Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Obrażanie i pogróżki

Policja uniemożliwiła politykom PiS złożenie w piątek wieńca przed warszawskim pomnikiem Lecha Kaczyńskiego ze względów bezpieczeństwa, co lider PiS Jarosław Kaczyński skomentował słowami o „bojówkach rządzącej partii”. 
– Oni są osłaniani, a tutaj miesiąc w miesiąc jesteśmy obrażani, atakowani, łącznie z pogróżkami zabójstwa.

Tego nie traktuję oczywiście poważnie, tylko że chodzi o to, że policja ma obowiązek w takiej sytuacji interweniować, a nie interweniuje – komentował zdarzenie na placu Piłsudskiego lider PiS. 

Jarosław Kaczyński wraz z grupą polityków PiS oraz szefem kancelarii prezydenta Zbigniewem Boguckim udali się w piątek rano na plac Piłsudskiego w Warszawie, żeby jak co miesiąc złożyć wieńce przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku. 
Na miejscu obecni byli już protestujący, a porządku pilnowała policja. Politycy PiS nie zostali dopuszczeni przez funkcjonariuszy do pomnika byłego prezydenta, w związku z czym złożyli wieńce w pewnej odległości od niego. 

– Mamy do czynienia w istocie w tej chwili z bojówkami rządzącej partii, a nie z policją, i z tego będą musiały być wyciągnięte wnioski – mówił lider PiS, zmierzając przed pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku. 
– Trzeba niestety będzie wszystko budować od początku, trzeba będzie powołać jakąś gwardię obywatelską, która będzie bardzo zdecydowana, tak że ci z policji, którzy pozostaną w niej, będą wiedzieli, że muszą wykonywać swoje obowiązki – dodał. 
Lider PiS, dopytywany przez dziennikarzy, jak policja uzasadniała swoje działania, powiedział, że funkcjonariusze poinformowali, że zostało tam założone zgromadzenie doraźne. 
– Tacy jak ci, którzy tutaj to robią, po pierwsze odpowiedzą za to, co robili, a po drugie trzeba będzie jeszcze wyjaśnić, czy oni działają sami, czy też działają na zlecenie rosyjskie, czy też może jakiegoś innego państwa graniczącego z Polską. A to już jest ciężkie przestępstwo – mówił o protestujących lider PiS. 
Wyraził nadzieję, że prokuratura i sądy zakażą im zbliżania się do miejsca, gdzie odbywają się miesięcznice, jak mówił – „niezależnie od tego, że będą musieli ponieść odpowiedzialność za to, co tutaj robili przez cały czas”. 
Lider PiS wyraził nadzieję, że po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych jego ugrupowanie wróci do władzy. Podkreślił, że potrzebna jest do tego „wielka mobilizacja”. 
– Mam nadzieję, że ta władza (PiS) wróci, a wtedy zostanie zaprowadzony tutaj porządek, ale ten porządek będzie musiał sięgać także bardzo głębokiej reformy i wymiaru sprawiedliwości, i różnych służb państwowych – mówił. 
– Coś takiego jak to, co choćby dzisiaj się tutaj zdarzyło, nie może się powtórzyć. I to nie tylko pod tym pomnikiem, pod żadnym pomnikiem, także pod pomnikiem ludzi, którzy nie są naszymi bohaterami, ale są bohaterami […] innych ugrupowań, innych formacji społecznych – dodał Kaczyński.

 Okładał ludzi na oczach policji. Wybuch nienawiści wśród zadymiarzy zakłócających miesięcznicę smoleńską

Agresywny mężczyzna zaczął okładać kijem uczestników zgromadzenia obecnych na miesięcznicy smoleńskiej przed pomnikiem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wszystko na oczach policji, mediów i polityków.

Gdy przed pomnikiem trwały negocjacje polityków PiS i kancelarii prezydenta Karola Nawrockiego z policją ws. umożliwienia złożenia wieńca pod pomnikiem, w tłumie doszło do bijatyki. Przedstawiciel patoaktywistów zaczął okładać metalowym kijem do telefonu jednego z uczestników zgromadzenia.

Obok stała policja i dopiero po interwencji posłów zareagowała i zatrzymała mężczyznę, który zaczął oddalać się z miejsca zgromadzenia. 

Działacze KOD zgromadzili się pod pomnikiem już poprzedniego wieczoru, blokując dostęp do monumentu.

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek ostro skomentował wydarzenia, do których doszło podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury i oskarżył obecnie rządzących o przyzwolenie na agresywne zachowania wobec uczestników uroczystości. 

Rafał Bochenek odniósł się do sytuacji, jaka miała dzisiaj miejsce pod pomnikiem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego na placu Piłsudskiego w Warszawie. Zwolennicy obecnej władzy znów brutalnie zakłócili oddanie hołdu ofiarom tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych polityk ocenił, że to kolejny przykład braku szacunku:

    — To, co dzisiaj wydarzyło się na pl. Piłsudskiego w Warszawie pod pomnikiem śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to kolejna odsłona prawdziwego oblicza ludzi, którzy nami rządzą. Brak szacunku do zmarłych, pogarda, awanturnictwo… — napisał rzecznik PiS.

Bochenek stwierdził, że mimo dopełnienia formalności przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości nie mogli w spokoju oddać hołdu ofiarom katastrofy:

    — Pomimo dopełnienia wszelkich formalności obecna władza poprzez swoich działaczy uniemożliwia całemu naszemu środowisku Prawa i Sprawiedliwości – na czele z naszym liderem p. prezesem Jarosławem Kaczyńskim oraz przedstawicielem p. prezydenta RP – uczczenie polskiej elity, której życie zostało brutalnie przerwane pod Smoleńskiem — napisał.

W dalszej części wpisu polityk przypomniał, że zwolennicy Donalda Tuska regularnie zakłócają uroczystości:

    — Takie ekscesy, do których regularnie doprowadzają na pl. Piłsudskiego zwolennicy Tuska, nie tylko wymykają się kulturze chrześcijańskiej, ale jakimkolwiek regułom cywilizowanego świata, które wymagają szacunku dla zmarłych. To systematyczna, comiesięczna, putinowska operacja realizowana rękami obecnej władzy, za jej całkowitym przyzwoleniem i aprobatą. Nie pozwolimy na to! — podkreślił.

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości poinformował również o planowanych krokach prawnych:

    — Wkrótce wróci normalność. W sprawie zaistniałych zdarzeń skierujemy zawiadomienie do prokuratury. W przyszłości te zawiadomienia zostaną podjęte, a karygodne zachowania rozliczone — zapowiedział Bochenek.

za:naszdziennik.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.