Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Czarny piątek demokracji. Bezprawne przejęcie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości

Koalicja rządząca próbuje bezprawnie przejąć Akademię Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie. Dziś rano w asyście policji pojawił się w budynku Sławomir Cudak, wyznaczony przez resort sprawiedliwości na  rektora-komendanta Akademii. Nie został jednak wpuszczony.

Przeciwko jego obecności na miejscu protestują m.in. poseł PiS Maria Kurowska, oraz działacz opozycji demokratycznej w PRL b. kandydat na RPO Adam Borowski. W czwartek ministerstwo przekazało, że 

odwołało pełniącego funkcje rektora Michała Sopińskiego. W rozmowie z reporterem Radia Maryja Michał  Sopiński podkreślił, że ta decyzja jest bezprawna.

    – Ponieważ Trybunał Konstytucyjny 27 maja 2026 r. udzielił postanowienia zabezpieczającego, uniemożliwiając ministrowi odwołanie mnie z funkcji do czasu rozstrzygnięcia w przedmiocie przepisów, na podstawie których próbuje się mnie odwołać, czyli konstytucyjności, w ogóle legalności tych przepisów – wyjaśnił.

Michał Sopiński wskazuje, że naraził się obecnej władzy tym, że jako jeden z pierwszych krytykował siłowe odwołanie Dariusza Barskiego z funkcji Prokuratora Krajowego.

 Siłą wyprowadzono Adama Borowskiego i ekipę Republiki 

„Dostaliśmy zawiadomienie i mamy interwencję w sprawie uniemożliwienia wejścia do gabinetu rektora pana Sławomira Cudaka'” – poinformował funkcjonariusz policji wchodząc do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. ”Ten pan nie jest rektorem, a my jesteśmy zaproszeni przez rektora. Jest zabezpieczenie Trybunału Konstytucyjnego. Wczoraj policjanci zachowali się prawidłowo i odstąpili od interwencji, dlatego proponuje, żebyście panowie poczekali na obecnego rektora i wówczas podejmiecie decyzję” – odpowiedział Adam Borowski, broniąc dostępu do gabinetu dr. Sopińskiego. Po krótkiej rozmowie policja wyprowadziła siłowo Adama Borowskiego z budynku. Chwilę później funkcjonariusze wyprowadzili także ekipę Republiki. 

Wejścia do Akademii pilnowali od rana Społeczny Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Borowski i poseł PiS Maria Kurowska. Dyscyplinarnie zwolniony z uczelni i bezprawnie powołany na stanowisko rektora Akademii Sławomir Cudak próbuje od rana – w asyście policji – wejść do gabinetu rektora.

Na miejscu cały czas jest ekipa Telewizji Republika. Policja na wezwanie Sławomir Cudaka podjęła decyzję o siłowym usunięciu ekipy Republiki z budynku. Operator został wyprowadzony przez funkcjonariuszy. 

Przed budynkiem jest kilkunastu policjantów i dwa wozy strażackie.

Adam Borowski zaapelował do parlamentarzystów, by wsparli obronę Akademii przed bezprawnym przejęciem, i przybyli na miejsce.

    Chcą zablokować wybory do Senatu uczelni, które zostały zaplanowane na dzisiaj. To jest bezprawie. Policja do budynku też weszła bezprawnie

– mówi Adam Borowski.

Cały czas pod budynkiem pojawiają się kolejni funkcjonariusze policji i służby więziennej. Po wyprowadzeniu ekipy Republiki w budynku została tylko poseł Maria Kurowska, ale nie ma informacji, co dzieje się wewnątrz. 

Na miejsce przybył poseł Sebastian Kaleta z interwencją poselską. Policja nie chce wypuścić go do budynku.

    Policja została użyta do celów, do których nie została powołana. Spory dotyczące obsady stanowisk państwowych nie należą do kompetencji policji. To jest łamanie prawa – powiedział poseł Kaleta. 

Wszystkie wejścia do budynku są zamknięte. Poseł Kaleta nie może dostać się do budynku. 

Chwilę przed godziną 9.00 Republice udało się skontaktować z poseł Kurowską, która poinformował, że Sławomir Cudak cały czas przekonuje, że ma prawo wejść do gabinetu rektora. policja w budynku nie podejmuje żadnych działań.

