Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Ze słownika lewicowych absurdów: „zwierzęta pozaludzkie”

Pośrodku sezonu ogórkowego postanowiła przypomnieć o sobie europosłanka Sylwia Spurek, ubolewająca nad „eutanazją zwierząt” i wprowadzająca do i tak już bogatego leksykonu ukutych przez lewicę absurdalnych pojęć kolejny okaz.

Może to tylko chęć zabłyśnięcia, sprowokowania i zwrócenia na siebie uwagi, może jednak coś znacznie więcej – cyniczny, wyrachowany zabieg przeprowadzony w ramach lewicowej „wojny o język”. Bądź co bądź, kto włada pojęciami, już za chwilę sterować będzie ludzkimi umysłami.

Sylwia Spurek przedstawia się na swym twitterowym profilu między innymi jako członek Parlamentu Europejskiego, doktor prawa i weganka. Po swym poniedziałkowym wpisie powinna dodać także do opisu adnotację: „profesor nowomowy”.

Do słownika lewicowych, językowych „nowotworów” trafia właśnie za sprawą Spurek określenie „zwierzęta pozaludzkie”. Co miałoby znaczyć? Tyle co po prostu „zwierzęta”, lecz wraz z silną sugestią, że człowiek to po prostu zwierzę, tylko specyficzne, bo zdolne choćby do korzystania z Facebooka i Twittera oraz na przykład… pobierania grubej poselskiej pensji za głoszenie neomarksistowskich dyrdymałów.

Jak inaczej skwitować język, którym posłużyła się Spurek? Można szukać wymyślnych i dosadnych określeń na tego typu twórczość. Poczucie absurdu narasta jednak jeszcze bardziej gdy zdamy sobie sprawę, że za parę lat „zwierzęta pozaludzkie” ze słownika lingwistycznych osobliwości z całym namaszczeniem trafić mogą prosto na uniwersyteckie wykłady i do encyklopedii.

za:www.pch24.pl

***

To bardzo specyficzna- trzeba przyznać- samokrytyka- wyznanie (?) p. Sylwi. Ale odważna :-)

kn

Copyright © 2017. All Rights Reserved.