Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Najnowsze, szokujące zeznania ks. Olszewskiego

Ciężkie zarzuty pod adresem Waldemara Żurka, Prokuratury Krajowej, ABW i policji w Sądzie Okręgowym w Warszawie
Ks. Olszewski: Od momentu opuszczenia zakładu karnego jestem nękany przez służby

We wtorek w Sądzie Okręgowym w Warszawie ks. Michał Olszewski odmówił składania wyjaśnień z uwagi na swój stan zdrowia i przedstawił druzgocącą krytykę organów ścigania ws. Funduszu Sprawiedliwości.

Była to pierwsza rozprawa w postępowaniu dotyczącym domniemanych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości w wątku Fundacji Profeto, podczas której oskarżeni mieli składać wyjaśnienia.

Piątka oskarżonych byłych urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości zgodziła się składać wyjaśnienia, jednak wyłącznie odpowiadając na pytania sądu i obrońców, a nie prokuratorów z Zespołu Śledczego Nr 2 Prokuratury Krajowej. Natomiast ks. Michał Olszewski odmówił składania wyjaśnień, co uzasadnił w swoim obszernym wystąpieniu w trybie art. 116 kodeksu postępowania karnego. Choć nie odnosiło się ono merytorycznie do zarzutów, stało się de facto centralnym punktem rozprawy.

Pierwszy powód, dla którego na tym etapie sprawy odmawiam składania wyjaśnień, to moje zdrowie – poinformował ksiądz, tytułowany przez sędzię Justynę Kosek-Janusz „panem”.

Upiorne trio: Piotr Woźniak, ABW i policja

Dodał, że cierpi na zespół stresu pourazowego na skutek niehumanitarnego traktowania podczas zatrzymania i aresztowania, co zostało potwierdzone przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

Co jednak szczególnie szokujące, ks. Michał Olszewski oznajmił, że od czasu opuszczenia przez niego zakładu karnego, jest nękany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego . To właśnie ta służba wykonuje czynności na polecenie Prokuratury Krajowej w postępowaniu dot. Funduszu Sprawiedliwości.

    Moja mama została przeszukana przez ABW w podejrzeniu prania pieniędzy, z powodu drobnych kwot, które wysyłała mi jako ofiarę na Mszę Świętą – poinformował ksiądz.

Dodał, że w ostatnią sobotę o godzinie 19 jego rodzice zostali najechani przez policję pod pretekstem sprawdzenia, czy mieszkają pod tym samym adresem. Również współpracownicy kapłana byli nękani przeszukaniami dokonywanymi przez ABW o 6 rano.

    W jednym przypadku skończyło się to ciężkim zawałem serca i problemami rodzinnymi. ABW o 6tej przeszukało kobietę, która prowadziła korektę ortograficzną moich książek, czy też człowieka, który przechowywał mi opony zimowe – dodał ks. Olszewski.

Podkreślił, że służby śledzą go także podczas jego spacerów z psem.
Z tego powodu moje zdrowie jest w złym stanie – podsumował.


Dobry i zły prokurator. Blokowanie listu od bratanków

Jako drugi powód odmowy składania wyjaśnień ks. Michał Olszewski wskazał działanie prokuratury.

    Przede wszystkim prokuratora Piotra Woźniaka, który znęcał się nade mną. Gdy przywieziono mnie z tak zwanego „dołka”, kazał funkcjonariuszom ABW zaprowadzić mnie do małego pokoju, w którym była klatka z pryczą więzienną i taboretem. „Panie Olszewski, bardzo przepraszam za niewygody w tej klatce, za niewygodną pryczę. Na pewno trafi pan w wyniku decyzji sądu do więzienia. Postaramy się, żeby w więzieniu zapewnić panu wszystkie wygody” – zrelacjonował kapłan szyderczą wypowiedź prok. Woźniaka.

Co szokujące, ksiądz zdradził, że pierwszy list od jego małych bratanków, który został wysłany dzień po moim aresztowaniu, otrzymał dopiero po 3 miesiącach. Z relacji funkcjonariuszy Służby Więziennej wiedział, że przetrzymywanie listu od dzieci z rodziny kapłana było skutkiem decyzji Piotra Woźniaka.

