Polecane
Dorota Kania ujawnia resortową przeszłość rodziny Gizeli Jagielskiej
Nazwisko Gizeli Jagielskiej stało się głośne w całej Polsce po sprawie aborcji przeprowadzonej u matki w 9. miesiącu ciąży. Według informacji Doroty Kani przekazanych na podstawie analizy archiwów, jej dziadek, Mojżesz Jakubowicz, miał być aktywnie zaangażowany w struktury komunistycznego aparatu władzy.
Sprawa, która wstrząsnęła opinią publiczną
Gizela Jagielska uśmierciła dziecko w 9. miesiącu życia płodowego poprzez zastrzyk z chlorku potasu. Jak opisuje Dorota Kania, media liberalne, w tym „Gazeta Wyborcza”, określały ją jako lekarkę dokonującą największej liczby tzw. terminacji ciąż w Polsce. Została także wyróżniona przez magazyn „Wysokie Obcasy” w zestawieniu „50 śmiałych 2025”.
Prywatna praktyka i zaplecze rodzinne
Z ustaleń Doroty Kani wynika, że Jagielska prowadzi prywatny gabinet w Dzierżoniowie przy ul. Batalionów Chłopskich 14. Jak ustaliła dziennikarka, to ten sam adres, pod którym wcześniej mieszkała jej rodzina. Równolegle, wspólnie z mężem Łukaszem Jagielskim, prowadzi działalność w Kiełczowie.
Według informacji Doroty Kani przekazanych na podstawie anali archiwów, jej dziadek, Mojżesz Jakubowicz, miał być aktywnie zaangażowany w struktury komunistycznego aparatu władzy oraz być działaczem PZPR, członkiem PRON, ZBOWiD oraz ORMO.
Dokumenty z archiwów i działalność w ORMO
Jak przytacza Dorota Kania, zachowane dokumenty mają potwierdzać, że Jakubowicz był tajnym współpracownikiem UB i udostępniał swoje mieszkanie funkcjonariuszom bezpieki.
Obywatel Jakubowicz Mojżesz, syn Haima, był członkiem ORMO na terenie miasta Dzierżoniów w okresie od maja 1946 roku do grudnia 1948 roku – można przeczytać w aktach.
Wymieniony brał czynny udział w walkach z bandami reakcyjnego podziemia, działając na rzecz utrwalania władzy ludowej – informują dokumenty.
W praktyce oznaczało to udział w zwalczaniu niepodległościowego podziemia, które w rejonie Dzierżoniowa było szczególnie silne.
Powiązania rodzinne i kolejne pokolenie
Z informacji zebranych przez Dorotę Kanię ma wynikać, że także matka Gizeli Jagielskiej była związana z aparatem PRL – pełniła funkcję w Ochotniczej Rezerwie Milicji Obywatelskiej oraz pracowała w Ochotniczych Hufcach Pracy.
Sama Gizela Jagielska urodziła się w 1980 roku w Wałbrzychu. Przed ślubem nosiła nazwisko Jakubowicz.
Kariera zawodowa i aktywność medialna
Według informacji publikowanych na portalach branżowych Jagielska ukończyła studia medyczne w 2006 roku i uzyskała specjalizację z ginekologii i położnictwa. Przez lata pracowała m.in. w szpitalu w Oleśnicy, gdzie do lipca 2025 roku pełniła funkcję wicedyrektora ds. medycznych.
Jak podkreśla Dorota Kania, lekarka była bardzo aktywna w mediach społecznościowych, gdzie publikowała materiały opisujące procedury aborcji w swobodnym, żartobliwym tonie.
Postępowania prokuratorskie i decyzje sądów
Śledztwo dotyczące aborcji przeprowadzonej w Oleśnicy zostało w grudniu 2025 roku umorzone. Decyzję tę zaskarżyła pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. Prokuratura odmówiła jednak przyjęcia zażalenia, co doprowadziło do dalszych kroków prawnych.
Rządowe wytyczne i spór konstytucyjny
Jak wskazuje Dorota Kania, liberalizacja praktyki aborcyjnej była możliwa dzięki wytycznym rządu Donalda Tuska z sierpnia 2024 roku. Dokument dopuścił szeroką interpretację przesłanki zagrożenia zdrowia matki.
Szukamy takich sposobów działania, oczywiście zgodnego z prawem, które w praktyce umożliwi dostęp do legalnej aborcji kobiet – mówił Donald Tusk.
Krytycy wytycznych podnoszą, że dokument narusza konstytucyjną zasadę ochrony życia i omija regulacje ustawowe, tworząc niebezpieczny precedens prawny.
