Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Konstytucja osłabiła władzę prezydenta. Polska potrzebuje nowego rozstrzygnięcia ustrojowego

Konstytucja z 1997 roku znacząco ograniczyła kompetencje prezydenta, mimo że przyznała mu najsilniejszą demokratyczną legitymację spośród polskich organów władzy. W kolejnym felietonie z cyklu „Prawo bez cenzury” na antenie Radia Wnet Krystyna Pawłowicz przedstawia historię zmian ustrojowej pozycji głowy państwa, wskazując na rolę doświadczeń prezydentury Lecha Wałęsy.

Jej zdaniem współczesne wyzwania, szczególnie w zakresie bezpieczeństwa i ochrony suwerenności, wymagają ponownego określenia kompetencji prezydenta oraz rozstrzygnięcia, jaki model sprawowania władzy powinien obowiązywać w Polsce.

Po II wojnie światowej Urząd Prezydenta Polski został przywrócony w nowelizacji Konstytucji PRL-owskiej w kwietniu 1989 roku jako efekt umów Okrągłego Stołu. Urząd ten szykowany był dla dyktatora Wojciecha Jaruzelskiego jako rodzaj nagrody za podjęcie przez komunistów rozmów z opozycją w 1989 roku.

Wojciech Jaruzelski był pierwszym po II wojnie światowej prezydentem w latach 1989–1990. Nie był wybierany w wyborach powszechnych, ale przez Zgromadzenie Narodowe, to jest połączone izby Sejmu i Senatu.

W 1992 roku, w grudniu, weszła w życie tymczasowa tzw. mała konstytucja, która obowiązywała do czasu uchwalenia obecnej konstytucji w 1997 roku. Mała konstytucja przewidywała dość silną pozycję głowy państwa wobec władzy wykonawczej, na tyle jednak niejednoznacznie, że stwarzała sytuację konkurencji i sporów między prezydentem a Radą Ministrów.

Mała konstytucja obowiązywała przy tym w warunkach silnego rozdrobnienia politycznego i niestabilnego Sejmu.

Prezydent w świetle małej konstytucji miał względnie szerokie uprawnienia, szczególnie w sprawach zagranicznych i bezpieczeństwa. Na przykład prezydent, wówczas już Lech Wałęsa, sprawował ogólne kierownictwo w tych sprawach.

Przy obsadzie stanowisk w tych obszarach – ministrów spraw zagranicznych, obrony narodowej i spraw wewnętrznych – trzeba było zasięgać opinii prezydenta. Odrzucenie weta prezydenta wymagało większości dwóch trzecich głosów ustawowej liczby posłów.

Prezydent miał więcej możliwości działania wobec władzy ustawodawczej, np. przy niepowołaniu rządu, nieuchwaleniu budżetu w terminie, jak też wobec władzy wykonawczej, tj. Rady Ministrów. Mógł zwoływać i przewodniczyć posiedzeniom rządu w sprawach szczególnej wagi.

Jednak doświadczenia wykonywania Urzędu Prezydenta przez Lecha Wałęsę, znaczone częstymi konfliktami z kolejnymi rządami i sejmami, sprawiły, że działająca już wówczas, w latach 1994–1997, Komisja Konstytucyjna Zgromadzenia Narodowego w projekcie nowej, obecnie obowiązującej konstytucji znacznie ograniczyła ustrojową pozycję głowy państwa w porównaniu z jej statusem przyjętym w tymczasowej małej konstytucji w 1992 roku.

Obecna konstytucja z 1997 roku wprawdzie odstąpiła od wyboru głowy państwa przez Zgromadzenie Narodowe i wprowadziła jego wybór w wyborach powszechnych, co znacznie podniosło rangę i demokratyczną legitymację urzędu prezydenckiego w porównaniu z wcześniejszym rozwiązaniem oraz w porównaniu ze wszystkimi innymi polskimi organami konstytucyjnymi, to jednocześnie, jakby odwrotnie proporcjonalnie do jego demokratycznego statusu, ograniczyła kompetencje prezydenta i możliwości jego działania.

Na przykład odebrano prezydentowi kompetencje sprawowania ogólnego kierownictwa w sprawach zagranicznych i w sferze bezpieczeństwa. Ogólne kierownictwo prezydenta zastąpiono, a raczej ograniczono do obowiązków współdziałania z premierem i ministrami w tych obszarach właściwych.

Prezydent pozostał nadal najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, który w czasie pokoju sprawuje to zwierzchnictwo za pośrednictwem ministra obrony narodowej. Posiada też kompetencje do mianowania szefa Sztabu Generalnego i dowódców rodzajów Sił Zbrojnych.

Na czas wojny prezydent na wniosek premiera mianuje i odwołuje naczelnego dowódcę Sił Zbrojnych. Prezydent w dziedzinie bezpieczeństwa państwa ma liczne kompetencje personalne.

Obecna konstytucja z 1997 roku nie przewiduje też już obowiązku premiera do zasięgania opinii prezydenta przy obsadzie stanowisk ministrów spraw zagranicznych, obrony narodowej i spraw wewnętrznych. Nie ma już obecnie tzw. ministrów prezydenckich, chociaż głowa państwa zachowała pewne, głównie personalne możliwości w tych obszarach.

Obecna konstytucja obniżyła też znacznie próg głosów potrzebny do obalenia weta prezydenta z dwóch trzecich ustawowej liczby posłów do trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Przed uchwaleniem obecnej konstytucji obalenie weta prezydenta wymagało 307 głosów. Dziś teoretycznie wystarczyłoby już 139.