    Czekamy na rozpoczęcie wyborów do Senatu – mówiła Maria Kurowska, która podkreśliła, że niewpuszczenie na teren uczelni posła Kalety jest kolejnym elementem łamania prawa przez funkcjonariuszy policji.

Policja nie wpuszcza do budynku również pracowników Akademii, w tym jednego z prorektorów dr Mariusza Kuryłowicza. 

Cały czas pojawiają się kolejni funkcjonariusze. Na miejscu pojawiły się także ekipy prorządowych stacji telewizyjnych, ale nie prowadzą transmisji z tych wydarzeń.

Trwa atak na demokrację. Co w tym czasie pokazują prorządowe telewizje?

W piątek w okolicach godziny 7:30 w warszawskiej siedzibie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości pojawił się uzurpator dr Sławomir Cudak, który -podobnie jak wczoraj - twierdził, że jest nowym rektorem placówki (p.o.). Wszystkie zdarzenia, które miały i mają miejsce w i przed siedzibą szkoły od rana relacjonuje Republika. Co w tym czasie prezentowały inne, duże stacje informacyjne? To pokazał Jarosław Olechowski, szef wydawców Republiki. 

Polski Starlink, którego nie ma, ważniejszy od demolowania demokracji

W próbie przejęcia AWS Cudakowi towarzyszyło kilku umundurowanych policjantów. Z każdą godziną było ich w budynku, jak i poza nim, coraz więcej. Funkcjonariusze siłą wyprowadzili z placówki społecznego rzecznika praw obywatelskich i legendę „Solidarności”, Adama Borowskiego, a także ekipę reporterską Republiki. Na miejscu pojawili się także posłowie, którzy chcieli przeprowadzić interwencję poselską, jednak nie zostali wpuszczeni do budynku. W piątek nic nie umknęło Republice i jej dziennikarzom. Co w chwili, kiedy w Polsce łamana jest demokracja, skupiło uwagę konkurencyjnych stacji? Na to pytanie odpowiedział swoim wpisem na X Jarosław Olechowski, szef wydawców naszej stacji.

Republika kontra prorządowe stacje - 1:0

Dziennikarz pokazał ścianę ekranów, które ukazywały piątkowe przekazy Republiki i trzech innych, dużych stacji informacyjnych: TVN24, TVP Info w likwidacji i Polsat News. Wszystkie zgodnie przekazywały obraz z konferencji Donalda Tuska z Kielc, gdzie zapowiadał m.in. produkcję... polskiego Starlinka.

    Strategiczne spółki medialne Tuska próbują odciąć Polaków od informacji o bezprawiu reżimu Tuska, który nielegalnie próbuje przejąć Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. 

Kaleta: policja blokuje wejście do Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. „Siła zastępuje prawo”

Przed siedzibą Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie pojawił się kordon policji, a wejście do budynku zostało zablokowane. Poseł PiS Sebastian Kaleta twierdzi, że uniemożliwiono mu przeprowadzenie interwencji poselskiej. Polityk wiąże działania służb ze sporem o kierowanie uczelnią i zaplanowanymi wyborami do jej Senatu.


Według relacji Kalety funkcjonariusze najpierw umożliwili dostęp do części pomieszczeń prof. Cudakowi, a następnie zablokowali wejścia do budynku. Poseł przekonuje, że mimo powołania się na ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora nie został wpuszczony do środka.

– Szwadrony policji wysłane dzisiaj rano, najpierw do oczyszczenia przejścia do gabinetów, następnie zablokowania wejść do budynku i uniemożliwienia mi jako posłowi na Sejm przeprowadzenia w oparciu o ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora interwencji poselskiej – powiedział Kaleta.

Polityk twierdzi również, że decyzję o nieotwieraniu drzwi miał wydać osobiście prof. Cudak. Są to zarzuty formułowane przez posła; w przekazanym materiale nie przedstawiono stanowiska władz uczelni ani policji.

Spór o wybory na uczelni

Kaleta przekonuje, że działania wokół Akademii należy wiązać z zaplanowanymi na czwartek wyborami do Senatu uczelni. Według posła ich wynik może mieć bezpośredni wpływ na możliwość dalszego kierowania Akademią przez prof. Cudaka.

