Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

„Obrońcy zbrodniarzy chcą nas dzisiaj uczyć demokracji”. Karol Nawrocki MOCNO w rocznicę pacyfikacji „Wujka”

„Ci, którzy dziś nas chcą uczyć demokracji, wolności, europejskości nazywali dyktatora Jaruzelskiego człowiekiem honoru” – stwierdził prezydent Karol Nawrocki, podczas rocznicy krwawej pacyfikacji kopalni Wujek w 1981 r. Jak zaznaczył, do dzisiaj nie doczekaliśmy się sprawiedliwości dziejowej i możliwości „by katów nazywać katami, a ofiary ofiarami”.

Strajk w kopalni Wujek wybuchł 14 grudnia 1981 r. Protestujący domagali się m.in. uwolnienia zatrzymanego przewodniczącego zakładowej komisji NSZZ „Solidarność” Jana Ludwiczaka oraz innych internowanych, odwołania stanu wojennego i przestrzegania porozumień zawartych przez stronę rządową w sierpniu i wrześniu 1980 r. 16 grudnia 1981 r. zomowcy oddali strzały do protestujących w Wujku górników, zabijając dziewięciu z nich i raniąc kilkudziesięciu innych. Była to największa tragedia stanu wojennego.

Uczestniczący w obchodach 44. rocznicy tragicznych wydarzeń prezydent Karol Nawrocki zwrócił uwagę, że „nikt i nic tak nie opisze Solidarności jak to, co wydarzyło się w kopalni Wujek”. – Trzy tysiące ludzi podjęło strajk w imieniu jednego skrzywdzonego przez komunistyczne władze. Śpiewali hymn Polski, wierząc, że jeszcze Polska nie zginęła póki oni żyją, a naprzeciw Ich modlitwom komuniści wysłali żołnierzy i czołgi – dodał.

Prezydent zauważył, że w historii tragicznych wydarzeń z 16 grudnia 1981 r. odbija się obraz całej transformacji ustrojowej, która umożliwiła komunistom przejście suchą stopą do nowego systemu. – Nie skazano nikogo przed rokiem 1989 za zamordowanie z premedytacją dziewięciu ludzi, ale nie skazano też po roku 1989. Skazano dopiero w XXI wieku na wyroki symboliczne – podkreślił.

Prezydent zaznaczył, że „główni dyktatorzy i mordercy”, Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak, „nigdy nie ponieśli odpowiedzialności za zamordowanie blisko stu ofiar stanu wojennego”. – A ci, którzy dziś nas chcą uczyć demokracji, wolności, europejskości, nazywali dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego człowiekiem honoru i z honorami go chowano – dodał.

– Tak nie wygląda wolność. Oczekujemy sprawiedliwości dziejowej. Tego, by katów nazywać katami, a ofiary ofiarami – mówił. Zauważył, że „trzeba czasami rozdrapywać rany, aby nie zabliźniły się powłoką pogardy i niepamięci”.

– Precz z komuną! – zakończył prezydent. 

za:pch24.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.