Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

SN umorzył sprawę prokuratora oskarżanego przez ludzi Korneluka. "Prokuratorem Krajowym jest Dariusz Barski"

Mocne stanowisko Sądu Najwyższego w sprawie Prokuratury Krajowej. Przy okazji postępowania dotyczącego Jakuba Romelczyka SN wskazał, że Prokuratorem Krajowym pozostaje Dariusz Barski.

Sąd Najwyższy umorzył postępowanie dyscyplinarne dotyczące prok. Jakuba Romelczyka, zawieszonego w 2024 r. przez Adama Bodnara. SN wskazał, że

pominięcie w procedurze powołania legalnego Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego i opieranie się na decyzji Dariusza Korneluka, nazywającego się Prokuratorem Krajowym, stanowi naruszenie przepisów, decydujących o nieważności całego postępowania.

Postanowienie Sądu Najwyższego, które zapadło, jest prawomocne i nie przysługuje na nie odwołanie. W składzie orzekającym zasiadali SSN Maria Szczepaniec, SSN Marek Siwek oraz ławnik SN Stanisław Adamski. Ten ostatni złożył zdanie odrębne co do decyzji.

Postanowienie Sądu Najwyższego, które zapadło, jest prawomocne i nie przysługuje na nie odwołanie. W składzie orzekającym zasiadali SSN Maria Szczepaniec, SSN Marek Siwek oraz ławnik SN Stanisław Adamski. Ten ostatni złożył zdanie odrębne co do decyzji.

    W niniejszej sprawie odwołanie od postanowienia Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym z dn. 20 lutego 2025 roku wniosła prok. Agata Baryła, która została powołana przez ministra sprawiedliwości do pełnienia funkcji rzecznika dyscyplinarnego w celu wstąpienia do postępowania wyjaśniającego. Następnie odwołanie cofnęła. Wskazać tutaj należy, że rzecznik dyscyplinarny przy ministrze sprawiedliwości powoływany jest spośród każdorazowo wskazanych do sprawy przez Prokuratora Krajowego prokuratorów. Powołanie rzecznika dyscyplinarnego wymaga zatem współdziałania dwóch podmiotów: ministra sprawiedliwości i Prokuratora Krajowego. W tym miejscu należy zaznaczyć - prawidłowo powołanego Prokuratora Krajowego. (...) Sąd Najwyższy stwierdza, że Dariusz Barski ma status Prokuratora Krajowego w służbie czynnej, co też Sąd Najwyższy stwierdził wielokrotnie. Dlatego też należy stwierdzić, że w niniejszej sprawie prok. Agata Baryła nie jest legalnie powołanym rzecznikiem dyscyplinarnym ministra sprawiedliwości, ponieważ w procedurze jej powołania nie uczestniczył legalnie powołany Prokurator Krajowy – uzasadniła sędzia SN i przewodnicząca składu, Maria Szczepaniec.

Prokurator Jakub Romelczyk w maju 2024 został zawieszony w czynnościach przez Prokuratora Generalnego Adama Bodnara. Okres zawieszenia pierwotnie trwał sześć miesięcy - do listopada 2024 roku. Sąd Dyscyplinarny przy Prokuratorze Generalnym podtrzymał okres odsunięcia od obowiązków, a następnie przedłużył go o kolejne trzy miesiące. Następnie zaś zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Krajowym wytoczył przeciwko prok. Romelczykowi postępowanie dyscyplinarne. Zarzut: rzekome uchybienie godności urzędu.

W lutym 2025 roku odwołanie od decyzji Sądu Dyscyplinarnego rozpatrzył Sąd Najwyższy, który na sali rozpraw zmiażdżył decyzję o przedłużeniu prok. Romelczykowi okresu zawieszenia, a w samym postępowaniu dopatrzył się tak licznych błędów, że sprawę odesłał do ponownego rozpatrzenia. Akt oskarżenia sformułowała wówczas prok. Agata Baryła, Rzecznik Dyscyplinarny ad hoc, powołany przez Prokuratora Generalnego specjalnie do poprowadzenia postępowania przeciwko prok. Romelczykowi. Ostatecznie jednak wycofała się ze swojego stanowiska. Nie pojawiła się również podczas posiedzenia 28 sierpnia, kiedy sędziowie Izby Odpowiedzialności Zawodowej wysłuchali argumentów obrony oraz organizacji społecznych, murem stojących za prok. Romelczykiem.

Dla obrońców obwinionego wycofanie się Rzecznik Dyscyplinarnej nie kończy sprawy. Obrona podważyła przed Sądem Najwyższym wszystkie czynności podejmowane w postępowaniu dyscyplinarnym przez prok. Agatę Baryłę.