– Jesteśmy świadkami operacji udaremnienia tak naprawdę wyborów na tej uczelni, żeby nominat Żurka siłowo był mocowany na tym stanowisku – ocenił poseł PiS.

Kaleta określił sytuację jako przykład zastępowania procedur demokratycznych działaniami siłowymi. W czasie rozmowy przed budynkiem rozpoczęła się również manifestacja.

Kaleta mówi o teście władzy

W rozmowie pojawił się także temat Trybunału Konstytucyjnego i wcześniejszych doniesień o możliwej obecności policji przed jego siedzibą. Kaleta zaznaczył, że opozycja monitoruje sytuację, ale jego ocena dotycząca intencji rządu ma charakter politycznej interpretacji.

– W mojej ocenie władza testuje nastroje społeczne, władza po prostu również ćwiczy służby do takiej operacji – stwierdził.

Poseł poszedł dalej, sugerując, że podobne działania mogą w przyszłości dotyczyć innych instytucji. Pytał również, czy władza mogłaby próbować zakwestionować niekorzystny dla siebie wynik przyszłych wyborów parlamentarnych.

Oskarżenia pod adresem rządu

Kaleta ocenił działania przed Akademią jako element szerszej polityki rządu Donalda Tuska. Według niego wykorzystywanie policji w sporach dotyczących instytucji publicznych ma służyć zarówno przejmowaniu kontroli nad nimi, jak i odwracaniu uwagi od innych problemów społecznych i gospodarczych.

    – Mamy do czynienia z reżimem po prostu, który wykorzystuje policję do siłowych rozstrzygnięć – powiedział Kaleta.

W przekazanym materiale nie znalazła się odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości, policji ani prof. Cudaka na zarzuty formułowane przez posła.

Duża mobilizacja policji w Warszawie. Gmyz: część funkcjonariuszy czeka w odwodzie

Do działań związanych z sytuacją wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie zmobilizowano oddziały policji także spoza stolicy – przekazał Cezary Gmyz. Według jego informacji część funkcjonariuszy pozostaje w odwodzie, a w stan gotowości postawiono jednostki z kilku miast. Dziennikarz ocenia, że skala mobilizacji może wskazywać na przygotowanie do szerszych działań.

Gmyz przekazał, że mobilizacja nie ogranicza się do stołecznej policji. Według jego informatorów ściągnięto oddziały prewencji z Łodzi i Białegostoku, a kolejne jednostki pozostają w gotowości do skierowania do Warszawy.

– Ci policjanci czekają w odwodach, że mogą być w każdej chwili wprowadzeni do akcji, przewiezieni po prostu do Warszawy – powiedział Gmyz.

Dziennikarz zaznaczył, że jego informacje pochodzą od źródeł w policji. Jak relacjonował, w nocy funkcjonariusze mieli nie wiedzieć, do jakich konkretnie działań są przygotowywani.

Pięć jednostek prewencji

Według Gmyza w mobilizację zaangażowane zostały siły związane łącznie z pięcioma garnizonami. Dziennikarz zestawił tę liczbę z 16 wojewódzkimi jednostkami oddziałów prewencji policji.

– Jeżeli to są siły w sumie z odwodami pięciu garnizonów policyjnych, pięciu jednostek oddziałów prewencji policyjnej, zważywszy, że takich jednostek na poziomie wojewódzkim jest 16, to zaangażowano prawie jedną trzecią tych jednostek – stwierdził.

W jego ocenie rodzi to również pytania o sytuację w miejscowościach, z których skierowano lub przygotowano do skierowania funkcjonariuszy.

Pytania o Trybunał Konstytucyjny

Gmyz przekazał, że wśród policjantów miały krążyć informacje dotyczące dwóch instytucji: Akademii Wymiaru Sprawiedliwości oraz Trybunału Konstytucyjnego. Jednocześnie w czasie rozmowy przed siedzibą TK panował spokój i odbywały się tam uroczystości 40-lecia Trybunału.

