Polecane
Kardynał Grzegorz Ryś przejął krakowski Kościół. Nowy rozdział w Kościele w Krakowie. Łódzką archidiecezję czekają zmiany
Kardynał Grzegorz Ryś przejął stery krakowskiego Kościoła. W Katedrze na Wawelu odbył się ingres metropolity. Duchowny otrzymał insygnia władzy biskupiej: racjonał i pastorał.
W uroczystości uczestniczyły władze państwowe. Rząd reprezentował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, a Kancelarię Prezydenta minister Wojciech Kolarski. Obecni też byli liczni hierarchowie Kościoła, w tym nuncjusz apostolski abp Antonio Guido Filipazzi, kardynałowie Stanisław Dziwisz i Konrad Krajewski.
Ingres do katedry wawelskiej rozpoczął się od powitania przez Kapitułę Metropolitalną oraz ucałowanie krzyża i relikwii św. Stanisława. Po modlitwie przez Najświętszym Sakramentem za powierzony mu Kościół krakowski, kard. Grzegorz Ryś wszedł do wypełnionej szczelnie katedry - w obecności biskupów, nuncjusza apostolskiego Antonia Guido Filipazziego, arcybiskupa seniora Marka Jędraszewskiego kardynała Konrada Krajewskiego, władz miejskich i państwowych, stowarzyszeń.
Odczytano także bulle papieską z decyzją o nadaniu funkcji metropolity krakowskiego kardynałowi Rysiowi, który zastąpił przechodzącego na emeryturę arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.
Po odczytaniu papieskiej bulli nominacyjnej przez kanclerza Kurii Metropolitalnej, ks. prał. Jacka Urbana, abp Marek Jędraszewski przekazał pastorał arcybiskupi nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce abp. Antonio Guido Filipazziemu, a ten wręczył go kardynałowi Rysiowi. Następnie kardynał zasiadł na katedrze, obejmując arcybiskupstwo krakowskie.
Kościół jest pełen łaski, ale nie możemy przyjmować łaski Boga na próżno. Kościół nie istnieje dla siebie. Kościół istnieje wyłącznie dla ewangelizacji – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas swojego ingresu do katedry wawelskiej. Zapowiedział zwołanie wkrótce synodu diecezjalnego i powiedział, że pragnie być „bratem pośród braci", jak w bulli nominacyjnej napisał Papież Leon XIV.
Nuncjusz: wdzięczni Ojcu Świętemu
Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi zachęcił wiernych do wyrażenia wdzięczności Papieżowi Leonowi XIV za powołanie nowego pasterza Archidiecezji. „Modlę się, aby Kościół krakowski pozostał zawsze noszony we wszystkich swoich komponentach i trwał w komunii w Kościele powszechnym kierowanym przez następcę Świętego Piotra" – dodał nuncjusz.
Wyraził wdzięczność abp. Jędraszewskiemu za jego posługę w tym kościele i gorliwość, z jaką prowadził Lud Boży. Zwracając się do nowego pasterza Kościoła krakowskiego przypomniał modlitwę króla Salomona, który nie prosił Boga o długie życie, bogactwo, czy zwycięstwo nad wrogami, lecz o serce pełne rozsądku, czyli dar mądrości niezbędnej do rządzenia tak mnogim ludem. „Myślę, że taka jest również dzisiaj modlitwa arcybiskupa Grzegorza i taką modlitwą znosimy pracę z nim i za niego" – mówił nuncjusz Filipazzi.
Życzenia abp. Jędraszewskiego
Abp. Marek Jędraszewski, który odchodzi na emeryturę, powiedział na zakończenie uroczystości, że jego godzina dla Archidiecezji krakowskiej po raz pierwszy wybiła w 2016 roku. „Po raz drugi moja godzina, tym razem zgodnie z wolą Ojca Świętego Leona XIII, wybiła właśnie dzisiaj. Równocześnie stała się ona godzina u księdza kardynała Grzegorza Rysia, nowego arcybiskupa metropolity krakowskiego. Czcigodny księże kardynale, gratulując Ci tej godziny życzę z całego serca, abyś swoją jak najbardziej owocną posługą krakowskiemu Kościołowi" – mówił abp Jędraszewski.
