Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

NSA oddala skargi KPRM ws. Cenckiewicza. Prezydent: „zwycięstwo prawdy nad kłamstwem”

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w środę skargi kancelarii premiera od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w których WSA uchylił decyzję o cofnięciu obecnemu szefowi BBN Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie dostępu do informacji niejawnych.

O decyzji poinformowano w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej NSA. Podkreślono, że sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, a ze względu na informacje wrażliwe zawarte w uzasadnieniu wyroku, nie zostanie ono publicznie udostępnione przez Naczelny Sąd Administracyjny.

Środowy wyrok jest powiązany z decyzją szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosława Stróżyka z lipca 2024 r. o cofnięciu Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa, wymaganych do dostępu do informacji niejawnych. Organ drugiej instancji, czyli Prezes Rady Ministrów, utrzymał decyzje szefa SKW w mocy.

W listopadzie 2024 r. Cenckiewicz zaskarżył tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a ten 17 czerwca ub.r. ją uchylił.

W sierpniu 2025 r. rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński poinformował, że KPRM wniosła skargi kasacyjne do NSA od wyroków WSA z czerwca 2025 r. Dobrzyński mówił wtedy o braku zgody na argumentację przedstawioną w uzasadnieniu wyroku WSA.

- Wyrok NSA, który oddalił skargi na uchylenie postanowień o cofnięciu poświadczeń bezpieczeństwa Sławomirowi Cenckiewiczowi nie oznacza, że automatycznie odzyskał on dostęp do informacji niejawnych - podkreślił w środę rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Dobrzyński na platformie X podkreślił, że zapadłe w środę orzeczenie NSA "ostatecznie zamyka etap sądowo-administracyjny sprawy dotyczącej cofnięcia Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa dostępu do informacji niejawnych". Jak dodał, nie oznacza jednak ono, że Cenckiewicz "automatycznie" odzyskał dostęp do tych informacji. "Wprost przeciwnie. Kontrolne postępowanie sprawdzające musi być prowadzone zgodnie ze wskazówkami sądów" - wskazał rzecznik.

Podkreślił, że "w okresie od wydania wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego do dnia zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego nie posiada dostępu do informacji niejawnych i nie ma prawa posługiwać się wydanymi mu poświadczeniami bezpieczeństwa". Jak dodał Dobrzyński, "powodem takiej sytuacji jest nierozstrzygnięta kwestia dawania przez Sławomira Cenckiewicza rękojmi zachowania tajemnicy, co jest koniecznym warunkiem dostępu do informacji niejawnych".

Sprawę skomentował też prezydenta Karol Nawrocki:

"Dzisiejszy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego ws. prof. Sławomira Cenckiewicza to zwycięstwo prawdy nad kłamstwem. Ciesząc się z rozstrzygnięcia i gratulując panu profesorowi Cenckiewiczowi, ubolewam, że żyjemy w czasach, gdy rządzący w imię walki politycznej, przy braku argumentów sięgają po najbardziej podłe metody" - napisał prezydent na platformie X.

Sąd wyrokuje jednoznacznie, ale Siemoniak wie lepiej... 

Minister Siemoniak ustami rzecznika Dobrzyńskiego oświadczył, że „oddalenie skarg kasacyjnych automatycznie nie przywraca dostępu do informacji niejawnych Szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego w związku z prowadzonym wobec niego kontrolnym postępowaniem sprawdzającym”. „Heroiczna walka z rzeczywistością trwa” – skomentował krótko Paweł Szrot, poseł Prawa i Sprawiedliwości. 

Minister Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak w przesłanym piśmie powiadomił Szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego o tym, że wydane 15 kwietnia br. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, oddalające skargi kasacyjne organu – Prezesa Rady Ministrów, zamykają etap sądowo-administracyjny sprawy dotyczącej cofnięcia Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa upoważniających go do dostępu do informacji niejawnych (krajowych i międzynarodowych). Pokreślił też, że oddalenie skarg kasacyjnych automatycznie nie przywraca dostępu do informacji niejawnych Szefowi Biura Bezpieczeństwa Narodowego w związku z prowadzonym wobec niego kontrolnym postępowaniem sprawdzającym – napisał Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych.

    Prof. Cenckiewicz nigdy go nie stracił co teraz potwierdził sąd. Cieszę się, że pomogłem. Bez odbioru – odpowiedział krótko na wpis Błażej Poboży.

