Polecane
Skandaliczne zatrzymanie MACIEJA ŚWIRSKIEGO z KRRiT; kuriozalne przeszukanie u PIOTRA MATCZUKA dziennikarza TV Republika
We wtorek rano Centralne Biuro Śledcze zatrzymało Macieja Świrskiego, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zatrzymano także Cezarego Jurkiewicza. Obaj byli 10 lat temu we władzach Polskiej Fundacji Narodowej. Przeszukano też mieszkanie dziennikarza TV Republika Piotra Matczuka. Sekretarz generalny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Hubert Bekrycht skrytykował te działania CBA.
O zatrzymaniach Świrskiego i Jurkiewicza oraz przeszukaniu u Matczuka poinformowały media konserwatywne. Potwierdziło je biuro prasowe kooryrdynatora służb specjalnych.
Działania CBA wobec członka KRRiT Macieja Świrskiego skrytykował sekretarz generalny SDP Hubert Bekrycht w programie „Popek &Stanisławski” na antenie konserwatywnej telewizji wPolsce24. „Zatrzymanie Macieja Świrskiego oznacza, że państwo nie jest z kartonu ani z papieru a z błota, którym obrzuca się krytyków władzy” – podkreślił Bekrycht.
Sekretarz generalny SDP przypomniał, że to właśnie Maciej Świrski jako szef KRRiT przeciwstawiał się bezprawnemu przejęciu przez rząd mediów publicznych w grudniu 2023 roku. „To zatrzymanie ma na celu przykrycie przez rząd afer rządu Tuska, m.in. afery w Szpitalu Południowym” – podsumował Hubert Bekrycht.
Tych afer koalicji do wyciszenia, do „przykrycia” innymi „sprawami prawicy” jest więcej. To m.in. oburzająca afera w Kłodzku, kolejne nieprawidłowości w służbie zdrowia, szykanowanie niezależnych dziennikarzy oraz mediów konserwatywnych, na przykład ataki na TV Republika, z wtargnięciem do mieszkania szefa stacji Toamsza Sakiewicza i skuciem jego asystentki oraz przeszukaniem u dziannikarza Piotra Matczuka włącznie – przypomniał sekr. gen. SDP
Podejrzenia wobec Świrskiego i Jurewicza w sprawie powstałej prawie 10 lat temu Polskiej Fundacji Narodowej promującej nasz kraj pojawiły się już dawno temu, ale dopiero teraz po ponad 30 miesiącach rządów PO/KO niespodziewanie CBA dokunuje tych bulwersujących zatrzymań.
Zatrzymanie Macieja Świrskiego. SDP: To zemsta polityczna
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich wyraziło sprzeciw wobec zatrzymania przez Centralne Biuro Antykorupcyjne Macieja Świrskiego, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, byłego członka Zarządu Polskiej Fundacji Narodowej.
„Działania podjęte przez służby podległe obecnemu rządowi noszą wszelkie znamiona tzw. pokazówki medialnej oraz zemsty politycznej. Stosowanie tak drastycznych środków przymusu wobec osoby publicznej, która nie ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości i mogła zostać wezwana do prokuratury w standardowym trybie, rażąco narusza zasady demokratycznego państwa prawa” – ocenia SDP.
Były przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Maciej Świrski usłyszał zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości finansowych w Polskiej Fundacji Narodowej. Po zakończeniu procedur w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie został zwolniony do domu. Świrski został zatrzymany we wtorek rano przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Razem z nim zatrzymano także byłego członka władz PFN Cezarego J.
Według śledczych działania osób kierujących fundacją mogły doprowadzić do powstania szkody majątkowej w wysokości co najmniej 8,4 mln zł. Prokuratura nie ujawniła na razie treści przedstawionych zarzutów.
"Obecny rząd prześladuje go od wielu lat z wyjątkową zaciekłością"
„Zarząd Główny SDP podkreśla, iż zatrzymanie obu mężczyzn, a szczególnie Macieja Świrskiego ma na celu wywołanie efektu mrożącego i zastraszenie środowisk konserwatywnych. To kolejne takie działanie podejmowane przez obecny rząd przeciwko środowiskom prawicowym, które wpisują się w konsekwentną próbę sparaliżowania i zneutralizowania krytyków władzy. Akcja CBA służy jedynie odwróceniu uwagi publicznej od bieżących kompromitacji i problemów koalicji rządzącej. Maciej Świrski to znany publicysta i działacz społeczny oraz ekspert do spraw mediów, bezpieczeństwa i wizerunku Polski w świecie, popularny komentator i autor wnikliwych analiz politycznych. Dlatego obecny rząd prześladuje go od wielu lat z wyjątkową zaciekłością. Obecne działania podejmowane przeciwko niemu są kolejnym tego przykładem” - czytamy
„ZG SDP przypomina, iż wykorzystywanie aparatu przymusu państwowego do doraźnej walki politycznej i niszczenia wizerunku ludzi, którzy wielokrotnie przeciwstawiali się bezprawnym działaniom rządu, jest niedopuszczalne i narusza ich prawa obywatelskie, szczególnie prawo do obrony i sprawiedliwej oceny ich działań. ZG SDP żąda natychmiastowego zaprzestania stosowania metod państw autorytarnych, niezwłocznego uwolnienia Macieja Świrskiego oraz pełnego wyjaśnienia motywacji stojących za skandaliczną decyzją o jego zatrzymaniu” – kończy swoje oświadczenie SDP.