„Brat pośród braci. To jest synteza tego, co przez ostatnie lata z narastającym naciskiem mówi Duch Święty do Kościoła. Nazywa to procesem synodalnym, albo jeszcze lepiej kulturą synodalną, kulturą sióstr i braci w Kościele" – mówił kard. Grzegorz Ryś, nowy arcybiskup metropolita krakowski, w homilii wygłoszonej podczas uroczystego ingresu do katedry na Wawelu.
„To jest odkrycie ponowne tego, że podstawowa, najważniejsza godność w Kościele jest nam wszystkim wspólna, jest równa, jest chrzcielna. I że my wszyscy w tym Kościele współtworzymy dom, że za niego jesteśmy współodpowiedzialni" – dodał metropolita krakowski.
Zapowiedź synodu diecezjalnego
Dodał, że na przełomie lutego i marca pragnie otworzyć synod diecezjalny, aby wszyscy „medytowali, przemodlili i przemyśleli" dokument ostatniego Synodu Biskupów o synodalności. „Będziemy go czytać w każdej wspólnocie tej diecezji, a potem aż do samej góry" – mówił. „Będziemy go czytać na poziomie partykularnego Kościoła. Tym żyje Kościół Powszechny do roku 2028" – dodał.
Do tej katedry nie można wejść bez drżenia
Kardynał był wzruszony, ale, jak mówił w homilii, nie mogło być inaczej. Przytoczył słowa abp. Karola Wojtyły, który odbył ingres do tej katedry przed 61 laty: „Do tej katedry nie można wejść bez wzruszenia. Powiem więcej nie można do niej wejść bez drżenia wewnętrznego, bez lęku. Tu przemawia do nas cała nasza przeszłość zespołem imion i nazwisk. Wszystkie te imiona i nazwiska znaczą i wyznaczają."
Jezus, Pan z Tobą, krakowski Kościele
W homilii nawiązując do Ewangelii mówiącej o Zwiastowaniu Maryi, nowy pasterz krakowskiego Kościoła podkreślił, że Bóg powierzając misję daje najpierw łaskę, która ją poprzedza. Tak było z Maryją, którą Anioł pozdrowił słowami „Pełna łaski". A - jak wskazał Kard. Ryś - w figurze Maryi Słowo Boże wyraża Kościół.
Kardynał podkreślił, że Kościół tak trzeba postrzegać – jako Kościół pełen ludzi, którym nie brakuje żadnego daru łaski, nawet jeśli jest on trawiony przez wiele problemów. Tą łaską – wskazał arcybiskup – jest Chrystus: „To jest obecność Jego. To jest spotkanie z Nim"
„Jezus, Pan z Tobą, krakowski Kościele!" – mówił kardynał. „Pan z tobą. To jest obietnica, która usuwa wszelki lęk. Jeśli Pan z nami. Kto przeciwko nam?"
Nowy arcybiskup krakowski wskazał, że łaska, którą Bóg obdarza ma służyć misji. I tak, jak misją Maryi było porodzenie Syna, tak misją Kościoła „nie jest przekaz doktryny, tylko jest przekaz życia, jest przekaz miłości, którą jesteśmy obdarowani przez Jezusa, Przekaz łaski."
Kościół nie istnieje dla siebie
Kardynał dodał, że Kościół nie może przyjmować łaski Boga na próżno i nie mówić tego, o czym słyszał i co widział. „Kościół nie istnieje dla siebie. Papież Paweł VI Święty papież mówił Kościół istnieje wyłącznie dla ewangelizacji. A papież Franciszek wiele razy przestrzegał nas przed Kościołem, który opisywał jako autoreferencyjny. Taki Kościół, który myśli tylko o sobie, który dba tylko o siebie, słucha tylko siebie, cytuje tylko siebie, to jest Kościół przerażający. To jest Kościół, który jest odwrotnością Pięćdziesiątnicy" – podkreślił kard. Ryś.
„W czasie Pięćdziesiątnicy Kościół się pokazał po raz pierwszy, tak jak go potem przeczytał Sobór Watykański" – dodał.
