Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Oficjalna wizyta Prezydenta Ukrainy w Polsce

Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie jest z całą pewnością dobrą informacją dla Polski, dla Kijowa i dla całego naszego regionu, a jest złą informacją dla Moskwy - powiedział prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z przywódcą Ukrainy.                                                                                              Z kolei prezydent Ukrainy podziękował Polsce za silne wsparcie jego kraju i narodu od początku rosyjskiej inwazji.

Nawrocki podkreślił na konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim, że wizyta prezydenta Zełenskiego w Warszawie "jest z całą pewnością dobrą informacją dla Polski, dla Warszawy, dobrą informacją dla Kijowa, dobrą informacją dla całego naszego regionu". - A złą informacją dla Moskwy i dla Federacji Rosyjskiej - oświadczył. 

- Podziękowałem prezydentowi Zełenskiemu za jasne deklaracje ws. udziału polskich przedsiębiorców w odbudowie Ukrainy; jest gotowość obu stron, by Polska stała się hubem energetycznym dla całego regionu - podkreślił prezydent RP. Karol Nawrocki przekazał też prezydentowi Zełenskiemu, że znaczna część polskiego społeczeństwa odnosi wrażenie, że nasza pomoc Ukrainie nie spotkała się z należytym docenieniem, a władze w Kijowie mają instrumenty, by ten trend powstrzymać.

Z kolei prezydent Zełeński wykorzystał swoją wizytę w Warszawie, by tę wdzięczność wyrazić: "Dziękuję Polsce za bardzo odczuwalne wsparcie dla Ukrainy i dla Ukraińców od początku rosyjskiej inwazji" - mówił prezydent Ukrainy.

Według prezydenta RP, wizyta ukraińskiego prezydenta w Polsce jest dowodem na to, że "w kwestiach strategicznych, naszej strategicznej współpracy w zakresie kwestii bezpieczeństwa, Polska, Ukraina, kraje regionu, kraje wypełnione wartościami demokratycznymi są razem i to nigdy nie ulegało wątpliwościom".

Nawrocki dodał, że tak patrzy na wizytę Zełenskiego i przyjęcie przez niego zaproszenie do Warszawy.

 "To najbardziej wrażliwa kwestia". Po pytaniu Republiki padły ważne deklaracje

Strona polska pragnie to przyspieszyć. Strona ukraińska jest gotowa wyjść temu naprzeciw - zadeklarował prezydent Woodymyr Zełenski, pytany o przyspieszenie kwestii ekshumacji polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów. - W naszym wspólnym interesie jest pochowanie ofiar ludobójstwa wołyńskiego - podkreślił prezydent Karol Nawrocki.

Podczas wspólnej konferencji prasowej prezydentów Polski i Ukrainy, kwestię ekshumacji podniosła dziennikarka Telewizji Republika.

-  Jest sprawa, która kładzie się cienieniem na nasze relacje, a którą wykorzystuje Moskwa – to oczywiście ekshumacje. Czy możemy liczyć na konkretne deklaracje? Kiedy ta sprawa zostanie raz na zawsze rozwiązana? - pytała Justyna Wróblewska.

    Jako pierwszy, głos zabrał prezydent Wołodymyr Zełenski. - Dziś omówiliśmy z Karolem te kwestie; nie raz do nich wracaliśmy. Wśród naszych delegacji są obecni przedstawiciele i szefowie Instytutów Pamięci Narodowej. Mają wszystkie fakty, rozpisane wszystkie kroki; prace się rozpoczęły. Strona polska pragnie to przyspieszyć. Strona ukraińska jest gotowa wyjść temu naprzeciw. To nie deklaracje, a konkretne działania, które trwają

- zapewnił.

- Dziękuję za jasną deklarację panu prezydentowi - odparł prezydent Nawrocki.

- Po to właśnie zaprosiliśmy przedstawicieli Instytutów Pamięci Narodowej, by wskazać, co powinno być rozwiązane. Chodzi już nie tylko o symbole i gesty, a realne działania. Odnosiliśmy się do 26 wniosków, złożonych przez Instytut Pamięci Narodowej. Wychodzimy dziś z panem prezydentem z przekonaniem, że wszystkie kwestie formalne i administracyjne zostaną po stronie ukraińskiej rozwiązane - przekazał polski prezydent.

Podkreślił, że „w naszym wspólnym interesie jest pochowanie ofiar ludobójstwa wołyńskiego, oddanie im czci”. - To wynika z istoty wartości chrześcijańskich - dodał.

    - Dla Federacji Rosyjskiej instrumentalizowanie przeszłości i kłamstwa na temat przeszłości to jeden z fundamentów imperialnego działania. Mamy z prezydentem Zełenskim świadomość, że wyjaśniając kwestię ekshumacji wybijamy Federacji Rosyjskiej argument do dzielenia nas i dezinformowania. To najbardziej wrażliwa kwestia między naszymi państwami. Wierzę, że nasze dzisiejsze spotkanie ją rozwiąże

- podsumował Nawrocki.

Decyzja o zniesieniu obowiązującego od 2017 r. moratorium na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni wołyńskiej została ogłoszona pod koniec listopada 2024 r. podczas wspólnej konferencji prasowej ministrów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy. Ukraina potwierdziła wówczas, że "nie ma żadnych przeszkód do prowadzenia przez polskie instytucje państwowe i podmioty prywatne we współpracy z właściwymi instytucjami ukraińskimi prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na terytorium Ukrainy, zgodnie z ustawodawstwem ukraińskim" i zadeklarowała "gotowość do pozytywnego rozpatrywania wniosków w tych sprawach".