Zarzuty wobec dziennikarki
Po opublikowaniu przez Dorotę Kanię artykułu dotyczącego powiązań aborterki z Oleśnicy pojawiły się zarzuty, że informacje zawarte w tekście miały rzekomo być nieprawdziwe. Autorka odniosła się do tych komentarzy, publikując w mediach społecznościowych fotokopię zaświadczenia poświadczającego, że Mojżesz Jakubowicz był członkiem ORMO w latach 1946–1948, jak również że brał udział w zwalczaniu „band reakcyjnego podziemia” w latach 1946–1947.
Zabijanie nienarodzonych powodem do dumy? Gizela Jegielska wyróżniona w plebiscycie Wysokich Obcasów
Gizela Jagielska, znana aborterka odpowiedzialna m.in. za głośną śmierć 9-cio miesięcznego Felka w szpitalu w Oleśnicy, została wyróżniona w plebiscycie popularnego magazynu dla kobiet. Ginekolog znalazła się wśród 50 „śmiałych Polek” 2025 roku.
Jagielska została wyróżniona za to, że „idzie jasną ścieżką w niejasnym prawie”.
„Do szpitala w Oleśnicy, w którym pracowała, przyjeżdżały kobiety z całego kraju. Nie tylko po to, by zrobić aborcję. Bardzo dużo pacjentek zjawiało się w nim dlatego, bo przyjmuje się tu porody w położeniu miednicowym, obraca się płody do pozycji główkowej, aby mogły rodzić się naturalnie, a ciąże bliźniacze rozwiązuje się drogami natury, jeśli to możliwe” – piszą autorki Wysokich Obcasów.
Jak określił Onet.pl, Jagielska jest „jedyną ginekolożką w Polsce, która otwarcie pomaga kobietom w legalnej aborcji i nie ukrywa tego publicznie”. O lekarce zrobiło się głośno za sprawą śmierci 9-cio miesięcznego Felka, którego zabito zastrzykiem z chlorku potasu w serce. W szpitalu w Oleśnicy, gdzie była ordynatorem oddziału ginekologicznego przez lata zabijano dzieci w podobny sposób. Jagielska otwarcie przyznawała się do aborcyjnych praktyk, udzielając licznych wywiadów oraz prowadząc własne media społecznościowe.
Placówka w zeszłym roku nie przedłużyła umowy z Jagielską, która od kilku miesięcy pozostaje bez zatrudnienia w systemie ochrony zdrowia. Niedawno współpracy z ginekolog odmówił również szpital w Ostrzeszowie.
Wysokie Obcasy znane są z popularyzacji procederu zabijania nienarodzonych dzieci. W 2018 r. falę oburzenia wywołała akcja magazynu „Aborcja jest OK”, która obejmowała m.in. rozpowszechnianie aborcyjnego przekazu na bilboardach w całej Polsce.
W rankingu znalazła się również m.in. aborcyjna organizacja „AboTAK” z Warszawy, aktywistka klimatyczna Dominika Lasota, Magdalena Biejat z Lewicy, Joanna Senyszyn, Agnieszka Holland czy Krystyna Janda.
Przerwano rozmowy w sprawie zatrudnienia Gizeli Jagielskiej. Szpitale nie chcą aborterki
Jeszcze w poniedziałek 22 grudnia ubiegłego roku środowiska pro- life strajkowały przeciwko mającej toczyć się w szpitalu w Ostrzeszewie rekrutacji niesławnej ginekolog z Oleśnicy. Chodzi o Gizelę Jagielską, kobietę która pozbawiła życia m.in. 9-miesięcznego chłopca przez podanie mu zastrzyku z chlorkiem potasu. A jednak – według najnowszych wiadomości szpitale nie zamierzają póki co aborterki zatrudniać.
Powierzenie Jagielskiej roli kierownika oddziału położniczo-gienkologicznego szpitala w wielkopolskiej miejscowości to wedle medialnych doniesień sprawa zamknięta. Z rozmów z „lekarką” wycofały się władze Ostrzeszowskiego Centrum Zdrowia. Jak czytamy na portalu dorzeczy.pl, sama zainteresowana potwierdziła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, że dyrekcja placówki powiadomiła ją że posady nie dostanie.
– Z tego, co wiem, organ założycielski albo jacyś inni politycy nie zgodzili się, abym tam pracowała – przywołała słowa Jagielskiej „Wyborcza”.
Medium poinformowało również, że inna placówka medyczna, szpital na wrocławskim Brochowie, również nie zamierza zatrudnić aborterki. W tym wypadku to dyrektor szpitala zdementował krążące w prasie i środowisku medycznym plotki o możliwości pracy Jagielskiej na podlegającym mu oddziale.
Wedle zamieszczonych na łamach wyborczej opinii prawników istnieje prawdopodobieństwo, że Jagielska w ogóle pracy w służbie zdrowia nie znajdzie. I oby głosy te okazały się prorocze.
za:www.tysol.pl
***
KIM NAPRAWDĘ JEST GIZELA JAGIELSKA?
Dorota Kania
https://www.youtube.com/watch?v=HgsuVdcFNfk