Maciej Świrski na wolności. Wczoraj zatrzymali go funkcjonariusze CBA
Maciej Świrski został zwolniony przez prokuraturę - potwierdził red. Adrian Stankowski z Telewizji Republika, powołując się na informacje od żony Macieja Świrskiego, Haliny Świrskiej. Wczoraj rano funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Świrskiego na polecenie prokuratora Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.
We wtorek rano o zatrzymaniu "dwóch byłych członków Polskiej Fundacji Narodowej" poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
"Śledztwo jest prowadzone w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w 2017 r. przez członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w związku z finansowaniem kampanii medialnej „Sprawiedliwe sądy”, czym wyrządzono fundacji szkodę majątkową w wielkich rozmiarach w kwocie nie mniejszej niż 8,4 mln zł" - przekazał.
W rozmowie z TV Republika, Halina Świrska, żona Macieja Świrskiego, poinformowała wczoraj, że do zatrzymania byłego członka zarządu PFN doszło w mieszkaniu na Suwalszczyźnie.
- Dziś około godziny 6 rozległo się pukanie do drzwi. Gdy do niech podeszłam i zapytałam „kto tam”, usłyszałam „CBA”. Myślałam, że to jakiś dowcip. Obudziłam męża, a ten wpuścił do domu tych funkcjonariuszy. Przekazali, że przyjechali zatrzymać męża. W decyzji, którą odczytali, napisano, że chodzi o śledztwo o niegospodarności na szkodę Polskiej Fundacji Narodowej w związku z realizacją kampanii „Sprawiedliwe Sądy” - relacjonowała kobieta.
Polska Fundacja Narodowa została utworzona w 2016 r. i jej zadaniem było budowanie polskiej marki, a także działalność naukowa, oświatowa i kulturalna związana z m.in. z rozwojem świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej.
Maciej Świrski był w latach 2017-2018 członkiem zarządu i wiceprezesem Polskiej Fundacji Narodowej. Cezary Jurkiewicz w latach 2016-2018 pełnił funkcję prezesa zarządu PFN, w zarządzie pozostawał do 2024 r.
Sakiewicz: w akcji służb chodzi o zastraszanie dziennikarzy
Tomasz Sakiewicz, prezes Republiki, komentował w porannym programie Adriana Klarenbacha „Po 10”, dlaczego doszło do wtorkowych zatrzymań przez CBA. Przyznał, że aktualna władza działa na ślepo i podał konkretny przykład. Przypomnijmy, funkcjonariusze CBA zatrzymali m.in. byłego szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Macieja Świrskiego. Przeszukano także dom naszego dziennikarza Piotra Matczuka.
Wyraźnie widać, że chcą odwrócić uwagę od potężnych afer w służbie zdrowia, w szczególności aferę Szpitala Południowego. Proszę zwrócić uwagę, że pan Dawid Kacprzyk nie został nawet przesłuchany. Do niego CBA się nie wdarło. (…) Dokumentacja dotycząca fałszowania aktów zgonu gdzieś tam ugrzęzła. Przecież my mówimy o potencjalnych, możliwych zgonach pacjentów wywołanych nieprawidłowymi działaniami medycznymi i de facto korupcją – tłumaczył w programie „Po 10” Tomasz Sakiewicz.
Prezes Republiki powiedział, że aby przykryć swoją aferę, rządzący „napadają” na dziennikarzy. Przyznał też, że w obecnej sytuacji wdzieranie się do dziennikarzy jest absurdalne.
Nawet zakładając złą wolę, to jeżeli od dwóch lat toczy się śledztwo, to czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach trzymałby cokolwiek, co mogłoby być kompromitujące czy pomocne w oskarżeniu jego czy jego kolegów w domu albo w telefonie. To jest akcja pokazowa – tłumaczył Tomasz Sakiewicz i dodał, że chodzi o zastraszanie dziennikarzy.
Przypomnijmy, we wtorek rano agencji CBA przeszukali dom dziennikarza Republiki Piotra Matczuka.
Oni działają na ślepo, tzn. patrzą, co tam mają w szufladzie i do kogo można wejść. Ruletka Żurka polega na tym, że wejdźmy do tego co się da, bo jak ktoś jest już za granicą, to się nie da. Albo jak sądy nam przeszkadzają, to trzeba najpierw usunąć sędziego, a potem można dopiero coś robić – podkreślił Tomasz Sakiewicz.