Dziennikarz podkreślił, że informacje o możliwych działaniach wobec TK pozostają na tym etapie niepotwierdzonymi doniesieniami. Jego zdaniem sytuacja wokół Akademii może jednak stanowić test zastosowania większych sił policyjnych.

– Mam wrażenie, że mamy do czynienia w tej chwili z tym samym – powiedział, porównując obecną sytuację do historycznych przypadków testowania wariantów siłowych.

Kaleta nie został wpuszczony

Podczas relacji sprzed Akademii Wymiaru Sprawiedliwości poseł PiS Sebastian Kaleta próbował dostać się do budynku w ramach interwencji poselskiej. Z relacji prowadzącego wynikało, że policja nie pozwoliła mu wejść również tylnym wejściem, choć jedna z parlamentarzystek znajdowała się już wewnątrz.

Gmyz uznał tę sytuację za eskalację dotychczasowych działań i zarzucił władzom naruszanie przepisów dotyczących wykonywania mandatu parlamentarzysty.

– Sprawa śmieszna nie jest, bo mamy do czynienia tak naprawdę z naruszeniem powagi państwa polskiego i z jawnym łamaniem nie tylko ustaw, ale również konstytucji – ocenił.

Policja może wejść do TK. Do akcji wkracza prezydent

Prezydent oczekuje od szefa MSWiA wyjaśnień ws. możliwych działań służb wobec TK – wynika z pisma, jakie do ministra Marcina Kierwińskiego skierował szef BBN Bartosz Grodecki. 

 Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki poinformował w piątek (11 września), że w związku z doniesieniami o możliwych działaniach formacji podległych MSWiA wobec Trybunału Konstytucyjnego skierował do ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego pismo z żądaniem ich niezwłocznego potwierdzenia lub zaprzeczenia.

"Jeżeli takie działania są planowane, Prezydent RP oczekuje przedstawienia ich podstaw prawnych oraz faktycznego uzasadnienia" – napisał Grodecki w serwisie X.

Jak podkreślił, "każde działanie służb wobec konstytucyjnego organu państwa musi mieć jasną podstawę prawną". Dodał, że prezydent Karol Nawrocki "czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji i jest gwarantem ciągłości władzy państwowej". 

 Wojna o Trybunał Konstytucyjny wchodzi w kluczową fazę?

Wcześniej w mediach pojawiła się informacja o możliwym wejściu policji do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Według nieoficjalnych doniesień celem tych działań miałoby być zablokowanie prezesowi TK Bogdanowi Święczkowskiemu dostępu do miejsca pracy.

Sprawa wpisuje się w trwający od kilku lat konflikt wokół funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, statusu jego obecnego kierownictwa oraz sędziów wybranych do TK przez Sejm, od których prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania. 

Berek wybrany na sędziego TK. Czy prezydent odbierze od niego przysięgę?

Najnowsza odsłona sporu dotyczy Macieja Berka, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska i jednego z najbliższych współpracowników premiera, którego Sejm wybrał na sędziego TK na początku września.

Decyzja budzi ogromne kontrowersje nie tylko dlatego, że koalicja rządząca obiecywała przed wyborami "odpolitycznienie" Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości wobec Berka mają także charakter formalny i dotyczą spełnienia wymogu co najmniej dziesięcioletniego wykonywania zawodu radcy prawnego. Z tego powodu kwestia jego ślubowania wobec prezydenta pozostaje nierozstrzygnięta. 

Berek przekonuje, że jako radca prawny przepracował 17 lat. Przed wyborem przez Sejm przedstawił zaświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych, z którego wynika, że wykonywał zawód m.in. w latach 2006-2009 oraz od 2012 r. do chwili obecnej. 

Prezes PiS alarmuje: to, co dzieje się w AWS, jest próbą generalną przed atakiem na Trybunał Konstytucyjny 

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej w siedzibie partii odniósł się do ataku władzy na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. Polityk ocenił, że działania podejmowane wobec uczelni mogą być „próbą generalną” ludzi Żurka przed działaniami wymierzonymi w Trybunał Konstytucyjny. Mówił również o sytuacji politycznej w kraju i ostro skrytykował część ugrupowań opozycyjnych. 

