Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Muzeum POLIN wybiela stalinowskich oprawców. Młodzież Wszechpolska przerwała spotkanie

Helena Wolińska odpowiadała za aresztowanie gen. Emila Fieldorfa „Nila”, bp. Czesława Kaczmarka i współtwórcy „Żegoty” Władysława Bartoszewskiego. Muzeum Polin zorganizowało poświęcone jej spotkanie. Wydarzenie przerwała Młodzież Wszechpolska. „Usłyszeliśmy, że jesteśmy «narodowo-katolickimi k.»” – napisał szef MW Marcin Osowski.

Spotkanie odbywało się w siedzibie Muzeum Żydów Polskich Polin w Warszawie. Działacze Młodzieży Wszechpolskiej przerwali je, mówiąc, że nie zgadzają się na wybielanie Wolińskiej. Aktywiści rozwinęli transparent z wizerunkiem prokurator oraz trzech ofiar mordów sądowych, w których brała udział. Skandowano: „raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Wolińska zdradziła Polskę” i „stop kłamstwom historycznym”. Uczestnicy spotkania usiłowali wyrwać im transparent. Doszło do przepychanki. Według Marcina Osowskiego, ludzi z MW nazwano  „narodowo-katolickimi k.”. 

„Zbrodniarka czy ofiara? A może to pytanie jest zbyt proste? Co się stanie, jeśli zamiast wydawać kolejny wyrok, spróbujemy przyjrzeć się ich biografiom w całej ich niewygodnej złożoności?” – tak w połowie sierpnia muzeum zapowiedziało spotkanie z Katarzyną Kwiatkowską-Moskalewicz, autorką książki o Wolińskiej i jej mężu, Włodzimierzu Brusie.

„Autorka rekonstruuje historię dwojga ludzi, których połączyły miłość, doświadczenie Zagłady i fascynacja komunizmem. Nie pomija ich uwikłania w system, ale przygląda się również temu, jak po latach powstawała ich «czarna legenda» i jak na pamięć o nich wpływały antykomunizm, antysemityzm i polityczne spory o przeszłość” – czytamy na profilu muzeum Polin.Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN powstało na podstawie umowy trójstronnej z 25 stycznia 2005 r. Jego współzałożycielami są Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Prezydent m.st. Warszawy oraz Stowarzyszenie Żydowski Instytut Historyczny. Strona publiczna finansowała budynek i wyposażenie, organizacja pozarządowa – wystawę główną. To instytucja kultury utrzymywana z pieniędzy publicznych, i właśnie ten status jest osią zarzutów.

Helena Wolińska została przedstawiona jako „prokuratorka wojskowa zaangażowana w stalinowski aparat represji. Żydówka, która przeżyła Zagładę. Komunistka, która po wojnie uwierzyła w możliwość zbudowania bardziej sprawiedliwego świata. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci historii PRL”.

Helena Wolińska-Brus, właśc. Fajga Mindla Danielak, urodziła się w 1919 r. w Warszawie. Jeszcze przed wojną należała do Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej. Po wybuchu wojny wyjechała do okupowanego przez Sowietów Lwowa. Tam poślubiła ekonomistę Włodzimierza Brusa (wł. Beniamina Zylberberg) i wstąpiła do Komsomołu. W 1941 r. trafiła do getta w Warszawie. Jej rodzinę wywieziono do Treblinki, jej udało się wydostać w 1942 r. Służyła w Gwardii Ludowej i Armii Ludowej.

Od sierpnia 1944 r. przez prawie 5 lat była szefową Wydziału Kadr w Komendzie Głównej Milicji Obywatelskiej, czyli decydowała o obsadzie stanowisk w powstającym aparacie siłowym. W tym czasie była żoną Franciszka Jóźwiaka, pierwszego komendanta głównego MO.

Od 1 kwietnia 1949 r. służyła wojsku, między innymi w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Był aktywna w partii i robiła karierę w wojsku.

    W 1950 r. podpisała postanowienie o aresztowaniu gen. Emila Fieldorfa „Nila”, szef Kedywu Komendy Głównej Armii Krajowej i zastępcy Komendanta Głównego AK. Zrobiła to 11 dni po jego schwytaniu, bez materiału dowodowego w aktach. W lutym 1951 r. w podobny sposób przedłużyła areszt „Nila” z datą wsteczną. Po jednodniowej rozprawie generał został skazany na śmierć i powieszony.

Wolińską podpisała też postanowienie o areszcie biskupa Czesława Kaczmarka. Oskarżony o szpiegostwo na rzecz USA duchowny był torturowany w śledztwie. W pokazowym procesie skazano go na 12 lat więzienia.

Wolińska brała też udział w czystkach partyjnych, decydując o areszcie Zenona Kliszki. Aresztowała też świadków Jehowy, a gdy sąd ich zwolnił, dzwoniła do sędziego z pytaniem, czemu to zrobił.

Bohaterka spotkania w Polin oskarżała też Władysława Bartoszewskiego i doprowadziła do skazania go na 8 lat więzienia.

    „Podpis ppłk Wolińskiej figuruje na moim akcie oskarżenia czerwonym ołówkiem. Zatwierdzając akt oskarżenia wobec mnie wiedziała, że jestem współzałożycielem «Żegoty» (Rady Pomocy Żydom). Jestem przykładem, że tłumaczenia pewnych ludzi wokół Wolińskiej i jej samej, że trwa wokół niej jakaś antysemicka akcja, są bzdurą” – mówił w 2007 r. Bartoszewski.

Helena Wolińska miała na sumieniu także sprawy 24 żołnierzy AK, w tym zakończone wyrokiem śmierci.

Z prokuratury odeszła w czasach odwilży. Działająca wówczas tzw. Komisja Mazura wymieniła ją z nazwiska jako osobę łamiącą praworządność poprzez bezzasadne stosowanie aresztu tymczasowego bez zapoznania się z aktami sprawy, brak reakcji na skargi dotyczące wymuszonych zeznań i tortur oraz naciski na sąd.

    Zwolnienie z prokuratury i degradacja do stopnia majora to całe konsekwencje, jakie poniosła.

W 1956 r. rozwiodła się z Jóźwiakiem i wróciła do Włodzimierza Brusa.

Pracowała później naukowo w Instytucie Nauk Społecznych przy KC PZPR i Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR. Wskutek czystek antysemickich w 1968 r. wyjechała z Brusem z Polski. W Wielkiej Brytanii dostała obywatelstwo jako ofiara czystek etnicznych.

W 1998 r. polskie władze po raz pierwszy złożyły wniosek o jej ekstradycję. Brytyjczycy go odrzucili. Kolejny wniosek pojawił się w 2001 r. Wolińska była też ścigana europejskim nakazem aresztowania w 2007 r. Wskutek decyzji prezydenta Lecha Kaczyńskiego straciła odznaczenia przyznane w latach stalinizmu, a Radosław Sikorski jako minister obrony narodowej doprowadził do odebrania jej emerytury specjalnej (z powodów formalnych). Ona sama twierdziła, że jest kozłem ofiarnym, a jej ściganie to przejaw antysemityzmu.Fieldorf nie był jedyny. Wniosek ekstradycyjny, który Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało w 1998 r. do władz brytyjskich, dotyczył bezprawnego pozbawienia wolności 24 żołnierzy Armii Krajowej w latach 1950-1953. IPN zakwalifikował te czyny jako zbrodnie komunistyczne, które nie ulegają przedawnieniu.

Zmarła w 2008 w Oksfordzie i tam została pochowana.

za:opoka.org.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.