Jak widać, prezydent RP na podstawie obecnej konstytucji zyskał najsilniejszą legitymację pochodzącą z powszechnych demokratycznych wyborów, ale jednocześnie sposób, styl sprawowania urzędu przez Lecha Wałęsę sprawił, że urząd ten pozbawiono istotnych kompetencji.

Jak uzasadniano w czasie prac Komisji Konstytucyjnej, dla zmniejszenia możliwości i okazji do sporów między najwyższymi organami władzy. Służyć temu miało przesunięcie ciężaru bieżącej władzy wykonawczej na stronę Rady Ministrów w celu wzmocnienia w Polsce parlamentarno-gabinetowego systemu rządów.

Prezydent RP, co trzeba podkreślić, nie jest odrębną, obok ustawodawczej i sądowniczej, władzą w Polsce. Jest obok Rady Ministrów elementem władzy wykonawczej, o czym mówi artykuł 10 Konstytucji.

Niezbyt jasne rozgraniczenie ról w obrębie władzy wykonawczej, to jest między Radą Ministrów a prezydentem mającym najsilniejszą legitymację społeczną pochodzącą z powszechnych wyborów demokratycznych, jak pokazuje praktyka, wymaga jednak dalszych decyzji ustrojowych.

To znaczy wyraźnego wyboru i wskazania najlepiej chroniącego interesy i bezpieczeństwo państwa systemu władzy w Polsce.

Obecne wydarzenia w Polsce pozwalają już jednak na intuicyjny wybór między systemem prezydencko-parlamentarnym a parlamentarno-gabinetowym, rządowym.

Od czasu uchwalenia nowej konstytucji minęło 29 lat. Sytuacja polityczna w Polsce, wokół Polski i w Europie, i na świecie zmieniły się.

Polskę włączono w 2004 roku do agresywnej organizacji międzynarodowej, to jest Unii Europejskiej, co wymagało też ustawowego odpowiedniego uzupełnienia i rozwinięcia kompetencji prezydenta odpowiednio do jego ustrojowego statusu.

Prezydent już dawno w warunkach politycznych sporów przestał być strażnikiem żyrandola w Belwederze czy w Pałacu Namiestnikowskim.

Konstytucyjne zadania głowy państwa nabrały jednak nowych znaczeń, szczególnie w sprawach relacji z zagranicą i bezpieczeństwa Polski. Zwłaszcza że typ sprawowania prezydentury również uległ zmianie.

Osobiste właściwości obecnego prezydenta skutkują aktywniejszym działaniem dla zabezpieczenia polskich interesów, ochrony suwerenności i nienaruszalności terytorium.

Wobec ogromnej skali naruszeń prawa w obecnej Polsce, w tym konstytucji, nowego znaczenia nabrało dziś jedno z głównych konstytucyjnych zadań prezydenta, to jest czuwanie nad przestrzeganiem Konstytucji.

Bardzo ważne zadanie głowy państwa, to jest bycie najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, podobnie jak istotne zadanie czuwania nad przestrzeganiem konstytucji i stania na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa, nie zostały jednak w konstytucji zdefiniowane ani doprecyzowane. Sytuacyjnie niekiedy lepi to pojęcie z różnych elementów orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego.

W przyszłej konstytucji też te ewentualne zadania głowy państwa będą musiały być doprecyzowane odpowiednio do wyboru systemu władzy dla Polski.

Trzeba też wyjaśnić, iż kompetencji prezydenta nie określa tylko konstytucja, która skupia się na wskazywaniu jego ogólniejszych zadań i funkcji.

Liczne kompetencje prezydenta znajdują się też na poziomie ustaw, wypełniając i realizując jego zadania i cele ustrojowe.

Prezydent posiada np. liczne personalne i merytoryczne kompetencje w sprawach relacji Polski z Unią Europejską. Określa je ustawa z 2010 roku, istotnie znowelizowana w 2023 roku, ustawa o współpracy Rady Ministrów z Sejmem i Senatem w sprawach związanych z członkostwem Polski w Unii Europejskiej.

Wśród kompetencji personalnych prezydent wyraża zgodę lub odmawia jej na desygnowanie przez Radę Ministrów kandydatów RP na unijne stanowiska, takie jak np. członek Komisji Europejskiej, członek Trybunału Obrachunkowego Unii Europejskiej, sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, rzecznik generalny TSUE, dyrektor w Europejskim Banku Inwestycyjnym i inne.

Prezydent może brać udział w posiedzeniach z udziałem Unii Europejskiej, na których przewidziana jest obecność szefów państw członkowskich itd.

Kompetencje prezydenta przewidują też liczne inne ustawy, m.in. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, o Krajowej Radzie Sądownictwa, o Narodowym Banku Polskim, o obronie Ojczyzny i wiele innych.

Poważne i odpowiedzialne wykonywanie zadań przez obecnego prezydenta wywołuje nieodpowiedzialne reakcje obecnej większości rządzącej i Sejmu, podważające jego status, prowokujące do ataków nienawiści, pogardy czy niemal wzywające do obalenia głowy państwa, to jest usunięcia go z urzędu i zastraszenia jego i jego bliskich.

Przyszła konstytucja wymagać będzie jasnego określenia ustrojowej pozycji prezydenta RP, umożliwiającej mu lepszą ochronę polskich interesów, szczególnie bezpieczeństwa państwa i ochrony konstytucji.

Krystyna Pawłowicz

za:wnet.fm

Copyright © 2017. All Rights Reserved.