Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Władza poszła na wojnę z mediami! Policja wtargnęła do domu domu redaktora naczelnego Republiki Tomasza Sakiewicza

W piątek funkcjonariusze policji weszli do domu szefa telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. Według relacji Sakiewicza policjanci nie wylegitymowali się, skuli i zatrzymali jego asystentkę oraz przeszukali nieruchomość bez nakazu prokuratora. W wyniku serii fałszywych alarmów policja miała w ostatnim czasie wielokrotnie nachodzić dziennikarzy Republiki.  Szef Republiki dodał, że jest to już co najmniej trzecia "nietypowa interwencja" w jego mieszkaniu. Podobne sceny miały się rozgrywać w domach innych dziennikarzy stacji.

– Mamy do czynienia inną akcją straszenia, zniszczenia Republiki. Nie dali rady tego zrobić materialnie, prawnie, to bandycko napadają na nasze mieszkania – mówił Sakiewicz.

Policja jednak zaprzecza tym insynuacjom. "Policja została powiadomiona, że w mieszkaniu pod tym adresem znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu. Informacja taka zgodnie z przyjętymi zasadami otrzymała najwyższy priorytet, a na miejsce niezwłocznie skierowany został patrol Policji" – podała Komenda Rejonowa Policji Warszawa II. Funkcjonariusze mieli skuć asystentkę, gdyż ta nie chciała z nimi współpracować. "Na czas wyjaśnienia sytuacji mając na uwadze bezpieczeństwo zarówno jej, jak i swoje, policjanci zastosowali wobec tej osoby kajdanki" – czytamy. Zgłoszenie okazało się fałszywym alarmem. Policjancie nie znaleźli żadnego dziecka w potrzebie, nikt też nie został zatrzymany. 

  Pół godziny temu [ok. 13.30] policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że znajduje się tu jakieś dziecko w zagrożeniu. Powiedzieli, że rozkują ją, gdy się wylegitymuje, ale to było niemożliwe, ponieważ była skuta. Z góry to uniemożliwili. Próbowali ją wyprowadzić, szedłem za nimi. Policjanci odmówili przedstawienia się, powiedzenia, kim są, byli umundurowani. Zachowali się jak bandyci – powiedział na antenie TV Republika Tomasz Sakiewicz.

Jak podkreślał, funkcjonariusze odmówili wylegitymowania się oraz nie przedstawili nakazu wejścia do mieszkania:

— Nie chcieli ze mną w ogóle rozmawiać, mimo że to moje mieszkanie. Nie mieli żadnego nakazu wejścia. Wtargnęli siłą — mówił Tomasz Sakiewicz.

Prezes stacji opisywał również skucie jego współpracowniczki:

— Zażądali od niej dowodu, bo taki miał być powód skucia jej, że nie podała dowodu. Nie mogła podać dowodu, bo była skuta — powiedział.

Według relacji Sakiewicza jeden z funkcjonariuszy miał przeszukać mieszkanie pod pretekstem poszukiwania osoby potrzebującej pomocy — Funkcjonariusz powiedział, że ponieważ jest umundurowany, nie musi się przedstawiać. Zachowywali się jak klasyczni bandyci — mówił na antenie.

Prezes Republiki podkreślał, że po uwolnieniu asystentki funkcjonariusze odjechali z miejsca interwencji:

— Po rozkuciu, kiedy zażądałem, żeby poczekali na adwokatów i osoby zaufania, wsiedli na pełnym gazie i uciekli. Po prostu uciekli, ale mamy sfilmowane numery ich wozu — relacjonował.

Monika Borkowska, dziennikarka Republiki poinformowała: "policja jest przed budynkiem TV Republika i legitymuje ludzi, którzy wchodzą i wychodzą z budynku".

Muszą być reakcje odpowiednich służb, kiedy jest zakłócany mir domowy dziennikarzy – podkreśla, że niezależnie od poglądów politycznych standardy ochrony prywatności powinny obowiązywać wszystkich obywateli.

    To nie jest atak na jedną osobę, a na cały system, na całe demokratyczne państwo – według niej sytuacja może być postrzegana jako element szerszego problemu w relacjach między mediami a instytucjami państwa.

" Donald Tusk wykorzystuje aparat państwa do zwalczania opozycji i zastraszania niezależnych mediów." – twierdzi europoseł Arkadiusz Mularczyk. 

"Teraz wyobraźcie sobie co działoby się gdyby policja wchodziła do domu np. dziennikarzy TVN24. Ile stopni awansujemy w rankingu wolności mediów po tej wizycie policji?" – pyta mecenas Bartosz Lewandowski. 

"Kolejny krok w kierunku dyktatury Tuska. Policja przeprowadziła nielegalną rewizję w domu redaktora naczelnego największej polskiej sieci telewizyjnej informacyjnej" – stwierdził Maciej Wąsik. 

Wydarzenia wokół nieprzychylnej obozowi władzy telewizji skomentował w mediach społecznościowych Dawid Wildstein.

- „Od wczoraj ludzie Republiki są nękani przez policję. Pretekst? Kolejne zgłoszenia o alarmach bombowych i próbach samobójczych. Posunięto się nawet do sytuacji, w której koleżance redakcyjnej, matce nastoletniego syna, powiedziano, że w jej budynku odebrał sobie życie nastoletni chłopiec... rozumiecie to? Skąd mają nasze adresy? Nie wiem” - pisze publicysta.

- „Dziś jednak przekroczyli kolejną granicę. Pod pretekstem fałszywego, co sami przyznali, zgłoszenia o tym, że w mieszkaniu redaktora największej stacji informacyjnej w Polsce ktoś chce się zabić, smutni panowie zrobili u Sakiewicza kipisz a jego asystentkę wywleczono z budynku w kajdankach” - dodaje.