Płk Kozłowski komentuje sprawę Cenckiewicza. Odpowiada Dobrzyńskiemu: "Nie jestem w stanie wejść w tę głowę"

Płk Mariusz Kozłowski, były oficer SKW, w rozmowie z Ewą Bugałą skrytykował rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Jacka Dobrzyńskiego, za jego uporczywe podważanie poświadczenia bezpieczeństwa dostępu do informacji niejawnych prof. Sławomirowi Cenckiewiczowi, nawet pomimo dzisiejszego wyroku NSA przyznającego rację szefowi BBN. 

Dobrzyński nie chce uznać porażki

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński na platformie X uważa jednak, że zapadła decyzja NSA „ostatecznie zamyka etap sądowo-administracyjny sprawy dotyczącej cofnięcia Cenckiewiczowi poświadczeń bezpieczeństwa dostępu do informacji niejawnych”, ale, według niego, nie oznacza to, że Cenckiewicz „automatycznie” odzyskał dostęp do tych informacji. „Wprost przeciwnie. Kontrolne postępowanie sprawdzające musi być prowadzone zgodnie ze wskazówkami sądów” – wskazał rzecznik.

Wyrok jest ostateczny

Jak zwracał uwagę w programie "Republika w samo południe" płk Mariusz Kozłowski, były oficer SKW, wyrok NSA ostatecznie kończy tę sprawę i nic nie zmienią kolejne pretensje rzecznika Dobrzyńskiego. - Tutaj nie ma dyskusji, ja nie będę komentował rzecznika Jacka Dobrzyńskiego - podkreślił gość Ewy Bugały. - Pan rzecznik jest znany z tego, że piszę różne rzeczy na mediach społecznościowych, w szczególności na platformie X, potem albo je kasuje albo przemilcza. Nie jestem w stanie wejść w tę głowę - podkreślił.

Płk Kozłowski wyjaśniał, na czym polegała sprawa poświadczenia prof. Cenckiewicza.

W sytuacji w której wobec osoby, zajdą jakieś wydarzenia, które mogłyby wskazywać, że traci ona rękojmię zachowania tajemnicy, to kontrwywiad, który wydał poświadczenie takiej osobie, wszczyna postępowanie kontrolne. To postępowanie kontrolne kończy się albo umorzeniem, albo cofnięciem poświadczenia bezpieczeństwa. Tak było w przypadku pana prof. Cenckiewicza. To poświadczenie bezpieczeństwa i droga odwoławcza, którą przewiduje polskie prawo, mówi o tym, że osoba, której cofnięto poświadczenie bezpieczeństwa, może odwołać się do wyższej instancji, czyli nie do szefa służby kontrwywiadu, ale do pana premiera. I jeżeli pan premier podtrzyma decyzję szefa służby kontrwywiadu, to wtedy taka osoba korzysta ze ścieżki sądowej.

Pan minister Cenckiewicz wykorzystał dwie instancje, to znaczy instancję Sądu Wojewódzkiego Administracyjnego, która przyznała mu rację, że postępowanie kontrolne, na skutek którego zabrano mu poświadczenie, było wszczęte niezgodnie z prawem. 

Jednakże ze względu na to, że wówczas podniosły się krzyki, że pan Cenckiewicz nie ma poświadczenia, choć w świetle prawa miał takie poświadczenie dalej, pan Cenckiewicz spokojnie czekał do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który jest prawomocny i ostateczny w tej sprawie.

Były oficer SKW: gen. Stróżyk powinien honorowo podać się do dymisji 

Sześciu sędziów – trzech Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i trzech NSA – jednoznacznie orzekło, że nie było podstaw do wszczynania kontrolnego postępowania sprawdzającego wobec prof. Cenckiewicza, tak więc nie wiem o czym pisze pan rzecznik Dobrzyński, według którego sprawa będzie kontynuowana – powiedział w Telewizji Republika były oficer SKW Artur Hejne.

Gość Piotra Nisztora podkreślił, że dzisiejsza decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego jednoznacznie wskazuje na to, że prof. Cenckiewicz napisał prawdę w ankiecie bezpieczeństwa osobowego i samo wszczęcie postępowania było nadużyciem.