Niezbędna synodalność
Wskazując na konieczność synodalności, kardynał przypomniał, że najważniejsza godność w Kościele jest wspólna wszystkim - jest chrzcielna – i że jest potrzebna wspólnota w rozeznawaniu, potrzebne jest słuchanie wzajemne siebie i wspólne nasłuchiwanie Ducha Świętego. Dodał, że synodalność w Kościele jest związana z jego hierarchicznością, z jego kolegialnością i także z prymatem Piotra.
Przypominając historyczne synody w Kościele krakowskim, zapowiedział rozpoczęcie na przełomie lutego i marca synodu diecezjalnego.
Sługa jedności
Wskazując na zadanie Ewangelizacji kardynał podkreślił, że jest to także prowadzenie do jedności całego rodzaju ludzkiego. A odnosząc się do tytułu, jakim nazwał go w bulli nominacyjnej Papież Leon XIV – „sługa wśród sług bożych" – kardynał Ryś odniósł to do pragnienia budowania jedności. Jak mówił, jedności Kościoła nie służy spór o pierwszeństwo władzy, ale raczej spór o pierwszeństwo posługi.
Przypomniał słowa św. Pawła skierowane do Koryntian, że „nie jesteście, ani Pawła, ani Piotra, ani Apollosa. Paweł jest wasz i Piotr jest wasz i Apollos jest wasz, a wy jesteście Jezusa Chrystusa. I to jest zasada budowania jedności w Kościele" – mówił kard. Ryś. „I to jest moja deklaracja wobec wszystkich tu obecnych, a także nieobecnych braci z braterskich kościołów" – dodał.
Kard. Ryś: Łódzki Kościół mnie ukształtował
Kardynał dziękował za osiem lat posługi biskupiej w Łodzi. „Pochodzę z Łodzi" – mówił do wiernych w katedrze. „Chcę, żebyście to wiedzieli. Łódzki kościół stał się dla mnie domem. Łódzki Kościół mnie ukształtował jako biskupa diecezjalnego."
List prezydenta do Kard. Grzegorza Rysia Metropolity Krakowskiego
List skierował prezydent Karol Nawrocki. Składając gratulacje prezydent wskazał, że kardynał wraca do rodzimego miasta i Kościoła, w którym – w bazylice Mariackiej – został ochrzczony, przyjął święcenia kapłańskie, zdobył stopnie naukowe i kierował seminarium duchownym. List odczytał minister Wojciech Kolarski.
Eminencjo Księże Kardynale,
proszę przyjąć moje serdeczne gratulacje z okazji uroczystego ingresu do Bazyliki Archikatedralnej św. Stanisława i św. Wacława na Wawelu. Niech opieka Bożej Opatrzności nieustannie wspiera Eminencję w sprawowaniu odpowiedzialnej misji Metropolity Krakowskiego.
Wkraczając w nowy etap kapłańskiej i pasterskiej posługi, wraca Ksiądz Kardynał do swych korzeni, do rodzinnego miasta i rodzimej wspólnoty, do lokalnego Kościoła–domu. To w Krakowie przyszedł Eminencja na świat i został ochrzczony w Bazylice Mariackiej. Z miastem tym wiąże Księdza Kardynała długoletnia, niezwykle ważna część biografii – czas seminaryjnej formacji i święceń kapłańskich; studia, kolejne stopnie naukowe oraz praca wykładowcy na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II. Tutaj Eminencja kierował Archiwum Kapituły Metropolitalnej, pełnił funkcję Rektora Wyższego Seminarium Duchownego, a w 2011 roku przyjął sakrę jako biskup pomocniczy. Swym głębokim zaangażowaniem duszpasterskim zaskarbił sobie Ksiądz Kardynał trwały szacunek wiernych. Już tylko ten fragment dotychczasowej drogi Eminencji przemawia za tym, że arcybiskupstwo krakowskie trafia dzisiaj w ręce nadzwyczaj właściwe i godne.