Prawnik Świrskiego: Zwyczajne złamanie zasady trójpodziału władzy
Mec. Michał Zuchmantowicz skomentował zarzuty wysunięte wobec Macieja Świrskiego, akcję CBA i jej szczególny rozgłos oraz rozmach, jaki nadały temu służby. Zatrzymanie o 6 rano b. członka zarządu Polskiej Fundacji Narodowej komentowali entuzjastycznie członkowie rządu, posłowie, a nawet sprzyjający im prawnicy. - Wszyscy ci ludzie nie znają akt sprawy, przesądzają o czyjejś winie, wypowiadają się w sposób kategoryczny, a ja życzyłbym sobie, żeby w takim dojrzałym państwie byli dojrzali ministrowie i sędziowie - powiedział w rozmowie z portalem mecenas reprezentujący Świrskiego w innej sprawie przed Trybunałem Stanu.
"Ta akcja mijała się z celem"
Maciej Świrski został zatrzymany wczoraj przez funkcjonariuszy CBA, przewieziony do prokuratury w Rzeszowie, tam przesłuchany i zwolniony późnym wieczorem. Prokurator zastosował wobec podejrzanego zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Chodzi o sprawę sprzed 9 lat i kampanię PFN "Sprawiedliwe sądy".
Moim zdaniem można było go po prostu wezwać, nie trzeba było żądać dowiezienia z miejsca pobytu. Jeżeli prokurator stosuje tylko i wyłącznie środki w postaci zakazu opuszczania kraju, to znaczy, że sprawa nie jest takiej wagi, żeby należało do tego aż wykorzystywać tylu funkcjonariuszy - stwierdził mec. Michał Zuchmantowicz.
Ogłoszenie zarzutów jest czynnością sformalizowaną, ale nie potrzeba do tego tak naprawdę czynów o charakterze gwałtownym. W tym przypadku, jeśli chodziło zabezpieczenie materiałów, po tylu latach moim zdaniem mija się to z celem. Podejrzewam, że, jeżeli chodzi już o teorię, to nikt nie trzyma komputera, który był używany 10 temu, bo ten komputer po prostu nie działa nadzwyczajniej w świecie
- zaznaczył prawnik.
Sędzia Tuleya wydał już wyrok?
O wejściu z funkcjonariuszami CBA na posesję Świrskiego informował koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, oraz rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński. Ten pierwszy stwierdził, że "użycie środków fundacji do partyjnych celów musi zostać rozliczone". Głos zabierali politycy koalicji rządowej, a dla Onetu wypowiedział się sędzia Igor Tuleya.
Długo trzeba było czekać. Młyny sprawiedliwości mielą powoli, ale wydaje się, że w tym wypadku idzie to w dobrym kierunku. Ta kampania była wyjątkowo ohydna — wyrokował sędzia Tuleya.
Mec. Zuchmantowicz odniósł się też do tych triumfalnych i entuzjastycznych wypowiedzi.
Jeżeli rzeczywiście nasz wymiar sprawiedliwości był odseparowany od świata polityki, tak jak to powinno być w normalnym, przyzwoitym państwie, to wtedy na pewno nie powinien głosu zabierać ani minister koordynator, ani minister sprawiedliwości, ani wiceminister sprawiedliwości, ponieważ istnieje zasada domniemania niewinności, którą oni doskonale znają i powinni honorować - stwierdził prawnik.
Druga rzecz – w tej sprawie nawet widzę, że się wypowiada sędzia Sądu Okręgowego z Warszawy. Wszyscy ci ludzie nie znają akt sprawy, przesądzają o czyjejś winie, wypowiadają się w sposób kategoryczny, a ja życzyłbym sobie, żeby w takim dojrzałym państwie byli dojrzali ministrowie i sędziowie — podkreślił mec. Zuchmantowicz.
"Niezrozumiałe zarzuty"
Prokurator w Rzeszowie postawił zarzuty związane z PFN, m.in. nielegalnego finansowania partii politycznych PiS i Solidarnej Polski
Dla mnie to jest zupełnie niezrozumiałe, bo nie jest możliwe przypisanie korzyści osobistej osobie, jaką jest partia polityczna. No więc z punktu widzenia konstrukcji tych zarzutów podejrzewam, że obrona sformułuje wniosek o umorzenie tego postępowania i ono po raz drugi zostanie umorzone, tak jak kiedyś już zostało umorzone — przewidywał mecenas.
Prawnik podkreślił również, że Polska Fundacja Narodowa "w dalszym ciągu istnieje i nie wyciągnięto żadnych konsekwencji wiele lat temu w stosunku do członków jej zarządu",
Dzisiaj próba, po wielu latach wejścia w te kompetencje przez organy państwowe na tym poziomie wydaje się zwyczajnym złamanie zasady trójpodziału władzy - podsumował mec. Michał Zuchmantowicz.
za:newsmaxpolska.pl