Ryś zaprosił wszystkich zebranych, aby wraz z Nim spotkali się na wspólnym dziękczynieniu - w sobotę 13 grudnia br. o godzinie 12:00 w katedrze łódzkiej. - Zapraszam Was wszystkich na tę Eucharystię, żebyście ze mną dziękowali za to, co nam było dane razem przeżyć w Archidiecezji Łódzkiej. Bardzo Wam dziękuję! - zakończył hierarcha.
Kard. Ryś: to jest bardzo trudne zostawiać Kościół Łódzki!
Kardynał Grzegorz Ryś podzielił się swoimi odczuciami po nominacji papieskiej do Kościoła Krakowskiego.
- Ta decyzja Ojca Świętego musi być przyjęta przeze mnie jako głos Pana Boga, bo inaczej nic bym się już nie odnalazł w takich terminach. Dzisiaj przede wszystkim tym, co mnie broni, to jest posłuszeństwo w Kościele i wiara w to, że w Kościele jest Piotr. Ten Piotr ma dzisiaj na imię Leon, to jest Jego decyzja podjęta zapewne po głębokim namyśle.
Wszyscy wiedzą jak długo trwało to obsadzanie biskupstwa w Krakowie, więc po takim czasie nie ma przypadkowych decyzji. Kardynałowie są tymi duchownymi, którzy przyrzekają posłuszeństwo cztery razy, a to ostatnie jest posłuszeństwem wprost przyrzekanym Piotrowi. To mi daje pokój ducha.
To nie ma nic wspólnego z Krakowem, to jest oczywiste, że ja Kraków kocham, zawsze go kochałem. Tam się urodziłem, tam wyrosłem do wiary, do życia, do kapłaństwa, do wszystkiego. To nie ma nic wspólnego z Krakowem, to ma wspólne wszystko z Łodzią. To jest bardzo trudne zostawiać Kościół Łódzki! - zauważył administrator apostolski Archidiecezji Łódzkiej.
W samych superlatywach wyraża się o nowym krakowskim metropolicie kardynał Stanisław Dziwisz, osobisty sekretarz papieża Jana Pawła II i również krakowski biskup (w latach 2005-2016).
Człowiek wykształcony, człowiek otwarty. Myślę, że każdy będzie miał przystęp do niego – i młodzi, i starsi. Rodzice stąd pochodzą. On tu też się urodził. We krwi ma wszystko to, co związane z Krakowem. Tak że mamy nadzieję, że wszystko będzie świetnie
– powiedział dziennikarzom kardynał Dziwisz
Zdaniem Dziwisza, pozycja metropolity krakowskiego w Episkopacie jest wyjątkowa, ponieważ – jak mówił – archidiecezja krakowska jest jedną z najstarszych w kraju i z niej pochodził Jan Paweł II. W archidiecezji są też – zauważył duchowny – liczne uczelnie i wielu, jeśli nie najwięcej spośród wszystkich archidiecezji, duchownych.
Zadaniem biskupa Krakowa – według kardynała Dziwisza – jest prowadzić i rozwijać Kościół, mając na uwadze to, że z tego Kościoła wywodził się papież Polak. Katolicki przywódca Krakowa musi również działać na rzecz zjednoczenia Polaków „w Bogu dobra i prawdy”.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski pogratulował kard. Grzegorzowi Rysiowi nominacji na arcybiskupa metropolitę krakowskiego
Warszawa, dnia 26 listopada 2025 roku
Eminencjo,
Najczcigodniejszy Księże Kardynale,
dotarła do mnie wiadomość ogłoszona przez Nuncjaturę Apostolską, że umiłowany Ojciec Święty Leon XIV mianował Waszą Eminencję Metropolitą Krakowskim. Z serca gratuluję tej nominacji na stolicę biskupią, którą Ksiądz Kardynał tak dobrze zna. Wracając do rodzinnego Krakowa, wnosi Wasza Eminencja zarówno głębokie doświadczenie zdobyte podczas posługi w Łodzi, jak i znajomość Kościoła Krakowskiego nabytą od urodzenia. Te dwa skarby będą niezwykle cenne w podejmowaniu posługi Metropolity Krakowskiego. Oznacza ona wejście na stolicę biskupią uświęconą przez wielkich poprzedników — pozwolę sobie wspomnieć kard. Karola Wojtyłę.
Przyjęcie tej nominacji wymagało od Księdza Kardynała wielkiej wiary w Boże prowadzenie i Chrystusowe wsparcie. Jest ono z pewnością także zaproszeniem do ponownego usłyszenia słów Jezusa kierowanych do powołanych uczniów: „Pójdź za mną”. Z całego serca życzę Waszej Eminencji wiernego kroczenia za Chrystusem.
W imieniu Konferencji Episkopatu Polski oraz wszystkich Biskupów w Polsce pragnę złożyć gratulacje i najserdeczniejsze życzenia otwartości na działanie Ducha Świętego w biskupiej posłudze w królewskim Krakowie. Niech wstawiennictwo św. Stanisława, biskupa i męczennika, oraz św. Jana Pawła II wyprasza Księdzu Kardynałowi potrzebne łaski.