A przecież przymioty, talenty i zasługi Księdza Kardynała są o wiele liczniejsze – co niewątpliwie docenił papież Leon XIV, powierzając Eminencji tę zaszczytną i odpowiedzialną misję. Jest Ksiądz Kardynał wybitnym znawcą dziejów Kościoła, autorem cennych prac naukowych i publikacji nie tylko z dziedziny historii, ale również eklezjologii i duszpasterstwa. Sprawował Eminencja funkcję Przewodniczącego Konferencji Rektorów Seminariów Duchownych w Polsce. Wysoko oceniane są dokonania Księdza Kardynała jako Metropolity Łódzkiego, za których sprawą archidiecezja ta postrzegana jest jako przykład wspólnoty żyjącej prawdami wiary, a jednocześnie otwartej na dialog ze środowiskami niechrześcijańskimi, zawsze wsłuchanej w ludzkie problemy i śpieszącej z konkretną pomocą. Wyrazem uznania dla tych zasług było powierzenie Eminencji godności kardynalskiej przez papieża Franciszka oraz mianowanie członkiem dykasterii watykańskich. Bogate jest również doświadczenie Księdza Kardynała w pracach Konferencji Episkopatu Polski.
Dzisiaj obejmuje Eminencja pasterską pieczę nad jedną z najstarszych stolic biskupich w Polsce, chlubiącą się wspaniałym dziedzictwem. Tutaj, w Krakowie, od wieków bije puls historii ojczystej. Tu znajduje dobitny wyraz życie duchowe naszego narodu. Wkracza Eminencja do czcigodnej katedry wawelskiej jako następca i kontynuator takich wielkich postaci krakowskiego Kościoła, jak Wincenty Kadłubek, Zbigniew Oleśnicki, Adam Stefan Sapieha, a ze współczesnych: Karol Wojtyła – św. Jan Paweł II, Franciszek Macharski, Stanisław Dziwisz i Marek Jędraszewski. Jestem przekonany, że swą żarliwą wiarą, poruszającym głoszeniem Dobrej Nowiny i miłością bliźniego zapisze Ksiądz Kardynał kolejny piękny rozdział w dziejach metropolii krakowskiej. Raz jeszcze proszę przyjąć moje gratulacje i życzenia Bożych łask w sprawowaniu pasterskiej posługi.
Z Panem Bogiem,
Karol Nawrocki
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Jakie szaty i przedmioty towarzyszą objęciu posługi biskupa krakowskiego?
Ingres biskupa do katedry to nie tylko uroczyste wejście i historyczna oprawa, ale przede wszystkim wydarzenie ściśle liturgiczne, w którym Kościół przyjmuje swojego pasterza.
Szaty i przedmioty używane podczas tej celebracji – ornat, tunicella, pastorał, kielich czy racjonał – nie są dodatkiem i dekoracją. Każdy z nich ma swoje miejsce, znaczenie i pomaga zrozumieć, czym jest objęcie posługi biskupiej w Kościele krakowskim.
Uroczyste wejście – początek obrzędu
Ingres (łac. ingressus) oznacza „wejście”. Od uroczystego wejścia nowego biskupa do kościoła katedralnego bierze swoją nazwę cała celebracja przekazania posługi pasterskiej. Choć wydarzenie to ma szczególny charakter, pozostaje liturgią Kościoła, sprawowaną według porządku przewidzianego na dany dzień. – Skoro mówimy o obrzędzie, to już samo to określenie wskazuje na jego ścisły wymiar liturgiczny – podkreśla ks. dr Stanisław Mieszczak SCJ, liturgista i zastępca przewodniczącego Archidiecezjalnej Komisji ds. Liturgii i Duszpasterstwa Liturgicznego.
Ingres nie jest więc ceremonią świecką ani inauguracją jedynie w znaczeniu administracyjnym. W jego centrum znajduje się zbawcze działanie Boga we wspólnocie Kościoła oraz objęcie odpowiedzialności za Kościół partykularny.
Procesja wejścia ukazuje Kościół jako wspólnotę pielgrzymującą – idącą za krzyżem, zorganizowaną hierarchicznie, ale zjednoczoną wokół jednego pasterza.