    W trakcie służby wielokrotnie pracowałem przy ankietach bezpieczeństwa i kiedy pojawia się jakaś wątpliwa kwestia związana z medykamentami należy skonsultować to ze specjalistami. Nie wiem, czy w tym przypadku taka decyzja była konsultowana. Moja teza jest taka, że takiego zapytania w ramach tego postępowania generał Stróżyk nie zrobił, co powoduje, że mogło dojść do przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych. Być może nie konsultowano tej wątpliwości ponieważ od początku było wiadomo, jaka będzie odpowiedź – podkreślił płk. Hejne. 

Dodał przy tym, że w obecnej sytuacji gen. Stróżyk powinien honorowo podać się do dymisji.

Cenckiewicz: nie wierzę, że Stróżyk honorowo poda się do dymisji 

Gośćmi Danuty Holeckiej w telewizji Republika byli mecenas Alicja Kurek, była oficer służby kontrwywiadu wojskowego oraz profesor Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. 

Mecenas Kurek podkreśliła, że wyrok który zapadł jest prawomocny, całkowicie wyjaśnia sprawę i powoduje wprost, że to już koniec tej sprawy.

    Od tego wyroku nie przysługuje już żaden środek zaskarżenia, więc wiemy, że dzisiejszy dzień kończy to postępowanie w sposób definitywny. Sąd wprost oceniając decyzję Prezesa Rady Ministrów jak i Służby Kontrwywiadu Wojskowego wskazał jasno, że w tym postępowaniu doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego co nie budziło wątpliwości w świetle zgromadzonego materiału dowodowego. Co oznacza, że więcej w tej sprawie nie da się i nie można już zrobić. Widzimy i słyszymy, że są jednak podejmowane próby czegoś robienia przy tej sprawie, ale to nie są żadne poważne sytuacje. Jednak logika nie ma tu nic do rzeczy i widzimy, że znowu mamy jakieś odwołanie się do pewnej praktyki i stosowania przepisów, a nie powoływania się na konkretny przepis prawa, co powinno nastąpić - mówiła mecenas Kurek.

Sławomir Cenckiewicz podkreślił, że tak naprawdę to, co zrobiono, było próbą zniszczenia życia jemu jako naukowcowi i urzędnikowi oraz uderzyć w urząd prezydenta RP.

    Dlatego musi pojawić się pytanie. kto za tym wszystkim stoi, jak mawiał Wojciech Jaruzelski - mówił z ironią prof. Cenckieiwcz. - Jarosław Stróżyk w erze Jaruzelskiego wstępował do już do Ludowego Wojska Polskiego i przysięgał na wierność Związkowi Sowieckiemu w roku 1987. I nie ulega dla mnie wątpliwości, że organizatorem tego, co się działo w związku z bezprawnym cofnięciem poświadczenia bezpieczeństwa jest szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Jarosław Stróżyk. Skoro teraz obie instancje sądowe, bo w WSA i NSA uznały, że jego działania były bezprawne, to powinien podać się do dymisji - podkreślał prof. Cenckiewicz.

Padło pytanie czy nie powinno w tym momencie nastąpić ściganie z urzędu za tego typu czyny. Sławomir Cenckiewicz wyjaśniał, że takie sprawy nie są ścigane z urzędu. 

    Ale jest jeszcze coś takiego jak honor i pan Stróżyk powinien honorowo podać się do dymisji. Nie wierzę w to jednak i zaapelowałem do tego, kto ukrywa się w całej tej sprawie, czyli Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra obrony narodowej nadzorującego Służbę Kontrwywiadu Wojskowego: niech po prostu uporządkuje te sprawy i pozbędzie się tego człowieka, który zrobił pośmiewisko ze Służby Kontrwywiatu Wojskowego, wikłając tę służbę w bardzo duży konflikt polityczny w Polsce. Teraz zamiast przyjąć prawomocny wyrok do wiadomości i wycofać się bo orzeczenie jest ostateczne próbuje się tworzyć nowe fakty i zastraszać poprzez ABW urzędników - mówił Cenckiewicz.

Wrócono również do sprawy ujawnienia danych karty medycznej i Sławomira cenckiewicza przez pracownika Agory wydającej jeden z niszowych periodyków. Jak mówiła mecenas Kurek ta sprawa jest w toku i idzie w dobrym kierunku.

