Polecane
„Szwecja nie weźmie udziału w programie SAFE”. Szef MON wyjaśnia
W rozmowie z "Rzeczpospolitą" szef szwedzkiego resortu obrony Pal Jonson poinformował, że jego kraj nie będzie uczestniczył w pożyczce SAFE.
Szwecja rezygnuje z SAFE
W rozmowie z dziennikiem polityk odniósł się m.in. do programu SAFE, w którym Szwecja nie będzie uczestniczyć.
„Nie bierzemy udziału w tym programie nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że mając trzeci najniższy dług w Unii Europejskiej, możemy pożyczać na rynkach międzynarodowych na warunkach korzystniejszych, niż sama Unia. Ale my też pożyczamy na modernizację sił zbrojnych: do 2035 r. 30 mld euro” - wyjaśniał Pal Jonson.
Według stanu na luty 2026 r., wniosków o pieniądze z programu SAFE nie złożyły m.in. Austria, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Malta i Niemcy.
Saryusz-Wolski: SAFE jest trzy razy groźniejsze niż KPO
Doradca prezydenta Jacek Saryusz-Wolski zwraca uwagę, że w przypadku SAFE zagrożenie związane z mechanizmem warunkowości jest przynajmniej trzykrotnie wyższe niż było to w przypadku KPO.
Trwa spór wokół ogromnej unijnej pożyczki na zbrojenia. Do udziału w programie SAFE prą rządzący, ale o zagrożeniach alarmuje opozycja. Jednym z tych zagrożeń jest powiązanie pożyczki z mechanizmem warunkowości. Choć będziemy musieli spłacać zadłużenie, Komisja Europejska będzie mogła w każdej chwili zablokować wypłatę środków, powołując się na kwestie praworządności. Tak było w przypadku Krajowego Planu Odbudowy. Doradca prezydenta Jacek Saryusz-Wolski przestrzega jednak, że w przypadku SAFE zagrożenie jest jeszcze poważniejsze.
Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego ocenia, że ryzyko związane z unijną warunkowością w przypadku SAFE jest co najmniej trzykrotnie większe niż w przypadku KPO. Po pierwsze z uwagi na utrwalenie praktyki bezprawnych działań Komisji Europejskiej oraz fakt, że procedura SAFE „pozwala KE dowolnie zawieszać wypłaty w oparciu o arbitralną i dyskrecjonalną kategorię satisfactory – zadowalający”.
- „SAFE jest objęty ogólną systemową warunkowością budżetową, której wprawdzie nie zastosowano wobec KPO, bo KPO mial własną wbudowaną warunkowość, ale zastosowano ją z calą mocą wobec Węgier i ich funduszy spójności” - dodaje ekspert.
Po trzecie natomiast, „SAFE dotyczy niepomiernie bardziej egzystencjalnie wrażliwej, niż w przypadku KPO, sfery bezpieczeństwa i obrony oraz samego jądra suwerenności”.
SAFE
Instrument SAFE to program, który oficjalnie ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE; przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro.
SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 r. w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc.
Obawy dotyczące SAFE
Krytycy programu wskazują, że SAFE skazywałby Polskę na gorszej jakości sprzęt niemiecki czy francuski, niekoniecznie kompatybilny z posiadanym przez nas sprzętem amerykańskim i koreańskim. Ponadto zaciągnięta w euro pożyczka o zmiennej stopie procentowej może zagrozić wypłacalności państwa polskiego oraz jego suwerenności. SAFE jest ponadto obarczony mechanizmem warunkowości, co oznacza, że KE pod byle pretekstem mogłaby zablokować Polsce te fundusze i musielibyśmy spłacać kredyt, z którego nie zobaczymy ani euro.
za:www.tysol.pl