Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Uderzają w Telewizję wPolsce24. „Nie damy się okraść!” Trwa bezpardonowa walka z wolnymi mediami. Wy jesteście naszą siłą

Próba zepchnięcia na margines, uderzenie w finanse i manipulacje statystykami — Telewizja wPolsce24 mierzy się z kolejną falą nacisków. Jak ujawnili na antenie porannego pasma „Budzimy się” Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik, nowa metodologia badań telemetrycznych instytutu Nielsen nagle „wymazała” z wykresów co trzeciego widza stacji! Cel jest czytelny:

ograniczyć wpływy z reklam i uderzyć w niezależny przekaz. Redakcja odpowiada zdecydowanie: „Nie damy się okraść!”

W porannym programie wPolsce24 prowadzący nie kryli oburzenia. Z przedstawionych danych wynika, że po 27 sierpnia nagle doszło do drastycznego tąpnięcia w oficjalnych statystykach Nielsena.

    Nie damy sobie Państwa nikomu wydrzeć. (...) Nielsen sprawił, że część z Państwa, naszych widzów, nie istnieje – i to w porywach nawet co trzeci widz Telewizji wPolsce24! Mamy dowody na to, że Państwo są, że jest Was coraz więcej” — podkreślał na antenie Mariusz Pietrasik.

Konsultacje z gigantami rynku i „znikanie” widzów

Jak wskazano na antenie, zmiany w sposobie pomiaru oglądalności miały zostać wprowadzone po konsultacjach prowadzonych wyłącznie z największymi podmiotami na rynku telewizyjnym. Skutek? Z dnia na dzień statystyki oglądalności stacji stopniały w pasmach całodobowych, dziennych i wieczornych nawet o 10–20 tysięcy widzów, uderzając w około 30% widowni.

Mechanizm jest prosty: zaniżone słupki oglądalności oznaczają spadek zainteresowania reklamodawców, a co za tym idzie – drenaż finansowy stacji, która od początku stawia na pluralizm i konserwatywne wartości. Prowadzący zwrócili uwagę, że zabiegi te nasilają się w kluczowych momentach politycznych, na rok przed istotnymi rozstrzygnięciami wyborczymi.

Do tego dochodzą zgłoszenia od odbiorców z całej Polski, którzy informują m.in. o trudnościach z dostępem do kanału w hotelach czy sieciach kablowych w różnych regionach kraju.
Apel o wsparcie: „Wy jesteście naszą siłą!”

W odpowiedzi na próbę zdławienia niezależnego głosu, stacja zainicjowała akcję „Nie damy się okraść!”. Redaktorzy wprost apelują do Polaków o solidarność i bezpośrednie wsparcie finansowe dla wydawcy kanału.

    Telewizja wPolsce24 ma wrogów. Manipulują wynikami oglądalności, żeby pozbawić nas funduszy. Ale my nie znikniemy. Walczymy, bo jesteście Wy – nasi widzowie. Wasze wsparcie ma teraz większe znaczenie niż kiedykolwiek. Pomóżcie nam, byśmy mogli dalej istnieć i nadawać” - wybrzmiewa w oficjalnym komunikacie stacji.

Skandal pod Warszawą! Policja nasłana na ekipę telewizji wPolsce24. Czego boi się Monika Piątkowska?

Tak próbuje się uciszać wolne media! Przed zamkniętym osiedlem w Starej Wsi pod Nadarzynem doszło do bulwersującego incydentu. Na pracującą w terenie ekipę stacji wPolsce24 – reportera Rafała Jarząbka oraz operatora kamery – wezwano patrol policji. Powód? Dziennikarze ośmielili się sprawdzić, gdzie tak naprawdę mieszka Monika Piątkowska, kandydatka ubiegająca się o fotel... prezydenta Krakowa!

Krakowski desant z podwarszawskiego osiedla

Monika Piątkowska, kojarzona z obecnym układem rządzącym, próbuje przekonać mieszkańców dawnej stolicy Polski, że to właśnie ona najlepiej zadba o ich sprawy i rozumie problemy podwawelskiego grodu. Tymczasem rzeczywistość trzeszczy, jak realizacja obietnic przez Donalda Tuska – zamiast krakowskiego Kazimierza, Krowodrzy czy Bronowic, centrum życia kandydatki jest spokojny segment na strzeżonym, podwarszawskim osiedlu w gminie Nadarzyn.

Ekipa telewizji wPolsce24 postanowiła pokazać widzom ten zaskakujący kontrast. Dziennikarze udali się na miejsce z kamerą, by zrealizować materiał reporterski oraz – z zachowaniem symbolicznego humoru – poczęstować sąsiadów kandydatki tradycyjnymi krakowskimi obwarzankami.

Policja na zlecenie? „Ktoś ma wycelowaną kamerę”

Obecność wolnych mediów w przestrzeni publicznej najwyraźniej mocno zaniepokoiła kogoś z otoczenia kandydatki lub samą zainteresowaną. Przed bramą osiedla błyskawicznie zjawił się umundurowany patrol policji. Jak relacjonował na żywo na antenie Rafał Jarząbek, funkcjonariusze tłumaczyli swoją interwencję zgłoszeniem o rzekomym „celowaniu kamerą w konkretny dom”, a nawet próbą doszukiwania się naruszenia dóbr osobistych.

    Przecież jesteśmy w miejscu publicznym, nie wchodzimy na teren osiedla, wykonujemy pracę dziennikarską. Wolno nam nagrywać – argumentował reporter w rozmowie z mundurowymi.

Funkcjonariusze ostatecznie spisali dane dziennikarzy, potwierdzili, że zespół nie podszywa się pod nikogo i wylegitymował się legitymacjami prasowymi, po czym odstąpili od dalszych czynności. Niesmak jednak pozostał. Wzywanie organów ścigania do dziennikarzy relacjonujących fakty z drogi publicznej to standardy, które kojarzą się z najgorszymi praktykami tłumienia krytyki prasowej.

Pytania, które parzą

Dlaczego politycy forsujący swoją kandydaturę na kluczowe urzędy w państwie tak panicznie reagują na widok kamer poza zaprzyjaźnionymi, mainstreamowymi redakcjami? Czy mieszkańcy Krakowa nie mają prawa wiedzieć, skąd pochodzi i gdzie na co dzień żyje osoba, która rości sobie prawo do rządzenia ich miastem?

Jedno jest pewne: próby zastraszania policyjnymi patrolami nie zamkną ust reporterom stacji wPolsce24. Polacy mają prawo do prawdy – nawet tej najbardziej niewygodnej dla politycznych salonów.

za:wpolsce24.tv

Copyright © 2017. All Rights Reserved.