Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Stop gloryfikacji UPA! Jasny sygnał z Parlamentu Europejskiego

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata na temat procesu akcesyjnego Ukrainy. W jej trakcie stanowczo wybrzmiało, że na drodze Ukrainy do Wspólnoty Europejskiej stoi gloryfikacja zbrodniarzy z Ukraińskiej Powstańczej Armii. 
Europejska Partia Ludowa zgłosiła do dokumentu poprawkę dot. upamiętniania na Ukrainie OUN-UPA.

W czasie debaty głos zabrał europoseł KO Andrzej Halicki, który podkreślił, że Ukraińcy chcą stać się częścią Unii Europejskiej, a Unia Europejska chce, by Ukraina stała się jej częścią. 
Wskazał jednak, że wymaga to konkretnych reform na Ukrainie, m.in. walki z korupcją.
- „Ale także niezbędne jest poszanowanie wspólnych europejskich wartości” - przypomniał.

- „Nie można w ramach Wspólnoty gloryfikować tych, którzy opierali (…) swoją aktywność na walce z mniejszościami, również na działaniach o charakterze ludobójczym” - dodał.

Stwierdził też, że „żadne euro nie może być wydane na te oddziały, które mają imię zbrodniarzy odpowiedzialnych za ludobójstwo”.Głos zabrał również europoseł Michael Gahler z Niemiec, który przygotował rezolucję ws. Ukrainy. 

- „Uważam to za błąd polityczny, ponieważ rani uczucia obywateli polskich i potomków innych ofiar. Fakt, że te grupy UPA walczyły również przeciwko Stalinowi i o ukraińską państwowość, w żadnym wypadku nie może zrównoważyć, zneutralizować ani nawet usprawiedliwić popełnionych okrucieństw. Żadnej osoby ani organizacji nie można wybiórczo oceniać za jej czyny” - mówił o gloryfikowaniu UPA przez władze Ukrainy.

Europoseł PiS Adam Bielan przypomniał, że wspólny wróg jest w Moskwie i zaznaczył, iż podniesienie tej kwestii nie jest wymierzono w naród ukraiński, ale w politykę prowadzoną przez ukraińskie władze.

- „Jako Polacy mamy moralne prawo powiedzieć weto. Z Banderą Ukraina do UE nie wejdzie” - oświadczył.

Decyzja PE ws. ukraińskiego oddziału im. UPA

Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wyraził ubolewanie z powodu eskalacji ze strony prezydenta Ukrainy, polegającej na nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.
Europosłowie uznali, że był to „niepotrzebny i niesprowokowany” krok, który rani polskie społeczeństwo, szkodzi relacjom dobrosąsiedzkim i pozostaje niezgodny z wartościami europejskimi.
W przyjętym dokumencie PE wyraził ubolewanie z powodu „niedawnej niepotrzebnej i niesprowokowanej eskalacji spowodowanej przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego polegającej na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia »Bohaterów UPA«”. 
Europosłowie podkreślili, że – zwłaszcza wobec konsekwentnego wsparcia udzielanego Ukrainie przez Polskę od początku rosyjskiej agresji – zlekceważono fakt, iż działalność UPA pozostaje dla Polaków niezwykle bolesnym elementem pamięci historycznej. 
Zdaniem PE decyzja ta utrudnia proces pojednania i szkodzi relacjom między oboma państwami.

Poprawka dotycząca UPA została zgłoszona do rezolucji w trakcie prac parlamentarnych przez Europejską Partię Ludową. Parlament przyjął ją zdecydowaną większością głosów. 
Za jej końcową częścią opowiedziało się 592 europosłów, przeciw było 42, a 11 wstrzymało się od głosu.

za:www.fronda.pl

***
Eskalacja ze strony prezydenta Ukrainy... Wiedza czy... zlecenie do wykonania?...

k

Copyright © 2017. All Rights Reserved.