W progu katedry nowy biskup jest przyjmowany przez kapitułę, całuje krzyż i kropi wiernych wodą święconą. Następnie oddaje cześć relikwiom świętych i udaje się do kaplicy Najświętszego Sakramentu. To tam zatrzymuje się na krótką, ale bardzo istotną modlitwę za powierzoną mu diecezję. – Ten moment pokazuje, że posługa biskupa zaczyna się od modlitwy i zawierzenia Kościoła Chrystusowi – podkreśla liturgista. Dopiero po tej modlitwie biskup udaje się, by przywdziać szaty liturgiczne.
Kolejnym ważnym znakiem jest odczytanie bulli papieskiej, czyli dokumentu, w którym Ojciec Święty powierza biskupowi konkretną diecezję. – To nie jest wybór własny ani decyzja administracyjna. Kościół wyraźnie pokazuje, że urząd biskupi jest powierzany – zaznacza ks. dr Mieszczak. Po odczytaniu bulli następuje jej podpisanie przez świadków, czyli członków kolegium konsultorów, co dokonuje się przy ołtarzu.
Zajęcie katedry, czyli miejsca przeznaczonego wyłącznie dla biskupa, dopełnia ten etap obrzędu. Następnie przedstawiciele duchowieństwa, wspólnot zakonnych oraz wiernych świeckich podchodzą, by wyrazić wobec nowego pasterza swoją jedność, szacunek i gotowość do współpracy. Ten gest bywa nazywany homagium, choć – jak podkreśla liturgista – dziś częściej mówi się o złożeniu wyrazów oddania i zaufania. – To moment, w którym diecezja niejako „bierze” swojego biskupa, uznając go za tego, który ma jej przewodzić – dodaje.
Ornat – dar królowej Anny Jagiellonki
W dniu ingresu kard. Grzegorza Rysia do katedry na Wawelu widoczne będą też konkretne znaki, wskazujące na rangę uroczystości. Jednym z najbardziej widocznych będzie ornat z daru królowej Anny Jagiellonki. Informacje o tych szatach znajdują się w inwentarzu Kaplicy Zygmuntowskiej z 1599 roku. – W inwentarzu zapisano dziesięć ornatów ofiarowanych przez królową Annę do Kaplicy Zygmuntowskiej. Są to ornaty altembasowe – wyjaśnia ks. prof. dr hab. Jacek Urban, historyk i prepozyt Krakowskiej Kapituły Katedralnej.
Altembas to jedwab wschodni przetykany złotem. Nazwa pochodzi z języka tureckiego: altun oznacza złoto, a baz – płótno. W Polsce tkanina ta była znana także jako złotogłów. Materiał strzyżono na dwóch poziomach – wysokim i niskim – co sprawiało wrażenie głębi. Ornaty ufundowane przez królową Annę wykonane zostały w kilku kolorach: czerwonym, fioletowym, złotym i białym. Zachował się czerwony altembas z 1592 roku, dwa fioletowe i jeden różowy. Podczas ingresu kard. Grzegorza Rysia użyty zostanie jeden z fioletowych, odpowiedni dla okresu Adwentu.
Ornat wykonany jest more romano, czyli zgodnie z zaleceniami Soboru Trydenckiego, w formie umożliwiającej swobodę ruchów celebransa. Jego jedyną dekoracją jest motyw granatu. – Granat po osiągnięciu dojrzałości pęka i wysypują się z niego nasiona. Jest więc symbolem płodności, życia i piękna. Już w starożytności miał takie znaczenie. Granat pojawia się także w Księdze Wyjścia przy opisie ozdób szat kapłańskich – wyjaśnia ks. prof. Urban.
Tunicella – znak służby
Pod ornat kardynał założył tunicellę w kolorze fioletowym. Choć nie jest to element obowiązkowy, w Krakowie należy do utrwalonej tradycji ingresowej. – Tunicella przypomina strój diakona. Ma mówić biskupowi, że jego posługa nie polega na władzy, ale na służbie – tłumaczy ks. dr Stanisław Mieszczak SCJ.
Pastorał biskupa Jana Małachowskiego
Kolejnym znakiem jest pastorał po bp. Janie Małachowskim, biskupie krakowskim z końca XVII wieku. – To najpiękniejszy pastorał, jaki znajduje się w katedrze – dzieli się ks. prof. Urban.