Na początku 2025 roku wiceminister kultury Ukrainy Nadżos przekazał, że Ukraina i Polska wymieniły się listami miejsc do poszukiwań i ekshumacji szczątków ofiar wzajemnych konfliktów historycznych.

Cenckiewicz: Bez Polski Ukraina nie utrzymałaby swojej niepodległości 
takiej sytuacji, że Polska, stawiając jasno kwestie historyczne w relacjach z Ukrainą, przesadza, to nieporozumienie 

Szef BBN prof. Sławomir Cenckiewicz w Wirtualnej Polsce mówił o oczekiwaniach wobec spotkania prezydenta Ukrainy z prezydentem RP Karola Nawrockiego. -Jeśli uzyskiem wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Pałacu Prezydenckim będzie większa „chemia” między prezydentami, to będzie to znaczący postęp w relacjach polsko-ukraińskich. Ale mówiąc bardziej merytorycznie – chciałbym, żeby wszystkie powody, dla których te relacje nie wyglądają tak, jak powinny, ustąpiły - zauważył szef BBN-u

    Pamiętajmy o tym, że po pierwsze, prezydent Zełenski angażował się w kampanię kontrkandydata Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. Po drugie, Karol Nawrocki, jeszcze z czasów kierowania IPN-em, ma negatywne doświadczenia z relacji polsko-ukraińskich w kwestiach historycznych. Chodzi przede wszystkim o ekshumacje polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów. Ta sprawa ugrzęzła i wbrew różnym optymistycznym komunikatom niektórych polityków, ona dalej nie jest na ścieżce zmiany. To wszystko powodowało, że te relacje, również w aspekcie historycznym – który jest najlepiej znany Panu Prezydentowi – nie były dobre - powiedział Cenckiewicz

Szef BBN-u następnie odniósł się do spraw bieżących i związanych z wielką polityką. 

    Chodzi o asymetrię w relacjach i potrzebę ich wyprowadzenia w kierunku symetrii. Skoro Polska tyle daje i tyle pomaga Ukrainie, bez Polski Ukraina nie utrzymałaby swojej niepodległości w ostatnich latach, to Polska ma prawo – i polski prezydent mówi tym głosem - domagać się w elementarnych kwestiach symetrycznego traktowania - zakomunikował Cenckiewicz.

Rozmowy ze stroną ukraińską wyglądają nie najlepiej

W programie Tłit szef BBN-u przypomniał jest, że prawie 300 miejsc zidentyfikowanych przez ekspertów IPN, w których najpewniej pochowano naszych bestialsko zamordowanych rodaków. 

    Rozmowy ze stroną ukraińską wyglądają nie najlepiej. Oczywiście są jakieś „jaskółki”, z których się cieszę, tym bardziej, że jestem zwolennikiem dobrych relacji na linii Warszawa-Kijów. Ale jak zawsze w relacjach między państwami i narodami, kwestie historyczne muszą zostać jakoś załatwione po to, żeby wejść na inny poziom relacji politycznych. Tymczasem kwestie historyczne wiszą cały czas nad dobrostanem relacji polsko-ukraińskich - powiedział

Szef BBN-u przypomniał, że Polska pomaga Ukrainie i to nie jest żaden banał. 

    Każdy, kto się trochę orientuje, zna znaczenie podrzeszowskiego lotniska Jasionka. Prawie 100 proc. pomocy, donacji na rzecz Ukrainy przechodzi tamtędy. Tamtędy jest też wycofywany z frontu sprzęt do remontów. Sugerowanie w takiej sytuacji, że Polska, stawiając jasno kwestie historyczne w relacjach z Ukrainą, przesadza, to nieporozumienie - zaznaczył.

Nowe otwarcie z Kijowem – Przydacz o kulisach rozmów prezydentów Polski i Ukrainy

Choć prezydent Zełenski odwiedził Warszawę z hasłem „nowego otwarcia”, z wypowiedzi prezydenckiego ministra Marcina Przydacza wyłania się bardziej złożony obraz – pełen dyplomatycznych niuansów, ale i twardych warunków.

Jak podkreślił Przydacz w „Gościu Wydarzeń” na antenie Polsat News, Polska nie zamierza rezygnować z historycznych i gospodarczych żądań wobec Kijowa. W tle rozmów znalazła się m.in. sprawa ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, którą – jak mówił – „trzeba wreszcie zacząć realizować”.

Ważnym tematem spotkania była również współpraca obronna, w tym w zakresie ochrony przeciw dronom. Minister Przydacz nie ukrywał, że Polska chce czerpać z ukraińskich doświadczeń wojennych, co może zaowocować wspólnymi projektami militarnymi i technologicznymi.

- Nie chciałbym tutaj wchodzić przesadnie w szczegóły dotyczące warunków tej współpracy, bo one też będą realizowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej, ale faktem jest, że Ukraina ma gigantyczną wiedzę na temat przemysłu dronowego, jak go budować i jak te zdolności realizować – powiedział prezydencki minister na antenie Polsat News.

Deklaracje padły, ale konkretów nadal brak. Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Kijowie wciąż pozostaje warunkowa. – Pojedzie, gdy będą ku temu realne powody, a nie tylko po to, by „odhaczyć” spotkanie – zaznaczył szef Biura Polityki Międzynarodowej.

za:naszdziennik.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.