Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Narodowy Dzień Pamięci Polaków Ratujących Żydów


W Toruniu odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego .

Obecni byli także m.in. były prezydent Andrzej Duda,przedstawiciele ambasady Izraela i Wielkiej Brytanii. Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką przypomina nam o tych, którzy nie wahali się pomagać mimo grożącej im śmierci. Data dzisiejszego święta nie jest przypadkowa. 24 marca 1944 r. w Markowej na Podkarpaciu Niemcy zamordowali rodzinę Ulmów oraz ukrywanych przez nich Żydów.Dzisiejsze wspomnienie ma jednak szerszy wymiar. Obejmuje pamięć o tysiącach ludzi, którzy w realiach systemowego terroru podejmowali decyzje przekraczające zwykły odruch solidarności. Wymagały one nie tylko współczucia, ale także gotowości poniesienia śmierci za ukrywanych.

W obliczu nieustannych prób zakłamywania historii, musimy z całą mocą przypominać o tysiącletnim dziedzictwie Polski i bohaterstwie naszych rodaków. Podczas uroczystości w Toruniu, w otoczeniu Parku Pamięci Narodowej oraz kaplicy polskich męczenników, wybrzmiały ważne słowa o tym, czym naprawdę była II Rzeczpospolita i jak polscy bohaterowie zdali egzamin z człowieczeństwa w czasie II wojny światowej - powiedział w Toruniu prezydent Karol Nawrocki

- Przez ponad tysiąc lat naród polski budował swoją tożsamość na fundamencie chrześcijańskim i słowach Ewangelii. To właśnie te wartości – chrześcijańska miłość i miłosierdzie – sprawiły, że I i II Rzeczpospolita stały się bezpieczną przystanią i miejscem do życia dla milionów Żydów, którzy nie mogli znaleźć dla siebie miejsca w innych częściach Europy. Polska, choć niepozbawiona napięć, była dla nich po prostu dobrym domem - przypomniał prezydent.

Dowodem na to jest postawa samych polskich Żydów, którzy w 1939 roku ramię w ramię z Polakami stanęli do walki z niemieckim najeźdźcą, a później szli szlakiem nadziei z armią generała Andersa, spoczywając dziś m.in. na cmentarzu pod Monte Cassino

Bili się o wolną Polskę, ponieważ była ona ich ojczyzną.

Ten dobry dom legł w gruzach po 1 września 1939 roku, zamieniając się za sprawą niemieckich narodowych socjalistów w miejsce metodycznej kaźni.

- Musimy głośno przypominać, że zanim Niemcy rozpoczęli masową zagładę Żydów, od pierwszych dni wojny mordowali polskie elity: duchownych katolickich, urzędników, a także bezbronne kobiety i dzieci. Amerykański historyk Richard Lukas słusznie nazwał te wydarzenia "zapomnianym holokaustem. Zgodnie z barbarzyńskim Generalnym Planem Wschód, Niemcy planowali wymordowanie nie tylko Żydów i Romów, ale aż 50 milionów Słowian, w tym aż 85 procent populacji Polaków - wyjaśnił Karol Nawrocki.

Chrześcijański kod genetyczny polskiego narodu

Głowa państwa zauważyła, że w tym rozpętanym przez Niemców pandemonium, gdzie za samą próbę podania chleba lub ukrycia Żyda groziła bezwzględna śmierć, Polacy nie stracili ducha. Bohaterowie tacy jak Józef i Wiktoria Ulmowie czy rodzina Pochwatków ryzykowali wszystko, kierując się chrześcijańskim sercem, miłosierdziem oraz miłością do bliźniego.

- Ten duch chrześcijaństwa, zapisany w naszym narodowym kodzie genetycznym, pozwolił przezwyciężyć niemieckie okrucieństwo. Dzisiejsza Polska jest z nich głęboko dumna i wdzięczna za to, że stali się żywym świadectwem naszej otwartej, ale i zdeterminowanej do obrony swoich wartości wspólnoty Musimy mówić jeszcze głośniej! Niestety, jak trafnie zauważono w Toruniu, nawiązując do słów Chrystusa z rozmowy z Nikodemem: dajemy świadectwo prawdzie, ale świat, a czasem nawet część naszej własnej wspólnoty, nie chce tego świadectwa słuchać. Dlatego zasada jest prosta: im mniej nas słuchają, tym głośniej i wyraźniej powinniśmy głosić prawdę o niemieckich oprawcach i polskich bohaterach - podsumował prezydent.