 Cenckiewicz zwrócił się do Tuska. "To co, Panie Premierze? Robimy, nie gadamy"

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz zwrócił się do premiera Donalda Tuska z wezwaniem o wykonanie wyroków sądowych dotyczących poświadczeń bezpieczeństwa w zakresie zasądzonych kosztów. Zapowiedział, że kwotę, którą ma otrzymać, przekaże na Fundację Republika.

W środę Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne KPRM od wyroków WSA, który uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla obecnego szefa BBN Sławomira Cenckiewicza. Swoją decyzją sąd zakończył sądową batalię, a rozstrzygnięciem potwierdził jednoznacznie, że Sławomir Cenckiewicz posiada dostęp do informacji niejawnych.

Dzień po korzystnym dla siebie wyroku szef BBN zwrócił się bezpośrednio do premiera Donalda Tuska.

"Dwie Pańskie klęski sądowe - jako Prezesa Rady Ministrów, przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym (17 czerwca 2025 r.) i Naczelnym Sądem Administracyjnym (15 kwietnia 2026 r.) w sprawie uchylenia bezprawnych decyzji o cofnięciu mi poświadczeń bezpieczeństwa w dniu 31 lipca 2024 r. przez Jarosława Stróżyka i jego pomocnicę Karolinę Kisłowską z SKW, są okazją do ostatecznego uregulowanie Pańskich finansowych zobowiązań wobec mojej skromnej osoby" - napisał Sławomir Cenckiewicz w serwisie X.com.

- WSA w ośmiu wyrokach z 17 czerwca 2025 r. uchylających osiem bezprawnych decyzji Stróżyka/Kisłowskiej zasądził od Pana, jako Prezesa Rady Ministrów, każdorazowo kwotę 697 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania "na rzecz skarżącego" czyli mnie. Krótko mówiąc, daje to łączną kwotę 5576 zł (8 razy 697 zł), jaką powinien mi Pan Premier zwrócić już w zeszłym roku po wyroku WSA. Pomimo niewykonania przez Pana wyroku również w tym zakresie, miłosiernie nie będę domagał się dodatkowych kosztów związanych z blisko już roczną zwłoką w przekazaniu na mój poczet zasądzonej kwoty. O nowych rozstrzygnięciach sądowych w kwestii zwrotu kosztów postępowania sądowego związanych z wczorajszym wyrokiem NSA, niezależnie od faktu, że jest Pan stroną postępowania, będę Pana Premiera publicznie informował - zapewnił Cenckiewicz.

Padła też jednoznaczna zapowiedź: spłacone przez premiera zobowiązania zostaną przekazane na Fundację Republika. 

    Jest jednak oczywiste i pewne, że NSA zasądził wobec Pana dodatkowe koszty. Panie Premierze, w związku z powyższym, proszę o niezwłoczne wykonanie wyroku WSA z 17 czerwca 2025 r. Zdaję sobie sprawę, że urząd który Pan reprezentuje - Prezes Rady Ministrów, został narażony na te niepotrzebne straty/koszty (po uwzględnieniu wyroku NSA przekroczą łącznie zapewne ponad 10 tys. zł) przez szefa SKW Jarosława Stróżyka. Nie wnikam jednak w jaki sposób szef SKW rozliczy się w tej sprawie z Panem i KPRM. Zależy mi jedynie na tym, aby będąc stroną sądowego sporu, po przegranej, zastosował się Pan jako urząd do sądowych wyroków! Niezależnie od Pańskiego zobowiązania finansowego wobec mnie, ważna jest jednak natychmiastowa dymisja Stróżyka, który szkodzi nie tylko SKW, ale naraża również Pana Premiera na niepotrzebne straty i wydatki, których nie można będzie pokryć nawet z prezydenckiego SAFE. Przy okazji chcę aby Pan wiedział, że kwotę zasądzoną przez WSA przekażę na cele społeczne - na Fundację Republika, by wesprzeć w ten sposób wolność słowa, której Pan permanentnie zagraża, i Telewizję Republika! To co, Panie Premierze? Robimy, nie gadamy!!! Czyli wpłacamy, i nie bredzimy jak ORMOwiec po godz. 13.00 w ojczyźnie ludowej! Potwierdzę niezwłocznie otrzymany od Pana przelew! 

za:info.wiara.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.