Polecane
Ambasador USA: Polska jest najważniejszym sojusznikiem Ameryki w NATO
Podpisanie w Łodzi umów dotyczących obsługi śmigłowców Apache stało się okazją do mocnej deklaracji ambasadora USA. Tom Rose ocenił, że Polska jest dziś najważniejszym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w NATO i zapowiedział dalszą współpracę zbrojeniową.
We wtorek w Wojskowych Zakładach Lotniczych Nr 1 w Łodzi podpisano umowy wykonawcze związane z programem AH-64E Apache. WZL-1 ma zdobyć kompetencje pozwalające na obsługę, naprawy i serwisowanie śmigłowców zamówionych dla polskiej armii. Polska kupiła 96 maszyn, co po zrealizowaniu kontraktu uczyni ją drugim największym użytkownikiem Apache na świecie po Stanach Zjednoczonych.
"Mogę przez to mieć kłopoty z pozostałymi sojusznikami"
Podczas uroczystości ambasador USA Tom Rose zwrócił uwagę, że podpisane umowy są kolejnym ważnym elementem szybko rozwijającej się współpracy polsko-amerykańskiej.
Najmocniejsze słowa padły jednak chwilę później.
– Mogę dziś powiedzieć coś, przez co będę miał kłopoty z naszymi 31 pozostałymi sojusznikami w NATO, ale uważam, że można przedstawić bardzo przekonujące argumenty za tym, że Polska jest najważniejszym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w NATO – powiedział Rose.
Apache będą naprawiane przez polskich specjalistów
Rose przekonywał, że znaczenie łódzkiego przedsięwzięcia wykracza daleko poza zakup samych śmigłowców. Chodzi o stworzenie w Polsce kompetencji pozwalających przez kolejne dekady utrzymywać maszyny w gotowości.
– To niezwykłe maszyny, najlepsze śmigłowce uderzeniowe na świecie. Wkrótce będą obsługiwane, pilotowane i utrzymywane przez najlepszych pilotów, inżynierów i mechaników właśnie tutaj, w Polsce – mówił ambasador.
Jak zaznaczył, w Łodzi mają powstać możliwości prowadzenia prac serwisowych, napraw oraz utrzymywania Apache w służbie przez dziesięciolecia.
Rose podkreślał przy tym rolę polskich pracowników. Mówił o wysoko wykwalifikowanych specjalistach i, jak dodał z uśmiechem, "miejmy nadzieję, bardzo dobrze opłacanych".
Boeing ma przekazać technologię, doświadczenie i know-how zdobywane przez lata obsługi jednego z najbardziej zaawansowanych śmigłowców bojowych na świecie.
– Razem zbudują w Polsce zdolności, którym nie będzie dorównywał nikt poza Stanami Zjednoczonymi – stwierdził Rose.
Rose żartował z "Rambo-Tomczyka"
W wystąpieniu nie zabrakło też luźniejszych akcentów. Ambasador kilkukrotnie zwracał się do wiceszefa MON Cezarego Tomczyka jako do "Rambo-Tomczyka", nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi polityka o śmigłowcach Apache.
Tomczyk mówił podczas wydarzenia, że gdyby filmowy Rambo „mógł latać śmigłowcem, a nie z nim walczyć”, wybrałby właśnie Apache. Rose podchwycił żart i stwierdził, że Tomczyk powinien poszukać scenariusza hollywoodzkiego filmu z premierem Donaldem Tuskiem i sobą w rolach głównych.
Cezary Tomczyk jest obecnie sekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Amerykanie rozmawiają o produkcji uzbrojenia w Polsce
Ambasador ujawnił, że prowadzone są prace nad rozszerzeniem możliwości wspólnej produkcji amerykańskiego sprzętu wojskowego w naszym kraju.
– Nie ogłaszamy jeszcze dzisiaj żadnych decyzji, ale intensywnie pracujemy z ministrem Tomczykiem nad zapewnieniem znacznie większych możliwości koprodukcji amerykańskiego sprzętu wojskowego tutaj, w Polsce – powiedział.
Rose argumentował, że Stany Zjednoczone potrzebują przemysłowego potencjału swoich najbliższych sojuszników tak samo, jak oni potrzebują amerykańskich technologii.
Według ambasadora Zachód przez zbyt długi czas pozwalał na osłabienie własnej bazy przemysłowej, zarówno cywilnej, jak i wojskowej.
– Prezydent Trump, podobnie jak premier i polski rząd, zobowiązał się odwrócić ten proces i odpowiedzieć na rosnące zagrożenia – mówił.
"Pokój poprzez siłę"
Rose kilkukrotnie odwoływał się podczas wystąpienia do koncepcji "peace through strength", czyli pokoju poprzez siłę, jednego z haseł używanych przez Donalda Trumpa w polityce bezpieczeństwa.
Jak tłumaczył, odstraszanie nie opiera się wyłącznie na żołnierzach i nowoczesnym uzbrojeniu. Potrzebne jest również zaplecze przemysłowe zdolne produkować sprzęt na dużą skalę, naprawiać go, modernizować i szybko uzupełniać straty.
– Pokój poprzez siłę oznacza posiadanie takiej siły, która powstrzyma wojnę, zanim ta w ogóle się rozpocznie. A jeśli, nie daj Boże, do niej dojdzie, pozwoli wygrać ją tak zdecydowanie i szybko, jak to tylko możliwe – powiedział ambasador.
W tym kontekście wskazał na rosyjską wojnę przeciwko Ukrainie, rozbudowę potencjału militarnego Chin oraz zagrożenia płynące ze strony Iranu i innych państw wrogich Zachodowi.
"Polska jest na pierwszej linii"
Rose odniósł się również do niedawnego incydentu z pociskiem manewrującym, wskazując, że dyskusja o tym, czy jego działanie było zamierzone, nie zmienia zasadniczego problemu bezpieczeństwa Polski.
– Gdyby, nie daj Boże, ten pocisk trafił w szkołę, blok mieszkalny, autobus szkolny albo szpital, czy naprawdę miałoby znaczenie, czy było to celowe, czy przypadkowe? – pytał.
Według ambasadora agresywne działania Rosji oznaczają, że Polska znajduje się dziś na pierwszej linii zagrożenia.
Jednocześnie ocenił, że Warszawa pokazuje innym państwom NATO, jak powinien wyglądać silny sojusznik.
– Polska pokazuje reszcie Europy i świata, co oznacza być silnym, wiarygodnym, zdolnym i niezależnym sojusznikiem. Amerykańska technologia, polski przemysł, polscy pracownicy, większa produkcja, silniejsze łańcuchy dostaw i dwóch wielkich sojuszników wspólnie inwestujących w nasze bezpieczeństwo – mówił Tom Rose.
Na zakończenie ambasador podziękował przedstawicielom polskiego rządu, Boeingowi i Wojskowym Zakładom Lotniczym.
– Obyśmy szli od siły do siły, w pokoju, dobrobycie i współpracy – zakończył.
za:newsmaxpolska.pl