Pastorał jest srebrny, a jego krzywaśnia (łac. curvatura) pokryta jest filigranowymi liśćmi z osadzonymi kamieniami szlachetnymi. Ze względu na delikatną konstrukcję używany jest bardzo rzadko – właściwie tylko podczas ingresów.
Kielich biskupa Samuela Maciejowskiego
Podczas liturgii użyty został także renesansowy kielich biskupa Samuela Maciejowskiego z połowy XVI wieku. – To kielich niemal pięćsetletni, srebrny i złocony, zdobiony emalią typu węgierskiego – wyjaśnia ks. prof. dr hab. Jacek Urban.
Poniżej nodusa (ozdobne zgrubienie na trzonie naczynia liturgicznego) znajdują się płaskorzeźbione półpostaci Chrystusa, Matki Bożej, św. Jana oraz Apostołów Piotra i Pawła. Wśród kielichów epoki jagiellońskiej jest on bardzo wysoko oceniany pod względem artystycznym.
Racjonał św. Jadwigi – znak wyróżnienia i odpowiedzialności
Najbardziej charakterystycznym znakiem ingresu biskupa krakowskiego pozostaje Racjonał św. Jadwigi – szata, którą posiada tylko kilka diecezji na świecie.
– Na racjonałach umieszczane są nazwy cnót. W tradycji starotestamentalnej były to „wiedza” i „prawda”. To cechy, które mają wyróżniać biskupa – wyjaśnia ks. prof. Urban.
„Biskup nie zaczyna wszystkiego od nowa”
To właśnie w takich znakach – zakorzenionych w historii, a jednocześnie używanych w żywej liturgii, najpełniej widać sens tej uroczystości. – Wszystkie te elementy nie zmieniają liturgii. One podkreślają dziedzictwo Kościoła krakowskiego. Biskup nie zaczyna wszystkiego od nowa, ale podejmuje to, co zostało mu przekazane – podsumowuje ks. dr Stanisław Mieszczak SCJ. Ingres jest więc momentem, w którym historia, liturgia i wspólnota spotykają się w czytelnych znakach. Dzięki nim wierni mogą zobaczyć, że Kościół trwa w ciągłości, a posługa biskupa jest znakiem obecności Chrystusa pośród swojego ludu.
Podczas sobotniego ingresu kard. Grzegorz Ryś miał na sobie także dwa elementy-symbole o charakterze osobistym. Będzie to pierścień, który św. Jan Paweł II podarował kard. Franciszkowi Macharskiemu oraz mitra, którą kardynał zakładał podczas celebracji w katedrze na Wawelu.
Zmiany w łódzkiej kurii. Wybór administratora archidiecezji
Przejście kardynała Rysia do krakowskiego Kościoła, oznacza zmiany w łódzkiej kurii. Dziś łódzcy duchowni zdecydują, kto stanie na czele archidiecezji łódzkiej. W Łodzi ma się zebrać Kolegium Konsultorów, które wybierze zarządcę archidiecezji.
Jak mówi ksiądz profesor Grzegorz Leszczyński, to grono składające się z ośmiu, dziewięciu osób.
Wchodzą w jego skład, zawsze biskupi pomocniczy i inni kapłani, którzy wchodzą w skład też rady kapłańskiej – mówi ks. Leszczyński
Administrator będzie kierował pracami archidiecezji do powołania nowego metropolity przez papieża. Funkcja ta ma ograniczenia.
Administrator diecezjalny nie może dokonywać już żadnych istotnych zmian poza takim normalnym, codziennym zarządzaniem diecezją. Są takie na przykład sprawy jak procesy skrócone małżeńskie, gdzie wyrok może wydać wyłącznie biskup diecezji, a więc administrator tak naprawdę nie może tego uczynić – dodaje ksiądz profesor Grzegorz Leszczyński.
Kiedy poznamy nazwisko nowego metropolity łódzkiego – tego jeszcze nie wiemy, bo to decyzja papieża. Administrator diecezjalny powinien być znany już jutro.
za:www.fronda.pl