Z wyrazami wdzięczności i jedności w Chrystusie Panu,
✠ Tadeusz Wojda SAC
Arcybiskup Metropolita Gdański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Ks. abp M. Jędraszewski: To wielka łaska być pasterzem Kościoła krakowskiego
Ks. abp Marek Jędraszewski przypomniał, że 28 listopada minie dokładnie 9 lat, od momentu, kiedy odebrał telefon od papieża Franciszka, który zaprosił go o spotkanie. – Pierwsze słowa, które usłyszałem brzmiały „Vorrei chiedere…” – „Chciałbym prosić…” – wspominał moment nominacji, podkreślając, że pomyślał wtedy, że „Ojcu Świętemu się nie odmawia”. Arcybiskup podzielił się, że szczególnie ucieszyła go także informacja o ustalonej wówczas dacie ogłoszenia papieskiej decyzji – 8 grudnia, a więc w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, która zawsze była mu bliska. Przewidywano wtedy, że abp Jędraszewski swoją posługę sprawować będzie przez ok. 7,5 roku, okazało się, że przyszło mu ją pełnić przez niemal 9 lat.
Administrator apostolski Archidiecezji Krakowskiej nawiązał również do przedostatniego spotkania z Ojcem Świętym Franciszkiem, kiedy w związku z upływającym wiekiem emerytalnym składał rezygnację i dziękował mu za to, że „zechciał obdarzyć go pasterską posługą w tej części naszej ojczyzny”.
– To chciałem jeszcze raz w tym świętym miejscu, w tej okoliczności powtórzyć. To wielka łaska być pasterzem Kościoła krakowskiego – podkreślił.
Wskazał, że jest to dla niego tym bardziej szczególne ze względu na przeżywany Rok Jubileuszowy i 100. rocznicę podniesienia diecezji krakowskiej do rangi archidiecezji.
– Pozostanie w moim sercu zawsze to głębokie wspomnienie uroczystości, którym przewodniczyłem w katedrze na Wawelu (…). Trudno nie wspominać – zwłaszcza pierwszych doświadczeń – wielkiej wiary tego ludu w Kalwarii Zebrzydowskiej – w Wielki Piątek, a także podczas uroczystości związanych z Wniebowzięciem Najświętszej Marii Panny. Trudno nie nawiązywać do tego terenu, gdzie zawsze bardzo dobrze się czułem i który znałem już od wielu, wielu lat – więc Podhale i ludzie gór, ale także mieszkańcy okolic Chrzanowa, Trzebini, Libiąża, którzy, jeśli czują się związani z Kościołem, to także można być wdzięcznym Panu Bogu za przykład ich wiary, za to, że swoją wiarą potrafią umacniać innych. To jest to moje wielkie doświadczenie Kościoła krakowskiego, z którym to wspomnieniem będę pewno szedł aż do końca moich dni – mówił ks. abp Marek Jędraszewski.
Podkreślił także, że czas jego pasterzowania w Archidiecezji Krakowskiej to czas wielkich wyzwań, m.in. pandemii koronawirusa, wybuchu wojny w Ukrainie, ale również zmagań na gruncie ideowym – „o rozumienie człowieka stworzonego na Boży obraz i na Boże podobieństwo jako kobieta i mężczyzna”.
Swoją wdzięczność arcybiskup wyraził wobec kard. Stanisława Dziwisza, biskupów i wszystkich księży.
– Za wszelką życzliwość, współpracę, za rady i dobroć serca, której mogłem doświadczać przez ten cały czas. Dziękuję zatem wszystkim kapłanom, zwłaszcza tym, z którymi przyszło mi najbliżej pracować w naszej kurii. Dziękuję siostrom zakonnym, osobom życia konsekrowanego, wiernym świeckim. Zwłaszcza tym osobom świeckim, które dzieliły los odpowiedzialności za archidiecezję, pracując tutaj w kurii – podkreślił arcybiskup. Podziękował siostrom sercankom, posługującym przy Franciszkańskiej 3 za „atmosferę domu”, a także „tym, którzy byli najbardziej wiernymi świadkami jego pracy duszpasterskiej, poświęcając swój czas, także czas swoich najbliższych”. – Myślę tutaj o Panu Edwardzie, drogim kierowcy i o zespole medialnym, który starał się rejestrować dźwiękiem i obrazem każde moje słowo, każde moje wydarzenie – podzielił się ks. abp Marek Jędraszewski.
Nawiązując do nominacji ks. kard. Grzegorza Rysia, zauważył, że w pewnym sensie dzielą oni doświadczenie podobnej drogi.
– Wpierw ja, teraz on, przybyliśmy do Krakowa właśnie z Łodzi. Z tym, że on do Łodzi przybył z Krakowa, a ja z Poznania. Jest to szczególne zrządzenie Bożej Opatrzności. Tak Pan Bóg chciał – zauważył.
– Polecam wszystkim bardzo serdecznie osobę Księdza Kardynała, mego następcę. Polecam jego osobę modlitwie po to, żeby to, co on będzie kontynuował jako wielkie, wspaniałe dziedzictwo Kościoła krakowskiego, przyniosło jak największe, najwspanialsze owoce duchowe. Także dla tej cząstki ojczyzny, która od wieków z Krakowem jest związana – dodał.
za:bialykruk.pl