    W ocenie obrony prok. Agata Baryła nie jest prawidłowo powołanym Rzecznikiem Dyscyplinarnym ad hoc Ministra Sprawiedliwości. Warunkiem powołania tego rodzaju rzecznika jest wniosek Prokuratora Krajowego, który przedstawia kandydatów na to stanowisko ministrowi sprawiedliwości. Bez stanowiska Prokuratora Krajowego takiego rzecznika minister sprawiedliwości powołać nie może. To warunek sine qua non, wpisany w ustawę. Prokuratorem Krajowym jest pan prok. Dariusz Barski, nie zaś prok. Dariusz Korneluk, który wskazał prok. Baryłę jako kandydata na rzecznika dyscyplinarnego ad hoc

– podnosił zastępca Prokuratora Generalnego Michał Ostrowski, jeden z obrońców prok. Jakuba Romelczyka.

Niewiarygodny mały świadek koronny szkaluje prokuratora

Poszło o rzekomą rozmowę telefoniczną, którą prok. Romelczyk (wtedy szef Prokuratury Regionalnej) odbył z ówczesnym wiceministrem sprawiedliwości Marcinem Romanowskim. Prok. Romelczyk miał wówczas wyrazić opinię na temat sposobu rozpoznania zgłoszenia o możliwości popełnienia przestępstwa. Zgłoszenie wystosował do Prokuratury Rejonowej Warszawa - Śródmieście poseł na Sejm, Witold Zembaczyński. Chodziło o nieudzielenie przez Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedzi na zapytanie poselskie, wystosowane przez Zembaczyńskiego. Prok. Romelczyk miał zauważyć podczas rzekomej rozmowy (ciągle utrzymuje, że w ogóle jej nie pamięta), że podnoszona sprawa jest typowym "becepem", czyli czynem bez znamion przestępstwa, a takie sprawy prokuratura po prostu umarza.

Nagranie zarejestrował potajemnie Tomasz Mraz - mały świadek koronny w procesie dotyczącym domniemanych nieprawidłowości w wykorzystywaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Ten sam, którego wiarygodność została na sali sądowej poważnie zakwestionowana przez jego ówczesną przełożoną, Urszulę Dubejko.

Rozmowa, której autentyczność zakwestionowała obrona obwinionego prok. Romelczyka oraz biegli, wyciekła do mediów. To stało się pretekstem do postępowania, w wyniku którego przez 9 miesięcy śledczy odsunięty był od pracy. Jak stwierdził prok. Romelczyk w rozmowie z portalem niezalezna.pl tuż po ogłoszeniu wyroku, orzeczenie SN to dla niego i jego obrońców "duży sukces".

Jeszcze przed pojawieniem się szczegółowej relacji z uzasadnienia Sądu Najwyższego o wyniku sprawy informował mecenas Bartosz Lewandowski. Jak podkreślił w swoim wpisie adwokat, Dariusz Korneluk nie mógł skutecznie złożyć wniosku prowadzącego do wyznaczenia rzecznika dyscyplinarnego, ponieważ za Prokuratora Krajowego sąd uznał Dariusza Barskiego.

    Orzeczenie SN wskazuje na wadliwość powołania rzecznika dyscyplinarnego, z uwagi na bezprawność „przejęcia” Prokuratury Krajowej bez zgody prezydenta – napisał mecenas.

Zdaniem adwokata Bartosza Lewandowskiego najnowsze rozstrzygnięcie jest kolejnym orzeczeniem, w którym zakwestionowano skuteczność działań podjętych wobec Dariusza Barskiego.

Podobną interpretację przedstawiło Stowarzyszenie Veritas et Ius w Służbie Narodowi. Organizacja zwracała uwagę, że rozstrzygnięcie w sprawie o sygnaturze II ZO 18/25 ma znaczenie wykraczające poza samo postępowanie dotyczące Romelczyka, ponieważ odnosi się do prawidłowości umocowania rzeczników dyscyplinarnych.

Organizacja przekazała, że zostali oni powołani na wniosek Dariusza Korneluka, którego Sąd Najwyższy nie uznał za skutecznie umocowanego Prokuratora Krajowego.

    Dariusz Korneluk nie jest Prokuratorem Krajowym, a osoby powołane na jego wniosek nie mogą skutecznie pełnić funkcji rzeczników dyscyplinarnych – przekazało Veritas et Ius, opisując znaczenie środowego rozstrzygnięcia.

Do najnowszego rozstrzygnięcia odniosła się również sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, rzecznik prasowy stowarzyszenia prawniczego Veritas Et Ius.

    To ważny sukces i mocny sygnał, że legalności organów państwa nie da się zastąpić polityczną wolą – napisała.

Spór o obsadę stanowiska Prokuratora Krajowego trwa od stycznia 2024 roku. We wrześniu 2024 roku Izba Karna Sądu Najwyższego uznała, że przepisy wykorzystane do przywrócenia Dariusza Barskiego ze stanu spoczynku nadal obowiązywały, a jego powrót do służby i późniejsze powołanie na stanowisko Prokuratora Krajowego były skuteczne.

Obecne kierownictwo prokuratury nie uznaje tego stanowiska i uważa Dariusza Korneluka za legalnego Prokuratora Krajowego.

za:tysol.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.