„Próba generalna” przed Trybunałem Konstytucyjnym

Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej mówił o interwencji parlamentarzystów PiS w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Jak relacjonował, jako pierwszy na miejscu pojawił się poseł Sebastian Kaleta, który nie został wpuszczony do środka. Później dołączyli kolejni parlamentarzyści, w tym sam prezes PiS:

    – Rzeczywiście dzisiaj miała miejsce taka interwencja. Rozpoczął ją jeszcze dość wczesnym rankiem pan poseł Kaleta, obecny tutaj. Nie został wpuszczony. Chociaż mówiono mu, że w gruncie rzeczy policja tam jest tylko dlatego, że stoi, a tak naprawdę decyzje podejmują inni. Ale kiedy po tej deklaracji rozpoczął, można powiedzieć, próbę wejścia do środka, to został właśnie przez policję zatrzymany. Później dojechałem także ja, inni posłowie. Podjęliśmy nową interwencję – powiedział Kaczyński.

Prezes PiS relacjonował, że parlamentarzyści zostali przepuszczeni przez policyjny kordon, jednak nie umożliwiono im wejścia do budynku:

    – Zostaliśmy przepuszczeni tym razem przez kordon policyjny, ale za to nam nie otworzono, po prostu nie pozwolono nam w gruncie rzeczy wejść do środka. Później jeszcze trzecią interwencję. Tutaj już nas było jeszcze więcej. W jakimś momencie doszedł do nas także pan rektor, ten legalny rektor. I w tym wypadku także nie mogliśmy wejść – mówił.

Kaczyński przekonywał, że walka o AWS ma szerszy wymiar. W jego ocenie nagła nagonka władzy może stanowić przygotowanie do przyszłych działań wobec Trybunału Konstytucyjnego:

    – Z całą pewnością mamy tutaj do czynienia z celem samym w sobie, chodzi właśnie o tę Akademię, ale z drugiej strony pewnie ważniejszą przyczyną jest przeprowadzenie takiej próby generalnej przed próbą przejęcia Trybunału Konstytucyjnego, co jest działaniem, można powiedzieć, już skrajnym, będącym aktem łamania Konstytucji w sposób totalny – stwierdził.

Prezes PiS określił działania, o których mówił, mianem „kompletnego bezprawia”. Następnie nawiązał do wyniku ostatnich wyborów prezydenckich:

    – Wszystko to razem jest kompletnym bezprawiem, bezprawiem, które ma w Polsce wprowadzić taki system, który byłby pewnie bez tych aktów wprowadzony, gdyby wygrał pan Trzaskowski. Mówię tu oczywiście o wyborach prezydenckich – powiedział.

Kaczyński: to próba domknięcia systemu

Zdaniem prezesa PiS działania obecnej władzy mają służyć nie tylko krajowej walce politycznej. Kaczyński połączył sprawę również z planami realizowanymi na szczeblu Unii Europejskiej:

    – Zostałby domknięty system. To jest próba domknięcia systemu, próba domknięcia systemu w bardzo określonym celu. Tu chodzi nie tylko o stworzenie sytuacji sprzyjającej dla wygrania zbliżających się wyborów parlamentarnych, ale chodzi także o to, żeby możliwie szybko, pewnie jeszcze w tej kadencji, realizować plany szersze, odnoszące się do różnych inicjatyw brukselskich, ale w istocie niemieckich w Unii Europejskiej – mówił Kaczyński.

Prezes PiS odniósł się następnie do europejskich planów dotyczących kapitału i inwestycji. Przekonywał, że ich konsekwencją może być odpływ kapitału z Polski:

    – To jest pakt oszczędnościowo-inwestycyjny, pakt, który w ostatecznym rachunku, oczywiście nie z dnia na dzień i nie z tygodnia na tydzień, doprowadzi do odpływu, wielkiego odpływu kapitału z Polski. To są prawdopodobnie także inne kraje, które nie tak dawno znalazły się w Unii Europejskiej – powiedział.

Za:dorzeczy.pl/kraj/941620/grodecki-prezydent-zada-wyjasnien-ws-mozliwych-dzialan-sluzb-wobec-tk.html

Copyright © 2017. All Rights Reserved.