Polecane
Krzysztof Ziemiec-Przez antypolskie okulary
W chwili kiedy państwo będą czytać ten felieton, prawdopodobnie będzie już po obchodach rocznicy rzezi wołyńskiej. W tym roku tragedia sprzed 83 lat jest, nie tylko w Polsce, szczególnie głośna i bolesna. Oto bowiem za sprawą złej, ale jednak zaplanowanej decyzji Kijowa świat znów przypomniał sobie dobitnie o ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców na Polakach. Truizmem jest stwierdzenie, że nie ma tu ze strony ukraińskich władz mowy o jakimkolwiek żalu. A jak wiemy,
bez przyznania się do winy i szczerego żalu nie ma mowy o pojednaniu. Wielu Polaków, tak po chrześcijańsku, było na wybaczenie gotowych. Ale już nie jest. Co jest bardzo złe, biorąc pod uwagę nasze sąsiedztwo, ale także naszą wspólną chrześcijańską spuściznę.
Ze smutkiem mogę stwierdzić, że są i tacy, którzy zrobią wszystko, by wmówić nam, że to nasza wina. Oto redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik uważa, że na bestialskie ludobójstwo na Wołyniu należy patrzeć przez ukraińskie okulary. Zrozumieć ich… Czy to oznacza, że Ukraińcy powinni patrzeć na Specjalną Operację Wojskową zorganizowaną przez Rosję na ich terenie przez okulary rosyjskie? Czy naczelny „GW” równie skłonny byłby apelować, by na Holokaust popatrzeć przez okulary niemiecko- nazistowskie? Ciekawe, bardzo ciekawe.
Cóż, można i tak. To jest mentalność pewnej elity. Mentalność niewolnicza. Tak jakby ci ludzie zawsze podlegali jakieś sile przewodniej. Obojętnie komu, byle podlegać. Ta mentalność każe patrzeć na wszystko przez niepolskie, a wręcz antypolskie okulary. I co najgorsze, przez ponad 30 lat takiego sposobu patrzenia środowisko to zaszczepiło ów wirus milionom Polaków. Pedagogika polskiego wstydu, układności, podporządkowania – to niszczący eksperyment socjologiczny. Świat pokazuje co jakiś czas, że myślenie typu: „jeśli my będziemy mili, to inni dla nas też będą mili”, jest błędem.
Nie wolno sprzedawać życia setek tysięcy Polaków w imię łatwego „wybierania przyszłości”. To fałsz i myślenie dalekie od prawdziwego przebaczenia i pojednania.
Krzysztof Ziemiec
za:idziemy.pl