W przekonaniu autora, „oni testują”.

- „Stąd ta prośbą o udostępnienie. Cofną się tylko przed głośnym krzykiem protestu.

Przed głośnym krzykiem, stwierdzającym- nie pozwolimy na dalsze niszczenie państwa przez tych bydlaków. Bo to właśnie robią. I to są standardy późnego Janukowycza, które ja widzialem na własne oczy- jeśli chodzi o media oczywiście” - stwierdza.

Dziennikarz pyta też o działania organizacji powołanych do troski o wolność mediów.

- „Nie mam grama nawet złudzeń jeśli chodzi o cyngli z GW, TVN, Kuktury etc. Ale serio Amnesty, serio Helsińska, serio Reporterzy Bez Granic? Was też tak jak tamtych?” - pyta.

Manifestacja w obronie Tomasza Sakiewicza. Protest przed Prokuraturą Krajową

20 maja 2026 r. o godz. 12:00 na placu Zamkowym w Warszawie odbędzie się wielka, ogólnopolska manifestacja NSZZ „Solidarność” pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Tego samego dnia, od g. 9 przed budynkiem Prokuratury Krajowej odbędzie się manifestacja w obronie red. naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza.

20 maja 2026 r. o godz. 12:00 na placu Zamkowym w Warszawie odbędzie się wielka, ogólnopolska manifestacja NSZZ „Solidarność” pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Jej uczestnicy przemaszerują przed Senat RP. 

    To już nie żółta, ale czerwona kartka dla rządu Donalda Tuska. Solidarność wychodzi na ulicę. Zapraszamy wszystkich, aby wesprzeć wniosek pana prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie rozpisania referendum dot. Zielonego Ładu i dać sygnał senatorom, że nie mają innego wyjścia, jak tylko wyrazić na to zgodę – zapowiadał przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda, zapraszając do udziału w proteście wszystkich, którzy nie są zadowoleni z kierunku, w którym zmierza Polska pod obecnymi rządami.

Solidarność będzie protestowała również w sprawie wysuniętych przez Związek postulatów, m.in. przywrócenia dialogu społecznego, zahamowania zwolnień grupowych, uzdrowienia sytuacji w służbie zdrowia i szkolnictwie czy wsparcia polskiego przemysłu. 

Wsparcie dla Tomasza Sakiewicza

Jednocześnie 20 maja odbędzie się w Prokuraturze Krajowej przesłuchanie red. naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza. 

    My jako Republika zachęcamy wszystkich uczestników manifestacji Solidarności do wcześniejszego przybycia do Warszawy. Dlaczego? Bo tego samego dnia – 20 maja – tyle że o godz. 9:00 w Prokuraturze Krajowej ul. Postępu 3 odbędzie się przesłuchanie red. Tomasza Sakiewicza. Przyjdź i okaż wsparcie szefowi mediów Domu Wolnego Słowa! – apeluje Telewizja Republika.

Tomasz Sakiewicz wezwany do prokuratury

Tomasz Sakiewicz został wezwany do Prokuratury Krajowej w charakterze świadka po tym, jak stacja ogłosiła współpracę ze Zbigniew Ziobro jako nowym komentatorem telewizji.

Według komunikatu prokuratury przesłuchanie Tomasza Sakiewicza ma dotyczyć sprawy związanej ze Zbigniewem Ziobrą oraz innymi osobami podejrzewanymi o przestępstwa z art. 231 Kodeksu karnego, odnoszącego się do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego.

Stanowisko prokuratury

Na antenie TVN24 kierujący siłowo przejętą prokuraturą krajową Dariusz Korneluk przekazał, że „prokuratorzy podjęli decyzję o wezwaniu redaktora Sakiewicza na przesłuchanie w charakterze świadka, by między innymi (…) wyjaśnić, co się stało, że raptownie Zbigniew Ziobro, z dnia na dzień, a więc tuż po zmianie rządów na Węgrzech, stał się korespondentem czy też pracownikiem Telewizji Republika, i czy to ma być może związek z popełnieniem przestępstwa z art. 239 Kodeksu karnego, czyli poplecznictwa, m.in. tworzenia fałszywych dowodów dla osoby poszukiwanej”.

Zgodnie z przepisem przywołanym przez prok. Korneluka, „kto utrudnia lub udaremnia postępowanie karne, pomagając sprawcy przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego uniknąć odpowiedzialności karnej, w szczególności kto sprawcę ukrywa, tworzy fałszywe dowody, zaciera ślady przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego, albo odbywa za skazanego karę, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

Korneluk pytany, czy wezwanie w charakterze świadka na dalszym etapie „może zmienić się w jakiś zarzut (…) pomocnictwo w tym, aby (Ziobro) uciekł do Stanów Zjednoczonych”, Korneluk odpowiedział, że nie może tego wykluczyć. – Będą to oceniali prokuratorzy prowadzący sprawę. Taka hipoteza może towarzyszyć konstruowaniu zarzutu przestępstwa z art. 239. Tak, nie wykluczam, aczkolwiek podkreślę, że za wcześnie, by stawiać kategoryczną tezę, iż tak się stanie – mówił prokurator krajowy. Dodał także, że przedmiotem ustaleń jest m.in. to, w jaki sposób były minister sprawiedliwości dostał się do USA, skoro ma unieważnione zarówno zwykły paszport, jak i dyplomatyczny.

Zbigniew Ziobro przebywa w USA

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych; wcześniej przebywał na Węgrzech. – Jestem w Stanach Zjednoczonych. Wczoraj przyleciałem – mówił w niedzielę Ziobro na antenie Telewizji Republika. Stacja informowała jednocześnie, że Ziobro będzie jej komentatorem politycznym w USA.

za:www.niedziela.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.