Grabowski znów oskarża Polaków o współudział w Holokauście. Morawiecki: Te brednie muszą się skończyć!
Były premier Mateusz Morawiecki zwrócił w mediach społecznościowych uwagę na kolejną szokującą publikację prof. Jana Grabowskiego, w którym oskarża on Polaków o współudział w Holokauście.
Choć sam esej jeszcze się nie ukazał, to periodyk „The Jewish Quaterly” opublikował jego zapowiedź. Praca zatytułowana „Wybielenie: Polska i Żydzi” ma skupiać się na „wyzwaniach stojących przed Polską w uznaniu jej roli w Holokauście”.
- „W swoim eseju Grabowski bada, w jaki sposób różne polskie instytucje, w tym rząd, muzea i szkoły, promowały narrację o polskiej niewinności podczas Holokaustu. Dzieli się także swoimi osobistymi doświadczeniami związanymi ze zniesławieniem i wyzwaniami prawnymi za kwestionowanie narracji historycznej Polski. W eseju podkreślono szersze konsekwencje tych zniekształceń historycznych, które wpływają na rozumienie Holokaustu na całym świecie”
- czytamy.
Na kolejny szkalujący Polaków tekst zareagował wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki, który podkreśla, że „gdy w angielskojęzycznej prasie pojawiają się kolejne bzdury od historycznego dyletanta z (niestety) naukowym tytułem, obowiązkiem każdego przyzwoitego Polaka jest te bzdury prostować”.
- „Jako historyk nie mogę pozostać obojętnym na kolejne nieprawdziwe tezy pana Grabowskiego. Tego samego oczekuję również od aktualnego polskiego rządu, na którego czele również stoi (nomen omen) historyk”
- pisze były premier.
za:www.fronda.pl
***
„Należało poczekać na lepsze czasy”. MEN zatwierdził polsko-niemiecki podręcznik historii.
„Zielone światło dla polsko-niemieckiego podręcznika” – obwieszcza portal Deutsche Welle. O zaborach i okupacji, a także innych przejawach „przywracania demokracji” w Rzeczypospolitej nasi uczniowie będą się teraz dowiadywać z uwzględnieniem punktu widzenia drugiej strony.
„Polsko-niemiecki podręcznik do historii jest gotowy od czterech lat, ale rząd PiS z powodów politycznych blokował jego wprowadzenie do szkół. Nowe władze dały zielone światło dla unikalnego projektu” – podaje DW. Portal cytuje też słowa ulgi Andrzeja Dusiewicza, który w Wydawnictwach Szkolnych i Pedagogicznych odpowiadał za projekt tutejszej edycji serii podręczników zatytułowanych „Europa. Nasza historia”. – Dla mnie to jest projekt życia. Odczuwam wielką satysfakcję, że udało się go z sukcesem zakończyć – stwierdził.
Po uzyskaniu trzech pozytywnych recenzji, w poniedziałek resort edukacji podał informację o dopuszczeniu książki do użytku przez nauczycieli.
– Mam nadzieję, że książka będzie szeroko wykorzystywana przez uczniów, a nie pozostanie jedynie symbolem polsko-niemieckiego partnerstwa – podkreślił Dusiewicz.
Czterotomowa seria obejmuje zakres klas 5 – 8, czyli okres historii od starożytności do czasów współczesnych. – To drugi na świecie bilateralny podręcznik do historii. Dwa kraje, z których jeden był ofiarą agresji, potrafiły stworzyć wspólną opowieść o historii – cieszy się Robert Traba, były współprzewodniczący Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej.
„Pomysł wspólnego podręcznika rzucił w 2006 r. ówczesny minister spraw zagranicznych Niemiec Frank Walter Steinmeier. W przemówieniu na Europejskim Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą szef niemieckiej dyplomacji tłumaczył, że taka publikacja pomogłaby Polakom i Niemcom w lepszym zrozumieniu się. Dwa lata później niemiecką propozycję podchwycił szef polskiego MSZ Radosław Sikorski” – podaje Deutsche Welle.
Projekt został zlecony przez władze obydwu państw Polsko-Niemieckiej Komisji Podręcznikowej Historyków i Geografów. Pierwszy tom ukazał się w 2016 r. i był prezentowany w Berlinie z udziałem szefów MSZ obydwu państw – Witolda Waszczykowskiego i Franka-Waltera Steinmeiera.
Polski MEN zatwierdził pierwsze 3 tomy. Treść dotyczącą części opisującej najnowsze dzieje została zakwestionowana przez jednego z recenzentów, a negatywną ocenę potwierdził na prośbę ministerstwa prof. Grzegorz Kucharczyk.
„Aby uniknąć ostatecznej dyskwalifikacji podręcznika przez kierowany przez Przemysława Czarnka MEN, wydawnictwo wycofało w ostatniej chwili wniosek o dopuszczenie. – Należało poczekać na lepsze czasy” – cytuje Dusiewicza Deutsche Welle.
za:pch24.pl
***
To z "cyklu": "Pan każe-sługa musi".
Żal.
Żal takich zwiedzionych i swoiście "nawiedzonych". Przez zło... Wszak wiadomo, kto jest "ojcem" kłamstwa...
"Une" też mają dusze...
A za wszystko przyjdzie, kiedyś, zapłacić...
kn