Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

„Szwecja nie weźmie udziału w programie SAFE”. Szef MON wyjaśnia

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" szef szwedzkiego resortu obrony Pal Jonson poinformował, że jego kraj nie będzie uczestniczył w pożyczce SAFE.


Szwecja rezygnuje z SAFE

W rozmowie z dziennikiem polityk odniósł się m.in. do programu SAFE, w którym Szwecja nie będzie uczestniczyć.

    „Nie bierzemy udziału w tym programie nie dlatego, że jest zły, ale dlatego, że mając trzeci najniższy dług w Unii Europejskiej, możemy pożyczać na rynkach międzynarodowych na warunkach korzystniejszych, niż sama Unia. Ale my też pożyczamy na modernizację sił zbrojnych: do 2035 r. 30 mld euro” - wyjaśniał Pal Jonson. 

Według stanu na luty 2026 r., wniosków o pieniądze z programu SAFE nie złożyły m.in. Austria, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Malta i Niemcy.

Saryusz-Wolski: SAFE jest trzy razy groźniejsze niż KPO

Doradca prezydenta Jacek Saryusz-Wolski zwraca uwagę, że w przypadku SAFE zagrożenie związane z mechanizmem warunkowości jest przynajmniej trzykrotnie wyższe niż było to w przypadku KPO.

Trwa spór wokół ogromnej unijnej pożyczki na zbrojenia. Do udziału w programie SAFE prą rządzący, ale o zagrożeniach alarmuje opozycja. Jednym z tych zagrożeń jest powiązanie pożyczki z mechanizmem warunkowości. Choć będziemy musieli spłacać zadłużenie, Komisja Europejska będzie mogła w każdej chwili zablokować wypłatę środków, powołując się na kwestie praworządności. Tak było w przypadku Krajowego Planu Odbudowy. Doradca prezydenta Jacek Saryusz-Wolski przestrzega jednak, że w przypadku SAFE zagrożenie jest jeszcze poważniejsze.

Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego ocenia, że ryzyko związane z unijną warunkowością w przypadku SAFE jest co najmniej trzykrotnie większe niż w przypadku KPO. Po pierwsze z uwagi na utrwalenie praktyki bezprawnych działań Komisji Europejskiej oraz fakt, że procedura SAFE „pozwala KE dowolnie zawieszać wypłaty w oparciu o arbitralną i dyskrecjonalną kategorię satisfactory – zadowalający”.

- „SAFE jest objęty ogólną systemową warunkowością budżetową, której wprawdzie nie zastosowano wobec KPO, bo KPO mial własną wbudowaną warunkowość, ale zastosowano ją z calą mocą wobec Węgier i ich funduszy spójności” - dodaje ekspert.

Po trzecie natomiast, „SAFE dotyczy niepomiernie bardziej egzystencjalnie wrażliwej, niż w przypadku KPO, sfery bezpieczeństwa i obrony oraz samego jądra suwerenności”.

SAFE

Instrument SAFE to program, który oficjalnie ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE; przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro.

SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 r. w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc.

Obawy dotyczące SAFE

Krytycy programu wskazują, że SAFE skazywałby Polskę na gorszej jakości sprzęt niemiecki czy francuski, niekoniecznie kompatybilny z posiadanym przez nas sprzętem amerykańskim i koreańskim. Ponadto zaciągnięta w euro pożyczka o zmiennej stopie procentowej może zagrozić wypłacalności państwa polskiego oraz jego suwerenności. SAFE jest ponadto obarczony mechanizmem warunkowości, co oznacza, że KE pod byle pretekstem mogłaby zablokować Polsce te fundusze i musielibyśmy spłacać kredyt, z którego nie zobaczymy ani euro.

za:www.tysol.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.