Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Powinni wylecieć z hukiem

Można byłoby z tego pożartować, gdyby w tle nie było ludzkich dramatów. Tymczasem tuskowcy-żurkowcy, fundując nam groźny absurd, za chwilę doprowadzą do sytuacji, w której przestępcami zostaną niewinni ludzie, którzy nie zrobili niczego złego, a może nawet już są przestępcami. 
Jak to? 

Znalazł się bowiem sędzia, który odmówił zajęcia się sprawą podziału majątku prawomocnie rozwiedzionych małżonków. 
Ów śmiałek w todze rzekł sobie buntowniczo, że według niego, mimo że rozwód się uprawomocnił, to żadnego rozwodu nie było, bo sędzia orzekający jest „neosędzią”. 
Nadmienię, że nie ma czegoś takiego w polskim prawie jak „neosędzia”, a ów chory wymysł był i jest kultywowany przez środowiska Waldemara Żurka, Iustitii i im podobne. 
Gdyby chore inicjatywy sędziów kwestionujących status innych rozważać konsekwentnie, to jeśli jakiś zgodnie z prawem rozwiedziony małżonek weźmie lub zawarł po rozwodzie kolejny ślub, to w koncepcji żurkowców staje się bigamistą, a za to grożą według Kodeksu karnego dwa lata więzienia. 
Powtórzę: dwa lata! Oczywiście najważniejsze pytanie brzmi: jak uporządkować ten bałagan? 
Odpowiedź jest prosta: każdy sędzia, który podważa status innego sędziego, musi zostać wyrzucony z zawodu na zbity pysk. 
I tyle.

Sławomir Jastrzębowski

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.