Ponad dwa tysiące polskich sióstr zakonnych ratowały ludność żydowską w czasie wojny

Za ukrywanie Żydów w okupowanej przez Niemców Polsce w czasie II wojny światowej groziła śmierć z rąk hitlerowców. Mimo to kilka tysięcy sióstr zakonnych w całym kraju, a także księża i ojcowie zakonni, ukrywały tysiące dzieci i dorosłych, podejmując decyzje wymagające odwagi, roztropności i głębokiej wiary. 

Zakonnice wobec realiów okupacji

Mimo zagrożenia życia wiele zgromadzeń żeńskich włączało się w działania ratunkowe ludności żydowskiej.

Siostry wykorzystywały codzienną działalność swoich domów zakonnych jako przestrzeń pomocy. Sierocińce, internaty i ochronki stawały się miejscami ukrycia, w których można było zapewnić minimum bezpieczeństwa. Pomoc wymagała nie tylko odwagi,

lecz także umiejętności organizacyjnych, dyscypliny i absolutnej dyskrecji. Każdy błąd mógł oznaczać dekonspirację, a co za tym idzie – wyrok śmierci.

Świadectwo nazaretanek

Siostry Najświętszej Rodziny z Nazaretu w Warszawie, w domu przy ulicy Czerniakowskiej ukrywały żydowskie dziewczęta oraz prowadziły tajne nauczanie. Edukacja również była zakazana przez okupantów.

Wspólnotą kierowała siostra Eutalia Jadwiga Wismont, odpowiedzialna za funkcjonowanie placówki w warunkach okupacji. Jej decyzje dotyczyły nie tylko przyjęcia osób potrzebujących, ale także organizacji życia wspólnoty w taki sposób, aby nie wzbudzać podejrzeń.

Za ratowanie Żydów została pośmiertnie uhonorowana tytułem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata przez Instytut Yad Vashem. W 2024 roku na budynku klasztoru odsłonięto tablicę upamiętniającą działalność sióstr w czasie wojny, przywracając pamięć o tej historii w przestrzeni miasta.

Matylda Getter i system wsparcia

Szeroką działalność prowadziło Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi.

Pod kierunkiem matki Matyldy Getter organizowano pomoc dla 750 osób a w tym ponad 500 dzieci żydowskich w Warszawie oraz w podwarszawskich miejscowościach.

Siostry tworzyły system wsparcia obejmujący nie tylko schronienie, lecz także zabezpieczenie tożsamości i długofalową opiekę. Wymagało to współpracy między placówkami oraz stałego przemieszczania dzieci w sytuacjach zagrożenia.

Matka Getter, również uhonorowana tytułem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata, pozostaje jedną z najważniejszych postaci symbolizujących zaangażowanie zgromadzeń zakonnych w ratowanie Żydów.

Pomoc w całej okupowanej Polsce

Działania podejmowane w Warszawie były częścią szerszego zjawiska obejmującego cały kraj. W pomoc angażowały się także inne zgromadzenia, w tym Siostry Miłosierdzia, urszulanki, albertynki, sercanki i felicjanki.

W wielu miastach i mniejszych miejscowościach klasztory stawały się punktami schronienia oraz miejscami, gdzie można było uzyskać pomoc materialną i organizacyjną. Skala tej działalności była zróżnicowana, ale wspólnym mianownikiem pozostawała gotowość do działania mimo ryzyka.

Dwa tysiące sióstr

Według ustaleń badaczy w pomoc Żydom było zaangażowanych ponad dwa tysiące sióstr zakonnych z kilkudziesięciu zgromadzeń. Ich działalność miała charakter rozproszony, co utrudniało jej pełne udokumentowanie po wojnie.

Tworzona w ten sposób sieć ratunku nie miała jednej struktury, ale była oparta na zaufaniu, współpracy i szybkim reagowaniu na zmieniającą się sytuację. Dzięki temu możliwe było ukrywanie osób, które w innych warunkach nie miałyby szans na przeżycie.

Świadectwo, które pozostaje

Dzisiejsze upamiętnienie nie ogranicza się do przypomnienia faktów historycznych. Wskazuje na postawy, które rodziły się w sytuacjach granicznych i wymagały konsekwencji w działaniu.

Historia sióstr zakonnych pokazuje, jak miłość bliźniego może przyjmować formę konkretnych decyzji podejmowanych bez rozgłosu. To właśnie w takich wyborach ujawnia się jej najbardziej wymagający, a zarazem najpełniejszy wymiar.

za:naszdziennik.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.