Równocześnie ksiądz podziękował za dobre traktowanie obecnemu we wtorek na sali prokuratorowi Ryszardowi Pęgalowi.

    Zawsze przy czynnościach traktował mnie jak człowieka. Zawsze kazał mi rozkuwać nogi i ręce, częstował mnie swoją wodą. Czynności były w biurze, nie w klatce – mówił, odnosząc się do miejsca, w którym pierwotnie był umieszczony.

Wątpliwości co do sądu

Oskarżony duchowny odwołał się także do obaw o niezawisłość sądu. Przywołał przy tym historię sędziego Dariusza Łubowskiego, który padł ofiarą zemsty Waldemara Żurka za wycofanie Europejskiego Nakazu Aresztowania za Marcinem Romanowskim. Czyli podejrzanym w innej sprawie dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości.

Przypomniał też o konflikcie przewodniczącej składu Justyny Koski-Janusz z byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, co także może budzić lęk o obiektywizm sądu w tej sprawie.

    Jest we mnie ogromny lęk, czy będę sprawiedliwie potraktowany w tym sądzie, gdy wiem, że szefem pionu karnego jest sędzia [Magdalena] Wójcik, która wbrew wyrokowi Sądu Apelacyjnego w Warszawie przedłużyła mi areszt, a kilka dni później awansowała na obecnie zajmowaną funkcję – wspomniał ksiądz gorszące zdarzenie jeszcze z okresu rządów Adama Bodnara.

Odniósł się także do sprawy ławniczek ze składu orzekającego, które poświadczyły, że zapoznały się z materiałem dowodowym tuż po przyznaniu im sprawy. Z uwagi na jego zakres wydaje się to być fizycznie niemożliwie. W tej sprawie Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Ks. Michał Olszewski wniósł także o zwolnienie go z udziału w kolejnych rozprawach, na co sąd wyraził zgodę.
Żurek sam robi rzeczy, z której chce ścigać

Swoje wyjaśnienia rozpoczęła Urszula Dubejko. Były na tyle obszerne, że nie dokończyła ich we wtorek i będą one kontynuowane na kolejnej rozprawie.

W swoim wystąpieniu była urzędniczka odcięła się od wątków politycznych sprawy i skupiła się na przepisach, regulujących działanie Funduszu Sprawiedliwości. W jej ocenie za czasów jej kierowania FS wszystko odbywało się zgodnie z prawem.

Pozostając na poziome analizy merytoryczno-prawnej Urszula Dubejko zwróciła jednak uwagę na niebywałą hipokryzję Waldemara Żurka.

    W chwili obecnej mamy sytuację, w której dysponent Funduszu Sprawiedliwości mimo niezakończenia konkursu 1/2025 nie ma zbiorczego protokołu, który zgodnie z rozporządzeniem powinien finalizować przebieg konkursu i wyłaniać podmioty, które powinny otrzymać dotacje – podkreśliła.

Jak się okazuje, Żurek podpisał lub jest w trakcie podpisywania umów z 9 podmiotami, które proceduje z całkowitym pominięciem procedury konkursowej.

Mec. Wąsowski: Zdziczenie organów ścigania

W rozmowie z Telewizją wPolsce24 do zeznań swojego mandanta odniósł się mec. Krzysztof Wąsowski.

- „Ksiądz Michał, myślę, że z bardzo dużym wysiłkiem, ale odważył się powiedzieć to, co czuje dzisiaj, w związku z tą sprawą. Wydaje się, że pokazał ogromną skalę upolitycznienia, które tej sprawie towarzyszy” - powiedział prawnik.

- „I to upolitycznienie powoduje też, że następuje jakieś swoiste zdziczenie organów ścigania, które go maltretowały”
- dodał.

Następną rozprawę w tej sprawie zaplanowano na 17 lutego. Swoje wyjaśnienia będzie kontynuować Urszula Dubejko i prawdopodobnie rozpocznie swoje Karolina Święcicka.

Zespół Śledczy nr 2 Prokuratury Krajowej, który skierował akt oskarżenia przeciwko ks. Michałowi Olszewskiemu, Urszuli Dubejko, Karolinie Święcickiej i trójce innych urzędników został powołany przez Adama Bodnara pod koniec stycznia 2024 roku.

za:wnet.fm

Copyright © 2017. All Rights Reserved.